Dziewczyny, które przeszły gestozę lub Hellp, będące przyczyną przedwczesnego
porodu, kiedy ustąpiło Wam nadciśnienie (indukowane ciążą)?
U mnie poród był 3,5 miesiąca temu w 31 tc, nadciśnienie pojawiło się w 28 tc
(wcześniej byłam raczej niedociśnieniowcem), no i póki co nie odpuściło. Tzn
to pierwsze jeszcze ujdzie, bo waha się w okolicach 130 (max 150), ale
rozkurczowe cały czas w okolicach 100

Leczyć na razie nie mogę, bo karmię,
a jedyne tabletki, które mogę zażywać karmiąc, w moim przypadku nie skutkują.
Obawiam się, że tak mi już zostanie i aż się boję myśleć co mogłoby się stać w
ewentualnej kolejnej ciąży, bo w minionej "startowałam" od 90/60, a kiedy
nadciśnienie pojawiło się było nie do opanowania (a do tego białkomocz,
niewydolność i obrzęk wątroby, małopłytkowość). A może to fakt, że jeszcze
karmię jakoś tak wpływa i jest szansa, że po zaprzestania karmienia
nadciśnienie ustąpi...?