Dodaj do ulubionych

WIOSENNA cisza:)

14.04.07, 16:38
Cos tu dzisiaj bardzo cicho na tym naszym forum. Czyzby wiosna tak dobrze
dzialalasmileaz lzej sie robi na sercu jak jest tak cieplutko i ptaszki
spiewaja.To bardzo kojace.
U nas prawie 25 stopnii wszyscy juz lataja w krotkich gatkach i koszulkach.
A jak w Polsce? Spacerki zaliczone, kurka ja tez bym juz chciala....
Obserwuj wątek
    • jolantusia1 Re: WIOSENNA cisza:) 14.04.07, 17:47
      Właśnie wróciłam ze spaceru. Jak jest tak ładnie to wpadamy tylko na jedzenie
      do domu i dalej na dwór a rok temu o tej porze też było ładnie a ja kisiłam się
      cały dzień w szpitalu i mówiłam do mojego bączka rośnij szybciej to pójdziemy
      na spacer. A on nie chciał i rósł swoim tempem (czytaj wolno). Ale wtedy mi to
      nie przeszkadzało mogłam kangurować małego przez cały dzień, karmić. I było mi
      z tym dobrze. No a teraz mój siłacz podniósł 2kg hantle i stęka przy tym
      okrutnie. Pozdrawiam wiosennie i optymistycznie
    • misia0000 Re: WIOSENNA cisza:) 14.04.07, 18:57
      Wiosna wiosna wiosna!! Właśnie wróciliśmy ze spaceru - ledwo żywi, ale
      zadowoleni. "Młody" ma piękne rumieńce i zaczyna ziewać..
      Rok temu o tej porze dumnie obnosiłam rosnący brzuch. 10 kwietnia poszliśmy na
      USG (na płycie pamiątka - piękna fotka z profilem śpiącego we mnie Kubusia)..
      Wszystko było w porządku, planowaliśmy pierwszą wizytę w szkole rodzenia...
      Wiosna nadchodziłą z oporami, 23 kwietnia poszliśmy na spacer szukać jej
      śladów. Nie było jeszcze liści na drzewach. Ale nie zapomne, że było dość
      ciepło - miałam sweter, nie kurtkę. W nocy z 23 na 24 kwietnia zaczęły sączyć
      się wody...Nie zapomnę rajdu ciemną nocą do szpitala, nie zapomnę płaczu w
      samochodzie. Izba przyjęć - tu nas nie przyjmą, bo ciąża "za mała, za młoda" ..
      Jazda do Instytutu Matki i Dziecka, pawilon X: kiedy wchodzimy właśnie wstaje
      słońce. Dwa tygodnie leżenia plackiem bez dostępu do okna. 5 maja przejażdżka
      karetką do innego budynku, moje zdumienie - liście na drzewach... CC, na
      świecie pojawia się Kuba. Po pięciu dniach wychodzę ze szpitala i przeżywam
      szok - jest bardzo ciepło, wszystko kwitnie, pachnie.... chciałabym pokazać
      synkowi świat, ale jeszcze muszę na to poczekać. Dwa przepłakane miesiące...
      To pierwsza wiosna, ktora mogę mu pokazać. Jest wspaniale. Nigdy nie byłam tak
      szczęśliwa...
      • ciesia Re: WIOSENNA cisza:) 14.04.07, 19:47
        Ja rowniez przeoczylam pierwsze objawy wiosny w tym roku, 7 dni w szpitalu,
        zero swiezego powietrza, w jakim bylam szoku, gdy po tygodniu wychodzilam do
        domu i moim oczom ukazal sie zdumiewajacy widok pieknie kwitnacych wszedzie
        żonkili.To zaczynala sie wiosna i nowe zycie z nasza mala kruszynka. Te żonkile
        beda chyba do konca zycia dla mnie dobrym znakiem, dostalam je rowniez od
        Bartka podczas pobytu w szpitalu, jeszcze cale w paczkach, i kazdego dnia
        wypatrywalam czy sie rozwijaja, i kazdego dnia mowilam sobie jak zakwitna to
        wszystko bedzie dobrze i juz po kilku dniach wszystkie pieknie rozkwitłysmile.
        Mam nadzieje, ze rowniez za rok bede mogla napisac tak jak ty misia:
        "To pierwsza wiosna, ktora mogę mu pokazać. Jest wspaniale. Nigdy nie byłam tak
        szczęśliwa... "
        • misia0000 Re: WIOSENNA cisza:) 15.04.07, 08:07
          Życzę Ci tego z całego serca!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka