renia1506 03.05.08, 11:04 CZESC WAM. CZY KTóRAS Z WAS MA DZIECKO Z RETINOPATIA V STOPNIA. CZY DZIECKO COS WIDZI?CZY ZAKłADACIE OKULARKI CZY SOCZEWKI?CO BARDZIEJ POLECACIE?DZIEKUJE Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bijou82 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 15:06 czesc renia...u nas juz wiesz jak madzia widzi - w okularkach- a bez okularkow slabo - tzn duze przedmioty i swiatlo 5go maja idziemy po soczewke - poniewaz okulary sciaga - a poza tym prof lange doradzila nam soczewki ze wzgledu na duza wade +10 i koniecznosc ciaglego korygowania tej wady.zobacze jak to bedzie po wizycie w sparwie soczewek.dam znac pozdrawiam! Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 18:36 rop V to całkowicie odklejona siatkówka,takze trudno tu mówić o widzeniu,raczej o poczuciu swiatła,a jesli dziecko nosi okularki bądz soczewki to siatkówka przylega,a wtedy to nie jest rop v Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 19:16 Wiesz, ja tylko z tłumaczeń, ale pamiętam, że jakiś niezbyt wielki procent dzieci po przyklejeniu odklejonej siatkówki, a potem rehabilitacji widzi również duże przedmioty czy np. zarysy postaci. Gdzieś też (już nie pamiętam, gdzie) czytałam, że w Stanach opracowano eksperymentalną na razie metodę polegającą na przeszczepie płodowej siatkówki, i że osoby, które zostały poddane takiemu zabiegowi, widzą. Tyle, ze już sobie wyobrażam, ile to musi kosztować w Stanach . Może jeśli ta metoda faktycznie jest skuteczna, za kilka lat będzie dostępna i w Polsce... Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 19:49 -jezeli siatkówka jest przyklejona i działa to owszem,ale nie przy rop v , siatkówki się nie przeszczepia,to najbardzej skompilkowana tkanka w ludzkim organizmie,tak twierdzą WSZYSCY okuliści u ktorych konsultowałam moje dziecko z rop v,raczej nadzieje mozna pokładać w osiągnięciach techniki, p.s wyobrazasz sobie w Polsce pobranie płodowej siatkówki,i w jakim stopniu jest rozwinięta siatkówka u płodu? - mama WIKTORA 25 hdb 10.07.2007 Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 20:07 Wygląda na to, że przy ROP V 4% dzieci jest w stanie policzyć palce. Tu masz artykuł Prosta na ten temat, z którego kiedyś korzystałam przy tłumaczeniu: www.okulistykadziecieca.pl/biuletyn/widzenie%20w%204%20i%205%20okresie%20retinopatii%20wczesniakow.doc U nas się siatkówki nie przeszczepia, w USA tak, za to, że czytałam o tym artykuł (i to nie w Faktach i mitach, chyba we Wprost...) sobie mogę dać rękę uciąć. Pacjentów z retinopatią zoperowano w ten sposób tylko kilku, ale czynione były tez z różnym skutkiem próby przeszczepiania siatkówki/wstrzykiwania komórek z siatkówki u osób z wszelakiego rodzaju zwyrodnieniami siatkówki. Zresztą, u nas też anemia sierpowata na przykład jest chorobą nieuleczalną, a w USA, jeśli masz odpowiednio dużą kasę lub to szczęście, że dostaniesz się do programu badawczego, może Ci pomóc koszmarnie droga, ale skuteczna terapia genetyczna. Z cukrzycy też się możesz wyleczyć za pomocą przeszczepu komórek "schowanych" przed Twoim układem immunologicznym w nanorurkach, tylko musisz być milionerem. To, co się teraz robi w Ameryce, bywa podobne do filmów SF, ale przecież Amerykanom udało się swego czasu "ominąć" uszkodzony nerw wzrokowy za pomocą elektroniki. Kto wie, co będzie możliwe za kilka czy kilkanaście lat. Szkoda tylko, że wszystkie zabiegi w USA kosztują tak strasznie dużo, że są praktycznie poza zasięgiem Polaków . A pobranie siatkówki czy jakichkolwiek innych organów od np. odkorowanego wcześniaka czy donoszonego noworodka, którego mózg obumarł np. w wyniku niedotlenienia okołoporodowego jakoś potrafię sobie wyobrazić. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 20:09 www.okulistykadziecieca.pl/biuletyn/widzenie%20w%204%20i%205%20okresie%20retinopatii%20wczesniakow.doc Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 20:10 No ki diabeł... Wpisz w wyszukiwarkę: Prost Ocena stanu widzenia u dzieci z 4 i 5 okresem retinopatii wcześniaków Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 03:58 ale się rozpisałaś, ale doczytałaś jaki procent widzi do 1,5 metra? uwazasz ze mając dziecko z rop v nie znalazłam tego artykułu ?a rozmawiałas z profesorem na temat skutecznosci tej operacji i powiedzał Ci ze jest na zyczenie rodziców i niewiele pomoże?podjełas najtrudnejszą decyzje w zyciu o nieoperowaniu swojego dziecka?chyba nie ?takze ton Twojej wypowiedzi troch mnie dziwi Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 04:09 nie mam na mysli tu operacji opasania gałki ocznej, Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 10:49 Agestonesta, rozumiem Twoje rozgoryczenie, i choć uważam, że niepotrzebnie skaczesz do gardła, rozumiem też "twój ton". Dlatego pominę go milczeniem. Uważam natomiast, że założycielka tego wątku ma prawo poznać wszystko, co mają na ten temat do powiedzenia mamy, i że nie musisz naskakiwać na bijou czy gosięmamęoskara. Ich posty niosą ważną dla założycielki wątku informacje - operacyjnie udaje się czasem przykleić siatkówkę i z dziecka niewidomego zrobić niedowidzące, znacząco poprawiając jego jakość życia. Wbrew pozorom informacja ta jest ogromnie ważna, nie tylko dlatego, że daje nadzieję, ale również dlatego, że nie wszyscy rodzice nie ustają w walce i robią dla swoich dzieci co tylko możliwe. Ostatnio znajomy lekarz mi opowiadał o wcześniaku z jednej z podwrocławskich wsi, którego rodzice po prostu dali za wygraną i nie rehabilitowali, nie badali oczek, etc. Dziecko w wieku 4 lat nie chodzi, nie widzi, prawdopodobnie niedosłyszy. Myślę, że takich wcześniaków jest więcej, niż nam się wydaje, tylko ich mamy nigdy nie trafią na to forum. Jeśli chodzi o moje informacje o operacjach prowadzonych w Stanach, pozwoliłam sobie zrobić mały research w necie, i okazuje się, że do tych operacji zostało już zakwalifikowane nawet dziecko z Polski, którego rodzice zbierali na nią fundusze. Nie wiem niestety, jak się ta cała historia skończyła. Jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie - tak, wyobrażam sobie podjęcie decyzji o oddaniu do przeszczepu organów swojego nieżyjącego już dziecka, którego niektóre funkcje życiowe podtrzymują maszyny. Tak samo wyobrażam sobie podjęcie takiej decyzji w stosunku do kogoś bliskiego czy samej siebie. Bardzo żałuję, że w wyniku poczynań różnych Ziobrów pobieranie organów ma taką złą sławę, a transplantologia w Polsce prawie upadła Odpowiedz Link
agasonesta mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 14:12 jak śmiesz mnie oceniac mówiąc ze nie zrobiłam wszystkiego co jest mozliwe dla mojego dziecka,porównywać do ludzi ze wsi którzy nie zdają sobie sprawy z pozostawienia dziecka bez rehabilitacji(widzisz coś w tym złego ze ktoś mieszka na wsi????????)gdybyś dokładnie czytała co ktoś inny pisze to nie miałaśbyś problemów i interpretacją,padło pytanie co dziecko widzi z rop v?a nie co dziecko widzi jak siatkówka się przyklei po operacji? nikt nie jest rozgoryczony z tego powodu ze nie wszystkie dzieci będą niewidome!!!!!!!! dla Twoje informacji mój syn ma ropv w pierwszej strefie,zapewne wiesz co to znaczy bo mama-cudownego -misia wie wszystko,konsultowaliśmy się w Stanach i Szwecji ale nie mam zamiaru Ci tłumaczyć bo i tak Ciebie to nie interesuje nikt tu na dziewczyny nie naskoczył i one mam nadzieje to rozumieją, Odpowiedz Link
bijou82 Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 14:49 dziewczyny - nie kłóćmy się.każd a z nas wiele przeszła i każda (mam taką nadzieję i wierzę w to) zrobiła i zrobi wszystko dla swojego dziecka! ja niejednokrotnie zastanawiałam się czy może zaprzestać już operacji na oczka - i długo długo myślałam czy zgodzić się na witrektomię (po nieudanym opasaniu).przerażała mnie narkoza i zrosty w oczku po operacji.ale zdecydowałam się i jestem teraz szczęśliwa.wiem że są przypadki kiedy lekarz mówi wprost że nie ma szans i nie ma po co robić kolejnej witrektomii itd.wtedy sprawa jest jasna.nie ma po co męczyć dziecka. a co do przeszczepów - oczywiście nie zawahałabym się ani minuty jeśli chodzi o moich najbliższych - trudno mi powiedzieć jakby to było gdyby chodziło o Madzię.Przyszłoby mi to zapewne z wielkim trudem,ale wierzę w siebie i mam nadzieję że miałabym sile podjac tak wazna decyzje koleżanki synek z Kłodzka - (10miesięcy) żyje tyko dzięki temu że miał przeszczep serduszka.Było ciężko - ale udało się.Oni są wdzięczni rodzicom chłopca który urodził się "bez tkanki mózgowej".Ich dziecko żyje i ma szansę na "normalne" życie. Pozdrawiam Was!!! Odpowiedz Link
agasonesta Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 15:06 dziękuje jeszcze raz za zrozumienie,ja liczę bardzej na osiągniecia techniki www.wykop.pl/ramka/59110/wszczepiono-pierwsze- bioniczne-oko Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 15:07 Aga, nie traktuj mnie, proszę, jak worka treningowego do wyładowywania frustracji. Nigdzie nie napisałam, że nie zrobiłaś wszystkiego dla swojego dziecka, ani też nie porównałam Cię do ludzi zaniedbujących dziecko. Gdybyś czytała to, co piszą inni (co zarzucasz mi), zamiast od razu strzelać, to może zrozumiałabyś, że postulowałam po prostu, żebyś nie kneblowała innych dyskutantów, którzy wnoszą do dyskusji informacje być może cenne dla mamy, która założyła ten wątek. A mieszkanie na wsi... Tak, dla dziecka z problemami neurologicznymi wieś, może poza tą podmiejską, jest tragedią - brak dostępu do odpowiedniej diagnostyki, rehabilitacji, basenów, przygotowanego do pomocy takim dzieciom szkolnictwa, niemożność wyboru lekarza rodzinnego, brak pediatrów... Niestety często również prości rodzice, którzy wykazują mniej przebojowości w walce o zdrowie dziecka, mniej rozumieją i łatwiej się poddadzą. Naprawdę trzeba Ci to wyjaśniać? Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 20:04 ten opis mi się podoba jest bardzo trafny,poza tym mamo-cudownego misia co ty możesz wiedzieć co przechodzą rodzice i dzieci które mają rop v,ty nie jeżdzisz na operacje,nie rozmawiasz z lekarzami i piszesz że w Stanach robią operacje i pocieszasz nas tym ze jest to poza zasięgiem Polaków.Tak wogole to powiem ci że czytam to forum dość długo,piszę krócej i odkąd się pojawiłaś to dość często masz spięcia z innymi mamami.Proszę nie udzielaj się jak sprawa cię nie dotyczy i nie obrażaj innych bo naprawdę te Twoje wypowiedzi czyta się z niesmakiem.Ja naprawdę nie odniosłam wrażenia by agasonesta mnie obraziła,faktycznie masz problem z interpretacją. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 04.05.08, 21:22 Gosiu, przepraszam, ale to raczej ja zostałam zaatakowana przez Agę, i to, przyznam, dość histerycznie, na podstawie wyimaginowanych znaczeń nadawanych wyciętym z kontekstu fragmentom moich wypowiedzi. Nie bardzo tez rozumiem Twoją sugestię, żebym nie wypowiadała się na wątkach, które nie dotyczą chorób mojego dziecka. Jeśli chcesz, żeby wypowiadały się na forum tylko wybrane przez Ciebie mamy, to może załóż sobie prywatne? Owszem, moje dziecko uniknęło ROP. Swą wiedzę czerpię z tłumaczeń medycznych, którymi od lat zarabiam na życie, i które muszę rozumieć, żeby je tłumaczyć, oraz od mojej dorosłej już kuzynki, swego czasu sukcesu medycyny w walce z ROP, sukcesu, który byłby może trwały, gdyby nie błąd w sztuce wynikający z niewiedzy lekarzy nie mających za komuny dostępu do zachodniego piśmiennictwa. Ona akurat bardzo w te przeszczepy siatkówki wierzy, i ma nadzieję, że za kilka lat będą dostępne jeśli nie w Polsce, to np. w Niemczech. Wiesz, nie czuję się zobowiązana do udowadniania, że nie jestem wielbłądem, ale chyba o tym, jak to jest mieć w rodzinie chore, upośledzone dziecko, wiem więcej od Was. Wy jesteście dopiero na początku drogi, my przeszliśmy całą. Mój brat miał w niemowlęctwie ropne zapalenie opon mózgowych. Efekt możesz sobie wyobrazić - porażenia, znaczne opóźnienie w rozwoju, nadpobudliwość. Mówił, ale nie z sensem, z czasem nauczył się czytać wciąż tą samą książkę, fenomenalnie dodawał, chodził... trochę. Wtedy jeszcze nie było rehabilitacji. Były leki psychotropowe, które zniszczyły mu wątrobę i doprowadziły w wieku lat 30 do masywnego krwotoku będącego przyczyną śmierci. Jak to wszystko wpływa na rodzinę, nawet sobie niestety nie wyobrażasz, a ja chyba nie mam ochoty opowiadać tego komuś szukającemu sobie worka do wyładowywania stresów. Pozwól więc, że po prostu zwyczajnie oleję Twoje postulaty odnośnie tego, na jakie tematy wolno mi się wypowiadać, a na jakie nie... Odpowiedz Link
agasonesta Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 01:21 gosiu nie ma sensu,to jest tzw trol Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 08:09 Oj, Aga, współczuję... Odpowiedz Link
agasonesta Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 09:45 forum.darzycia.pl/viewtopic.php?t=3972 Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 12:45 aga masz racje że nie warto,ale pamiętam jak czytałam wątek z 15.02.2008 "Dziewczyny słyszałyście?"wtedy również mama-cudownego -misia niejednej dziewczynie zaszła za skórę a co gorsza sprawiła przykrość.Pamiętam jak w jednym z wątków chyba do Ani100 napisała Napięcie?Przecież tak nie można,mogła być w trakcie ,po lub przed a to nie powinno jej interesować.A poza tym co to kogo obchodzi gdzie pracuje matka,ze brat choruje,lub czy mieszka na wsi........każdy ma w swoim życiu jakieś nieszczęścia a nawet tragedie o których tu nie mówimy bo wiemy że to forum jest o naszych dzieciach i dla naszych dzieci i niech tak zostanie.Aga to forum darzycia.....już lepiej nie mogłaś trafić.Pozdrawiam i zyczę duzo zdrówka dla małej,daj znać jak wrócicie od Prosta.12 maja moja koleżanka też jedzie do Warszawy do kliniki na operacje ze swoim synkiem,o ile dobrze pamiętam to wy tez macie jechac tego dnia.My jedziemy 12 ale czerwca na drugą kontrol po operacji opasania mam nadzieje że wszystko będzie dobrze ale bardzo się boję.......... Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 13:06 Widzisz, Gosiu, bo to jest tak, jak ktoś ładnie kiedyś powiedział, że "każdy ma swojego Żyda, nawet Żyd ma Żyda". Zarówno Aga, jak i Ty naskoczyłyście na mnie, że nic nie wiem o retinopatii. Co nieco jednak wiem, choćby dlatego, że od lat staramy się ze wszystkich sił pomóc mojej kuzynce, korespondujemy w jej imieniu z autorytetami za granicą, załatwiamy konsultacje w Polsce i wozimy ją na nie, ale co Was to obchodzi? Hurrrra, jest worek do bicia, można gratis wyładować frustrację. Potem naskoczyłyście na mnie, że nic nie wiem o cierpieniu rodzica chorego dziecka. Jak się okazało, że jednak wiem, to też źle, bo to nie to forum i się obnoszę. Litości... Tak to można każdemu łatkę przyczepić. Dziewczyny, ja rozumiem, że Wasza sytuacja jest tragiczna, i że czasem nerwy ponoszą, ale jakoś się nie czuję chętna do służenia Wam za worek treningowy. Do wypowiadania się tu mam prawo, żadnej z Was nie zaatakowałam (wręcz odwrotnie, to Aga zaatakowała mnie, sama nie wiem, za co, przypisując mi jakieś wyimaginowane twierdzenia, jakoby nie dbała o swoje dziecko), i generalnie raz jeszcze zaznaczę: Wasza złość i frustracja to wasz problem, nie mój. Jeśli Was denerwują moje posty, to po prostu ich nie czytajcie, i tyle. Odpowiedz Link
agasonesta Re: mama-cudownego-misia wie wszystko 05.05.08, 15:28 nie masz wrazenia ze ktos tu się zblokował?,znowu ta flustracja i ten worek treningowy,a fe nieładnie Ty okropna mamo oskara, Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 15:12 co autor miał na myśli? ..." że nie wszyscy rodzice nie ustają w walce i robią dla swoich dzieci co > tylko możliwe. Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 15:16 Autor wyraził się chyba jasno? Uprzejmie uprasza, żeby kompleksy i projekcie pozostawiać w zaciszu domowym i nie wnosić ich na forum :-] Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 15:52 flustracja,kompleksy,projekcje? moze juz dosc Twoich popisów,jak masz jeszcze coś do mnie to ostatnia szansa ,nie mam czasu na odpowadanie na te zaczepki,zdrowia zycze, Odpowiedz Link
bijou82 ja się wetnę jeszcze raz :) 04.05.08, 15:59 dziewczyny błagam Was...jesteśmy tu po to żeby sobie pomagać!!! to forum jest najbardziej przyjazne jakie znam ...nie psujcie tego ale powiem Wam że z tych waszych "przepychanek" można się bardzo dowiedzieć i wyciągnąć fachowe informacje Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: ja się wetnę jeszcze raz :) 04.05.08, 16:49 Bijou, masz rację, nie ma o co kruszyć kopii. Ja też się bardzo cieszę, że Małgosia uniknęła retinopatii. Chyba bałam się jej nawet bardziej, niż porażenia mózgowego, bo moja kuzynka walczyła z nią ponad 20 lat, i niestety prawdopodobnie przegrała. Niedawno miała ostatnią z w sumie około 30 operacji, wstrzyknięto jej do gałki ocznej (jednej, bo drugie oko już dawno nie widzi) jakiś specjalny olej, który czasowo przykleił odklejoną siatkówkę, ale który nie może tam być wiecznie, a poprzednio gdy go usuwano, siatkówka się z powrotem odklejała, i jej lekarz zapowiedział, że więcej prób nie będzie. A dziewczyna akurat sędzią została i nikt nie wie, co teraz. We Wrocławiu jest jeszcze niewidoma adwokatka, ale adwokatowi jednak trochę łatwiej, niż sędziemu, któremu nikt stosów akt w brajlu nie przepisze... Odpowiedz Link
bijou82 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 21:14 agasonesta moja Madzia miała rop V stopnia-siatkówka była całkowicie odklejona - miała operację w niemczech raz cyrclage raz witrektomię...w tej chwili Madzia ma oczko - stan po rop V - i siatkowka przyklejona prawie w calosci - niewielkie odwarstwienie od strony nosa -wada +10 -w okularkach widzi przedmioty - patrzy za nami, za zabawkami -pastelowe kolory widzi slabo,ale za kontrastowymi patrzy od razu, (zaklejamy zdrowe oczko)- ma rehabilitowane oczka raz w tyg w osrodku dzieci niewidomych i slabowidzacych. nie rozumiem dlaczego piszesz to co piszesz - jak widac sa wyjatki i madzia jest wyjatkiem.teraz idziemy po soczewke bo okularki musialaby nosic caly dzien - a sciaga. pozdrawiam...moze warto pojechac na konsultacje do niemiec??? Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 03:41 ale siatkówka jest przeklejona jest stan po rop v!!!!!!!!!!!!!!! gratuluje ,u nas się nie przykleiła,myślsz ze takie osiągnięcia by były przy odklejonej?,pzdr Odpowiedz Link
igor07112007 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 18.05.08, 20:02 witam. przed chwila oglądałam blog Madzi. jestem pod dużym wrażeniem i podziwiam Was za zaangażowanie. my dopiero raczkujemy w rop V stopnia. niestety mamy odklejone siatkowki w obu oczkach.27.05 jedziemy pierwszy raz do prof.Klemensa. Jezeli nie jest to problem, napisz proszę po krótce jak przebiegała pierwsza wizyta. czy jeśli będzie zakwalifikowany do operacji, profesor operuje przy tym pierwszym przyjeździe czy umawia na inny termin. może to głupie pytania, ale za każdą podpowiedź dziękuję. gratuluję wspaniałej córeczki Odpowiedz Link
renia1506 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 07:48 my wierzymy ze stanie sie cud i nasza Niunia bedzie jakos widziała. tez czytałam o przeszczepie w stanach. a w Polsce ma byc dostepny za 7 lat Odpowiedz Link
renia1506 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 07:44 Czekam na wiadomosci Weronisia tez ma +10. Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 09:02 reniu o jakim cudzie Ty piszesz przeciez? Twoje dziecko widzi! +10 to jest super,operacja się udała, ciesze się bardzo i pozdrawiam Odpowiedz Link
renia1506 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 21:20 Okulista powiedzial ze widzi duze obiekty na swiatlo reagowala od poczatku ale zadnych zabawek z bliska nie widzi ani naszych twarzy a tego najbardziej pragne. Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 22:49 Mój synek też ma rop v,4 lutego br.miał operację opasania gałek ocznych przez prof Prosta,jesteśmy po pierwszej kontroli i prof.stwierdził ze siatkówka przylega i że malutki widzi z bliska.Ja mam ogromną nadzieje ze wszystko bedzie ok.i skończy się na okularkach bądz soczewkach.Jeszcze jesteśmy w trakcie leczenia bo te opaski na gałkach trzeba co jakiś czas wydłużać. Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 04:05 Kochana my jestesmy juz po tej operacji!mam nadzieje ze siatkówka pozostanie u Was na swoim miejscu,trzymam mocno kciuki,komus musi sie udac,12 maja jedziemy na zdjęcie niepotrzebnej opaski,pzdr serdecznie Odpowiedz Link
gosiamama.oskara Re: RETINOPATIA V STOPNIA 03.05.08, 22:56 Agasonesta u każdego dziecka rop v może mieć zupełnie inny przebieg.U niektórych dzieci siatkówka się odwarstwi ale nie ulegnie zwinięciu w tzw,rulonik i wtedy jest szansa na uratowanie wzroku.Mój synek tak miał i po zabiegu prof.stwierdził ze tych naczynek powodujących odwarstwienie miał niewiele.Widziałam chłopca ktory po rop v pisał i czytał z wadą -6 i -4,5.Więc nadzieja jest zawsze........... Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 03:59 tak ,jak się operacja uda,a jak nie to nic nie pomoze Odpowiedz Link
bijou82 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 09:20 agasonesta a nie można już twojej wiki operować???? madzia miała najpierw zakładaną opaskę (cyrclage) ale po 2 miesiącach siatkówka znowu się odkleiła i prof Clemens zadecydował o witrektomii - dał nam wtedy 50% szans na to że madzia będzie widziała z wadą +20 a nawet +30!!!! (czyli masakra!!!) w pażdzierniku miała w/w witrektomię i w grudniu na konsultacji okazało się że się udało i że wada "zaledwie" +10. wiem że robisz wszystko co w twojej mocy - i nie chcę żeby to pytanie na początku głupio brzmiało ...tylko jestem ciekawa jak to u was przebiegało....i wiem że każde dziecko to indywiduum i u "jednego jest tak a u innego inaczej.tu u nas w ośrodku i w niemczech "naoglądałam się" i nasłuchałam o takich przypadkach że czasami nie wieżę w to co słyszę. Mam nadzieję że jakoś to będzie u Was - tzn. może ta cholerna medycyna pójdzie do przodu.Ale wiem też że dzieci niewidzące wspaniale sobie radzą!!! My cały czas walczymy z napięciem mięśniowym.Więc gdyby to chodziło "tylko" o oczy - to bym była szczęśliwsza.. Ale przecież te nasze wcześniaki są takie dzielne! Odpowiedz Link
agasonesta do bijou 04.05.08, 15:03 dziękuje Ci bijou za dobre słowo, okazuje się ze tylko mozna liczyc na współczucie osób których dotkneło podobne doswiadczenie,mozna u nas jeszcze zrobic witrektomie metodą open sky,ale są bardzo małe szanse na przyklejenie o funkcjonowaniu nawet trudno tu mówic,mój mały ma ok 30%siatkówki odklejonej i zrolowanej w kształcie lejka,juz analizowalismy tysiąc razy co tu robić,konsultowalisy u wielu okulistów nie tylko w kraju,zrobić operacje tylko po to aby sobie udowodnic ze zrobiłam wszystko co mozliwe,kosztem cierpiena mojego dziecka,mam nadzieje ze dobrze mnie rozumiesz? gdyby była realna szansa mamy nadzieje ze niewidzenie będzie naszym największym problemem Odpowiedz Link
bijou82 Re: do bijou 04.05.08, 16:05 Rozumiem Cię.Jak juz pisałam...ja też miałam chwilę zastanowienia.A co do zrolowanej siatkówki - nam prof . Clemens powiedział że gdyby sietkówka była zrolowana to ona by się nie podjął operacji u Madzi - z powodu małej skuteczności, dłuższego czasu operacji i konieczności długiej narkozy (a Madzia miała ich 6). Ja gdyby mi to wszystko powiedział chyba też bym nie wyraziła zgody na operację. Zawsze jest nadzieja a poza tym medycyna i technika idą do przodu (całe szczęście) więc jest szansa! Ja mam nadzieję że to pomoże nam "stanąć na nogi" - bo póki co szanse Madzi na chodzenie są bardzo małe (a mi się wydaje że bardzo duże bo ona tak chętnie ćwiczy i w ogóle ) pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego spokojnego(!) popołudnia. Odpowiedz Link
agasonesta Re: do bijou 04.05.08, 16:11 czytałm o Madzi,swojego czasu analizowałam wszystkie wątki dzieci z rop,mam nadziej ze jednak będzie chodzić,mnie super spec od reh.powiedzała ze jak dziecko w wieku 3 lat siedzi to będzie chodzić i tego moja droga się trzymajmy,pzdr ciepło,będzie dobrze zobaczysz ruszy do przodu Odpowiedz Link
beataklaudia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 11:16 Witajcie, to i ja dorzucę swoje trzy grosze Moja Klaudia ma ROP 4, ale swojego czasu , kiedy choroba w galopującym tempie postępowała, konsultowałam sie gdzie tylko się da, zresztą na bieżąco śledzę wszelkie nowinki okulistyczne..bo nigdy nie wiadomo co przyszłość przyniesie. Przede wszystkim , jeśli ktoś chce poczytać o retinopatii, to jest sporo artykułów prof. Prosta w zakładce biuletyn na stronie jego gabinetu..są przystępnie napisane i w j. polskim. www.okulistykadziecieca.pl/?biuletyn Co do przeszczepów w USA...my konsultowaliśmy Klaudię w klinice w Bostonie jeszcze zanim wypisali ją z neonatologii (to jest właśnie ten wiodący ośrodek przeprowadzający eksperymentalne badania)..konsultowaliśmy się na odległość, ale już prawie byliśmy spakowani żeby tam jechać. Przy pierwszym kontakcie ...skierowali nas najpierw do prof. Prosta w Polsce. A same przeszczepy są w fazie eksperymentalnej, przeprowadzono udane próby na zwierzętach, natomiast ze wszelkich mi wiadomych źródeł..wynika , że nie przeprowadzono jeszcze eksperymentów na ludziach - przynajmniej oficjalnie. Okuliści amerykańscy wystąpili juz o zgodę na na eksperymenty na ludziach..ale z tego co wiem jeszcze jej nie uzyskali. Ja, podobnie jak większość mam dzieciaczków z zaawansowaną ROP czekam na ten dzień, kiedy ogłoszą oficjalnie , że udało sie przeszczepić siatkówkę, myślę, że każda z nas stanie na głowie żeby wydobyć pieniądze spod ziemi aby sfinansować te operacje..choćby w USA..póki co trzeba "oszczędzać" oczy , aby były w takim stanie, żeby jak juz nastąpi ten cudowny moment, a wierzę, że nastąpi, było co operować.. Pozdrawiam cieplutko Was i Wasze dzieciaczki. Beata Odpowiedz Link
mama-cudownego-misia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 15:15 Tu są ciekawe informacje o przeszczepach płodowej siatkówki u ludzi: - Algvere P. V., Gouras P., Dafgard K. E.: Long-term outcome of RPE allografts in non-immunosuppressed patients with AMD. Eur. J. Ophthalmol. 1999; 9: 217-230. i Kaplan H. J., Tezel T. H., Berger A. S., Wolf M. L., Del Priore L. V.: Human photoreceptor transplantation in retinitis pigmentosa. A safety study. Arch. Ophthalmol. 1997; Kaplan w 97 r przeszczepił komórki siatkówki dwóm chorym, a ci z pierwszego artykułu wszczepiali je kilku pacjentom. Niestety w ciągu 3-9 miesięcy poprawy wzroku nie było, ale komórki przyjęły się i przeżyły. Badania są wciąż w toku, a wyniki badań na myszach są obiecujące. Odpowiedz Link
bijou82 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 16:07 Ciekawe te artykuły Prosta. I nawet je rozumiem a tak serio cieszę się że chociaż z oczkami mamy szczęście i nie musimy już eksperymentować.Tzn czeka nas eksperyment z soczewką...ale co to za eksperyment Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 04.05.08, 20:13 masz racje Beato trzeba "oszczędzać oczy" mam nadzieje ze dobrze Ciebie zrozumiałam,pamiętam co mi napisałś jak pytałam czy decydować się na witrektomie,pytałam prof Prosta o przeszczepy siatkówki,mówił ze raczej obraz przekazywany prosto do mózgu,ale do tego trzeba mieć -sprawny nerw wzrokowy,- mama WIKTORA 25 hdb 10.07.2007 Odpowiedz Link
tolka11 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 05.05.08, 11:05 Nie miałam dostępu do forum, ale się teraz dopiszę. Mój Miłosz ma 5 lat i ROP V oka lewego. Prawe po ROP III jest prawie zdrowe. Miłosz jest po witrektomii i rewitrektomii oka lewego u Prosta. Widzi do 1,5 metra zarysy postaci, rzeczy. Nic więcej, ma szkło 6 D, ale on twierdzi, że w okularach czy bez widzi tak samo. Czyli faktem jest, że na to oko jest niewidomy. Nie widzi dokładnie, nie będzie na nie czytał, nie rozróżni twarzy. I tak cieszę się z tego, co osiągnął. Medycyna idzie do przodu, więc zawsze jest jeszcze szansa. A w wakacje jedziemy do koleżanki do Bostony, więc odwiedzimy tamtejszą klinikę i rozejrzymy w nowościach. Odpowiedz Link
jola23061978 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 05.05.08, 12:53 Oliwia ma ROP V i jest po 2 witrektomiach na oko i lewe i prawe u prof. Clemensa w Greifswald. Staram się wierzyć ,że jakby Clemens nie widział szansy na poprawę to by się nie podejmował bo i po co tym bardziej że nieraz odmawiał jak nie widział szans na poprawe. Oliwii daje 50 %. Oliwia widzi światło, wydaje się nam że reaguje na czarno-białe. PAni z reh. wzroku też mówi, że Oliwia reaguje ale nie wiadomo na ile jest to przypadkowe. Chciałabym, żeby to był nasz jedyny problem. Oliwia nie widzi, nie siedzi, nie mówi, ma wzmożone napięcie, padaczkę, psychoruchowo bardzo opóźniona. pozdr Jola Odpowiedz Link
tatairmy Re: RETINOPATIA V STOPNIA 06.05.08, 15:19 Witaj Jednak sie zalogowałem. Pozdrawiam Oliwke i Radka. Piotr Odpowiedz Link
tatairmy Re: RETINOPATIA V STOPNIA 07.05.08, 00:56 Witam wszystkich. Przeczytałem wpisy i chcę zabrać głos w sprawie ROP 5 stopnia, ponieważ „coś” na ten temat wiem. Sądzę, że ideą tego wątku ma być Nasza wiedza o retinopatii wcześniaczej, którą bierzemy z własnych przeżyć i doświadczeń. Ktoś kto dopiero teraz się styka z wcześniactwem, a co za tym idzie także z ROP, ma od Nas dowiedzieć się przed jakim problemem staje. Nie ma być rozbitkiem na środku oceanu, gdzie nikt mu nie powie w jaką stronę płynąć by ratować swoje dziecko, bo po ROP 5 stopnia nie ma już nic. Myślę, że wiecie o co chodzi, jak z nikąd nie ma informacji medycznej i właściwie jesteśmy pozostawieni sami sobie z tym problemem. Każdy z tego forum idzie swoją drogą, która jego zdaniem jest skuteczna i najlepsza dla jego dziecka. Piszę teraz do tych co po raz pierwszy stykają się z retinopatią - każdy przypadek jest po prostu inny. Zależy w jakiej formie siatkówka u naszych szkrabów się odwarstwiła. To czy wybierzemy pana Prosta, Hautza w Warszawie, kliniki w Palidoro we Włoszech, prof. Clemensa w Greifswaldzie, Londyn, Szwecję czy Instytut Fiodorowa w Rosji lub coś innego zależy od Nas rodziców. Musimy taką wiedzę dostać od naszych lekarzy a wybór należy do nas i zależy również, od tego, w jakim stanie zdrowia jest nasze dziecko. Bo wcześniaki to niestety nie tylko ROP. Zresztą wiecie o tym bardzo dobrze. Po własnej półtorarocznej walce o oczy mojego Krasnalka widzę zmiany w świadomości niektórych naszych lekarzy okulistów (jestem z Wrocławia). Nie jest to jeszcze ideał, ale coś się ruszyło i dzięki właśnie takim rodzicom jak Wy na tym forum. Walczącym i dzielnym. A teraz moja wizytówka. Jestem tatusiem Irmy Aishy – Krasnalka, który urodził się 25.09.2008 26hbd /935g /35cm Diagnoza (oczna) ROP 5 stopnia OP, OL czyli obuoczne, lejkowate odwarstwienie siatkówki. Obecnie po 5 witrektomiach w Klinice Uniwersyteckiej w Greifswaldzie u prof. Stefana Clemensa: OP - 2, OL – 3 Pozostałe informację na: www.irmaaisha.republika.pl Dlaczego Greifswald? Bo tylko oni po otrzymaniu dokumentacji medycznej zgodzili się na operację u 6 miesięcznego dziecka. Bo tam dowiedziałem się o oczach mojego Krasnalka rzeczy, których nikt mi w Polsce nie powiedział (po kilku badaniach specjalistycznych). Bo tam powiedziano mi czym grozi czekanie – stwardnieniem siatkówki czyli może być po prostu za późno (potem potwierdzali to okuliści w Polsce). Bo tam moim zdaniem jako klinika uniwersytecka ma dostęp wielu nowych rozwiązań. Bo tam takich operacji wykonuje się kilka dziennie, więc mają duże doświadczenie w operacjach małych szkrabów. Bo tam jeżeli czegoś nie można zrobić to po prostu mi o tym mówią. Co zyskaliśmy – przyłożenie siatkówki. W OP ładnie a w OL nie wiem. Według prof. Clemensa tak a według polskich okulistów raczej nie. W czerwcu jedziemy na konsultację i mam nadzieję, że otrzymamy informację, że już nic nie musimy robić i dostaniemy diagnozę – okularki lub szkła. Pozdrawiam wszystkie dzielne mamy i Wasze maleństwa. Jeżeli potrzeba jakiś dodatkowych informacji to proszę o e-maila lub telefon. Piotr – tata Irmy Aishy www.irmaaisha.republika.pl Odpowiedz Link
jola23061978 Re: RETINOPATIA V STOPNIA 07.05.08, 15:23 Dzięki za pozdr. Coś chyba namieszałeś w dacie ur. Irmy ? Pa Jola Odpowiedz Link
bijou82 tatoirmy 08.05.08, 09:10 czesc tato irmy aishy.my sie chyba prawie co poniedzialek widzimy w osrodku dzieci niewidomych ...chodzimy na 11 czytalam wasza strone - bardzo fachowo zrobiona a tak miedzy wierszami - to miedzy innymi dzieki wam dowiedzielismy sie swego czasu o greifswald ...to bylo juz prawie rok temu .. czas szybko plynie. co prawda telefonowalam do joli w tej sprawie - i to ona nam powiedzila co i jak z operacjami tam...ale w osrodku dzieci niewidomych najpierw powiedzieli nam o malej irmie cale szczescie swiadomosc lekarzy,rehabilitantow - jest duzo wieksza niz rok temu - i informuja rodzicow (na kamienskiego na przyklad) o mozliwosci wyjazdu np do prof.clemensa! pozdrawiam!!! pozdrawiam!! - stronka mojej MADZI- smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/madziazosia/index.php fotki Madzi- 26tyg/830g/33cm - fotoforum.gazeta.pl/5,2,bijou82.html Odpowiedz Link
mama.ady Re: RETINOPATIA V STOPNIA 08.05.08, 20:55 -2 i -3 to niebywały sukces! gratuluję Wam z całego serca i życzę dużo wytrwałości w zdobywaniu kolejnych szczytów, które wydają się nie do pokonania Odpowiedz Link
agasonesta Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 03:26 ja równiwz jestem pod wielkim wrazeniem wady wzroku jaka pozostała po rop v i tylu operacjach siatkówki, to jest CUD!ale naprawę lekarze polscy nie widzą ze siatkówka przylega czy ja cos zle zrozumiałam? Odpowiedz Link
tatairmy Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 12:36 Witam wszystkich. Niestety oznaczenia OP - 2 i OL - 3 to ilości witrektomii na poszczególne oczka a nie ich wada wzroku po operacjach. Przepraszam za skrót myślowy, który doprowadził do błędnej przez Was interpretacji. Sam bym chciał aby tak było, ale niestety będzie raczej + kilkanaście. Dopiero w czerwcu dowiemy się więcej. W codziennym życiu Krasnalka widać różnicę w jego reakcjach na bodźce wzrokowe, ale niestety jeszcze nie mówi Co się tyczy tego, że nasi lekarze nie widzą przyłożenia siatkówki w lewym oczku...? Na naszej stronie w skanach jest dokument o nazwie "Operacja luty 2008", gdzie jest diagnoza po ostatniej konsultacji pooperacyjnej OL. Jest tam napisane, że siatkówka jest przyłożona, więc... [Links Auge - Funds: ... Netzhaut sieht gut aus ] z podpisem głownego lekarza. Nie ukrywam, że skoro mam przetarty szlak do Greifswaldu to będę tam jeździł systematycznie na konsultacje. Ich opinia jest dla mnie wiarygodna. Skąd ta rozbieżność? Nie wiem i nie komentuję tego. Zresztą na naszej stronie jest link do strony Norberta Pokojskiego. Tam jest o wiele więcej informacji o "różnicy" diagnoz, które im się zdarzały. Myślę, że może czasem dobro dziecka jest dla niektórych lekarzy na drugim miejscu a liczy się własna ambicja - to moje własne, subietywne zdanie. Zobaczymy jak już pisałem w czerwcu. Gdyby była potrzebna jeszcze operacja to się zgodzę. Nie pisałem w poprzednim wpisie, ale przy pierwszej wizycie pytaliśmy się ile można przprowadzić operacji, ponieważ chciałbym oszczędzać oczy maleństwa na przyszłość. Prof. Clemens powiedział wtedy, że jeżeli nie będzie to miało według niego sensu lub będą przeciwskazania madyczne, to nie będzie operował. W Greifswaldzie byłem 8 razy. Podczas tych wizyt spotykaliśmy wiele dzieci z różnymi problemami z Polski. Zdarzało się, że prof. Clemens odmawiał operacji ze względu na stan oczu dziecka. Czasem w takich sytuacjach się zgada jeżeli ma to na celu profilaktykę by uniknąc innych gorszych rzeczy w przyszłości (np. jeżeli oko zanika). Wczoraj pani Katarzyna z Pomorza otrzymała od nas namiary i kilka informacji. Kolejni dzielni rodzice, którz jeździli w Polsce od "Anasza do Kajfasza" i wreście musieli powiedzieć stop by ratować oczy dziecka. Trzymam kciuki. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link
magracka Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 21:59 Witam, Zazdroszczę Ci pewności w to co robisz dla dziecka. Gracjanek ma 5 lat i jego oczko wytrzymało tylko 3 operacje. Teraz jest w zaniku. Mam wrażenie jakby się kurczyło. Widać oczodół, jest oszpecony. Po ciężkich przejściach w ubiegłym roku odkleiła mu się siatkówka w lewym oczku. Nie robiliśmy operacji, gdyż siatkówka szybko stwardniała. Wczoraj z odległości 2 metrów zobaczył czerwony murek, z odległości ok, 1,5 metra widział białe słupki. Zaczął sobie przykładać do oczka przedmioty, ogląda je chce je widzieć. Był na początku naszej drogi z Grackiem, taki momet walki za wszelką cenę o wzrok. Było nam łatwiej, gdyż walczyliśmy tylko o jedno oczko, drugim widział. Ale im dziecko jest starsze gorzej znosi pobyty w szpitalach i ból. W ubieglym roku po jazdach do Bremen, potem szpitalu w Polsce i wyjeździe do Essen, Gracek stracił radość, leżał na podłodze i się kiwał. nie chciał się bawić, przeraziłam się tym. Co z tego, że wywalczyłabym wzrok, jeżeli cofnąłby się w rozwoju? Teraz żyjemy normalnie. Chodzi do przedszkola, rozgadał się i wiem jedno, że to że ma poczucie w tym oczku jest tak cenne. Pamięta , że widział, zaczyna pytać dlaczego oczko nie widzi dobrze i nie ma świadomości tego że ma w ogóle drugie oczko. Ja żałuję , że nie powiedziałam stop, bo w przypadku gracka to był"o jeden most za daleko". Ale tak jak napisałeś każde dziecko jest inne. Powtórzę pytanie za inną mamą dlaczego na forum nie wypowiedzą się rodzice starszych dzieci z ROP V, po witrektomiach i bez. Rodzice piszcie. Wasze doświadczenia są bezcenne. Odpowiedz Link
beataklaudia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 08:26 Tato i Irmy i ja się ciesze , że Wam się udało Wada wzroku nieduża a czy udało Wam się już zbadać stopień niedowidzenia? Moja Klaudia wadę niby ma niewielką , bo oko prawe bez wady a lewe -1,75...natomiast niedowidzenie no niestety spore, a tego już niestety żadne okularki nie skorygują Pozdrawiam, Beata Odpowiedz Link
mama.ady Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 19:34 beato wytłumacz laikowi co to dokładnie znaczy - jeśli wada jest niewielka to skąd to niedowidzenie? nie bardzo rozumiem... Odpowiedz Link
beataklaudia Re: RETINOPATIA V STOPNIA 09.05.08, 22:27 mamoady...nie jestem lekarzem więc pewnie to moje tłumaczenie będzie mało profesjonalne ale spróbuję ogólnie rzecz biorąc..do najczęstszych wad wzroku należy nadwzroczność, krótkowzroczność i astygmatyzm - są one związane z pewnymi nieprawidłowościami w budowie oka. Wady te w większości przypadków, kiedy nie są bardzo duże można korygować okularami. Niedowidzenie natomiast jest najczęściej wynikiem uszkodzenia pewnych elementów oka na skutek chorób, urazów mechanicznych , może być również o podłożu neurologicznym - jest to powiedzmy zaburzenie ostrości obrazu, którego nie skorygują okulary, bo uszkodzony jest organ , który za coś odpowiada. Niedowidzenie oczywiście też się leczy, ćwicząc oczy, zmuszając je do patrzenia...w zależności od podłoża, leczy sie je również operacyjnie. Tak dla przykładu..osoba z zaćmą będzie osobą niedowidzącą, może nawet trwale stracić wzrok, pomimo że może nie mieć wady wzroku ("plusów", "minusów", czy astygmatyzmu). W tym przypadku leczy sie operacyjnie usuwając zaćmę. Niedowidzenie pojawia się też z reguły przy dużych wadach wzroku, oraz może pojawić się przy nie leczonej lub źle leczonej różnowzroczności, gdzie różnice w wadzie na obu oczach są duże - wtedy oko słabsze po prostu przestaje pracować. U mojej Klaudii na przykład na prawym oku nie ma żadnej wady wzroku, bo wszystkie promienie ogniskują się w odpowiednim miejscu czyli na siatkówce, a niedowidzenie tym okiem jest spore bo sama siatkówka jest uszkodzona i tego żadne okulary nie skorygują - jedyne co możemy robić to ćwiczyć oko i zmuszać je do pracy, no bo przecież widzimy "mózgiem" a nie okiem . Nie wiem czy w miarę zrozumiale to wytłumaczyłam ,pewnie żaden okulista by się pod tym nie podpisał..no ale cóż..ja też jestem laikiem i mogę próbować tylko własnymi słowami wytłumaczyć Pozdrawiam, Beata Odpowiedz Link
mama.ady Re: RETINOPATIA V STOPNIA 10.05.08, 15:26 dziękuję Ci za wyjaśnienie - bardzo przystępnie napisałaś - zrozumiałam różnicępozdrawiam ksenia Odpowiedz Link