Dodaj do ulubionych

Wszystko na raz ;-)

13.04.06, 09:58
Dziewczyny,
moja Julcia zaczęła raczkować (ma dokładnie 9mcy i 5 dni)wink)))))))
Wygląda to bardzo smiesznie bo właściwie nie są to raczki jak piesek tylko
jak żaba (podciąga pupę, staje na raczkach i wyrzuca rączki do przodu, leży
na brzuszku, podciąga nogi i pupę itd) - ale zawsze jest już jakiś ruch. Cały
pokój potrafi przejść tym sposobem i to kilka razy. Jutro przychodzi
rehabilitant i ma popatrzyć czy wszystko jest ok.

Poza tym wyszedł jej pierwszy ząbek - jeszcze go nie widać dobrze ale już
czuć jak np. ugryzie w palca.

No i oczywiście korzystam z okazji i składam wszysytkim życzenia wspaniałych
i radosnych Świąt Wielkiejnocy z naszymi króliczkami.

Jutro już nie będę miała dostępu do netu więc dzisiaj serdecznie wszystkie
ściskam.
Aga i Julcia
Obserwuj wątek
    • slanty Re: Wszystko na raz ;-) 13.04.06, 10:47
      Cześć,

      twoja Julcia jest sprytną dziewczyną, że tak dobrze od razu koordynuje sobie
      ruchy kończyn.
      Mój Jaremka, kiedy zaczynał raczkować, posuwał się na rękach, a reszta
      zostawała mu z tyłu - oglądał się na swoją pupkę i nóżki jakby chciał
      powiedzieć: A wy co? Ruchy!
      Następnie próbował nogami, ale zapominał o rękach. I tak to szło, aż nauczył
      się poruszać pięknym 'raczkiem'.

      Wtedy wpadła mi do głowy myśl, że niemowlaki mają chyba pancerną skórę na
      kolanach, raczkował po całym mieszkaniu i kolanka dalej śliczne i delikatne (a
      miał na sobie tylko spodenki dresowe z bawełny). Mówię sobie: 'Może kolana tak
      nie dostają jak mi się wydaje...' i sama spróbowałam - ale męka! Jak te nasze
      dzieci to robią? smile

      Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

      Również świątecznie - wspaniałych Świąt spędzonych razem.

      Pozdrawiam,

      Slanty
    • venla Re: Wszystko na raz ;-) 19.04.06, 23:22
      Widać, że mała Julka nie traci czasu, niedługo skoordynuje już swoje ruchy i
      zacznie przemieszczać się po domu. Napisz jak wypadła wizyta rehabilitanta i
      jak przechodzi ząbkowanie
      www.bobasy.pl/?u=venla&s=ddce00b5d755b6d219141303760f716e
      • aga_aga75 Re: Wszystko na raz ;-) 20.04.06, 09:32
        Rehabilitant przełożony na tą sobotę bo nie mógł przyjechać. Koordynacja ruchów
        mam wrażenie że coraz lepsza aczkolwiek trochę jeszcze brakuje do pełnej
        plynności. Najważniejsze że umie się już przemieścić po pokoju.

        Ząbek idzie już drugi i o dziwo Julia jest spokojna. Śpi w nocy i ładnie je.
        Tylko strasznie wolno idą te ząbki - widać dopiero jakieś 2 mm (przez tydzień
        tyle uroslo). Nie wiem czy to normalne. Acha i ma też takie napady płaczu raz
        lub dwa razy dziennie. Nagle zaczyna ryczeć i to tak histerycznie. Nie wiem czy
        to może być od zębów? Trwa to jakieś 5 minut.
        • venla Re: Wszystko na raz ;-) 22.04.06, 23:35
          Myślę, że te napady płaczu mogą być od ząbków, dobrze, że ogólnie jest spokojna
          i spi w nocy. Mam nadzieję, ze wizyta rehabilitanta wypadła dobrze, skoro
          przychodzi do Was do domu, to tzn że nie macie rahabilitacji na kasę chorych?
          www.bobasy.pl/?u=venla&s=8fa17d06134cff32debd6dc45b865004
          • aga_aga75 Re: Wszystko na raz ;-) 24.04.06, 09:31
            Wizyta wypadła super wink))) Julia pięknie przez 40 min pokazywała jak umie
            raczkować. Pan obserwował co robi żeby zalecić nowe ćwiczenia i stwierdził że w
            zasadzie nie ma co zalecić i tylko na moją wyraźną prośbę dał ćwiczenia na
            mięśnie brzucha (na piłce - żeby umożliwić Julii sprawniejsze siadanie).
            generalnie okazało się że Julia oprócz idealnego raczkowania (które załapała
            nawet na śliskim podlożu), ładnie też przechodzi z siadu do raczków (niby
            widziałam to ale nie wiedziałam że to takie ważne), potrafi też przejść do
            siadu płotkarskiego i z tego siadu przy oparciu wstać. Te dwa ostatnie zrobiła
            dopiero przy rehabilitancie bo wcześniej bałam się jej na to pozwalać, a
            okazało się że może to już robić (co z resztą skrzętnie wykorzystuje i wczoraj
            wywróciła sobie w pokoju wiaderko o przy nim wstała zupełnie sama!). Czyli
            jestem bardzo szczęśliwa że wszystko jest dobrze. Idziemy jeszcze we środę na
            konsultację do neurologa ale mam nadzieję że już nic nie wymyśli.

            Co do rehabilitanta to ja nigdy nie korzystałam z funduszu, bo potrzebowałam
            maksymalnie 2 konsultacji miesięcznie i mogliśmy sobie pozolić na opłacenie
            tego. Poza tym moja mala 100% lepiej ćwiczy w domu niż w gabinecie (tego też
            próbowalismy). Teraz to już była chyba przedostatnia wizyta bo rehabilitant
            powiedział ze ewentualnie możemy się spotkać jak mała zacznie chodzić i zobaczy
            co i jak.
            pozdrawiam serdecznie
    • venla Re: Wszystko na raz ;-) 24.04.06, 14:12
      No to super, niepotrzebnie sie martwiłaś, no ale my mamy zawsze sobie coś
      znajdziemy, bo przecież dziwne byłoby mieś spokojną głowę! Pozdrawiam

      www.bobasy.pl/?u=venla&s=d27bf7bc7bcea882fdc5a4e9741d5c4d

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka