Jaki kojec?

06.03.07, 20:08
Czy mogłybyście mi doradzić na co zwrócić uwagę przy kupowaniu kojca?
Pozdrawiam.
julia k.
    • mbkow Re: Jaki kojec? 06.03.07, 21:13
      my kupilismy lozeczko turystyczne graco express, w ktorym obecnie spi moj 10mies
      synek, a jego lozeczko 'szczebelkowe' sluzy jako kojec. teraz kojce sa z takiej
      siatki i slabo przez nia widac otoczenie, co by mnie denerwowalo wink dodatkowo w
      lozeczku 'szczebelkowym' synkowi latwiej wstawac. zalezalo nam na rozmiarze tez,
      zeby nie zajmowalo duzo miejsca. no i na dwufunkcyjnosci, bo z zainteresowaniem
      kojcem u dziecka roznie bywa.
      pozdr, monika
    • adi1311 Re: Jaki kojec? 06.03.07, 21:24
      po 1 kojec to super sprawa !!!! moim zdaniem najlepsze są kojce które można
      złożyć w kostke zajmują naprawde nie wiele miejsca i są łatwe do transportu np
      na wakacje dziecko może w nim spac .duże znaczenie dla mnie ma też ciężar kojca
      kiedy raz jest w jednym pokoju raz w drugim .ważną sprawą jest materiał łatwy
      do prania i kolor oraz bezpieczne wykończenie brak małych elementów których
      sprytne łapki mogły by zdemontować firma zależy już od portfela ja mam
      eurobayby żadna firmówka a jest super pozdrawiam
    • mamamix Re: Jaki kojec? 06.03.07, 22:47
      A ja nie polecam kojca w ogóle.
      • traganek A po co ci kojec? 07.03.07, 09:00
        Nam rehabilitanci powiedzieli, że wynalazki ułatwiające życie rodzicom takie
        jak: kojec, leżaczek itp to największa krzywda dla dziecka. Dziecko nie powinno
        być ograniczane tak małą przestrzenią. Mój Antek praktycznie od przyniesienia
        ze szpitala (co może było lekką przesadą) bawi się na podłodze. Najpierw na
        macie, teraz na rozłożonym kocu- ale już coraz częściej na samej podłodze bo
        nie jesteśmy w stanie go upilnować. Dzięki temu może się turlać do woli.
        Zastanów się zanim kupisz ten kojec
        • oyate Re: A po co ci kojec? 07.03.07, 21:29
          No właśnie!! Mój mały od początku na podłodze był chowanysmile) No pomijając
          huśtawkę dla niemowlęcia, którą kupiliśmy to mały żadnych ograniczeń nie miał.
          Mógł swobodnie ćwiczyć swoje umiejętności.
          • cytrusowa Re: A po co ci kojec? 09.03.07, 21:08
            mowicie ze kojec to ograniczenie w rozwoju dziecka...
            ciekawe co byscie powiedzialy majac wczesniaki dwojaki...

            kupilam im kojec, bo uazam ze to jedyny na ten czas sposob by male byly przy
            mnie i zebym sie nie stresowala, ze mi np. spadna z kanapy...

            jak zaczna raczkowac, to i owszem - kojec pojdzie w odstawke i beda barierki ale
            na dzien disiejszy - wiek malych w suwaczku - nie wyobrazam sobie innego
            rozwiazania.
            na podlodze to i owszem, moge je trzymac jak beda wieksze i jak bedzie cieplej i
            jak jedyne wolne miejsce na podlodze nie bedzie w strefie przeciagu - czyli co
            za tym idzie, bedzie to w innym mieszkaniu.
            • traganek Re: A po co ci kojec? 09.03.07, 21:13
              Ja też mam wczesniaki- bliźniaki i jakoś kojec nie był im potzrebny
              • minkapinka Re: A po co ci kojec? 10.03.07, 13:26
                ale dzieciaczki chyba jeszcze nie raczkują?
                • traganek Re: A po co ci kojec? 10.03.07, 13:38
                  Nie raczkują. Zosia na razie tylko się przewraca na boki. Antoś za to turla się
                  po całym pokojusmile To jest jego sposób na przemieszczanie się
                  • minkapinka Re: A po co ci kojec? 10.03.07, 13:57
                    traganek napisała:

                    > Nie raczkują. Zosia na razie tylko się przewraca na boki. Antoś za to turla
                    się
                    >
                    > po całym pokojusmile To jest jego sposób na przemieszczanie się
                    Zosia tez poczatkowo sie turłała. A poźniej baaardzo długo raczkowała.
    • mamaigora1 Re: Jaki kojec? 07.03.07, 11:11
      nie mielismy kojca, nie uzywaliśmy
      Igor jak nie umiał sie jeszcze obracac to leżała na macie na naszym łóżku
      małżeńksim, a gdy zaczal sie przemieszczac to na podłodze smile
    • minkapinka Re: Jaki kojec? 07.03.07, 12:57
      mielismy najwiekszy jaki był dostępny na rynku, firma CAM (chyba, bo dawno to
      było)
      calineczka.pl/sklep/product_info.php?manufacturers_id=40&products_id=6293
      Duzo go nie używaliśmy - przydaje sie tylko wtedy, gdy musisz wyjsc do innego
      pomieszczenia. Córka wypadła z kojca w wieku 1,3l(jeszcze wtedy dobrze nie
      stała), od tej pory kojec poszedł w odstawkę. Dodam, że pod koniec uzytkowania
      córka juz sie tak w kojcu nudziła, ze wygryzła w nim dziurę wink
    • aneksik_51 Re: Jaki kojec? 07.03.07, 14:20
      My mieliśmy kojec Chicco dość duży, ja słyszałam że chicco są największe na
      rynku, ale nie wiem nie sprawdzałam innych firm, a poza tym on jest już stary
      bo dostałam go po dzieciach koleżanki, może teraz są jakieś większe. Ja byłam z
      niego bardzo zadowolona. Bartuś nie za bardzo chciał w nim siedzieć. Ale jak go
      się czymś zaciekawiło to trochę sam się bawił. łapał się uchwytów i doskonalił
      wstawanie. Oczywiście nie siedział w kojcu non stop. Raz tam, raz na podłodze
      czesem w łóżeczku i było ok. Ale jest to dobre rozwiązanie bo bezpiecznie
      możesz zostawić dziecko samo. Krzywdy sobie nie zrobi, nawet przy upadku,
      siatka jest elastyczna wszystko przez nią widać. Niestety musieliśmy już kojec
      złożyć, odkąd BArtek chodzi nie było już mowy żeby tam siedział. ja jestem na
      tak. POzdrawiam
    • klaufil Re: Jaki kojec? 07.03.07, 19:56
      Filip też nie miał kojca, bo uważam że to ograniczanie rozwoju dziecka. Jak
      miał kilka m-cy, to kładłam go na macie na podłodze i mógł sie rozwijać, a
      potem turlać do woli bez ograniczeń.
      • mbkow Re: Jaki kojec? 07.03.07, 21:21
        np. dzien mojego synka (10mies.) trwa ok.13h - 2h na spanie. w tym czasie
        jestesmy z 2h na spacerze, z 3h spedza u mnie na rekach, w kapieli czy jedzac, w
        sumie moze z 1h w kojcu. zostaje 5h na raczkowanie, wstawanie przy meblach,
        zabawy na podlodze itp. teraz synek pieknie spaceruje wokol lozeczka, nie da sie
        ukryc, ze to rozwojowe. takze nie zgadzam sie, ze kojec cokolwiek ogranicza.
        sama odkladam synka na czas krojenia warzyw czy, wybaczcie, wizyty w klopie,
        ewentualnie na chwile! do odsapniecia. moje dzieci wytrzymywaly w kojcu max
        15min. teraz synek po 2min jest placz. ale wole go odizolowac, bo moj trzylatek
        ma sklonnosci sadystyczne....
        • traganek Re: Jaki kojec? 09.03.07, 21:15
          Ty trzymasz dziecko w kojcu 15 minut a znam rodziców, którzy trzymali tam
          dzieci pół dnia i wtedy to jest dla nich złe...
        • adi1311 Re: Jaki kojec? 10.03.07, 11:42
          proszę podzielcie się wiedzą co jest nie tak z tym kojcem ? ja jestem
          zadowolona np kiedy gotuje obiad( biore kojec do kuchni) maciek widzi mnie i
          spokojnie siedzi w tym kojcu nawet godzine . dlaczego uważacie że to taka
          krzywda dla dziecka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja