Dzisiaj Alek (29 hbd i 2 dni, 1380 g) skończył roczek
Był tort, dmuchanie świeczki i mała rodzinna imprezka, której połowę Jubilat
przespał
Boże, jak te 12 miesięcy szybko minęło. Teraz nie przypomina tego maleństwa w
inkubatorze zawiniętego w pieluszkę, jak malutka mumia(był prawie miesiąc na
respiratorze, miał wylewy III st, operowany przetrwały przewód Botala, ROP
II/III - laser na oba oczka, spędził w szpitalu 2 mc, po wyjściu miał jeszcze
operowaną przepuklinę).
Aluś waży 8820 g, raczkuje, staje, chodzi przy meblach, jest radosnym i
energicznym chłopcem, czasami małym terrorystą

.
Ma problemy z prawidłowym siedzeniem ze względu na kyfozę lędźwiowo-krzyżową,
czyli nieodwrócone krzywizny kręgosłupa. Według neurologa robi wszystko, co
powinien w wieku 10 mc, ale do jakości można się przyczepić. Neurologicznie
jest ok. Nadal rehabilitujemy się ze względu na kręgosłup, chodzimy do
logopedy z powodu obniżonego napięcia mięśni twarzy, na kontrole okulistyczne
i słuchu, do psychologa oraz lekarza rehabilitanta.
Pozdrawiamy wszystkie wcześniaczki i ich mamy,
Ola i Alek