Dodaj do ulubionych

Droga Doris.82

17.02.09, 14:14
Nie wiem czy zajrzysz do tego wątku. Jeżeli juz, to bardzo proszę
Cie, abyś juz nie pisała nikomu takich postów. Nie odbieraj im
nadzei, ona umiera ostatnia. Nie wiem czy to TY, czy jakas inna mama
wczesniaka, bardzo żle doświadczona przez wczesniactwo, napisała mi
podobnego posta w moim watku, dotyczącym bliźniaków. W pewnym
momencie się zezłościłam, jak ktoś mogł mi cś takiego napisać, że
lepiej by było jakby Natalka odeszła. Może i lepiej...ale nie man to
oceniać. Pozostawmy takie osądy dla rodziców tych dzieci, które
walczą o zycie, a i tak o wszytkim zadecyduje Bóg. Maiłam taka
chwile zwatpienia i pomyslałam, że masz racje, ale zaraz
przypomniało mi się dziesiatki historii opisanych tutaj na forum ,
które zakonczyły się rózowy scenariuszem. Dzieci, które miały byc
roslinami, teraz biegają, śmieja sie, chodzą do przedszkoli.
Doris, na pewno w tobie siedzi teraz taki buntownik, bo los bardzo
źle Cie doświadczył, ale nie możesz w taki sposób reagować, na
każdego skrajnego wczesniaka. Wcale nie byłoby lepiej gdzyby one nie
przezywały. Wówczas nie byłoby słynnej na cała POlske Martynki!!!!
Gdzyby lekarze sobie podarowali ratowanie jej, jesj rodzice nie
bylby teraz najszczęśliwszymi rodzicami na świecie.
Życzę Ci duzo siły do stawiania czoła temu co się dzieje w Twoim
zyciu. pewnie potrzebujesz pomocy. Może są wokół Ciebie ludzie
którzy Ci jej udziela, tylko im pozwól na to. Popros ich o to.
czasmi ludzie nie narzucaja sie z góry, bo nie chca zeby ktoś
pomyslał to okazuja swoja litośc.
jeszce raz życze CI SIŁ SIŁ I JESZCZE RAZ SIŁ i UŚMIECHU, oraz cudu.
ONE TEZ CZASAMI SIE ZDARZAJA!!!
Obserwuj wątek
    • traganek Olu_mi 17.02.09, 17:18
      Rozumiem, że dyskusja należy zupełnie do innego wątku. Może zamieść
      następnym razem odpowiedź w wątku, którego dotyczy.
      Z tego co pamiętam, Ty niedawno też miałaś nieciekawe wypowiedzi,
      więc może upominanie innych nie jest zbyt na miejscusad
    • ola_mi Re: traganku 17.02.09, 20:54
      tak czytam po raz kolejny moja wypowiedz i probuje znalezc czym tak
      bardzo mogłabym kogos urazic. Wszytsko zalezy od tego jakim tonem
      sie ja czyta. Gdybym miała to powiedziec bezposrednio dla Doris, nie
      byłby to ton pretensjonalny - broń Panie Boże. Chciałam zeby to
      zabrzmiało jak próba załagodzenia jej ból i złości wobec tego co sie
      stało. Przepraszam jezeli zostało to inaczej odebrane. Juz lepiej
      nie bede w ogole zabierala głosu na tym forum w innych kweestiach
      iniz moje siostrzenice.
      Moja wypowiedz chyba nie była pisana tonem krzykliwym
      • tartulina Ola_mi 18.02.09, 06:11
        Czy mogłas urazić swoją wypowiedzia Doris?Nie wiem.Sama Doris może się wypowie na ten temat jeśli zechce.
        Ja nie widzę w Twojej wypowiedzi złości,chęci dopieczenia drugiej osobie,a raczej współczucie.Ale to moje odczucia.
        A forum jest publiczne i wypowiadać może się każdy i najlepiej na temat!Nie tylko Ty miałaś jakieś niefortunne wypowiedzi,ale już za to przepraszałaś.
        Trzymaj się i pozdrowionka dla Bliźniaczek.
        Agnieszka
    • doris.82 Re: Droga Doris.82 18.02.09, 07:03
      Drogie Kobietki
      Nie rozumiem w czym jest problem. Forum jest ogólnodostępne i każdy
      może wyrazić swoją opinię. Jeżeli kogoś Obraziłam to bardzo
      przepraszam.
      Olu nie uraziłaś mnie – wręcz przeciwnie – dałaś dużo do myślenia.
      Za to Ci dziękuję.
      • mama-cudownego-misia Re: Droga Doris.82 18.02.09, 08:10
        Kobietko równie droga smile
        Nie chodzi o to, że wyraziłaś swą opinię - masz prawo i do opinii, i do jej
        wyrażania. Po prostu zrobiłaś to w mało odpowiednim miejscu - na wątku
        zrozpaczonej, zszokowanej rodziny w sposób zimny, wręcz lekko cyniczny
        napisałaś, że ich dziecka nie ma co ratować. Nawet jeśli ratowanie go nie ma
        sensu, to nie czas i miejsce na takie komentarze - na takie refleksje przychodzi
        czas po latach nie "na świeżo". Jak się Twoim zdaniem poczuje matka, jak za parę
        dni trafi na to forum? A doświadczenie pokazuje, że trafić może... I w tym jest
        problem sad
        "Ciszej nad tą trumną", chciałoby się zawołać, ale walka jeszcze przecież trwa i
        kto wie, jak się skończy.
      • ola_mi Re: Droga Doris.82 18.02.09, 15:34
        dziękuję, że we właściwy sposób odebrałaś mojego posta. To mi bardzo
        pomogło po tym jak zostałam uppomniana na forum. jeszcze raz życze
        dużo sił. Chciałabym choć w jakimś małym procencie przyczynic sie do
        tego żeby pojawił sie uśmiech na Twojej twarzy i ogólna radość w
        zyciu.
    • misia0000 Re: Droga Doris.82 18.02.09, 15:12
      Przepraszam że się wtrącę. Mamo Misia - po raz kolejny jestem pod
      wielkim wrażeniem stylu i klasy Twoich wypowiedzi... mimo że od lat
      pracuję "w delikatnej materii", gdzie dyplomacja i rozładowywanie
      konfliktow jest na wagę złota, daleko mi do Ciebiesad Chapeau bas!!!
      Moja czapeczka nisko u Twych stóp leżywink
      Olu - jeśli dobrze zrozumiałam Traganka - dała Ci prztyczka za Twoją
      niedawną wypowiedź z zupełnie innego wątku. Wypowiedź, o usunięcie
      której bardzo się później starałaś. Temat oczywiście jest już
      zamknięty, ale mam wrażenie że to Ci traganek usiłowała przypomnieć.
      Każdemu może się zdarzyć w chwili słabości, oby takich chwil jak
      najmniej byłowink
      Doris - cięzko Cię życie doświadczyło, ale mam nadzieję, że wiesz
      już: pewnie można załozyć osobny wątek - ratować czy nie ratować. I
      tam w ramach luźnej dyskusji dywagować na przykładzie własnych
      doświadczeń. Problem w przedstawianiu tych doswiadczeń w takiej jak
      Ty to zrobiłaś formie jest... podstawowy. Nie jestem zwolenniczką
      pisania entyzjastycznych postów "wszystko będzie ok!!", "będzie
      dobrze", "da radę, wkrótce będziecie się cieszyć zdrowym
      dzieckiem".. moim zdaniem nie powinno się tego robić, bo jesli
      prawdopodobieństwo porażki jest duże, to nie ma co udawać że będzie
      cacy. Jeśli jednak ktoś szuka wsparcia i pomocy, jeśli taki wątek ma
      dawać nadzieję (a tak jest w tym przypadku, bo jego autorka
      doskonale wie, czym jest wcześniactwo) to lepiej dwa razy ugryźć się
      w język. Bez słodzenia, udawania ale i dramatycznego przekazywania
      własnych doświadczen - powinno się dać chocby odrobinę wsparcia. Tym
      bardziej, ze nadzieja jest - nie wszystkie tego typu historie kończą
      się równie tragicznie jak Twoja. Niezmiernie Ci współczuję, choć
      przecież guzik wiem o tym, z jak wielkimi problemami na co dzień się
      borykasz..
      Przepraszam, że się wtrąciłam!
      • ola_mi Re: Droga Doris.82 18.02.09, 15:32
        misia0000 napisała:

        > Olu - jeśli dobrze zrozumiałam Traganka - dała Ci prztyczka za
        Twoją
        > niedawną wypowiedź z zupełnie innego wątku. Wypowiedź, o usunięcie
        > której bardzo się później starałaś. Temat oczywiście jest już
        > zamknięty, ale mam wrażenie że to Ci traganek usiłowała
        przypomnieć.

        Widać słowo przepraszam nie wystarczy. Powinnam była ponieść karę i
        moja wypowiedz w tym zamknietym wątku powinna był byc ogłoszona
        całemu światu, wtedy każdy by zobaczyła jaka ola_mi jest zła i
        podła. Mam wrażenie ze dla niektórych jestem intruzem na tym forum,
        po tym co zrobiłam. To jest tak zwane kopanie leżącego. Skoro wątek
        była zmakniety, po co rozpamietywać? Po to żeby dopiec? Mam duzo
        problemów z którymi nie moge sobie poradzić, a to że w opinii
        niektórych jestem zła tez nie jest dla mnie łatwe do pogodzenia.
        Widac muszę jeszcze dłuugo pic piwo którego nawazylam
        • misia0000 Re: Droga Doris.82 18.02.09, 16:00
          Ola, nie denerwuj się! Ja po prostu tak odczytałam intencje traganka-
          zwróciła ci uwagę (słusznie czy też nie - pewnie można by
          dyskutowac) na Twoją niedawną wypowiedź. O której większośc zreszta
          tu obecnych już nie pamięta... Napisałam o tym, bo wydawało mi się,
          że nie zrozumiałaś do czego traganek się odnosi i niepotrzebnie
          przepraszasz doris.
          Ola - głowa do góry! Nie wierzę, żeby ktoś tu chciał specjalnie
          kopać i dopiekać. Może czasami trochę nerwy puszczają, ale przecież
          jesteśmy tylko ludźmiwink
          • kasia284 Dziewczyny! 18.02.09, 18:46
            To już jest nudne, Olu to forum jest dla wszystkich Mam i tu mamy
            szukać pocieszenia. Wszystkie napisałyśmy, przynajmniej z tego co
            pamiętam większość, że jesteś cudowną Ciocią i posypało się mnóstwo
            komplementów w Twoją stronę, więc chyba za bardzo nie masz
            podstaw ,żeby pisać,iż My uważamy ,że jesteś zła i podła. Sama
            również rozpamiętujesz tamten wątek. Kurcze, tu są poruszane tak
            trudne, ciężkie tematy, ze naprawdę nie warto się obrażać, to
            normalne, że różnimy się w poglądach. Czasem mamy ochotę komuś
            zwrócić uwagę, i wiele razy tak się zdarzało, jeszcze zanim Ty
            dołączyłaś do Nas. TY jednak reagujesz bardzo nerwowo - co nie
            znacza,że jesteś zła. Jak Misia napisała głowa do góry, i na pewno
            na TYM FORUM nikt nie chce Cię skrzywdzić ZROZUM TO PROSZĘ.
            POZDRAWIAM
            • 11anetta Re: Dziewczyny! 18.02.09, 21:40
              dziewczyny dajcie spokoj ole troche ponioslo ja nawet niewiem o jaki watek
              skasowany chodzi i jest git.
              Wszystkie jestescie fajne macie czule serca a to,ze sie czsami nie zgadzamy to i
              dobrze(lizanie tylkow nie wskazane-no chyba,ze kota zeby zlapac toksoplazmoze
              jak bylo w nnym watku haha)
              Dziewczyny wszystkie was lubie jestesmy w koncu z wczesniakowej paki no nie
              • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny! 18.02.09, 21:49
                Wiecie, ja tez to sobie strasznie cenię na tym forum - niby ono publiczne, wiem,
                ze czyta nas masa ludzi, ale z drugiej strony możemy sobie porozmawiać o
                najbardziej przykrych rzeczach tak otwarcie. Fajne jesteście smile
                • kasia284 Re: Dziewczyny! 18.02.09, 22:08
                  To buziaczki dla wszystkich MamusieksmileDobrej Nocy
                  • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny! 18.02.09, 22:17
                    No co Ty?! Noc jeszcze młoda!
                    Ja mam zaplanowany wielce rozrywkowy wieczór: powiesić pranie, umyć stertę
                    garów, wyprasować małżonkowi koszulę, zjeść obiad, którego w bardziej
                    przyzwoitej porze zjeść nie zdążyłam, psa wyprowadzić, kota... Ło boże, a kot
                    już 3 godz. na mrozie w taki mróz! Lece go odmrażać!
                    • tumigutek5 Re: Dziewczyny! 19.02.09, 23:13
                      Bardzo mi się podoba takie zgrabne przejście z problemu poruszanego
                      w pierwszym poście do odmrażania kota . Klasyka !!!!
                      • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny! 20.02.09, 07:10
                        No wiem, wiem, że trolluję, i nawet mam wyrzuty sumienia, ze tu dzieci walczą o
                        życie, a ja robale, całowanie kota w d... Ale mi tak samo wychodzi uncertain
                        • tumigutek5 Re: Dziewczyny! 20.02.09, 08:34
                          E tam , czasami potrzeba takiego rozmrażania kota !!!!A w tym wątku
                          się przepraszamy , wiec jak zamroziłaś kota to też powód do
                          przeprosin !!!
                          • mama-cudownego-misia Re: Dziewczyny! 20.02.09, 09:24
                            smile
                            W takim razie uroczyście przepraszam mojego kota, że go zamroziłam, sama zjadłam
                            większość kanapki i w nocy go dwa razy zrzuciłam z poduszki, zamiast się
                            zadowolić jaśkiem :-p
                            • adminka74 Re: Dziewczyny! 22.02.09, 17:03
                              wiecie co czytam ten post i poprostu mam taki ubaw z tego kota,
                              dzięki bo takiego odejścia od tak ciężkich tematów naprawdę nam
                              potrzeba. Mamam Julki 25 tyd. po wielu przejściach
      • mama-cudownego-misia Misio droga 18.02.09, 22:02
        Dałam przeczytać mężowi Twoją opinię na temat moich zdolności dyplomatycznych -
        jeszcze leży na dywanie i kwiczy smile).
        • misia0000 Re: Misio droga 19.02.09, 19:28
          He he - no ładnie... Czyli w domu czarownicawink Nobody is perfect!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka