Dodaj do ulubionych

Oblałam na górce

IP: 95.108.27.* 30.06.10, 18:07
Dziś miałam pierwsze podejście, testy 0 błędów, przygotowanie do jazdy ok, łuk
super no i oblałam na górce :( jestem załamana, na kursie nie miałam z tym
żadnych problemów a tu zgasł mi 2 razy :( :( Już wolałabym na mieście oblać
niż na takim czymś ... nie wiem w czym tkwi mój błąd ... tyle czekania na
egzamin i porażka
Obserwuj wątek
    • Gość: zdany.e Re: Oblałam na górce IP: *.chello.pl 30.06.10, 21:02
      nie martw sie - ja dw razy oblalam na gorce. Gasl mi za kazdym razem - bylam tak
      zdenerwowana, ze nogi mi sie trzesly do tego stopnia, iz praktycznie nie
      koordynowalam sily nacisku na pedaly. Za trzecim razem depnelam do oporu - malo
      elegancko, ale zaliczylam-)) Teraz, po 3 miesiacach jazd wiem, ze wielokrotnie
      trzeba ruszac z wzniesien, zwlaszcza w korkach -))
      • Gość: za 1 razem Re: Oblałam na górce IP: *.acn.waw.pl 30.06.10, 21:28
        O tak tak, kolejna osoba o drżących nogach i to "do tego stopnia, iz praktycznie nie koordynowalam sily nacisku na pedaly". No i jak ja mam nie nazwać tego KLASYKĄ BAB? A potem płacz, jak się domyślam na podstawie obserwacji w wordzie. Mężczyźni to chyba mają inaczej kolana zbudowane, w ogóle nogi, bo mnie jakoś dziwnie nie drżały i bez trudu koordynowałem nacisk stóp na pedały i ani na górce ani w ogóle mi nie zgasł.
        • Gość: zdany.e Re: Oblałam na górce IP: *.chello.pl 30.06.10, 21:41
          hihi
          znam mezczyzn ktorym sie trzesly - ale to pewnie gejuchy sa. Znam tez
          kobiety,ktorym sie nie trzesly - ale te penie maja problemy z nadmiarem
          testosteronu, prawda? Z moich obserwacji wynika, iz tacy krzykacze to w domu
          pilota nie trzymaja -))Uzywaj, tu mozesz:P
          • Gość: Jan Re: Oblałam na górce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.10, 22:11
            To co jest na egzaminie nie można nazwać górką. Tam spokojnie można ruszyć z dwójki bez używania ręcznego.
            • Gość: moi Re: Oblałam na górce IP: *.adsl.inetia.pl 01.07.10, 09:27
              @smutna: nie przejmuj się :) ja za pierwszym razem oblałam już na
              łuku i też myślałam sobie - Boże, wstyd się przyznać. A później,
              słuchając innych zdających w trakcie czekania na egzamin,
              dowiedziałam się, że można oblać na łuku i za 5 i za 8 razem ;-]
              stres sie zdaża, ale najważniejsze to nie dać sie zwariować. nie
              przejmuj się tak tą górką, bo nabawisz się jakiejś psychozy i
              następnym razem też Cie lęk sparaliżuje :)
              • toyota08 Re: Oblałam na górce 01.07.10, 09:52
                Nie łam się tak od razu ! A na następnym egzaminie dodaj dużo więcej
                gazu, zawyje nie będzie to zbyt piękne, egzaminatorowi się nie
                spodoba, ale będzie skuteczne i nie zgaśnie. Ja jak raz przycisnęłam
                to aż smród poszedł :) ale musiał zaliczyć :) bo przejechałam.
                Powodzenia !
    • Gość: smutna i zła Re: Oblałam na górce IP: *.merinet.pl 01.07.10, 10:07
      Nie martw się smutna ja za pierwszym razem oblałam na łuku.Też myślałam,że to
      totalna porażka,ale nie ma się czym przejmować następnym razem będzie na pewno
      dobrze. Trzymaj się !
      pozdrawiam.
    • Gość: smutna Re: Oblałam na górce IP: 95.108.27.* 01.07.10, 11:24
      dziękuje za wsparcie :) jutro jadę się zapisać na kolejny termin.........
      • woyga44 Re: Oblałam na górce 01.07.10, 12:08
        Dam Wam prosty sposob na zdanie egzaminu za pierwszym razem:50% zdanego egzaminu
        to opanowanie stresu, drugie 50% to umiejetnosci i to powinno wystarczyc do
        zdania egzaminu za pierwszym podejsciem! Sprawdzone i skuteczne!
        • Gość: hazzard Re: Oblałam na górce IP: *.waw.cdp.pl 01.07.10, 13:37
          moim zdaniem 80% umiejętności i 20% opanowanie stresu.
          • woyga44 Re: Oblałam na górce 02.07.10, 00:26
            To co powiedzialem, to jest z wlasnego doswiadczenia. 40 lat szkole i zdawalnosc
            jest u mnie 90%. A pozostale 10% to powinno w ogole nie wsiadac do samochodu, a
            nawet nie powinno zblizac sie do niego. Niestety, zycie jest twarde, reguly
            kierujace tym zyciem sa jeszcze twardsze, wiec lepiej byloby, zeby te 10%
            siedzialo w domu i uprawialo pelargonie.
            • Gość: smutna i zła Re: Oblałam na górce IP: *.merinet.pl 02.07.10, 10:26
              woyga44 z tego co piszesz jesteś doświadczonym instruktorem,ja jestem strasznym
              pechowcem jeśli chodzi o zdawanie egzaminów na prawo jazdy, nie załamuję się
              jednak, bo jak wiadomo do odważnych świat należy i mam zamiar zdawać do
              skutku.Piszesz,że zdawalność u ciebie 90% muszę powiedzieć,że brzmi zachęcająco.
              Może skorzystam z twojego doświadczenia i zapiszę się na lekcje właśnie u Ciebie
              i wtedy przekonam się, czy powinnam jak piszesz zostać w domu i uprawiać
              pelargonie na balkonie.
              pozdrawiam.
              • staszek585 Re: Oblałam na górce 04.07.10, 10:28
                Dla doświadczonych wszystko wydaje się oczywiste.
                Szumny plac to w tej chwili przecież jedno zadanie statyczne i dwa wymagające jazdy.
                Samo ruszanie pod górkę po prostu poćwicz. Góreczka jest mizerna, a sposób ruszania wręcz "szkolny". Natomiast lewa noga po prostu się trzęsie i pogódź się z tym.
                Skoro uprawianie pelargonii dobrze Ci idzie to "górka" jest znacznie łatwiejsza :-)
                Tylko zamiast traktować to ruszanie jako nie wiadomo jakie zadanie po prostu zastanów się o co chodzi. Ruszać na płaskim pewnie umiesz ? No to tu prawie to samo. Tyle, że aby samochód nie pojechał do tyłu "trzymasz" go ręcznym.
                No i schemat:
                1.podjeżdżasz, zaciągasz ręczny,
                2.Możesz sobie przygotować ręczny do zwolnienia, czyli podciągasz lekko do góry, wciskasz przycisk,
                3. teraz tak jak przy każdym ruszaniu: trochę gazu, sprzęgło do góry do tego momentu aż silnik zacznie ciągnąć samochód. Ten moment zauważasz bo:
                - samochód lekko drgnął,
                - słyszysz, że silnik zmniejsza obroty,
                - widzisz, że maska się unosi do góry. Świetnie to widać gdy się patrzy na dolną krawędź przedniej szyby,
                4.teraz wystarczy zwolnić ręczny i auto pojedzie.
                dla pewności możesz dodać trochę gazu. A jak jeszcze nie jedzie to nieco podnieść nogę na pedale sprzęgła.
                Oczywiście przy tak nikłej górce da się ruszyć bez gazu. Tylko po co się tego uczyć ? Lepiej od razu solidnie i dobrze.
                PS:
                Zduszenie silnika spowodowane jest jedną przyczyną: za szybko zwalniasz pedał sprzęgła. Podstawowa przyczyna tego, że silnik gaśnie przy ruszaniu. Powodzenia.
                • Gość: smutna i zła Re: Oblałam na górce IP: *.merinet.pl 04.07.10, 14:23
                  Dzięki za dobre słowo staszku585.Twoje wytłumaczenie zupełnie mi
                  wystarczy.Ruszać na płaskim umiem.Tak samo jak ty wyjaśniał mi to zadanie mój
                  instruktor.Jeśli chodzi o pelargonie to nie znam się na ich uprawie.Postaram się
                  zastosować do twojej dobrej rady.
                  Pozdrawiam.
      • Gość: Milky Re: Oblałam na górce IP: 81.219.210.* 16.07.10, 17:07
        Ja dziś oblałam i od razu zapisałam się na sierpień.
    • patryskaa23 Re: Oblałam na górce 06.07.10, 14:51
      ja na drugim egzaminie także oblałam na górce, co mnie strasznie zdenerwowało,
      bo górkę uważałam za coś najprostszego i umiałam ruszać z ręcznego naprawdę
      dobrze, a tu taka niespodzianka... zgasł 2 razy - chyba nie zdążyłam wyczuć
      egzaminacyjnego auta :D choć powinnam, bo łuk poszedł dobrze :)
      • Gość: załamana Re: Oblałam na górce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 19:37
        ja też oblałam na górce- jestem załamana.To wszystko ze stresu:( Ale cóż, następny egzamin 26 lipca:(
        • patryskaa23 Re: Oblałam na górce 06.07.10, 21:21
          dasz rade :) ja się wzięłam w garść i przy małym stresie zdałam za trzecim razem :)
    • flipster Re: Oblałam na górce 08.07.10, 12:25
      może podczas kursu jeździłaś na dieselu, a egzaminy są na benzynie.
      Benzynowe mają bardziej czułe sprzęgło i łatwiej gasną :(
      • patryskaa23 Re: Oblałam na górce 08.07.10, 13:45
        ja np. jeździłam na gazie podczas kursu .. ;)
    • Gość: :-) Re: Oblałam na górce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.10, 22:52
      ja z ręcznym nie miałam problemów od samego początku kursu,
      za to z łukiem różnie mi szło
      a na egzaminie łuk bez najmniejszego problemu przejechałam,
      za to na łuku ZONK - za pierwszym razem auto zaczęło mi się staczać (szybko po
      hamulcach!) a wydawało mi się, że wszystko robiłam tak jak w czasie kursu...
      skupiłam się podwójnie i druga próba - przygazowałam dość mocno bo o dziwo też
      mi ciup zjeżdżał... ale zaliczone :-D

      też mi bardzo zależało żeby na miasto wyjechać, żeby się sprawdzić

      egzamin zdałam za 1 razem w PORD-Gdańsk :-]

      moim zdaniem trzeba opanować stres - głębokie wdechy, siadanie z dala od innych
      ludzi i nie przychodzenie zbyt szybko na egzamin bo mi 15min czekania na teorię
      i 30min na jazdy ciągnęło się w nieskończoność...
      • anais85 Re: Oblałam na górce 16.07.10, 16:26
        No ja dziś zdawałam po raz 7. i oblałam na górce. Po prostu masakra :(
        • Gość: Milky Re: Oblałam na górce IP: 81.219.210.* 16.07.10, 17:14

          > No ja dziś zdawałam po raz 7. i oblałam na górce. Po prostu masakra :(

          Boże, ludzie, nie straszcie. :(
        • Gość: za 1 razem Re: Oblałam na górce IP: *.acn.waw.pl 17.07.10, 19:00
          Niezła jesteś zawodniczka. Dla takich jak ty, powinna właśnie istnieć progresja wysokości opłat przy kolejnych egzaminach, bo zdający po raz pierwszy, no drugi, czekają, bo niemoty zdają po siedem razy i oblewają za każdym razem. A w tym czasie ludzie rzetelnie przygotowani i niedygoczący ze strachu muszą czekać w kolejce. :-/
        • Gość: que Re: Oblałam na górce IP: *.chello.pl 21.07.10, 22:16
          nie myslalas zeby zrezygnowac? 3 oblane egzaminy to stres, ale wszystko ponad to
          kwalifikuje cie do tej grupy osob, ktore nie powinny zblizac sie do
          samochodu...przemysl to. Ja nie probuje malowac i sprzedawac obrazow, bo nie mam
          ku temu predyspozycji..
          • Gość: Milky Re: Oblałam na górce IP: 81.219.210.* 22.07.10, 00:16
            Do que:

            Bez przesadyzmu. ;)
            • Gość: que Re: Oblałam na górce IP: *.chello.pl 22.07.10, 08:29
              jesli ktos _siedem_ razy oblewa ten sam egzamin to cos jest na rzeczy.
              Zwlaszcza ze to nie jest jakis specjalnie trudny egzamin. Uwazam, ze powinien
              byc limit egzaminow - po 5 podejsciu dozywotni zakaz prowadzenia auta. Sa tacy,
              ktorzy nie powinni prowadzic samochodu i tyle - nie kazdy to potrafi i nie kazdy
              sie tego nauczy.
              • aniela987 Re: Oblałam na górce 27.09.14, 17:51
                czy ludzie tworzą forum by wspierac sie czy tez bezmyslnie wyładowc swoje opinie moj maz zdał za 6 razem nie trzasł sie i jest od 6lat bezwypadkowym kierowco rózne są okolicznosci tez zalezy na jakiego trafisz egzaminatora wtedy mial 18lat i łysa glowe to chyba była przeszkoda kolezanka ktora kiepsko jazdzi do dzis zdała za pierwszym razem najważniejsze to przełamac stres uwiezyc w siebie dobrze znac przepisy i POWODZENIA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka