ola_mi
17.02.09, 14:14
Nie wiem czy zajrzysz do tego wątku. Jeżeli juz, to bardzo proszę
Cie, abyś juz nie pisała nikomu takich postów. Nie odbieraj im
nadzei, ona umiera ostatnia. Nie wiem czy to TY, czy jakas inna mama
wczesniaka, bardzo żle doświadczona przez wczesniactwo, napisała mi
podobnego posta w moim watku, dotyczącym bliźniaków. W pewnym
momencie się zezłościłam, jak ktoś mogł mi cś takiego napisać, że
lepiej by było jakby Natalka odeszła. Może i lepiej...ale nie man to
oceniać. Pozostawmy takie osądy dla rodziców tych dzieci, które
walczą o zycie, a i tak o wszytkim zadecyduje Bóg. Maiłam taka
chwile zwatpienia i pomyslałam, że masz racje, ale zaraz
przypomniało mi się dziesiatki historii opisanych tutaj na forum ,
które zakonczyły się rózowy scenariuszem. Dzieci, które miały byc
roslinami, teraz biegają, śmieja sie, chodzą do przedszkoli.
Doris, na pewno w tobie siedzi teraz taki buntownik, bo los bardzo
źle Cie doświadczył, ale nie możesz w taki sposób reagować, na
każdego skrajnego wczesniaka. Wcale nie byłoby lepiej gdzyby one nie
przezywały. Wówczas nie byłoby słynnej na cała POlske Martynki!!!!
Gdzyby lekarze sobie podarowali ratowanie jej, jesj rodzice nie
bylby teraz najszczęśliwszymi rodzicami na świecie.
Życzę Ci duzo siły do stawiania czoła temu co się dzieje w Twoim
zyciu. pewnie potrzebujesz pomocy. Może są wokół Ciebie ludzie
którzy Ci jej udziela, tylko im pozwól na to. Popros ich o to.
czasmi ludzie nie narzucaja sie z góry, bo nie chca zeby ktoś
pomyslał to okazuja swoja litośc.
jeszce raz życze CI SIŁ SIŁ I JESZCZE RAZ SIŁ i UŚMIECHU, oraz cudu.
ONE TEZ CZASAMI SIE ZDARZAJA!!!