yulia19791
17.09.07, 20:35
11 września minął najdłuższy rok mojego życia. Dziś byliśmy na
kontroli u pediatry i bilans Bartusia wygląda następująco:
waga - 7720g;
długość - 70cm;
obwód główki - 43,5;
obwód klatki piersiowej - 44.
Ciemiączko - 0,5x0,5.
Ząbki: wybiły się wszystkie 4 jedynki.
Pod względem ruchowym - posadzony siedzi prościutko, ale sam nie
siada. Nie raczkuje, choć pozycję do raczkowania ma od dawna.
Chętnie staje na prostych nóżkach, ale naturalnie podtrzymywany.
Umie kiwać "pa pa", klaskać w obie dłonie, rozśmiesza go "akuku".
Wymiawia kilka sylab, głównie dada, gigi, agu.
Jesteśmy po kontroli u okulisty - mimo laserów nie stwierdzono
żadnej wady wzroku.
Wciąż farmakologicznie leczymy refluks - niestety apetyt jest wciąż
kiepski, łatwo wywołać u niego odruch wymiotny, często też
wymiotuje.Ciągle ma duże problemy z gryzieniem kawałków, więc zjada
tylko zmielone pokarmy i kaszki. No i nie chce pić mleka, wszystkie
mleczne posiłki muszą być zagęszczone.
Pod względem odporności jest świetnie.Pierwszy katarek złapał
dopiero tydzień temu i chyba już mija.
To chyba najważniejsze sprawy. W ciągu dnia Bartek jest bardzo
pogodnym dzieckiem, prawie nigdy nie płacze. Natomiast w nocy budzi
się często z płaczem.
Słowem - chyba nam się udało. A nic nie wskazywało na tak
optymistyczne zakończenie roku.
Pozdrawiam Was wszystkich gorąco.
j.k.