Dodaj do ulubionych

Się łamię :-)

04.07.08, 09:38
W związku z kolejnymi kiepskimi wynikami morfologii Misia, świadczącymi
prawdopodobnie o lekkim polekowym uszkodzeniu szpiku i wróżącymi nam słabą
odporność, liczne choróbska i inne plagi zdecydowaliśmy się w ramach
hartowania zabrać małą na początku sierpnia nad morze.
Ponieważ wiem, że jest tu kupę chustowych mam (oj, oberwało mi się swego
czasu, nie wiem, czy pamiętacie smile, i chyba parę nosidełkowych, na których
zdaniu też mi bardzo zależy, mam takie pytanko:

W czym duży, stukilowy, lekko wypukły w pasie facet mógłby przenieść prawie
dziesięciokilowe dziecko z campingu na plażę, z samochodu do sklepu, etc,
czyli na krótkim dystansie, mając jednocześnie wolne ręce, żeby nosić resztę
niezbędnych klamotów? Facet stawia taki warunek, że ma się do tego dziecko
łatwo wkładać, więc nie może być motane ani skomplikowane, a ja mam mu takie
cudo znaleźć uncertain.
Myśleliśmy o nosidełku Baby Bjorn, ale okazuje się, ze one są tylko do 10 kg,
a mała ma już 9300. Może ktoś zna coś, co posłuży nam trochę dłużej?
Acha, i facet zaznacza, że ma nie być różowe i w ogóle ma wyglądać męsko
(hmmm... może taczki? smile
Obserwuj wątek
    • kicia031 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:42
      Sa takie nosidelka sportowe do noszenia dziecia po gorach, do 15kg,
      o ile pamietam. Ale nie prosciej wozek? My jeszcze w zeszlym roku
      mielismy wozek na morzem, przypinalismy do barierki przy zejsciu na
      pcozatku, a potem to juz po prostu zostawialismy przed wejsciem na
      plaze...
      • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:47
        Hmmm... Zastanawiałam się też nad wózkiem-parasolką. Problem tylko w tym, że
        wybieramy się na camping Tramp pod Międzywodziem (może ktoś tam bywa?), więc
        niby będziemy tuż przy morzu, ale o ile pamiętam, do plaży trzeba lecieć
        kilkadziesiąt metrów w głębokim piachu, niosąc Misia, parasole, wiatrołap,
        kojec, ręczniki, torby z zestawem pierwszej pomocy pieluszkowo-żywnościowej,
        laptopa, bez którego mój mąż-informatyk nie przeżyje, i resztę klamotów...
        Coraz poważniej rozważam te taczki... smile
      • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:48
        Ale dzięki za cynk o nosidełkach, zaraz poszukam na allegro smile
      • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:51
        A może MT? Motać się nie trzeba, wystarczy zawiązać. Ostatecznie
        może być nosidło turystyczne ze stelażem, ale to raczej dla dzieci
        od roku życia. ja mam takie od 10 lat, ale nosi w nim wyłącznie mó
        mąż, bo mnie ten stelaż przeszkadza.
        A Sara i tak woli do chusty i noszę ją, mimo, że ma półtora roku i
        waży 16 kg.
        • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:55
          Ło Matko!!!!!!!!! Tyle zabierasz na plażę?!!! Ja mam do morza 3,5 km
          na nogach i na trójkę dzieci wystarczy nam plecak 60 litrów.
          Wszystko w nim mieścimy, doczepiamy namiot i parawan i już, młoda w
          chuście i cały dzień na piachu. W zeszłym roku jak Sara miała 7 m-cy
          też nam tyle wystarczyło na plażę.
          • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:06
            A bo wraz ze współudziałowcem dziecka wymyśliliśmy sobie, że dziecko ma mieć
            wolność, ale nie za dużo, żeby nie zwiało na łono natury. W efekcie planujemy
            zabierać kojec drewniany składany 2x2 m, do tego parasol, dla nas drugi parasol,
            laptopa, fortepian, dwa słonie, lalkę, co się moczy, yorka i trzy hipopotamy.
            Nie pytaj, dlaczego smile
        • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 09:57
          Hmmm... Wygląda nawet wygodnie. A jedna osoba sobie poradzi z wiązaniem tego?
          Dziecko się wkłada przed czy po zawiązaniu? I gdzie to ewentualnie kupić, bo na
          allegro akurat jak na złość są używane (fuj, choróbska!), a z nowych same różowe uncertain
          • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:05
            Więc tak: możesz uszyć - ja uszyłam i było to moje pierwsze szycie w
            życiu i się udało; kupić na forum chustowym, tam są dziewczyny
            szyjące na zamówienie.

            www.chusty.info/forum/index.php?sid=7407e68d56886365f60777d358ac57b7
            Lub na gazetowym
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
            • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:07
              Tam też są instrukcje jak wiązać. Z grubsza wiążesz w pasie wrzucasz
              dziecia i kończysz wiązać. Po kilku razach potrzeba kilkunastu
              sekund. Ja używam zimą.
              • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:09
                Ok, to chyba przesądza sprawę smile
            • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:09
              O, dzięki, zapytam małżonka, czy mu pasuje, i zamówię coś w kolorze moro,
              zdobione w żołnierzyki i czołgi, żeby było męskie wink
              A da się to ubrać, jak się jest samemu z dzieckiem, czy potrzebne dwie osoby?
              • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:15
                Zawsze ubierałam sama, ale do pierwszych prób,żeby i nosiciel i
                noszony pojęli o co chodzi warto w dwie osoby. I poproś przy
                zamówieniu o dłuższe paski, bo te standartowe mogą być za krótkie na
                twojego nosicielasmile
                • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:29
                  hehe, od postu do postu wywaliło mnie na blog z fotkami
                  efoks.blox.pl/html, i podoba mi się takie niebieskie (przede wszystkim
                  dlatego, że lniane). Komentarz męża: "Oki, może być, ale wygląda paskudnie wink"
                  Jeśli tylko da się tym brzuszysko opasać, to klamka zapadła smile.
                  A ile w tym dziecko wytrzymuje? Pół godzinki wytrzyma?
        • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:12
          Miało być nosidło, które mam już 10 lat, bo stanowczo nie nosimy
          naszej 10-ciolatki.
          • kasia284 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:17
            Ja mogę dodać ,że mój maż nienawidzi chusty, faceci chyba tak mają.
            A jak mam go wiazać to go .... bierze. Myślę ,ze dla mężczyzny
            najlepsze jakieś nosidlo.Pozdrawiam i życzę udanej wyprawy))))
            • tolka11 Re: Się łamię :-) 04.07.08, 10:38
              Sara mając rok wytrzymywała i 2 godziny.
    • sirbal wyprawa :) 04.07.08, 13:10
      Mamo misia smile to Cie czeka wyprawa! My mieszkamy nad morzem i mogę
      powiedzieć z własnego doświadczenia jak taki wypad nad wodę wygląda.
      Do plaży mamy ok. 3km pomimo, ze widzimy morze z okna wink Do wózka
      (na dół) pakuję: kilka pieluszek, chusteczki, czyste butelki,
      odmierzone mleko, wode w butelce, obiadek wczesniej ugotowany,
      soczek i chrupki kukurydziane + koc i parasolke, kurtke wiatrowke i
      dlugie spodnie na wszelki wypadek, co sie nie zmiesci na dół to do
      torby. Na plazy, bulwarze spedzamy tak kilka godzin smile Wozek mam na
      duzych pompowanych kolach wiec bez problemu moge nim jezdzic nawet
      po głębokim piachu- a bez dziecia (gdy jest na rękach) to w ogóle
      jeździ się bardzo lekko. Małą sadzam na kocu i patrzę jak z lubością
      grzebie w piachu, gdy się oswoi rozpoczyna wędrówki po plaży....nie
      mozna jej zatrzymać...hehehe ma dodtakową rehabilitacje-raczkowanie
      po piasku. Nie wiem jak Twojw córcia ale Ala piasku nie bierze do
      buzi, nie sypie sobie do oczu itp. o co się najbardziej bałam gdy
      byłam z nią pierwszy raz. Zdaję sobie sprawę że ja mieszkam na
      miejscu ale zobaczysz im bedzie bliżej końca turnusu tym bedziecie
      mniej klamotów dźwigać ze sobą smile
      PS: Przygotujcie sobie scenariusz na deszczową pogodę, co robić,
      gdzie pojechac itp.
      Powodzenia smile
      • traganek Re: wyprawa :) 04.07.08, 13:19
        My korzystamy z Mei Tai (MT). Sama wiążę chociaż nie jest to łatwe
        bo pasy są bardzo długie. Ale moje maluchy są na tyle duże, że ze
        mną współpracują. Jak mówię- trzymajcie mnie za szyję, to trzymająsmile
        A my na plażę jeździmy w każdy weekend i udaje nam się wszystko
        zmieścić w podwójnym wózku, który ma kosz mniejszy niż niejeden
        wózek pojedynczy. Mieści się w nim nawet parasol, parawan, koce i
        wszelkie zabawki plażowe*2wink
        • mama-cudownego-misia Re: wyprawa :) 04.07.08, 13:31
          smile No a co ja biedna poradzę, że mąż chce jeszcze rozkładany stolik pod laptopa
          i krzesełko smile)
          Zamówiłam właśnie śliczne MT, ale zaczynam się zastanawiać nad kupieniem osła.
          Jakby mu z jednej strony przytroczyć ten kojec, z drugiej parasole, wiatrołap,
          stół, krzesełko i resztę bagaży, to może nawet jakoś się zabierzemy za jednym razem.
          Nie ma ktoś tanio sprzedać osła?
          • sirbal Re: wyprawa :) 04.07.08, 14:07
            Ale się uśmiałam, do osła proponuję sanie- na piach w sam raz, druga
            wersja może coś w rodzaju balonu/skrzydła/latawca, taki podniebny
            transport........super wink
            jeszcze mi przyszedł do głowy wóz drabiniasty
      • mama-cudownego-misia Re: wyprawa :) 04.07.08, 13:26
        No jak to gdzie pojechać? Do wędzarni po świeżutko uwędzonego węgorza! Wy znad
        morza nie wiecie, jaki to jest rarytas i obiekt westchnień na tym suchszym końcu
        Polski smile).

        A swoją drogą też przypuszczam, że nam się po jednym razie znudzi targanie tych
        klamotów na plażę, i po prostu kojec będzie zostawał "w obejściu" przed
        przyczepą. Ale na razie tata Misia każe, mama Misia robi smile
        Właśnie usiłuję wpasować łóżeczko turystyczne do wnętrza Niewiadowa 126, i
        wychodzi mi, że pod chmurką będzie spał albo mąż, albo dziecko :-p
      • mama-cudownego-misia Ha! Ale ze mnie mistrz planowania 04.07.08, 13:46
        Okazuje się, ze oprócz tysiąca absurdalnych klamotów zabieramy nad morze
        jeszcze... osobistego pediatrę smile. Na szczęście nie będzie go trzeba nosić na
        plażę, bo nie wiem, czy ktoś by mi uszył takie duże MT smile)
        Ciekawe, czy jak to wszystko właduję do samochodu, to mi się dziecko jeszcze
        zmieści, czy też trzeba będzie je wysyłać pociągiem :-p
    • bijou82 Re: Się łamię :-) 05.07.08, 19:00
      a ja mimo wszystko polecam chuste i to najlepiej vatanai-bo mega
      cienka i nawet 28 stopni w niej nie straszne
      moj malzonek bardzo chetnie sia mota..na poczatku byl niesmialy i
      patrzyl,potem zaproponowal ze sie zamota i udalo mu sie za pierwszym
      razem w proste X i uwielbia madzie nosic-narazie po domu - bo mowi
      ze go plecy bola....no coz ja nosze i 5 godz dziennie a nie bola wink
      a wiazanie chusty jest bardzo proste.minuta i zawiazane i dziecko
      wytrzymuje dlugo zamotane.moja najczecsiej spi, my jedziemy we
      wtorek nad morze-z chusta..wozek tez ale tylko "na miasto" jak beda
      upaly 30stopni! wink
      • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 05.07.08, 19:10
        Wiesz co, może jak sie mojemu mężowi MT spodoba, to sobie fundniemy chustę. Ja
        raczej i tak będę z tego korzystać sporadycznie, pod groźbą wszczepienia
        eleganckiego metalowego pręta do kręgosłupa, więc to od faceta zależy, a wiesz,
        jacy oni są wink
        Ale te 5 godz... Podziwiam smile)
        No i oglądałam sobie na allegro chusty (na razie to ja modeli nie znam, tylko
        materiały liżę przez szybkę), i tak mi się jedna jedwabna spodobała, że jakby
        nie kosztowała ponad 300 zł, to bym ją sobie kupiła i na bluzkę przerobiła smile).
        Aaach... Klejnocik smile
        • mama-cudownego-misia Re: Się łamię :-) 05.07.08, 19:15
          A niektóre MT z Tulikowa... Aaaach... W ogóle to wszystko śliczne strasznie,
          tylko co mi z tego, jak mogłabym to tylko na gorset zakładać. Dzieciakowi by
          było fajnie, ale ja bym sie ugotowała. A z kolei małżonek tych prześlicznych
          kwiatków, tęcz, ciuchci i innych motylków na siebie nie założy nawet w ciemną
          nockę sad(
          Mi zostaje wózek, i ewentualnie ten osioł, jeśli mi się uda w przyzwoitej cenie
          kupić wink
          • sirbal Wiem skąd osła 06.07.08, 15:09
            Tego osła to może z gdańskiego zoo wypożyczą wink ......a tak z
            ciekawostek to podobno od lipca mają być żyrafy hurrrra smile
            • mama-cudownego-misia Re: Wiem skąd osła 06.07.08, 15:39
              hmmm... A wiesz może, jaka jest ładowność żyrafy? smile
              • kamia06 Re: Wiem skąd osła 06.07.08, 23:27
                Ja to bym radziła rozejrzec się za wielblądem raczej, bo to i
                zwierzę juczne i na piachu dobrze się sprawdza.
                • mama-cudownego-misia Re: Wiem skąd osła 07.07.08, 12:36
                  Dobry pomysł! Albo słonia, będzie nam robił trąbą prysznic i zdejmował latawce z
                  drzew wink
                  • tolka11 Re: Wiem skąd osła 07.07.08, 13:40
                    smile A nie prościej domek na plaży i problem rozwiązanywink Bez schodów,
                    coby mała nie rymnęła na dziób, prosto na plażę, z werandą dla taty
                    maniaka komputerowego?
                    • mama-cudownego-misia Re: Wiem skąd osła 07.07.08, 14:10
                      Dobry pomysł smile
                      Musze tylko przeliczyć, ile osłów/żyraf/wielbłądów/słoni potrzeba, żeby go
                      przetransportować na plażę
    • liti Re: Się łamię :-) 08.07.08, 21:16
      My w czerwcu bylismy nad morzem i dzięki podpowiedziom mam synek był noszony w
      MT przez tatę. Z wózkiem nie dalibyśmy rady.
      Na plażę zabieraliśmy: parawan od wiatru, parasol,aparat fotograficzny
      (maleńki), koc,pieluchy 2 i chusteczki mokre kilka szt, picie dla nas, owoce dla
      nas, picie dla synka, termos z zupą dla Wojtka, gazety sztuk 2, kocyk mały do
      przykrycia jak śpi, łyżeczkę, śliniak,polar i bluza dla nas na powrót (bo juz
      było zimno), ubranko ciepłe na powrót dla synka, portfel. Na plażę mieliśmy
      jakieś 200 metrów i po plaży 50 , bo chcieliśmy być nieco odosobnieni i
      ......... było ciężko. ale i tak lepiej niż z wózkiem (który i tak by tego nie
      przetrwał a ja to już na pewno nie).
      Próby redukcji bagażu nie udały się chcąc pobyć na plaży dłużej trzeba było te
      rzeczy mieć.
      No chyba, że ktoś jest odporny na wiatr, słońce, głód i inne.
    • mama-cudownego-misia MT 09.07.08, 08:40
      Własnie do mnie przyszło MT, jest śliczne, dziecka się w nim nie czuje, ale...
      Okazuje się, że Miś by chciał być noszony przodem do kierunku jazdy. Brzuchem do
      brzucha mu pasuje na krótkich dystansach, więc na plażę wystarczy, ale po
      jakichś 15 minutach się próbuje obracać i zaczyna złościć. Jednak jak go wsadzę
      do MT odwrotnie, przodem do kierunku jazdy, to się okazuje, ze nóżki są
      strasznie odwiedzione na boki i też mu niewygodnie. Jest na to jakaś rada? Bo
      już się zastanawiam, czy po prostu dołu tego prostokąta przytrzymującego dziecko
      w MT nie zwęzić... Jakby zamiast prostokąta z pasami był trapez z pasami, to
      chyba dla dziecka by było wygodniej? Jak myślicie?

      Dodam, że na plecach sobie nie życzy jeździć, bo plecy zasłaniają widoki.
      • blaszka0662 Re: MT 09.07.08, 08:58
        Mamo Misia,
        czy możesz mi podać link to MT?
        Dzięki,
        Agnieszka
        • mama-cudownego-misia Re: MT 09.07.08, 09:20
          efoks.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?471222
          Kupiłam to niebieskie, drugie od góry. Wygodniejsze nawet od nosidełka, które
          mierzyliśmy.
          • traganek Re: MT 09.07.08, 09:34
            To dobrze, że dziecko wie jaka pozycja mu szkodzi. Nigdy przodem na
            Twoim brzuchu. Jedynie na plecach możesz nosić dziecko przodem. Ja
            tak głównie noszę w MT bo mje maluchy już za duże na noszenie z
            przodu. Nic przez nie nie widzęsad
            • tolka11 Re: MT 09.07.08, 11:03
              Taj jak napisała Traganek. NIGDY przodem do kierunku jazdy z wielu
              względów. Wrzuć ją na plecy.
              Tu link czemu tak, a nie inaczej:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=61623359
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=56878538
              • mama-cudownego-misia Re: MT 10.07.08, 08:46
                Dzięki, sporo ciekawych rzeczy se doczytałam. A mogę zadać jeszcze jedno
                blondynkowe pytanie, skoro już się do Was przypięłam? Na filmikach na Youtoubie
                ilustrujących wkładanie małolatów do MT one są lekko zgięte do przodu i mają
                klatkę przyciśniętą do piersi nosiciela, a moja się broni i odpycha rękami. Mam
                ją przyciskać na siłę lub sposobem, czy może sobie wisieć tak trochę odchylona
                do tyłu? Trochę się boję, że wypadnie, ale z drugiej strony przy noszeniu z
                przodu można szybko zareagować na próby nawiania z MT.
                • tolka11 Re: MT 10.07.08, 11:56
                  Nie musisz przyciskać, nie nawieje. Moja też nie lubi być w MT
                  przyciśnięta, ale nie udało jej się nawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka