kamilek640
03.11.06, 19:44
Witam ,mam na imie Iwona jestem z Warszawy.Jestem mama dwoch wspanialych synow
-wczesniakow.Starszy synek-Karol urodzony VII 1999r w 32 tyg.z waga 1200 dl.46 cm.z ciazy powiklanej:nadcisnienie,bialkomocz,malowodzie.Urodzony przez cc w zamartwicy na 3 pnkt.Szok,ból,cierpienie i ciagle pytanie DLACZEGO??????
Ogromny strach i pustka.Pamietam to jak dzis,choc minelo juz 7-lat.Trafilismy na wspaniala p.pediatre,to ona nas pokierowala.Karolek po urodzeniu sam oddychal,nie bylo zadnych komplikacji.Wyszedl do domu po m-cu z waga 2400.
byl rehabilitowany do roku,metoda Vojty,chodzil w wieku 15 m-cy.Nie mial klopotow z oczkami,pierwszy antybiotyk dostal w wieku 4 lat,bardzo malo choruje.Jest zdrowy,pelny zycia,dosc wysoki,ale drobny i szczuply.W tym roku poszedl do pierwszej klasy,dobrze sobie radzi.Dziekujemu Bogu za niego
kazdego dnia ,kochamy go bbb.mocno.Dlugo z mezem zastanawialismy sie nad drugim dzieckiem.robilam rozne badania,testy,by sytuacja sie nie powtorzyla.Bardzo sie balismy,lekarze twierdzili ze tym razem powinnam donosic.
Mam wspanialego meza i synka ktory nie chcial byc sam,bardzo pragnal rodzenstwa.I tak 15.03.2006r w 28 tyg.ciazy przez cc przyszedl nasz drugi syn-Kamilus.Jeszcze mniejszy,jeszcze niedojzalszy.Szok to zbyt malo co przezylismy,znowy placz,cierpienie,dlaczego znowu?????Moze powinno byc lzej-przeciez juz widzialam tak male dzieci.Ale widok 640 gr.dziecka podlaczonego do roznej aparatury ,walczacego o zycie jest tak b.okrutny .Kamilus urodzil sie w zamartwicy,na 2 pnkt.Nie mial wylewow,pluca wyksztalcone na 2 pnkt.Przez 3 tyg.byl na respiratorze,nauczyl sie oddychac,po 1 m-cu moglismy sie kangurowac.Szybko przybieral na wadze,dobrze znosil karmienie butelka.
10 maja 2006 mial zabieg retinopatii w CZDZ-ROP II/III .23 Maja po 2 m-cach i 8 dniach z waga 1920 wrocil do domku-Karolek nareszcie zobaczyl swojego braciszka!!!!!!!