Dodaj do ulubionych

nadciśnienie

02.03.06, 22:04
Dziewczyny, które przeszły gestozę lub Hellp, będące przyczyną przedwczesnego
porodu, kiedy ustąpiło Wam nadciśnienie (indukowane ciążą)?
U mnie poród był 3,5 miesiąca temu w 31 tc, nadciśnienie pojawiło się w 28 tc
(wcześniej byłam raczej niedociśnieniowcem), no i póki co nie odpuściło. Tzn
to pierwsze jeszcze ujdzie, bo waha się w okolicach 130 (max 150), ale
rozkurczowe cały czas w okolicach 100 sad Leczyć na razie nie mogę, bo karmię,
a jedyne tabletki, które mogę zażywać karmiąc, w moim przypadku nie skutkują.
Obawiam się, że tak mi już zostanie i aż się boję myśleć co mogłoby się stać w
ewentualnej kolejnej ciąży, bo w minionej "startowałam" od 90/60, a kiedy
nadciśnienie pojawiło się było nie do opanowania (a do tego białkomocz,
niewydolność i obrzęk wątroby, małopłytkowość). A może to fakt, że jeszcze
karmię jakoś tak wpływa i jest szansa, że po zaprzestania karmienia
nadciśnienie ustąpi...?
Obserwuj wątek
    • angelika.ka Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:24
      Ja też miałam nadciśnienie w ciąży i po porodzie bardzo długo się utrzymywało -
      dobre 5 miesięcy skoków... Nawet i teraz (6 miesięcy po porodzie)zdarzy sie
      jakis szalony wyskok rzędu 170/115, ale sporadycznie. Biorę cały czas
      Pressocard 2x100mg i chyba troche to pomaga.
      Ja też na początku ciąży miałam 90/60 i "chodziłam po ścianach",
      nieprzyzwyczajona do takich wartości ciśnienia.... Dodam, że ja mam
      nadciśnienie juz sprzed ciąży, leczyłam sie na nie już wcześniej.
      Myślę, że jeśli nie miałaś nadciśnienia przed ciążą, to w końcu za jakiś
      miesiąc, dwa ci sie unormuje ( karmienie piersią nie ma tu chyba znaczenia,
      gestoza to poważny stan, po którym dochodzi sie do równowagi dość długo, tak
      powiedział mój lekarz który mnie leczy na nadciśnienie), ale być może miałaś je
      już przed ciążą i o nim nie wiedziałaś, w tym przypadku pewnie będziesz musiała
      sie leczyć...
      Ja nawet boję się pomyśleć o kolejnej ciąży po tym wszystkim co sie działo, ale
      może w końcu zapomne i zdobędę sie na odwagę... Póki co, nie ma mowy.
      Pozdrawiam i nie martw się.
      P.S. W moim przypadku sam pomiar ciśnienia powoduje jego wzrost - boję sie , że
      będzie wysokie - i ono rzeczywiście wtedy jest wysokie. A jak sie wyluzuję i
      mierzę za jakieś 5 minut, to zazwyczaj jest już w normie, hihihi... Może u
      Ciebie też jest ono spowodowane stresem, a może to tylko ja jestem taka
      nerwuska...
      • ewaq Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:30
        Przed ciążą nadciśnienia nie miałam - tak jak pisałam byłam raczej
        niedociśnieniowcem i było ok. Co ciekawe, rosnące w ciąży ciśnienie nijak
        negatywnie nie wpływało na moje samopoczucie, czym wprawiłam w zdziwienie mojego
        gin. prowadzącego (że organizm tak się adaptował!), a potem lekarzy w szpitalu.
        Nie odczuwam ani bólu głowy, ani nie miewam mroczków. Zupełnie nic. Niestety, na
        mnie Pressocard właśnie nie działa.
        Aha, stresować się przy pomiarze nie stresuję, bo ciśnieniomierz ma w domu i
        sama sobie mierzę smile
    • klaufil Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:25
      Witam. U mnie też przyczyną porodu w 30 tc było nadcisnienie. Zaczynałam z b.
      niskim a potem zaczęło skakać, czyli jeszcze gorzej niż cały czas podwyzszone.
      Po porodzie utrzymywało się 140/100 ok. 3 miesięcy, a dochodziły do tego
      również zawroty głowy. Przebadano mnie w Klinice Nadciśnienia od góry do dołu i
      nic nie znaleźli! Zalecili tylko uzupełnić tylko niedobór witamin. Miałam
      również problemy z okiem z powodu ciśnienia, ale wszystko z czasem się
      ustabilizowało i teraz mam 90/60.
      • ewaq Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:32
        a gdzie znajduje się ta Klinika Nadciśnienia? Może się tam wybiorę... Moze gdzie
        indziej tkwi przyczyna...?
    • klaufil Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:36
      W Poznaniu na ul. Długiej
      • ewaq Re: nadciśnienie 02.03.06, 22:42
        dzięki! Niestety, trochę daleko wink
        • a76 Re: nadciśnienie 15.03.06, 11:19
          Jest też taka klinika w Warszawie w szpitalu na Banacha, pzdr
    • axamit1 Re: nadciśnienie 02.03.06, 23:01
      Jestem po gestozie o ciezkim przebiegu-bialkomocz (15g/l!!!), olbrzymie
      obrzeki, woda w plucach i worku osierdziowym.
      Ja przed ciaza i do 26-28 t.c. mialam cisnienie srednio 90/60, a i 80/50 nie
      bylo rzadkoscia. w 28 t.c. skoczylo mi do 140/100, po tygodniu wzroslo do
      160/100 i takie mniej wiecej utrzymywalo sie do porodu (31t.c.) mimo
      stosowanego dopegytu, a nastepnie dihydralazyny, ktora mi podawano przez 5 dni
      po cesarce. Z cisnieniem 140/100 wypisali mnie do domu. W domu jeszcze przez
      miesiac mialam 150/100, pozniej zaczelo spadac, a pozniej...przestalam
      mierzyc wink Teraz-2 lata po porodzie - jak mierze cisnienie to rzadko mam
      wyzsze niz 85/55.
      Rowniez karmilam piersia (a dokladniej:swoim mlekiem odciaganym), nie zazywalam
      zadnych lekow, za to stosowalam diete z zupelnym wylaczeniem soli-tzn. w
      przygotowanych przez mnie potrawach, bo przeciez na zawartosc soli w dajmy na
      to chlebie nie mialam wplywu - stosowalam tez duzo czosnku, bo ma wlasciwosci
      obnizajace cisnienie (maly sie jakos przyzwyczail do zmienionego smaku mleka).
      Ponadto bardzo duzo warzyw zielonych.
      • ewaq Re: nadciśnienie 03.03.06, 21:22
        Hmm... moze rzeczywiscie sprobuję tego czosnku...? Choć nie wiem, czy Małej
        zasmakuje wink A czosnek nie jest wzdymający? Soli praktycznie nie stosuję,
        szczególnie zimą - nie ma pomidorów, ani nowalijek, a do tych mi sól najbardziej
        podchodzi smile
        • axamit1 Re: nadciśnienie 06.03.06, 20:40
          przyznam sie, ze nie wiem czy jest wzdymajacy,ale nie przypominam sobie zadnych
          po-czosnkowych "sensacji" jelitowych wink
    • hankam Re: nadciśnienie 03.03.06, 10:02
      W ostatnich dniach ciąży zakończonej cc w 31 tyg. dostawałam labetalol. Brałam
      go po porodzie przez jakieś cztery - pięć tygodni, nawet nie pamiętam, kiedy
      przestalam. W każdym razie wychodząc po 7 tygodniach z kliniki ciśnienie było
      już w normie.
      Przed ciążą mialam 110/70, teraz raczej 120/80.
      • ewaq Re: nadciśnienie 03.03.06, 21:20
        labetalol to międzynarodowa nazwa, a u nas to Pressocard właśnie, który na mnie
        nie działa sad
        • neska79 Re: nadciśnienie 04.03.06, 21:35
          A żaden lekarz nie proponował Dopegytu. Ja na nim i presokardzie "jechałam" prawie całą ciążę. Pod koniec nawet 4 x2 tabletki. Przy tym leku nie ma przeciwwskazań do karmienia piersią.
          • angelika.ka Re: nadciśnienie 04.03.06, 21:44
            A robiłaś sobie po Dopegycie ASPAT i ALAT? Bo ja tak i wyszły wyniki
            kilkakrotnie przekraczające normę, wychodzi na to, że Dopegyt zrujnował mi
            wątrobę ( na ulotce jest napisane, że chyba po ponad 3miesięcznym stosowaniu
            bardzo możliwe jest uszkodzenie wątroby). Rzeczywiście działał, obniżał
            ciśnienie dość skutecznie, ale skutki uboczne widoczne są do dziś w badaniach.
            • neska79 Re: nadciśnienie 04.03.06, 22:52
              No masz rację, po porodzie jakieś badania wyszły mi nie bardzo. To chyba były te, muszę sprawdzić. No i miałam je powtórzyć, ale zapomniałam (ops). Ale nie mam żadnych dolegliwości wątrobowych, to może nie jest tak źle.
          • ewaq Re: nadciśnienie 04.03.06, 22:37
            Dopegyt to w ogóle nie działał sad
            W szpitalu też od niego zaczynali, ale mi w ogóle nie obniżał ciśnienia.
            Zresztą, mi nic nie obniżało, tylko najwyżej na dzień-dwa zahamowywało wzrost.
            Tuż przed samym porodem dostawałam już 12 tabletek (Dopegyt, Pressocard,
            Cordafen) i jeszcze doraźnie Cordafen w kroplach, ale na nic się to zdało. W
            dniu porodu odstwiono wszystkie, a podłączono mi kroplówkę z Nepresolem ale też
            nie za bardzo działała (ciśnienie 200/130) i wtedy zapadła decyzja o cięciu.
            No i właśnie z tego względu tak bardzo boję się kolejnej ciąży, szczególnie, że
            to moje ciśnienie pozostało do d... sad Jak sobie wyobrażę, że następnym razem z
            takim miałabym "startować", to nawet nie ma szans na utrzymanie ciąży do tego
            tygodnia, do którego udało się teraz sad
            • angelika.ka Re: nadciśnienie 05.03.06, 20:00
              No właśnie mam to samo - też ze mną było tak jak z Tobą - 205/120, tablety te
              same co Ty (dop. 3x2 Preso, kroplówki leciały do obu rąk naraz, zastrzyki
              domięśniowe,a ciśnienie rosło... Na samą myśl o tym wszystkim robi mi sie
              słabo, i chociaż też bardzo chcielibyśmy, żeby Natalka miała rodzeństwo, to
              naprawdę nie wiem, czy jeszcze sie odważę. Przeraża mnie to i też mi się
              wydaje, że mogłabym nie donosić następnej ciąży tak długo. Poród jest dla mnie
              strasznym wspomnieniem (nie ból, ale strach, potworny strach o Natalke i o to
              czy ja też z tego wyjdę), a wszystko działo sie zupełnie niespodziewanie,
              nagle. Trafiłam na porodówke dosłownie z zakupów... Jak to dobrze, ze wszystko
              sie tak a nie inaczej skończyło. Dzięki Bogu....
              Rozumiem Twój strach bardzo dobrze.
              Pozdrawiam
              Angelika
              • axamit1 ten strach... 06.03.06, 20:38
                Dziewczyny, a Wy myslicie, ze ja sie nie boje? mam teraz co prawda swietnego
                lekarza, takiego z wiedza, doswiadczeniem i intuicja,ale i tak drze na sama
                mysl o "powtorce z rozrywki"... Zreszta moj lekarz stwierdzil, ze gdy juz zajde
                w ciaze musze "wrzucic na luz" i po prostu byc przygotowana na wszystko-zarwono
                na to, ze bez problemow donosze do 40 tygodnia, jak i na to, ze gestoza
                dopadnie mnie w 27 t.c... podobno profilaktyka (terapia?) aspirynowa daje duze
                szanse unikniecia gestozy u kobiet nia zagrozonych (a my, po gestozie w 1 ciazy
                mamy zagrozenie okolo 30%, ze wystapi ponownie). Wprowadza sie ja od okolo
                20t.c. wychodzac z zalozenia ze zyski przewyzsza straty...
      • hankam Re: nadciśnienie 10.03.06, 10:42
        Ja w sumie nie wiem, czy obniżenie ciśnienia było spowodowane lekami, czy
        spadło samoistnie.
        Labetalol (Pressocard) podawano mi w szpitalu 4-5 dni przed cc i ciśnienie
        szalało, z tego wszystkiego rzygałam jak kot przez całą dobę i obrzęki miałam
        takie, że nikt mnie nie poznawał. Wszystkie wody poszły w te obrzęki i dlatrego
        zrobiono cc.
        Natomiast po porodzie po paru dniach trochę się uspokoiło, a ja nie miałam
        czasu sobie głowy moim ciśnieniem zawracać.
        • annomi Re: nadciśnienie 10.03.06, 13:25
          ja za to zupełnie zapomniałam o leczeniu nadciśnienia, szczerze mówiąc olałam
          je ... myslałam tylko o synku i bieganiu do niego do szpitala.

          Ciekawa jestem czy teraz mam nadciśnienie chyba sobie zmierzę big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka