witajcie moją Julkę urodziłam w 35tc walczyłam o to żeby zostać mamą 4 lata
mam 3 aniołki w niebie

ale się udało spędziłam 4 miesiące w szpitalu od
początku na podtrzymaniu nie wierzyli że donoszę od początku strach w 28tc
rozwarcie podtrzymywali dalej w nocy w 35tc odeszły mi wody Jula dużo się
trzymała miałam 4 razy łyżeczkowanie więc macica była słaba w 30tc dostałam
sterydy przed porodem jak wody mi odeszły robili usg i powiedzieli że waży
2700g ale jak się urodziła to szok 3480 duża kobietka nie mamy problemów ze
zdrowiem Julka była 5 dni w inkubatorze na początku przeszła dość silna
żółtaczkę teraz musimy odwiedzić tylko kardiologa jak się urodziła siniały jej
nogi i rączki .Chciałam napisać że jesteście bardzo silne kobietki tylko was
podziwiać macie takie maleństwa niech się wszystkie zdrowo chowają bo jest na
pewno ciężko całuski niunia