Dodaj do ulubionych

wylew II/III stopnia

11.08.07, 10:28
Witam. Synek mojej koleżanki (donoszony, 37 tc) miał niestety wylew
II/III stopnia. Czy są tu mamy których dzieci miały wylew takiego
samego albo wyższego stopnia i rozwijają się w miarę normalnie?
Pytam bo chciałam jej dodać otuchy i zawieżć wydrukowane Wasze
odpowiedzi-o ile będą w miarę optymistyczne. Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • minkapinka Re: wylew II/III stopnia 11.08.07, 12:01
      moja corka miały wylewy III stopnia. Rozwija sie bardzo, bardzo dobrze- jest
      sprawna, inteligentna, ma świetna pamięć.
      • venla Re: wylew II/III stopnia 11.08.07, 13:52
        Mój Miłosz też miał wylew III st. i inne problemy. Wprawdzie musiał
        być rehabilitowany, ale dziś jest zdrowym, mądrym dzieckiem. Dobrze,
        gdyby synek Twojej kolezanki był pod systematyczną kontrolą lekarzy,
        którzy sprawdzaliby czy wylew ten nie wpłynął na jakies problemy
        neurologiczne. Czasem trudno jest zauważyć to matce, zwłaszcza na
        początku, a rehabilitacja niezbędna jest jak najwcześniej jeżeli
        dziecko tego wymaga.
    • tolka11 Re: wylew II/III stopnia 11.08.07, 19:01
      Mó Miłosz miał II/III st. i wodogłowie pokrwotoczne, które same
      zanikło. Teraz ma 4 lata, jest super sprawny fizycznie, w normie
      intelektualnej. Nie ma śladów po wylewach. Jak chcesz to pisz na
      priv.
    • chatka76 Re: wylew II/III stopnia 11.08.07, 21:52
      Tak, mój synek miał IV st.
      rozwija się prawidłowo, nie miał powikłań typu wodogłowie
      krwiak wchłonął się dosyć szybko
      oczywiście takie dziecko zawsze wymaga rehabilitacji (na wszelki wypadek)
      i uważnej obserwacji dobrego neurologa przez pierwsze lata życia
      pozytywne myślenie czyni cuda a mózgi dzieci są niesamowicie plastyczne
      życzę wszystkiego dobrego!!
    • 78goska Re: wylew II/III stopnia 12.08.07, 01:00
      Moja Paulinka (z 27tc, waga urodzeniowa 800gram)ma wylewy dokomorowe
      II/III stopnia.Z tego powodu ma poszerzone komory i tak już
      zostanie - lekarz mówi że to nie jest problem i że dużo osób tak ma
      i żyje normalnie. Baliśmy się wodogłowia pokrwotocznego, ale jak
      dotąd (1,5miesiąca) nie ma i podobno jakby miało być, to już by były
      jakieś objawy.Natomiast wylewy nie wchłaniają się na razie i lekarz
      mówi,że to kwestia tygodni lub miesięcy.Też byłam przerażona i
      szukałam informacji na ten temat. Dowiedziałam się,że:
      -takie wylewy ma mnóstwo dzieci, i dużo z tych donoszonych nawet nie
      wie o tym, bo nie były badane
      -często się wchłaniają same i nie ma po nich śladu
      -a jak się przydarzy wodogłowie czy inne neurologiczne powikłania,
      to medycyna dobrze sobie z tym radzi
      I NAPRAWDĘ TAKIE WYLEWY MA MNÓSTWO DZIECI, które potem mają normale
      życie.
      Trzymam kciuki, żeby się wchłonęły.A tak jak ktoś mi napisał na tym
      forum i wiele osób w szpitalu potwierdza -jakby coś nie tak, to
      rehabilitacja może zdziałać cuda.

    • yorelka Re: wylew II/III stopnia 14.08.07, 21:12
      Witam.
      Mój Piotruś urodził się w 29t.c. z masą 1460 g. Oprócz niewydolności
      oddechowej IV stopnia, otwartego Botala, retionopatii III stopnia i
      laseroterapii, borykaliśmy się także z wylewami II stopnia do komór
      bocznych. Kiedy miał robione ostatnie USG przezciemiączkowe lekarka
      praktycznie nie widziała śladów po wylewach. Dziś synek ma ponad 5,5
      roku. Rozwija się bardzo dobrze, zaróno fizycznie jak i psychicznie.
      Jest zdrowym i bardzo rozbrykanym chłopczykiem. Wierzę, że synek
      Twojej koleżanki również wyjdzie z tego obronną ręką. Pozdrowiam
      serdecznie!!!
      • attache1974 Zochna wylewy III/IV stopień wodogłowie pokrwotocz 16.08.07, 11:01
        Witam - poczytaj sobie wątki mojego autorstwa attache1974 albo które
        mają Zochnę w tytule. U nas był wylew III/IV stopień - leżeliśmy
        nawet na oddziale zastawkowym. Teraz (15 na 14 miesiąc) Zochna
        zaczęła czworaczkować - chodzi prowadzana za łapki. Woła mamę, tatę,
        dziadka, babcie siostrę Olę. Rozróznia pilota od tv (tego kieruje w
        stronę telewizora) i komórkę (tą przykłada do ucha i mówi alio alio).

        Słuch ma fenomenalny a za pierwszym razem wychodziło że na 70% nie
        słyszy. Teraz słyszy szczekanie psa na 10 wsi (robi dzioba i woła af
        af).

        Znajduje pępek u siebie i u innych - szuka cycusi - robi psi psi na
        nocnik. I ogólnie jest strasznie cfana i nie tak prosto ją oszukać.

        A zapowiadało się nieciekawie (transportowaliśmy ją samolotem do
        polski jak miałą 3 tygodnie) straszyli niedowładami, i innymi
        paskudztwami.

        Póki co mamy nasz własny domowy drugi cud nad wisłą.

        • spoti dziękuję i proszę o jeszcze! 16.08.07, 14:01

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka