Dodaj do ulubionych

Dobro i zlo

21.11.03, 04:58
Cierpienie czesto spowodowane jest istnieniem zla. Ale jak ktos wielki
powiedzial z doznawanego cierpienia moze wyplynac dobro dla nas. Czy sie z
tym zgadzamy czy nie wydaje sie mozliwe "widzenie" dobra i zla jako braci
syjamskich.
Juz na samym poczatku Ksiegi Rodzaju dowiadujemy sie o istnieniu drzewa
poznania dobra i zla. Wydaje sie ze Bog byl dosyc zazdrosny o wtajemniczenie
ludzi co jak wiadomo zaowocowalo grzechem pierworodnym.
A jak wam sie wydaje. Czy dobro musi byc pierwsze aby moglo „zaistniec” zlo,
inaczej zlo stanowi jedynie jakas negacje dobra. To by wskazywalo ze czlowiek
z natury jest dobry i trzeba pewnego wysilku polaczonego z zaslepieniem by
wiercic dziury w pierwotnym podlozu dobra.
Moze jednak prawdziwa jest inna wizja. To zlo naprawde jest, a dobro jest „z
laski zla”. Zlo dopuszcza do istnienia tyle dobra, ile konieczne aby mialo co
niszczyc. Na koncu swiata odezwie sie szyderczy smiech demona, ktory oglosi
ostateczna nicosc dobra. Na razie dobro istnieje, ale tylko po to by
umozliwic swoja katastrofe.
jan33
Obserwuj wątek
    • arcykr Re: Dobro i zlo 21.11.03, 07:09
      jan33 napisał:

      > Cierpienie czesto spowodowane jest istnieniem zla. Ale jak ktos wielki
      > powiedzial z doznawanego cierpienia moze wyplynac dobro dla nas. Czy sie z
      > tym zgadzamy czy nie wydaje sie mozliwe "widzenie" dobra i zla jako braci
      > syjamskich.
      Sa trzy rodzaje zła: fuzyczne, metaficzne i moralne (grzech).
      www.newadvent.org/cathen/05649a.htm
      Św. Tomasz z Akwinu napisał cały traktat filozoficzny "O złu":
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm01.html
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm02.html
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm04.html
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm06.html
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm08.html
      www.unav.es/filosofia/alarcon/amicis/qdm16.html
      Trudno to streściś wjednym poście...
    • eloi Re: Dobro i zlo 21.11.03, 07:51
      Zło jest w większości wynikiem losowej sprzeczności interesów oraz
      niesprzyjających okoliczności. Bardzo mała jego część jest spowodowana
      rzeczywistą zła wolą człowieka.
      Nieporozumieniem jest rozumienie zła jako jakiś spirytualny byt.
      • arcykr Re: Dobro i zlo 21.11.03, 08:34
        eloi napisał:

        > Nieporozumieniem jest rozumienie zła jako jakiś spirytualny byt.
        www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_09.htm
        www.newadvent.org/summa/106300.htm
        • jan33 No tak 21.11.03, 16:45
          W trzech odpowiedziach mamy 9 (!) cytowan. Chyba rekord. Czy mozna spodziewac
          sie personalnych przemyslen?.
          Czy zawsze bedziemy skrobac ta sama pietruszke lub inaczej krecic sie jak pies
          dookola wlasnego ogona.
          jan33
          • jan33 Re: No tak 21.11.03, 20:31
            Dwie odpowiedzi jakie otrzymalem na przewodni tekst, ale nie z tego forum.

            "I jedno i drugie. Aby bylo dobro musi istniec zlo i aby istnialo zlo, musi
            istniec dobro. Bo jesli tylko okreslisz cos jako "dobre" musisz to zrobic
            wzgledem jakiegos ukladu odniesienia - dla dobra odniesieniem,
            przeciwienstwem jest zlo. Gdybys nie wyroznial dobra, nie moglbys
            wyroznic tez zla, i vice versa. Zatem jakiekolwiek okreslenie,
            wartosciowanie czegokolwiek jako zle czy dobre, natychmiast powoduje ze
            musisz tez nazwac jakos przeciwienstwo.

            A to czy czlowiek jest z gruntu "dobry" czy "zly" to juz zupelnie inna sprawa.
            Osobiscie sklaniam sie ku wersji, ze czlowiek jest z natury dobry. Patrzac
            po sobie i swoich reakcjach na "zlo" - wiele z tych rzeczy o ktorych sie
            dowiaduje, zwyczajnie nie przyszloby mi, samych z siebie, do glowy..."
            • arcykr Re: No tak 22.11.03, 06:39
              jan33 napisał:

              > Aby bylo dobro musi istniec zlo i aby istnialo zlo, musi
              > istniec dobro.
              Gdyby to było prawdą, to ile wg. ciebie byłóby bogów?

              Bo jesli tylko okreslisz cos jako "dobre" musisz to zrobic
              > wzgledem jakiegos ukladu odniesienia
              Dlaczego?
              > Zatem jakiekolwiek okreslenie,
              > wartosciowanie czegokolwiek jako zle czy dobre, natychmiast powoduje ze
              > musisz tez nazwac jakos przeciwienstwo.
              Istnienie nazwy nie oznacza konieczności istnienia desygnatu. Przykład: "smok".
              >
              > A to czy czlowiek jest z gruntu "dobry" czy "zly" to juz zupelnie inna sprawa.
              > Osobiscie sklaniam sie ku wersji, ze czlowiek jest z natury dobry.
              Człowiek z natury był dobry, ale jego natura zosatałaskażona przez grzech pierworodny.
          • arcykr Re: No tak 22.11.03, 06:35
            jan33 napisał:

            > Czy mozna spodziewac
            > sie personalnych przemyslen?.
            To się wczytaj w te cytaty, a będziesz mieć przemyślenia.
            • jan33 Prywatne pytanie 23.11.03, 05:52
              arcykr napisał:

              > jan33 napisał:
              >
              > > Czy mozna spodziewac
              > > sie personalnych przemyslen?.
              > To się wczytaj w te cytaty, a będziesz mieć przemyślenia.
              *********
              arcykr,
              Czy ty czytasz biegle po lacinie? Jesli tak to chyle czola. Jesli nie to sie
              nie wyglupiaj.
              Z dziel sw. Tomasza przebijam sie z trudem przez "Traktat o Bogu".
              • jan33 c.d. 23.11.03, 06:34
                "Najprosciej powiedziec, ze dla zaistnienia DOBRA i ZŁA koniczne jest istnienie
                istot, które te dwa pojecia chca i potrafią choc w przyblizeniu okreslic i
                które to pojecia dotycza świata tychże istot, przykładowo ludzi."

                --------

                "Piszecie o Bogu, niech bedzie. Ja odwolam sie do natury. W niej panuje
                harmonia, czasem wstrzasana kataklizmami. Czlowiek jest jej czescia i z gruntu
                rzeczy jest dobry tak jak sama natura. Wlasciwie kategorie Dobra i Zla mozna
                rozpatrywac tylko w kontekscie istnienia czlowieka.

                Chyba nie warto rozwazac co bylo pierwsze, co jest nadrzedne. Wazne jest, ze
                istnieje ten kontrast. Mozemy docenic wartosc i jednego, i drugiego. Mozemy
                dokonac wyboru czy sluzyc Dobru, ocierajac sie o Zlo. Czy no wlasnie, czy mozna
                sluzyc Zlu doswiadczajac Dobra?

                Ktos kiedys powiedzial "Jesli Bog istnieje to skad sie wzielo Zlo na swiecie,
                jesli Go nie ma, to skad sie wzielo Dobro".

                Doceniam istnienie jednego i drugiego, ale poszukiwal bede tylko Dobra - Zlo
                samo mnie dopadnie.

                NADZIEJA tez zawsze bede sie karmil, wole o tym swiatelku w tunelu myslec jako
                o drodze wyjscia, a nie rozpedzonym pociagu, ktory mnie za chwile "przyklei" do
                siebie.

                Wole tez Milosc od Nienawisci."


              • arcykr Re: Prywatne pytanie 23.11.03, 08:02
                jan33 napisał:

                > Czy ty czytasz biegle po lacinie?
                Czemu od razu biegla? Coś tam jednak rozumiem... Pomaga zainteresowanie muzyką klasyczną (włoska terminologia) a w szczególności sakralną (teksty). Poza tym, niektóre słowa angielskie pochaodzą z łaciny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka