Dodaj do ulubionych

wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamałam się

12.07.07, 11:35
Ile jeszcze tego cierpienia, bólu i łez ?

Oliwia (26 hbd, bliźniaczka która przeżyła, wylewy IV, ROP V, dysplazja,
wzmożone napięcie, PDA, laser, 2 witrektomie, 7 mcy korygowane do 4)

Dzidzia od tygodnia miała jakieś skurcze - zaciskała oczka, rączki, kuliła
się - myśleliśmy że to problem z brzuszkiem ale coraz bardziej prawdopodobne
że to od główki napady np. padaczka.

Oliwia ma wodogłowie wewnętrzne które od stycznia nie narastało. Mierzymy jej
główkę - przyrost w normie wg neurologa, ciemiączko OK, rozwój wolno ale do
przodu.

Na wczorajszym USG natomiast wyszedł wskaźnik komorowo-mózgowy 75 % a był 1,5
ca temu 56 %. Mózg przyściennie grubości do jednego cm. III i IV komora
szersza. Przestrzenie płynowe przymózgowe nieposzerzone.

Czekam na wynik EEG ale babka co to robiła mówi, że wyjdą nieprawidłowości.
Załatwiam skierowanie do szpitala neurologicznego żeby zobaczyli jej te napady
(będą chcieli robić tomograf - boję się bo to duża inwazja i ta narkoza a już
w maju miała problem z oddechem po wybudzeniu narkozy)

No i dopiero za 2 tyg konsultacja na chirurgii dziecięcej (wiecie urlopy
strajki) - celem omówienia czy nie trzeba zastawki.Jak ja się tego boję -
kolejnej operacji, jak to będzie funkcjonować.

Czy ktoś ma podobny przypadek ?

Dlaczego Bóg dał mi córeczki, żebym jedną pochowała a patrzyła na cierpienie
drugiej ????
Czy jest gdzieś koniec tego cierpienia ?
Czasem się czuję taka bezradna - co jeszcze mogę dla niej zrobić, żeby było
dobrze ?

Jola
Obserwuj wątek
    • sadaga Re: wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamała 12.07.07, 14:05
      Bardzo mi smutno... Nie wiem dlaczego jest tyle cierpienia. dlaczego to dotyka
      bezbronne dzieci... I Ty tyle przeszłaś... Tak bardzo mi przykro... Nie mogę
      napisać Ci nic konstruktywnego. Mogę Ci tylko życzyć zdrowia małej, nic więcej.
      I jak najmniej stresu. Mam nadzieję że malutka kiedyś Ci wynagrodzi to przez co
      przeszłaś i przechodzisz. Niestety nie mogę Ci pomóc, a bardzo bym chciała.
      Pozdrawiam. Aga
    • damian107 Re: wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamała 12.07.07, 14:06
      zyczę dużo zdrówka dla Oliwki i mam pytanie czy ten wskaźnik komorowo-mózgowy
      to wskaźnik Evansa
      • jola23061978 Re: wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamała 12.07.07, 18:24
        wskaźnik Evansa to chyba to samo co komorowo-mózgowy Oliwia ma 6,2/8,3 czyli
        wychodzi 0,75 i podają 75 %
    • niux3 Re: wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamała 12.07.07, 14:23
      Witam Cię i wierz mi rozumiem Twoje cierpienie i rozpacz. Ja miałam tyle
      szczęścia że niepochowałam swojego dziecka ale za to kilka razy się z nim
      żegnałam gdyż lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Ola jest
      bliźniaczką-wczesniaczką (27 hbd, 1030g) i największy kryzys miała w 2/3
      miesiąc życia. Miała wylewy dokomorowe II/III stopień, powstał krwiak, bardzo
      syzbko zaczęły powiększać się komory, wzrost ciśnienia śródczaszkowwego.
      Najpierw miała odbarczany nadmir płynu mózgowo-rdzeniowego strzykawką bo
      mysleli że w końcu sie ten proces zahamuje. Ale płynu bylo coraz więcej.
      Przestał pracować Zbiornik Rickhama ktory miała założony w drugim tygodniu
      życia. Stan krytyczny. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsa (drugi raz).
      Diagnoza: zanik mózgu.
      Szybka i ryzykowna decyzja neurochirurga w Prokocimiu uratowała życie mojej
      Oleńce. Doc. Kwiatkowski zaryzykowała i zalożył jej zastawke komorowo-
      otrzewnową. Nikt nie umiał powiedzieć co się wydarzy.
      To tylko jedena z wielu "przygód" w jej króciutkim zyciu.
      dziś Ola ma 2 latka i 3 m-ce. jest cudownym małym łobuziakiem. Niewiele odstaje
      od swojego braciszka. Jest tylko trochę mniej sprawna fizycznie (zaczęła
      chodzić 3 m-ce temu).
      Zobaczysz u Was też będzie dobrze.
      Zastawka to nic strasznego. Można z tym żyć. Ola ma zastawki po obu stronach
      główki których pod wlaskami wogóle nie widać.
      Trzymam kciuki za maleńką i za rodziców.
      Pozdrawiamy.
      Aktualne zdjęcia Oli znajdziesz w stopce. Ku pokrzepieniu.
      • attache1974 Nas też wskaźnikiem Evansa straszyli 16.07.07, 16:05
        U naszej Zochny w pewnym momencie obwód główki urósł o 3 cm w ciągu półtora
        miesiąca, leżeliśmy już na odziale zastawkowym (wskaźnik Evansa wzrósł z 0,38
        do 0,44 a potem do 0,48%) ale jakimś cudem uniknęliśmy interwencji chirurga. A
        Zochna miała wylewy III/IV stopień + wodogłowie pokrwotoczne. Zrobono EEG w
        normie, została nam torbiel którą obserwują.

        Ja też nie znam słów które mogły by dodać otuchy rodzicom w momencie kiedy są
        bezradni w walce o zdrowie maluszka. Jedyne co to modlić się oby maleństwo dało
        sobie radę. Jak rozumiem jak do tej pory nie robili jej zastawki ?

        Z drugiej strony przecież taka zastawka ma pomóc a nie zaszkodzić. Wiem że
        łatwo się mówi kiedy taka sprawa nie dotyczy naszego dziecka ale uwierzcie mi
        my byliśmy 3 dni na oddziale zastawkowym na obserwacji więc akurat konieczność
        wykonania tego zabiegu (zastawka) dobrze sobie przemyślałem i chyba jednak jest
        więcej plusów przy pewnej ilości minusów dla takiego rozwiązania.

        Niestety z autopsji wiem że musicie sami wytrzymać ten ból niepewności i
        oczekiwania. Kiedy zapadnie decyzja czy będzie miała zabieg wtedy przynajmniej
        odejdzie niepokój związany z koniecznością wyczekiwania na decyzję, a zostanie
        troska o to by wszystko odbyło się bez problemów.
        Najgorsza w tym wszystkim jest niepewność co będzie najlepsze dla dziecka a
        potem oczekiwanie na spsób rozwiązania (zabieg czy obserwacja) problemu z jakim
        ono samo nie może sobie niestety poradzić.

        Na pocieszenie powiem wam że lekarze czytając wypis Zochny ze szpitala a
        następnie obserwując jej rozwój nie wierzyli że jest to to samo dziecko - więc
        czasem ich czrnowidztwo nie musi się spełnić.

        Dziś Zosiulec (13 miesięcy) między innymi pytany jak się śpi kładzie głowę na
        poduszce i śmiejąc się udaje że śpi. Bawi się pieluszką w akuku, chodzi sama
        trzymając się wózka (nie miała prawie wcale okresu raczkowania), wącha kwiatki
        i w ogóle czasami strasznie się popisuje. Żeby nie zapeszyć nie różni się
        prawie niczym od rówieśników (no może poza trudnościami w późnym rozpoczęciu
        chodzenia).

        • mamaigiiemilki Re: do attache1974 17.07.07, 23:09
          co do chodzenia- to przeciez Zochna wcale pozno nie zaczela- 13M i chodzi kolo
          wozka, na ten wiek zupelnie przyzwoicie!
          • attache1974 Pełzanie późno zaczęła - o to mi chodziło :) 18.07.07, 09:43
            Wiesz mamy w rodzinie rówieśnicę Zochny która urodziła się bez problemów z wagą
            4500 i ona chodziła z asekuracją od jakiegoś 8 miesiąca życia a samodzielnie od
            10. Więc porównywaliśmy ją z Zochną ale faktycznie nasza pierwsza córa chodzić
            sama - bez podpierania zaczęła w 14 miesiącu.

            Zochna w ogóle nie pełzała i nie raczkowała - to znaczy pełzać zaczęła gdzieś
            miesiąc półtora temu i od razu spodobało się jej chodzenie z asekuracją. Teraz
            po kilku dniach chodzenia widzimy że zaczyna raczkować na czworaczka -
            wcześniej tylko pełzała na brzusiu kilka pełznięć do przodu, a trzymana za
            rączki może przejść i 10 metrów smile.

            Chodziło mi że u nas nie ma właściwie okresu raczkowania a potem chodzenia - z
            Zochną było na odwrót najpierw zaczęła chodzić z asekuracją a teraz spodobało
            się jej raczkowanie na "pełnych" czworaczkach.
            • bzet Re: Pełzanie późno zaczęła - o to mi chodziło :) 18.07.07, 15:08
              Witaj,
              z chodzeniem nie ma co przyspieszać! Czy córa jest rehabilitowana? Bo w opinii
              rehabilitantów z ośrodka mojego syna to raczkowanie jest bardzo ważne - sporo
              ćwiczęń przygotowywało go do prawidłowego raczkowania... z dobrym skutkiem,
              wychodzi mu to wspaniale. Syn własnie skończył 1 rok i choć zaczął chodzić przy
              meblach, to mamy zalecenie od rehabilitantów i naszej lekarki od rehabilitacji
              by go nie poganiać z chodzniem, nie prowadzać.
              Raczkowanie to zgodnie z tym co mówią i materiałami, które dostliśmy do
              poczytania działa stymulujaco na mózg, połączenia nerwowe, ma wpływ na rozwój
              wielu czynności w wieku póżnijszym: na mowę, umiejetnosci manualne, rozwój
              umiejtnosci pisania. Tak, że warto motywować maluszki do czworakowania.
              Spotykałam tam maluszki, które trafiały na rehabiltację ze względu na problemy
              z raczkowanie: jego brakiem lub nieprawidłowymi wzorcami ruchowymi w tym
              zakresie.
              bzet
              • attache1974 Raczkowanie 19.07.07, 08:46
                No coś jest w tym rozwijaniu się dziecka przez raczkowanie. Nasza Zochna na
                przykład zauważyła że jak leży i przejdzie do pozycji na czworaczka a następnie
                wrzuci wsteczny podwijając nóżki pod siebie to może usiąść. Więc teraz tak
                kombinuje że jak się budzi to nas nie woła tylko przewraca się na brzucho potem
                wstaje na czworaczki i siada sobie w łóżeczku, a czasem jak już za długo
                siedzi to łapie się za górną krawędź swojego łóżeczka i podciąga się aż wstanie.
                • bzet Powodzenia w raczkowaniu 19.07.07, 13:03
                  Życzę Zocnie wielu przygód w czasie raczkowania - jest to wspaniały sposób na
                  odkrywania świata. Mój syn własnie wędruje po całym mieszkaniu, zaglądą w każdy
                  kąt.
                  Powodzenia
        • jola23061978 Re: Nas też wskaźnikiem Evansa straszyli 13.08.07, 10:28
          dzięki za słowa otuchy. My już po zastawce ale wykluła się jakaś
          infekcja - lekarze są na etapie szukania przyczyny
      • jola23061978 Re: wzrost wskaźnika komorowo-mózgowego -załamała 13.08.07, 10:26
        masz śliczne niunie . Oliwia ma zastawke neonatal od 20.07 ale
        wczoraj miała CRP 220 !!! myślą że to coś może od zastawki - lezy na
        R.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka