jan33
21.11.03, 04:58
Cierpienie czesto spowodowane jest istnieniem zla. Ale jak ktos wielki
powiedzial z doznawanego cierpienia moze wyplynac dobro dla nas. Czy sie z
tym zgadzamy czy nie wydaje sie mozliwe "widzenie" dobra i zla jako braci
syjamskich.
Juz na samym poczatku Ksiegi Rodzaju dowiadujemy sie o istnieniu drzewa
poznania dobra i zla. Wydaje sie ze Bog byl dosyc zazdrosny o wtajemniczenie
ludzi co jak wiadomo zaowocowalo grzechem pierworodnym.
A jak wam sie wydaje. Czy dobro musi byc pierwsze aby moglo „zaistniec” zlo,
inaczej zlo stanowi jedynie jakas negacje dobra. To by wskazywalo ze czlowiek
z natury jest dobry i trzeba pewnego wysilku polaczonego z zaslepieniem by
wiercic dziury w pierwotnym podlozu dobra.
Moze jednak prawdziwa jest inna wizja. To zlo naprawde jest, a dobro jest „z
laski zla”. Zlo dopuszcza do istnienia tyle dobra, ile konieczne aby mialo co
niszczyc. Na koncu swiata odezwie sie szyderczy smiech demona, ktory oglosi
ostateczna nicosc dobra. Na razie dobro istnieje, ale tylko po to by
umozliwic swoja katastrofe.
jan33