Dodaj do ulubionych

chwila grozy -myslałam ze to koniec

27.05.09, 21:30
Dziś stanął mi cały świat przed oczami, w jedenj chwili uzmysłowiłam sobie ze
mogę stracić Filipa. pojechaliśmy do neurologa na umówiona wizytę kontrolną
(ocena- neurolog na 6+)raczkowanie, pół siad wszystko super. W samochodzie
Filip usnął ponieważ nie spał do południa, kiedy przyjechaliśmy na miejsce mąż
wyjął go z fotelikiem aby go nie budzić (spał), ja szłam parę kroków za nimi
bo jeszcze zamykałam auto. kiedy doszłam (10m) zobaczyłam że Filip siedzi bez
ruchu w foteliku, jest czerwony, ma otwarte oczy ale tak jakby nie kontaktował
z otoczeniem , oddech był prawie nie wyczuwalny , gdy go złapałam za ręce był
całkowicie sztywny;-(nie reagował na mój głos . Szybko odpięłam szelki
fotelika i wyjęłam całkiem sztywne dziecko które nadal nie reagowało. Zaczęłam
nim potrząsać i dopiero po 10 s złapał kontakt.To były najgorsza chwila w moim
życiu , nigdy się tak nie wystraszyłam. Całą mnie roztrzęsło , podcięło mi
nogi na koniec się rozpłakałam z nerwów.Do tej pory chce mi się płakać jak
sobie o tym pomyślę. Nigdy mu sie coś takiego nie zdarzyło, tylko z 3 razy jak
się budził w wózku ( bo śpi w łóżeczku) był przerażony ale nie sztywny i można
było z nim złapać kontakt. Oczywiście opowiedziałam neurolog cała sytuację i
mamy mieć badanie w kierunku padaczki choć ją wykluczyła ponieważ była to
jednorazowa sytuacja . Czy wasze dzieciaki kiedyś coś takiego miały.
Obserwuj wątek
    • skomroch1 Re: chwila grozy -myslałam ze to koniec 27.05.09, 23:12
      Jakis czas temu w nocy Roch wpadł w histerie, krzyczał i prężył się, sztywniał.
      Brany na ręce nie reagował, jakby wpadał w bezdech. Nie robił sie jednak na
      szczęście siny, tylko własnie czerwony. Wydawało sie nam, że traci kontakt z
      rzeczywistościa.Po dwóch godzinach noszenia, tulenia, gadania przeszło, ale juz
      pakowałam nas do szpitala, bo były obawy, że coś połknął. To był jeden taki
      epizod do tej pory.
      • lazy_lou Re: chwila grozy -myslałam ze to koniec 28.05.09, 00:50
        kuba jak ma za duzo emocji to reaguje nocnymi histeriami- nie mozna
        go obudzic tylko placze strasznie.

        nic nie mozna zrobic zeby otworzyl oczy - spi i placze.

        pomaga tylko grapanie po plecach wink
        ale to chyba cos innego bo nie miewa (nigdy nie mial) bezdechow
        tylko takie wylaczenia- ale to ponoc normalne u 2-3 latkow jak im
        sie system "przegrzeje " smile

        ale nie dziwie sie ze sie poplakalas z nerwow, musialo to byc
        straszne sad
    • mama-wczesniaka Re: chwila grozy -myslałam ze to koniec 28.05.09, 08:04
      MÓJ SYNEK BARDZO CZĘSTO ROBI SIE SINY I NIE ODYCHA WTEDY DMUCHAM MU W BUZIE ALE
      GDY PIERWSZY RAZ MU SIĘ TO ZDARZYŁO MYŚLAŁAM ZE UMRĘ ZE STRACHU BYŁAM SAMA W
      DOMU TERAZ ROBI MI TAK TYLKO JAK PLĄCZE ALBO PO KĄPIELI MUSI MU BYĆ JAKOŚ ZIMNO
      ZANIM GO WŁOŻĘ DO RĘCZNIKA ALBO GDY JEST GŁODNY I MOCNO PLĄCZE A TAK TO NIE----I
      TEZ BOJE SIĘ GO ZABIERAĆ W FOTELIKU BO CIĘŻKO MU SIĘ ODDYCHA TAKZE ROZUMIEM CIE
      CO PRZEŻYŁAŚ!!!!!!!!!!!!

      TYMUS 1860 50CM 34TYDZIEN CC
    • ryslek798 Re: chwila grozy -myslałam ze to koniec 28.05.09, 09:33
      witaj moja córka miała to samo okazalo sie że to ewidentne napady padaczki zrob
      badania im szybciej tym lepiej Dominika jest leczona od 7 mc życia napady ustaly
      pozdrawiam
      • asiek1982_8 Re: ryslek798 28.05.09, 09:56
        poczytałam wczoraj o padaczce i niestety objawy się zdarzają, jutro mamy się
        umówić na eeg ponieważ już wczoraj poprosiłam panią neurolog o skierowanie żeby
        ja wykluczyćsadmam nadzieje ze sie nie potwierdzi. Czy Twojej córeczce często
        sie to zdarzało, jak wygląda leczenie i czy odbija się na rozwoju zażywanie
        leków tzn. senność, ospałość????Już się cieszyłam ze wyszedł obronna ręką a tu
        zonksadCzy padaczka jest choroba na całe życie , czy u takich maleństw może się
        "cofnąć"
        • ryslek798 Re: ryslek798 28.05.09, 12:03
          Wiesz szczerze mówiąc to lekarze z początku mówili że może siąę cofnąć ale u
          mojej córci sią nie cofnęła to znaczy że jeśli potwierdzą u Twojego synka to
          włączą leczenie i będziesz musiała go obserwować.Co jakiś czas robią wywiad i
          kontrolne eeg.Co do leczenia to kochana są teraz takie leki że na wet nie
          odczujesz że maly je dostaje więc głowa do góry.Ja z początku byłam przerażona
          teraz to z górki ale na prawde nie ma się czego bać,im szybciej będzie leczony
          tym większa szansa na powrót do zdrowka.Pozdrawiam.......
          • asiek1982_8 Re: ryslek798 28.05.09, 14:47
            jak często twoja córka dostawałam ataków,w jakich sytuacjach to się zdarzało.
            Też jestem przerażona choć mogło być jeszcze gorzej i z tym sie liczyłam ze
            wcześniactwo gdzieś odbije swój ślad.
            Na razie nie chcę wywoływać strachu więc wiemy tylko my z mężem, jak sie
            potwierdzi będę musiała powiedzieć mamie-bo go pilnuje. Az nie chce mi sie
            wierzyć ze ma ta chorobę bo zachowuje się zupełnie normalnie, jest strasznie
            wesołym szkrabem.
            • ryslek798 Re: ryslek798 28.05.09, 20:21
              Kochana nie wiem jak z Tobą rozmawiać,bo nie znam sytuacji więc tyle co mogę
              napisać padaczka jest chorobą z ktorą można żyć i na prawdę bez obaw.Musisz się
              z tym pogodzić i mamie powiedz normalnie ja też tak zrobiłam i jest ok.moja mała
              nie ma ataku prawie 3 lata.....nie bój się tego .Wiem co przeżywasz ,jak coś
              jestem do dyspozycji.....pozdrawiam
            • ryslek798 Re: ryslek798 28.05.09, 20:23
              A niunia była i jest super dzieckiem więc wasz synuś też jest i będzie.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka