klaufil
25.04.07, 13:58
Właśnie mąż wrócił z nim od neurologa (ja nie mialam odwagi ani chęci do
stresu) i usłyszał taką diagnozę. Generalnie pani go pochwaliła ze ladnie
chodzi, chwyta raczakami, jest wyćwiczony, itd. Odruchy miał wszystkie
prawidłowe. Mówi ze to lekka postać wynikająca z napięcia mięśni, które
niestety jest widoczne przy układaniu prawej stopy, o którym wcześniej kiedyś
pisałam. Prawa stopa w kostce idzie tak do środka a reszta na zewnątrz.
Podobno ma tez napiety język i dlatego ma problem z mową (znaczy nic nie mówi
a ma 2l i 4 mce). Dodam że caly czas ćwiczymy z rehabilitantką i chodzimy na
basem.
Filip ma też problem z równowaga i nie potrafi jescze biegać! A ja kiedyś
myslalam ze jak zaczął raczkować to juz nie bedzie dalej takich problemów.
Dziewczyny, czy to napięcie kiedyś w końcu minie? Jak roziwjają się dalej
takie dzieci? Jestem lekko załamana. Pozdrawiam