Zapalenie krtani. Duszności i...nic poza tym. Żadnej gorączki, ani innych
objawów. A wcina chyba więcej niż zazwyczaj.Oprócz walki z inhalatorem i bólu
przy wkłuciu dożylnym jest bardzo zadowolony, bo ma dzieci z którymi się bawi.
A ja jestem wykończona, mąż zmienił mnie na noc, jutro wracam na Niekłańską.
Potrzebuję gorącej herbaty, wody w wannie i mocnego snu.
Mam nadzieję, że to długo nie potrwa i że nie przywleczemy ze szpitala żadnego
świństwa