Dodaj do ulubionych

Nie dam już rady

IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 18:50
Od początku kursu szło mi tragicznie! Jestem po paru oblewkach. Wyjeżdżonych tylu godzinach, że już powtórzyła 2 razy kurs. Jezdziłam wszędzie. W wielu miastach. A nadal czuję się za kierownicą niepewnie. Niepewnie na każdej krzyżówce. Mam problemy z obsługą. Muszę paczeć na biegi. Auto skacze, czasem gaśnie i się stacza. Na swoim koncie mam jeżdżenie z różnymi instruktorami było ich 5. Za przeproszeniem g*wno umiem. Błąd za błądem. Jak poczuję sie pewnie i dodam gazu to potem tracę kontrolę i za szybko wjeżdżam w zakręt i nie nadążam z redukcją biegów, nie zwracam wtedy uwagi na znaki i to co jest wokół. Natomiast jak jadę wolno-mało dynamicznie jestem zawalidrogą ale obserwują wszystko w okół. Poprawnie wjeżdżam w zakręty. Nie wiem co robić. Jestem beznadziejnym przypadkiem. Stresuję się lub nie i tak nie jadę za dobrze. Ja prawie nic nie potrafię. Robię to prawo jazdy tylko po to, bo coraz więcej ludzi je robi. Myślałam, że będę się nadawać że to przyjdzie z czasem. Wiem. że niektórzy nie powinni wcale prawka mieć.Pracodawcy je wymagają, nawet gdy praca nie ma nic wspólnego z jazdą. Ostatnio dostałam szoku jak nie przyjęto znajomej na kasę w supermarkecie przez brak prawa jazdy. Bo jest z innej miejscowość i mają prawko dojedzie i się nie spóżni. Mieli gdzieś, że ma autobus. Przerwałabym to i jeszcze dopłaciła. Czuję presję. Chcę już sam dokument i tak nie będę jezdzić, żeby się nie czepiali przy CV. Ale przez egzamin nie przejędę. Myślicie, że desperacją jest zdobycie tego za granicą lub na bardzo popularnej Ukrainie? Pomóżcie. Możecie mnie zjechać. Chcę wiedzieć czy przerwać czy robić chociaż dla papierka.
Obserwuj wątek
    • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 18:51
      Nie chcę narzekać na system, instruktorów czy egzaminatorów. Niektórzy stawali na głowie. Jeden który mnie oblał był bardzo miły. Nie przeję przez to ale boję sie problemów przez brak tego dokumentu, który jest tak wymagany jak matura do byle jakiej pracy.
    • elfkabezhaltera Małopolska? 30.01.11, 18:56
      Gość portalu: problem napisał(a):

      > Muszę paczeć na biegi.
      Mój szwagier też tak mówi :) - choć pisze poprawnie, "patrzeć"

      > Auto skacze, czasem gaśnie i się stacza.
      Problem z biegami, redukcją i tak dalej rozwiąże automatyczna skrzynia biegów. Spróbuj. W większości miast pow. 50 tys. jest choć jeden OSK z takim kursem.



      • Gość: problem Re: Małopolska? IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 19:11
        > Auto skacze, czasem gaśnie i się stacza.
        Problem z biegami, redukcją i tak dalej rozwiąże automatyczna skrzynia biegów. Spróbuj. W większości miast pow. 50 tys. jest choć jeden OSK z takim kursem.

        U mnie takiego czegoś nie ma:(
    • hazzard Re: Nie dam już rady 30.01.11, 19:02
      Lepiej daj sobie spokój. Skoro masz za sobą tyle godzin i nadal boisz się jeździć oraz masz kłopoty z podstawową obsługą samochodu i jednoczesnym patrzeniem na znaki, to nie ma sensu dalsza nauka. Nie każdy ma predyspozycje do prowadzenia samochodu, tak jak nie każdy może być policjantem, dziennikarzem czy fotografem mody.
      • mydobry Re: Nie dam już rady 30.01.11, 19:06
        Maja racje odpusc sobie, skoro po tylu godzinach nadal czujesz sie nie pewnie to juz nic ci nie pomoze;p
      • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 19:08
        no właśnie wiem!!!!!!!!!!!!!!!!!! hazzard ja to wiem!!!!!!!!! ale każdy to robi i każdy teraz tego wymaga. Zrobiło się jak w USA!!! Każdy prawko i wszędzie autem i szok i wstyd go nie mieć. Ja już po prostu nie chcę jezdzić tylko w razie czego zdobyć ten dokument. Chociaż pewnie to też nie ma sensu:( Czy lecenie do USA czy gdzie indziej na egzamin ma sens??? A jak tam nie zdam? Mam dość całkiem się nie nadaję. Nie mam predyspozycji.

        No nie wiem czy automat rozwiąże problem, a podobno z egzamin na tym wymyśle jest tona problemów.
        • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 19:09
          przepraszam za błędy. Pisownię to jeszcze znam:) ale to emocje. Jestem po 5 godzinnej jezdzie. I dowiedziałam się, że nawet na kolejny egzamin mnie nie zgłosi, bo to nie ma sensu:(
          • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 21:51
            Po ilu godzinnej jeździe????5h jeździłaś za jednym zamachem????na kursie????tak to się nigdy niczego nie nauczysz......I nastawienie zmień.CHCIEJ SIĘ NAUCZYĆ a nie DOSTAĆ PRAWO JAZDY!
            • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 21:55
              tak na początku szło dobrze potem nie wierzył mi, że jestem zmęczona i zrobiła się straszna mgła. Twierdzi, że trzeba się uczyć do skutku. A co nie mogę 5 na raz? czasem miałam 6 na raz samego placu. Plac akurat na egzaminie ok.
              • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 22:03
                Pięć godzin jazdy?toż to pieniądze wywalone w błoto.Zamęczysz się a nie nauczysz.
                • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.play-internet.pl 30.01.11, 22:15
                  z tym się zgodzę... Ja po dwóch godzinach już się rozpraszam.
                  ciekawe swoją drogą, co myśli ten Twój piaty instruktor?
                  Normą jest 2-3 godziny. Czy nie trafiłaś tym razem na naciągacza? Pięć - sześć godzin... przesada!!!
                  • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.adsl.inetia.pl 30.01.11, 22:31
                    Trzy godziny to dużo!po takim czasie mało kto przyjmuje jeszcze jakieś informacje.Lepiej jeździć systematycznie, codziennie po godzinie niż takie cuda wyczyniać.Faktycznie naciągactwem to pachnie.I takie skakanie po instruktorach to też nic dobrego.Każdy będzie uczył swoją metodą,a to oznacza że finalnie kursant nic nie umie bo ma w głowie bajzel;)
              • permanentne_7_niebo Re: Nie dam już rady 31.01.11, 11:33
                A co nie mogę 5 na raz? czasem miałam 6 na raz samego placu.

                Cooooooooooooooooooooooooooooooo?

                Jesteś trolem prawda? Powiedz, że tak :D Powiedz, że to nieprawda :D
                No to już wiesz, czemu nic nie umiesz.
                Ja pie... po 3 człowiek ma prawo nie do końca wiedzieć, jak się nazywa. Po 6???? Na placu????? ja bym nie kontrolowała czynności fizjologicznych.
                • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 12:09
                  ale ja tak miałam!!!!!!!!!!!!!!!! przysięgam na życie. Słyszałam, że do skutku. Mój instruktor obecny to jakiś były instruktor wojskowy.
                  • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 12:14
                    wczoraj jak zaczęłam o 2 popołudniu to najpierw godzina placu, potem do 7 wieczorem miasto. Na prawdę. Bo podobno do bólu, do skutku najlepiej. Mnie to męczy. Już nie chodzi mi o pieniądze. Chcę wiedzieć czy mam przerwać czy próbować, a może jak uda mi się wizę zdać to w L.A. jeśli można.
                    • elfkabezhaltera Re: Nie dam już rady 31.01.11, 19:56
                      Gość portalu: problem napisał(a):

                      > wczoraj jak zaczęłam o 2 popołudniu to najpierw godzina placu, potem do 7 wiecz
                      > orem miasto. Na prawdę. Bo podobno do bólu, do skutku najlepiej. Mnie to męczy.
                      Moim zdaniem ten intruktor to pojeb.
          • Gość: za 1 razem Re: Nie dam już rady IP: *.acn.waw.pl 30.01.11, 23:31
            No właśnie - emocje! Na tym forum baby wcale nie rozmawiają o przygotowaniu do egzaminu i popełnionych błędach ale o EMOCJACH. Jedna opisuje jak płacze, druga jak nie może jeść, trzecia jak jej noga ze strachu na pedale dygocze. To jest właśnie merytoryczna dyskusja o prawie jazdy.....
            • Gość: Merytoryczny Re: Nie dam już rady IP: *.lublin.mm.pl 01.02.11, 08:56
              A ty się za to jak zwykle merytorycznie przechwalasz, jaki to jesteś wspaniały:-)
              I czym się różnisz od tych znienawidzonych bab???????
        • elfkabezhaltera Podobno 30.01.11, 19:25
          Gość portalu: problem napisał(a):

          > No nie wiem czy automat rozwiąże problem, a podobno z egzamin na tym wymyśle
          > jest tona problemów.
          Ktoś głupoty opowiada. Ew. jest niedoinfoirmowany. WORD/MORD/PORD nie mają samochodów kat. B z automatem i chętni zdają na samochodach z OSK (zazwyczaj płatne jak za dodatkową jazdę, choć czasem 1-szy egz. jest wliczony w cenę kursu), na którym uczył się jeździć.
          Jesteś pewna, że u ciebie żaden OSK nie ma automatu?
          Jeśli podasz nazwę miasta to pogugluję dla ciebie ...

        • hazzard Re: Nie dam już rady 30.01.11, 19:33
          e tam, ja pracuję X lat w różnych firmach i nikt ode mnie prawka nie wymagał. Zrobiłam PJ w wieku 31lat dopiero, bo pojawiła się szansa na samochód i sytuacja tego wymagała (niepełnosprawny facet) - oboje mieliśmy dość turlania się autobusikami albo komentarzy ze strony zmotoryzowanej rodziny, że "więcej nas nie będą wozić", robienia łaski itp. Po wysłuchaniu kilku tego typu uwag zawzięłam się i zrobiłam PJ i teraz jesteśmy niezależni - jedziemy, kiedy chcemy, dokąd chcemy, w swoim tempie, swoim samochodem.
          • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 19:41
            czyli myślisz, że nikt tego nie będzie wymagał w pracy niezwiązanej z jazdą??? Oby to była prawda. CHociaż od młodych coraz bardziej się wymaga. Patrzę z przerażeniem na wymogi, np. w Niemczech. Kolejna wizyta tam to dla mnie szok. Jak dobijemy do zachodniej europy już całkiem to ten dokument stanie się niezbędny. Czemu w USA nie ma dowodów, bo każdy ma prawo jazdy. Prawie nikt nie wyrabia Identity Card. Obcokrajowcy posługują się paszportami.
            Ja już nie wiem. Nie będę jezdzić, żeby nikogo nie zabić. Ale szkoda mi tego dokumentu. Może to głupie. Chyba, że zagranica albo złamię prawo i kupię z wpisem. Już nie wiem. Tyle czasu, tyle nerwów i kompletne dno.
            • Gość: ala nie rezygnuj IP: *.kosnet.pl 30.01.11, 21:54
              badż tą zawalidrogą póki prawka nie zdasz a potem jak zdasz to nie przejmuj się nawet jak byś miała jechać te 50 km na godz przecież jak się komuś spieszy to cię wyprzedzi nie patrz na innych a ponadto to praktyka czyni mistrza jeden szybciej jeżdzi drugi wolniej ważne by całemu do celu dojechać
              • Gość: problem Re: nie rezygnuj IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 22:00
                zmieniła instruktora na piątego. I jestem w szoku. Nie rozumie, że boję się dodać gazu. Nie sądzę aby 40 na h to dużo w dużej zabudowie z zakrętami gdzie ciągle się redukuje było za wolno. Po za tym szokiem jest dla mnie to, że kazał mi włączać piąty bied przy prędkości 50 na godzinę w zabudowie dość sporej.
              • Gość: za 1 razem Re: nie rezygnuj IP: *.acn.waw.pl 30.01.11, 23:29
                I to są takie wielce mądre rady bab, które same albo prawka nie mają, albo ledwie zrobiły i płynnie nie umieją jeździć. Tak tak, bądź zawalidrogą i wlecz się środkiem i wszystkich innych użytkowników olej ciepłym moczem. Jakie to są mądre, babskie rady!
                • Gość: ala drogi kolego ,, za pierwszym razem,, IP: *.kosnet.pl 31.01.11, 11:28
                  jak wynika z twoich wypowiedzi twój iloraz inteligencji mnie zadziwia Zastanawiam się czy ty wogóle podstawówkę skończyłeś?A jeszcze bardziej nie wiem czy śmiać się czy płakać jak pokazują w TV wypadki gdzie ktoś zapierdziela powyżej setki na mieście i zdziwiony ląduje na drzewie albo na pieszym.Czysty idiotyzm.Ja jeżdze ,,środkiem,,bo mi to nie przeszkadza Znerwicowana nie jestem jak mam dojechać to i tak dojadę.nie jeden raz byłam świadkiem wypadku na drodze ale takich co się spieszą to sie nie żałuje dobrze im tak
                • hazzard Re: nie rezygnuj 01.02.11, 14:35
                  ale tu nie chodzi tylko o bycie zawalidrogą, ale o całokształt umiejętności - manewry, zmiana pasa, poprawny skręt w lewo, technika jazdy itp. Akurat wlecząca się lewym pasem osoba to najmniejszy problem w tej sytuacji, jaką opisuje autorka wątku.
            • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.play-internet.pl 30.01.11, 22:04
              Czytam te Twoje wpisy, i wydaje mi się, że robisz prawko nie dlatego, że naprawdę teraz go potrzebujesz, a tylko dlatego, że teraz nie raz "wypada" go mieć. Nie chodzi o pracę, chyba też nie musisz jeszcze rozwozić dzieci do przedszkola i szkoły :)) a potem jechać po sklepach wybierać meble i kafelki, podczas gdy mąż do 22 zarabia kasę w jakiejś firmie...
              Przecież sama widzisz, że ciężko Ci idzie. To może lepiej podaruj sobie to robienie prawa - na razie? Jak naprawdę bedziesz potzrebowała, to zrobisz później, za kilka lat.
              I nie radzę kupować prawko na Ukrainie, itd. Bo mając prawo wsiądziesz do samochodu (bo wsiądziesz!) i pojedziesz, i zrobisz krzywdę sobie i innym.
              Też się wkurzałam, jak nie zdałam egzaminu ani za pierwszym, ani za drugim razem, chociaż jeżdżę już całkiem dobrze (prawie same pozytywne na kartce, oprócz... no właśnie!). Zrozumiałam, że gdybym pojechała tak, jak nie raz jeżdżę, jednak mogłoby dojść do kolizji, wypadku... I widzę, że egzaminatorzy (no dobra, przede wszystkim ten pierwszy) miał rację!
              Więc radzę Ci, jako towarzyszka w nieszczęściu ;) ofiara instruktorów i egzaminatorów (żartuję oczywiście, chociaż spotkałam i dobrych, i .. różnych) - odłóż na razie to robienie prawka.... Więcej z tego będzie szkody, niż pożytku.
              • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 30.01.11, 22:25
                ok masz rację
        • Gość: za 1 razem Re: Nie dam już rady IP: *.acn.waw.pl 30.01.11, 23:27
          W USA nie zrobisz dokumentu lecąc tam turystycznie. Musisz mieć zieloną kartę czyli prawo do stałego pobytu. Oczywiście trzeba znać też język biegle, aby zdać teorię. Z tego co zauważyłem, masz problem z językiem polskim, więc o angielski nie pytam nawet.
    • Gość: za 1 razem Re: Nie dam już rady IP: *.acn.waw.pl 30.01.11, 23:25
      I nadal twierdzisz jedynie, że są tacy ludzie, którzy się do jazdy nie nadają, ale sama się do nich nie zaliczasz?
    • Gość: Qwe Re: Nie dam już rady IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 07:53
      A kto jeździ 5 godzin ciurkiem w ramach szkolenia ?! Skoro nie masz koordynacji, nie umiesz patrzeć na znaki i czujesz się niepewnie to powinnaś jeździć maks. 1 godzinę, sam na początku szkolenia jeździłem tylko 1 godzinę, bo instruktor wiedział, że robię błędy i jeżdżę na zasadzie "uda mi się". Potem były dwie godziny, godzina plac manewrowy, godzina miasto, potem dwie godziny miasto, bo plac umiałem.
      Nie wierzę, że się nie nadajesz, i to nie jest wcale dużo wyjeżdżonych godzin, na forum pisali ci co mieli znacznie więcej wyjeżdżonych i znacznie więcej "ulanych" egzaminów. Po prostu cierpliwości i wprawy, małymi kroczkami można dojść do wielkiego celu, trzeba być zdeterminowanym, pogodzić się, że coś idzie nam wolniej, i ćwiczyć, ćwiczyć, bo wówczas nabierzesz pewności siebie.
    • Gość: gość Re: Nie dam już rady IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 08:18
      I nie zwracaj uwagi na wpisy użytkownika za 1 razem, to jest znany na tym forum troll...
      • Gość: problem do za 1 razem IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 11:21
        z angielskiego zdawałam rozszerzoną maturę 4 lata temu i zdałam ustny i pisemny na ponad 70%. Jak robię błędy to po prostu z lenistwa. Chyba to forum nie wymaga poprawnej polszczyzny:) Zobacz jakie amerykanie robią błędy, aż głowa boli. Lecę do USA, a dokładnie L.A. Mam nadzieję, że tym razem przyznają mi wizę. I właśnie nie wiem, bo nie umiem sprawdzić czy mogę na wizie turystycznej. W razie czego w USA jak w UK teorię można zaliczać albo pisemnie lub na komputerze. Po polsku, angielsku lub hiszpańsku:) Były tereny w USA na których przyznawana na wizie turystycznej prawko. Ludzie jadący na program Academic Year lub Work and Travel nie mają tzw. Zielonej Karty, a są dopuszczani do prawka. To zależy od stanu. Prawo jazdy wydane w L.A. nie jest ważne w New York City:) Właśnie nie wiem czy się nadaję.
        • Gość: problem Re: do za 1 razem IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 11:24
          Jestem Marina może chociaż się przedstawisz. A nie tylko "za 1 razem" :)
          • Gość: gość Re: do za 1 razem IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 12:29
            Rzadkie imię ;)
            • Gość: problem Re: do za 1 razem IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 12:42
              Czemu? :) Zawsze mogli mi dać Faustyna:D
              • Gość: gość Re: do za 1 razem IP: *.play-internet.pl 31.01.11, 12:59
                No, w gruncie rzeczy...
                Też przypomina nick.
                Ale chyba wiesz, że na forach nie musimy ujawniać swoich danych, więc.. Z drugiej strony, już wiemy, że "za 1 razem" to jest "za 1 razem", i dgyby okazało się, że jest np. Wojtkiem, to powstałoby pewne zamieszanie...
    • Gość: ja Re: Nie dam już rady IP: *.acn.waw.pl 31.01.11, 18:19
      hmmm ja też tak miałam... tez miałam mnóstwo instruktorów i g... umiałam...
      W końcu trafiłam do takiego instruktora ktory mnie nauczył - powoli, spokojnie... krok po kroku, podszedł bardzo cierpliwie...
      Zastanów się, może masz instruktora który cie nie uczy, albo krzyczy?
      • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 18:59
        1 nic nie wymagał i wszystko robił za mnie. Skręcał kierownicą, ruszał swoimi pedałami, bo wg niego to przyjdzie z czasem. 2 natomiast ciągle powtarzał, że słonia nauczą. Ciągle obgryzał paznokcie, rozmawiał przez telefon, był zajęty zerkaniem w notes, książkę. Przez niego mam jakąś fobię przed prędkością. Przy dużej prędkości po za miastem lasce przede mną rozwaliło się auto i nagle stanęło. Sygnalizowałam mu, że coś jest nie tak. Ale wpisywał coś w notes. Dobrze, że zahamowałam. Za to ciągle dawał lekcje gratis wszystkim. 3 uczył bardzo dobrze!!!!!!!!! ale za to za bardzo interesował się życiem prywatnym. Instruktora za to dobry. 4 to nerwowa babka. 5 to jakiś były trep co uczy, że do bólu i do skutku. Nic nie wiem. Chcę przerwać albo zrobić całkowicie bezstresowa w kraju zachodnim. Tak dla siebie nie muszę jezdzić nawet jak zdam.
        • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 19:01
          albo nie mam szczęścia albo ze mnie totalne beztalencie:)
          • Gość: ja Re: Nie dam już rady IP: *.acn.waw.pl 01.02.11, 12:41
            Czyli nie mialas dobrego instruktora... Instruktor wiszący na telefonie to nie jest dobry instruktor! Ja miałam takie same historie, pierwszy instruktor to był furiat, który po pierwszych trzech godzinach powiedział że nigdy nie zrobię prawka, potem baba, która wisiała na telefonie, konwersowala ze swoim facetem, potem starszy pan, ktrego niewiele obchodziło i znów furiat.
            Dopiero szósty instruktor mnie nauczył...
            Dlatego masz problem, bo nikt cie dobrze nie nauczyl, ja miałam to samo, widziałam Lke i dostawałam gęsiej skórki... Też nie chciałam zdawać...
            Ja akurat wygooglałam w necie szkołe, która miała najwięcej pozytywnych opinii, tam tez poszłam i tam mnie nauczyli... I przeszło mi - zarówno uraz do jazdy, jak i strach. Jeżdże bardzo dobrze...
            Jestes z Warszawy może?
    • elfkabezhaltera Jedź do LA 31.01.11, 20:23
      Zdawaj w LA - tutaj się ewidentnie męczysz
      • Gość: problem Re: Jedź do LA IP: *.promax.media.pl 31.01.11, 20:30
        chciałabym zostać tam na stałe. Czekam na skończenie kierunku tylko. Ostatni rok. Ale czy tam czegoś się nauczę? nie wiem. Zatłoczone ulice, straszna bieda, korki:) Wiele ludzi błędnie wyobraża sobie to miasto:p
        • darksectronn Re: Jedź do LA 01.02.11, 14:20
          To weż się za przeszukiwanie dobrych szkół , czy tez instruktorów. W każdym miescie mozna trafic na takiego co bedzie ci odpowiadał pod każdym wzgledem. I jak masz miec to prawko , to bierz sie do roboty, bo z tego co widze to cięzka praca przed przed toba i nauczycielem , a nie opowiadaj nam pół zyciorysu.
    • Gość: df Re: Nie dam już rady IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.11, 10:16
      kotburger.pl/uploads/1259080250_by_Qwers_500.jpg
      • Gość: m. Re: Nie dam już rady IP: *.idev.pl 01.02.11, 14:07
        A ile razy już zdawałaś egzamin? Może jednak za szybko się poddajesz?
        • toyota08 Re: Nie dam już rady 01.02.11, 20:49
          A przede wszystkim pytanie ile godzin już wyjeżdziłaś ? Ja musiałam wyjeżdzić naprawdę sporo zanim poczułam się pewniej za kółkiem i w końcu zdałam. Może jeszcze musisz poprostu poćwiczyć ?
          • Gość: problem Re: Nie dam już rady IP: *.promax.media.pl 02.02.11, 00:03
            czeka mnie 4 egzamin. Ponad 50h
            • toyota08 Re: Nie dam już rady 02.02.11, 10:35
              50 h to jeszcze nie jest jakiś rekord. Ja wyjeżdziłam dużo więcej zanim poczułam, że w końcu zaczynam panować nad tą swoją jazdą. Zdałam za 6 razem, ale tobie oczywiście życzę zdania wcześniej piszę to tylko po to żebyś się jeszcze tak nie załamywała. Jak ja zdałam i od dwóch lat jeżdzę bez większych wpadek to i ty zdasz :)
            • Gość: ala dziewczyno IP: *.kosnet.pl 02.02.11, 15:32
              ty nie licz ile razy zdałaś oraz ile wyjeżdziłaś godz bo widzę że na tym się skupiłaś i utknęłaś Opanuj technikę prowadzenia wozu nabierz pewności za kólkiem a cały stres minie weż się w garść bo egzmin to pikuś tak jak pojedziesz tak bedziesz jeżdzić samodzielnie na mieście ja jak bym miala problemy z prowadzeniem samochodu na miescie to bym te doszkalajace jazdy brała ma maksa do oporu
    • Gość: ala aha i jeszcze jedno IP: *.kosnet.pl 02.02.11, 15:47
      cytuje,,Chcę wiedzieć czy przerwać czy robić chociaż dla papierka,, zastanów się dobrze bo dla ,,papierka ,,robić prawko się nie opłaca zresztą nie wiem skąd takie myślenie
      • Gość: wilczus Re: aha i jeszcze jedno IP: *.compower.pl 02.02.11, 20:51
        no nie !
        po przeczytaniu początku wątku myślałam ,że nie zdałaś min. 10 razy , wyjeździłaś 200h itp.
        chyba ciut wyolbrzymiasz ....
        po wyjeżdżeniu 50h i nie zdaniu 3 egzaminów naprawdę nie ma się tak co przejmować ....
        próbuj dalej i się nie przejmuj - i lepiej pojeździć 2 h dziennie niż 6h pod rząd , bo już przestajesz się skupiać na tym co robisz ....
        • toyota08 Re: aha i jeszcze jedno 02.02.11, 21:08
          6 godzin to i po zdaniu jest ciężko jechać a co dopiero jak się człowiek uczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka