Dodaj do ulubionych

w kwestii żucia

30.03.09, 19:10
Już nie raz pisałam, że Bartek nie umie jeść normalnych, stałych
pokarmów. od pół roku chodzimy do logopedy, która stwierdziła brak
żucia. jesteśmy na etapie "memłania" chlebka, czekolady, cisatek aż
same na tyle się rozpuszczą by można było je połknąć. syn w ogóle
nawet nie próbuje gryźć jedzenia. do tego nie mogę mu dać żadnego
twardego cukierka ani gumy rozpouszczalnej,a co gorsze, żadnego
kawałka mięska, bo on to po prostu połknie i mam wrażenie że może
się tym udławić. Czy ktoś miał ten problem? jak temu zaradzić?
dodam, że Bartuś ma 2,5 roku, a od września idzie do przedszkola.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: w kwestii żucia 30.03.09, 19:19
      W dawnych czasach się to "rehabilitowało" cukierkami-mordoklejkami, ale teraz
      chyba są lepsze sposoby.
      • traganek Re: w kwestii żucia 31.03.09, 08:27
        My naukę żucia zaczynaliśmy od chrupków kukurydzianych. łamałam
        kawałek i wkładałam na policzek.potem rozgotowane (mocno) warzywa-
        marchewka, ziemniak. Z czasem coraz twardsze.
      • tumigutek5 Re: w kwestii żucia 31.03.09, 09:12
        > W dawnych czasach się to "rehabilitowało" cukierkami-mordoklejkami,
        noooooooo pamiętam ten cudowny smak smile mniam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka