Dodaj do ulubionych

metoda Vojty

04.07.08, 00:26
Mam pytanie do mam które stosują metodę Vojty. Wiem że jest po pięć
punktów po każdej stronie dziecka które trzeba stymulować. Ile
punktów należy stymulować u dwumiesięcznego dziecka? W jakich
odstępach czasowych wprowadza się kolejne punkty? Czy chwalicie
sobie tę metodę?Czy poprawia ona również poziom intelektualny?
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: metoda Vojty 04.07.08, 07:57
      A Ty tak żartem czy na serio? Zamiast się bawić w domorosłego rehabilitanta
      znajdź sobie dobrego fizykoterapeutę, który będzie za Ciebie wiedział takie
      rzeczy, który Ci pokaże, jak ćwiczyć z tym konkretnym dzieckiem, a potem będzie
      nadzorował jego rozwój i wprowadzał w miarę potrzeb konkretne ćwiczenia.
      I jeszcze jedno, bo czuję tu jakieś lajtowe podejście do sprawy: rehabilitacja
      jest ważna. Jeśli Twoje dziecko potrzebuje rehabilitacji, to jej prowadzenie,
      lub nie może zadecydować o całym przyszłym życiu Twojego dziecka. Wprawdzie
      potencjału intelektualnego nie poprawi, ale jeśli dziecko ma duże problemy
      neurologiczne, to niemożność swobodnego poruszania zablokuje cały rozwój
      psychoruchowy. Teraz masz ostatnią szansę - rehabilitacja w późniejszym wieku
      nie jest już tak skuteczna...
    • mamaroksanki84 Re: metoda Vojty 04.07.08, 11:05
      Hej ja dopiero zaczynam metode vojty.Mala ma 4 miesiace (korygowany
      1 miesiac) ze wzgeldu na lekkie wzmozone napiecie miesniowe i
      asymetrie.Widze rezulataty juz po trzech dniach.Roksana jest
      bardziej rozluzniona.Narazie mamy tylko 1 punkt pod brodawka sutkowa
      a 15 lipca rechabilitantka wprowadzi nastepny.Oczywiscie w miedzy
      czasie kontrola postepow.Roksanka troszke marudzi ale po "uciskaniu"
      jest rozluzniona i szybko sie uspokaja.Zauwazylam nawet ze robi sie
      bardziej kontaktowa.Wczesniej duzo plakala albo spala teraz jest
      duzo lepiej.Pa pozdrawiam
      • karla73 Re: metoda Vojty 04.07.08, 11:30
        WITAM.JESTEM ZDANIA,ŻE SAMA NIE POWINNAŚ REHABILITOWAĆ DZIECKA.MÓJ
        SYNEK MA W CHWILI OBECNEJ DWÓCH REHABILITANTÓW.ZUPEŁNIE INACZEJ ONI
        Z NIM ĆWICZĄ I INNE MNIE ZALECAJĄ ĆWICZENIA.DZIECKO MUSI BYĆ POD
        OKIEM SPECJALISTÓW.
        • traganek Re: metoda Vojty 04.07.08, 13:22
          Rehabilitant powie Ci, który punkt, kiedy, ile i co ile czasuwink
          Metoda wg mnie super ale trzeba mieć odpowiednie nastawienie. Moim
          dzieciom bardzo pomogła. Rehabilitowaliśmy prawie półtora roku.
        • kkaa2008 Re: metoda Vojty 05.07.08, 07:54
          Ja sama nie rehabilituję. Przychodzi do mnie do domu raz w tygodniu pani która
          ma certyfikat z Vojty. Pokazuje mi co mam robić. Jednak mimo iż ćwiczę od
          miesiąca (dzieci maja 2 miesiące) nie widać rezultatów, jest wrecz gorzej.Synek
          zaczal bardzo odchylac glowke za siebie i zwija sie jak rogalik. Wczesniej byl
          prosty tylko trzymal glowke po lewej stronie. Może dlatego że ćwiczę tylko jeden
          punkt z Vojty pod sutkiem. Dlatego zadalam pytanie ile punktow sie cwiczy u
          dwumiesiecznych dzieci. Zastanawiam sie nad zmianą metody, chociaz lekarz
          powiedzial mi ze mozna stosowac jednoczesnie metode vojty i bobah, wiec sie na
          to zdecyduje.
          • mama-cudownego-misia Re: metoda Vojty 05.07.08, 08:01
            A jak z rehabilitantem, to co innego. To pogorszenie może niestety wynikać z
            problemów neurologicznych dziecka, które się nasilają w miarę, jak kora mózgowa
            przejmuje swoje funkcje sad.
            Nikt Ci tutaj nie powie, jak należy ćwiczyć z Twoim dzieckiem. Każde dziecko
            jest inne, każde ma własne deficyty do wyćwiczenia. Musisz porozmawiać z
            rehabilitantem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka