Dodaj do ulubionych

Filip ma porażenie mózgowe

25.04.07, 13:58
Właśnie mąż wrócił z nim od neurologa (ja nie mialam odwagi ani chęci do
stresu) i usłyszał taką diagnozę. Generalnie pani go pochwaliła ze ladnie
chodzi, chwyta raczakami, jest wyćwiczony, itd. Odruchy miał wszystkie
prawidłowe. Mówi ze to lekka postać wynikająca z napięcia mięśni, które
niestety jest widoczne przy układaniu prawej stopy, o którym wcześniej kiedyś
pisałam. Prawa stopa w kostce idzie tak do środka a reszta na zewnątrz.
Podobno ma tez napiety język i dlatego ma problem z mową (znaczy nic nie mówi
a ma 2l i 4 mce). Dodam że caly czas ćwiczymy z rehabilitantką i chodzimy na
basem.
Filip ma też problem z równowaga i nie potrafi jescze biegać! A ja kiedyś
myslalam ze jak zaczął raczkować to juz nie bedzie dalej takich problemów.
Dziewczyny, czy to napięcie kiedyś w końcu minie? Jak roziwjają się dalej
takie dzieci? Jestem lekko załamana. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: Filip ma porażenie mózgowe 25.04.07, 14:28
      Klaudio,
      nie załamuj się kobieto!
      Córeczka Hanti ma dolnokończynowe porażenie mózgowe, ćwiczą cały czas i mimo,
      że pewnych fizycznych problemów nie da sie zlikwidować to przeciez Karolka to
      mądralina mała, niejednego przegada smile

      Życze Ci z całego serca aby skończyło sie to wszystko dla Was tylko mało
      widoczna gorsza sprawnościa ruchowa Filipka, głowa do góry!
    • ania.silenter Re: Filip ma porażenie mózgowe 25.04.07, 14:36
      Na szczęście to lekka postać...Nie martw się tak strasznie. Rehabilitacja
      działa cuda. Napisz do Hanti - ona cały czas rehabilituje Karolinkę i z tego co
      wiem mała chodzi coraz lepiejsmile.
    • pelna.nadziei Re: Filip ma porażenie mózgowe 25.04.07, 15:10
      Trudno jest przyjąć do wiadomości taką czy inna diagnozę, ale pomyśl -
      problemy, o których właściwie już wiedzieliście, zostały po prostu nazwane. A z
      tego co piszesz, to synek jest naprawdę w świetnym stanie i bardzo dużo już
      osiągnął, a osiągnie z pewnością jeszcze więcej. Moja córka też ciągle
      balansowała gdzieś na granicy porażenia (tzn. żaden lekarz nie był pewien tego
      na 100%), ale jednak okazuje się, że ma mpdz, też w niewielkim stopniu, ale ma.
      Ciężko było pogodzić się z tą myślą, ale zamiast o tym rozmyslac postanowiliśmy
      działać - mamy orzeczenie o niepełnosprawności, dzięki któremu możemy jeździć
      na specjalistyczne turnusy rehabilitacyjne, oczywiście ćwiczymy też NDT Bobath
      z fajną rehabilitantką, jesteśmy pod opieką poradni logopedycznej i
      psychologicznej (neurologicznej oczywiście też). Nasz neurolog mówi nam, że
      będzie dobrze, mała będzie na pewno chodziła (ma teraz 21 miesięcy), a wasz syn
      jest niewiele starszy i już chodzi, więc na pewno jest to niewielkie porażenie
      i dacie sobie z tym radę. Najważniejsze jest zidentyfikować "wroga", żeby było
      wiadomo jak z nim walczyć wink Sama niedawno byłam przerażona i szukałam
      pocieszenia i informacji u innych mam, od których dowiedziałam się, że ich
      dzieci (z mpdz), już teraz kilku czy nawet kilkunastoletnie, są sprawne,
      świetnie sobie radzą, ba, jeden chłopak nawet osiąga sukcesy w sporcie! Może
      jego mama tez się tutaj wypowie (nie pamiętam z jakiego była forum)
      Głowa do góry, będzie dobrze smile
      • klaufil Re: Filip ma porażenie mózgowe 25.04.07, 15:35
        dzieki za pocieszenie. Właśnie tez będę sie starać o takie orzeczenie, aby
        korzystać z turnusów, itp, bo jak na razie to za wszystko płacimy, poza
        poradnią dla wcześniaków, ale wiadomo jakie są terminy. Nasza pediatra nie
        zdiagnozowała porażenia, mówiła, że na taką diagnozę za wcześnie i kazała
        cwiczyć i ćwiczyć. Mówi, żę oby nigdy nie musiała takiej diagnozy postawić. Tak
        jak piszesz może to własnie było wszystko na granicy i nikt mi o tym wcześniej
        nie mówił, nawet neurolog była zdziwiona.
        • mamaemmy Re: Filip ma porażenie mózgowe 26.04.07, 11:02
          Na pocieszenie powiem,że jest gro dzieci z porażeniem mózgowym,o którym nikt nie
          wie,bo tego po prostu nie widac!Duzo daje rehabilitacja.
          Kiedys na emamie był post na temat tescia jednej z forumowiczek-dziewczyna ta
          odkryła,ze ona ma porazenie mózgowe-była to tajemnica skrywana przez jego
          zonę-oprócz niej nawet dzieci o tym nie wiedziały...Był troszkę inny,ale nikt by
          go o jakies porazenie nie posadził.
          Dodam,że Emka tez tak stawia nogę,chodzi strasznie,własnie mamy kupić
          ortopedyczne buty,bo zle stawia stopkę-tez do srodka-ponoć dużo dzieci tak ma.
          Biegac nauczyła sie niedawno,moze ze dwa-trzy tygodnie temu.
          Zobzczycie,Filip wyjdzie z tej diagnozy i nikt Wam nigdy nie uwierzy,ze on miał
          porazenie mózgowe...
          Nazwa jest straszna,ale to przeciez nie jest jednostka chorobowa,z tego co sie
          dowiedziałam.
          • mamaemmy Re: Filip ma porażenie mózgowe 26.04.07, 11:05
            co do mowy-chłopcy naprawde mowią pózniej niz dziewczynki.
            U nas jest wczesniak,Fabian, w rodzinie(obecnie w wojsku)jak był mały to leżal w
            szpitalu(w tym obecnie znanym na Prokocimiu)ok 3 lat.
            Zaczal mówic około 4 roku zycia.
            Oczywiscie jest zdrowy!

            co do języka to przydałaby Wam sie wizyta u logopedy,są specjalne
            cwiczenia,myslę ze pomoga
            • mamaemmy Re: Filip ma porażenie mózgowe 26.04.07, 11:14
              tak sę zastanawiam..
              wg mnie Twoja lekarka tez u Emki mogłaby dac taka diagnozę-bo wg mnie Emka
              stawia ta nogę ze względu na problem z koordynacją.Z równowaga długo miałysmy
              problem,ale wyczytałam,że bardzo dobre jest bujanie dziecka na kocu,na
              chustawce..i troche pomogło.
              Jesli chodzi o koslawosc stóp-bedzie miec buty.
              Emka do tego nie umie nic narysowac,ba!ona nawet bazgrac nie umie-co tez w
              zasadzie nie jest dobrze w tym wieku"powinna"juz rysowac kołko..
              Skoro Filip dobrze oprócz tego sie rozwija myslę,że wszystko bedzie ok,wyobrazaj
              sobie,jak lekarka mówi,że cieszy się,że się pomyliła z tą diagnoząsmileWizualizacje
              potrafią zdziałac cuda!
    • hanti moja Karolka również 26.04.07, 19:34
      i wiesz nie ma co się tego bać, trzeba tylko ogromnych pokładów chęci do ćwiczeń
      (a to na pewno masz). Diagnoza jest bardzo ważna, bo ona daje Ci dostęp do
      częstszej rehabilitacji i sprzętu refundowanego, a to bardzo ważne, bo tyle ile
      pracy włożycie w ćwiczenia, o tyle łatwiej będzie waszemu synkowi smile))
      Moja Karolka ma 3 lata i 4 miesiące świetnie się przemieszcza, chociaż na
      dłuższe dystanse jeździ w wózku, bo nie oszukujmy się to jej "chodzenie" ma duży
      negatywny wpływ na stawy biodrowe, kolanka i prowadzi do deformacji stóp.
      Pewnie że czasami wyć mi się chce, bo ona nie dogoni koleżanki (nawet tej dużo
      młodszej), nie kopnie piłki, bo nie utrzyma równowagi, ale na pewno jest
      inteligentniejsza od większości rówieśników, bo jej rozwój intelektualny jest
      oceniany na rok więcej smile))))))))))) Jest śliczna, ma w sobie dużo wdzięku i
      wiesz nawet już nie płakałam kiedy moja córeczka wybierała wózek inwalidzki
      (RÓŻOWY smile))))))))))) )
      Na wszystko potrzebujesz czasu i nigdy nie daj sobie wmówić że ćwiczenia nie są
      potrzebne, są nawet jeśli Twój syn będzie krzyczał na pół poradni że on nie chce
      ćwiczyć, Ty zmieniaj temat i ćwicz jeszcze więcej.
      Trzymajcie się smile))))))))
      • klaufil Re: moja Karolka również 29.04.07, 12:07
        Dzięki dziewczyny za odzew. Fajnie że jestescie i można troche pogadać!
        Chodzimy też do logopedy i mamy rózne ćwiczenia, Filip bardzo lubi ćwiczyć, ćw
        2 x w tygodniu i dodatkowo chodzimy na basen. Rehabilitantka zawsze go bardzo
        chwali, że ładnie ćwiczy i wg niej 2x to wystarczy, dodatkowo w domu kilka ćw,
        które moge sama wykonać, aby nie uszkodzić np. miednicy. Filip ma tez problemy
        z równowagą, nie potrafi sam chodzić po schodach, tylko za rączkę, bazgrać też
        nie potrafi. Czasami ręce mi opdadają i tez mi sie chce ryczeć jak rówieśnicy
        bawią sie w piaskownicy, a on nie potrafi, nawet nie umie powtórzyć prostych
        czynności. Nie wiem czy to robi złośliwie czy jak. Poza tym strasznie ostatnio
        rzuca sie na podłogę i pokazuje swoje niezadowolenie, a tego juz jakiś czas nie
        robił. Nie wiem czy może to sa jakieś stany padaczkowe?
        Za to hustawka to jego ulubiona zabawa, moze na niej siedziec bez konca, wtedy
        mam chwile spokoju!
        Mam nadzieje ze w koncu wygramy z tymi napięciami, bo widzę ze chodzi naprawde
        coraz lepiej i oby lekarka sie myliła! Pozdrawiam serdecznie!
        • klaufil Hanti? 29.04.07, 12:29
          A możesz tak po krótce opisać jak wygląda chodzenie Karolki? Filip powoli to
          idzie ładnie bez problemu a jak sie spieszy to wygląda tragicznie, jak by ta
          prawa noga byla taka sztywna i do tego dochodzą dziwne ruchy rąk.
          • marta_i_koty Re: Hanti? 30.04.07, 07:23
            Mój Szymek ma zdiagnozowane mpdz - diplegia spastica z przewagą strony prawej..
            Ma 12 lat, chodzi do masowej szkoły i żyje zwyczajnie, po prostu... Lekko utyka
            na prawą nogę i kiedy mówię ludziom, że to mpdz, to wywalają oczysmile Ponieważ
            moje dziecko bylo beznadziejnie prowadzone przez IMiDz i nijak nie mogli jego
            stanu zdiagnozować, ulzyło mi, kiedy neurolog (z Zagórza k/Wraszawy, bo
            zmieniliśmy placówkę) stwierdził, ze to TYPOWE objawy mpdz - moje dziecko mogło
            nareszcie doczekac sie usprawniania z prawdziwego zdarzenia, a nie jakiś
            pozornych działań... Mpdz to nie wyrok - mój Szymek biega nawet na 1000m smile
            Trzymaj się i w razie czego pisz - jeśli będziesz mieć jakieś pytania, to
            chętnie odpowiem...
          • hanti Re: Hanti? 03.05.07, 19:18
            Karolka nawet jak chodzi powoli to chodzi nieładnie. Wygląda to tak jakby nóżki
            nie nadążały z tułowiem, jakby ciągnęła je za sobą. Kolanka uciekają do środka,
            paluszki u nóg też są skierowane do środka i dodatkowo wykrzywia je wierzchem w
            stone ziemi. Nie umiem tego inaczej określić.
            Do tego ma zaburzenia równowagi i potrafi przewrócić się przekręcając sie wokół
            własnej osi, na prostej drodze...
        • mamaigora1 Re: moja Karolka również 30.04.07, 07:19
          Wspieramy wirtualnie i ciepło o Was myslimy smile
    • monia23 Kacper ... 05.05.07, 21:18
      tez ma zdiagnozowane mpd. Tylko, że z tym jest tak, że jeden neurolog mówi, że
      ma i włąsnie tę postać bardzo delikatną - tylko kończyny dolne stopy. A jak
      poszłam do innego, to nawet nic na ten temat nie powiedział...ja nie zaczynałam
      tematu specjalnie by zobaczyc czy coś zauważy. Zreszta temat na inny watek.

      Kacperek obie stopy stawia tak do środka kostką a reszta na zewnątrz, prawą
      bardziej. I ma płaskostopie do tego. Ćwiczyc nie chce. Za nic na świecie.
      Powinien miec masaże wodne - nawet nie wejdzie do wirówki. Dałam sobie spokój
      na razie bo bez sensu jeździłam na te ćwiczenia. On tylko chciał się bawić w
      basenie z kulkami i koniec.
      Ale mamy specjalnie pod niego robione wkładki do butów - bardzo podwyższające
      wewnętrzną strone stopy. Dopiero od niedawna. Ale jak zdejme synkowi bucik, to
      stópkę ma potem jeszcze przez chwilę tak "prawidłowo odciśniętą' więc myślę że
      to coś powinno pomóc. W końcu jak chodzi to ma prawidłowe ustawienie stopy.

      A poza tym, to po Kacperku wogóle nie widać, że coś mu jest. Synek ma tez
      wodogłowie, miał wzmożone napięcie mięśniowe - nawet teraz jak śpi to czasem
      mocno odchyla główkę do tyłu, ale juz mniej. Jest do tego okropnie wygadany,
      sprytny, mądry (skromna nie będę) i nawet lekarze jak go pierwszy raz widzą i
      słyszą to potem się dziwią, że dziecko z tak trudnym startem jest takie bystre
      i sprawne.
      Głowa do góry. Duzo ćwiczeń ( my dużo ćwiczyliśmy tylko teraz taki bunt się
      narobił, i Kacper też czasem rzuca się na ziemię drze i kopie - dzieci podobno
      tak już mają czasem i tyle) i wiary w Filipka. Poradzi sobie!
      Trzymam kciuki!
      Monia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka