12.01.07, 18:41
Jak widzę zaliczamy kanon wcześniaczych przygód (24. 08. 2006 26tydz. 900
gramów)
Dzisiaj byliśny na Karowej z synem na kontroli. Okazało się, że sa poszerzone
komory pzy mózgu (ponad 0,8 cm jeżeli czegos nie pomyliłem) i trzeba to
konrolować. Poza tym jakoś chyba słabo wodził oczami za przedmiotem i dlatego
idziemy do neurologa w trybie przyśpieszonym. Były już wylewy, "Botal",
respirator, retinopatia i nie będe wspominał o takich "drobnostkach" jak
przpuklina pachwinowa a teraz taka niespodzianka. Bardzo mnie interesuje
problem tych komór u ekstremalnych wcześniaków.
Obserwuj wątek
    • tartulina Re: :( 12.01.07, 19:41
      Witam. Też rodziłam na Karowej. Moja Kama(22\23tc 580g) miała poszerzone komory ok.5.5. Lekarz mówił, że to z niedotlenienia, ale wynik nie jest zły jak na takiego skrajnego wcześniaka. Ostatnie USG robiliśmy ok.5miesięcy temu i nie kazano nam robić kolejnego.Musicie uzbroić się w cierpliwość i wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Lekarze powtarzają, że jak się dziecko będzie rozwijało pokaże czas. Serdecznie pozdrawiam i życzę syneczkowi dużo zdrówka. Agnieszka
      • sklo22 Re: :( 15.01.07, 11:23
        Ja również rodziłam na Karowej 31 tydz. waga 1660..Opieka ok., jeżdże tam na
        usg główki. Na pierwszym usg wyszło że głębokośc komór wynosi 0,75 cm,a
        zewnętrzne przestrzenie 0,57 cm. Lekarz który wykonywał nam badanie nic na ten
        temat nie był w stanie powiedzieć (skierował nas do neurologa)Jak ja się
        zamartwiałam niewiedząc o co chodzi czy wynik wyszedł aż tak źle? Na drugim
        badaniu jeszcze bardziej mnie wystraszyli(mówiąc że powięszyły się po dwójnie
        natychmiast skontaktować się z neurologiem!!!) zewnętrzne przestrzenie płynowe
        się powiększyły 0,86 cm., natomiast głębokość komór się zmniejszyła 0.57 cm.
        Byłam u neurologa prywatnie która mnie uspokoiła ważne że głębokość komór się
        zmniejszyła i jest w normie!!!!Była zdziwiona że tak powiedzieli, widząc moje
        dziecko powiedziała jej cytat... jest mi lżej na sercu gdy patrze na tak dobrze
        rozwijającego się wcześniaka...Po tej wizycie uspokoiłam się,,mam kolejne usg
        za miesiąc(ale nie na Karowej) i idę z tym wynikiem do niej..Pozdrawiam...
    • misia0000 Re: :( 12.01.07, 20:15
      U nas było to samosad((
      Kontrolowano Kubę dość często, ale na szczęście wylewy zaczęły się wchłaniać i
      poszerzenie komór zmniejszało się. Wylewy zostawiły pamiątkę w postaci
      wzmożonego napięcia mięśniowego (ale lekkiego). Z tym ,że jakaś "pamiątka"
      zostanie, trzeba się niestety liczyć. Bądźcie jednak dobrej myśli: wylewy
      często wchłaniają się bez śladu, a po pierwszych problemach i niepokojach
      rozwój neurologiczny jest bez zarzutu (każde dziecko rozwija się inaczej i
      czasami na postępy - nawet w wodzeniu wzrokiem za przedmiotami - trzeba
      poczekać. Życze samych dobrych informacji - oczywiście kontrolujcie cały czas,
      rehabilitujcie w razie potrzeby.
    • magda011 Re: :( 12.01.07, 21:45
      Hej
      Widzę,że przeszliśmy podobną drogę-słuch na Banacha,poród na Karowej.Jeśli
      chodzi o ratowanie życia i opiekę Karowa jest ok,natomiast do USG miałam
      poważne wątpliwości.Weź pod uwagę ,że wykonują je neonatolodzy ,a nie
      specjaliści od USG.My również na Karowej /i nie tylko my-gdzieś na forum
      spotkałam wpis ,że ktoś miał tak jak ja i już diagnozował dziecko ,a okazało
      się ,że Usg było źle wykonane/mieliśmy wynik poszerzenia przestrzeni płynowych
      0,9 i 0,8.Powiększały się one, oczywiście wypytawano nas jak neurolog ocenia
      córkę itd.Usg kazano powtórzyć.Ja oczywiście przepłakałam cały wieczór i
      umówiłam się na Usg do prof .Marcińskiego w przychodni rentgenologów na
      ul.Waryńskiego.Koszt ok 80 zl.Profesor powiedział ,że nic nie rośnie-porównał
      to z poprzednim wynikiem z Karowej/tego z 0,9i0,8 mu nie pokazałam chciałam
      zobaczyć co powie/ wymiary wynosiły nie 0,9, a 7,6 i nie 0,8 a ok 0,68.Byliśmy
      jeszcze potem na Usg gdzie przestrzenie zmniejszyły się -ale były na podobnym
      poziomie.Koleżanaka będąc z Córką w CZD również została skierowana do prof na
      USG ponieważ powiedziano jej ,że USG zrobione przez neonatologa nie ma istotnej
      wartości.Polecam więc powtórzenie badania u prof.
      Pozdrawiam
      Magda
    • u_brzoska Re: :( 12.01.07, 21:54
      Az musialam zerknac do ksiazeczki zdrowia Berci i do wypisow.
      Berenia (24 tydz. 490gr, ur.15.07.05) miala wylewy 2. stopnia. W opisach usg
      przewijaja sie (podaje oczywiscie fragmenty): poszerzenie rogu czolowego komory
      lewej (19.07.05), uklad komorowy symetryczny nieco poszerzony (3.08.05), komory
      boczne poszerzone z przewaga lewej (25.08.05), lewa komora nieco poszerzona
      (26.09.05), komory boczne nieco poszerzone w zakresie rogow potylicznych,lewa
      nieco szersza (12.10.05), obraz j.w. - stabilny, podtwardowki 0,37cm (25.10.05 -
      ostatnie usg w szpitalu, 2 dni przed wyjsciem). Ostatnie usg (pozniej
      ciemiaczko zaroslo)mielismy 10.06.06, i podtwardowki poszerzyly sie do 4mm,
      reszta byla ok, pani doktor powiedziala ze obraz usg jak u "normalnego" dziecka,
      zastrzegajac jednoczesnie ze usg jest badaniem zgrubnym i rezonans byc moze by
      cos "znalazl". Ale poniewaz corcia rozwija sie prawidlowo wiec na razie sie nie
      martwimy.
      Mam nadzieje ze te informacje cos ci Marku pomoga. Nie jestem w stanie napisac
      nic wiecej poniewaz malo zglebialam ten temat - jakos nas te niewielkie wylewy
      uspokoily i wierzylismy, ze w tym temacie nie bedzie wiekszych problemow.
      Na pewno czas robi swoje. Obserwuj dzieciaczka, ale postaraj sie nie powtarzac
      moich bledow i nie niepokoj sie kazdym "dziwnym" zachowaniem dziecka,bo
      wczesniaczki naprawde ida swoim torem.
      Pozdrawiam
    • marek.k72 Re: :( 12.01.07, 22:03
      Dziękuje seredcznie za odpowiedzi.
      tak naprawdę najbardziej dołujące są nie tyle wyniki USG co podejrzenia, że
      dziecko troche słabo reaguje na bodźce typu głos, uśmiech. Zresztą żona ma na
      ten temat inne zdanie...
      • tartulina Re: :( 13.01.07, 08:49
        Oczywiście u nas poszerzenie wynosiło 0.55(a nie 5.5). My powtarzaliśmy USG w IMIDZ, ale wynik był taki sam. U Kamy rozwój następuje skokowo. Przez np. 2,3 tyg nic się nie działo, a potem skok do przodu. Szczególnie w tych pierwszych kilku miesiącach po wyjściu ze szpitala. Życzę Syneczkowi zdrówka, a Wam cierpliwości. Będzie dobrze. Pozdrawiam
    • sabi35 Re: :( 16.01.07, 15:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=41700166&a=41700166

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka