Gość: rudy
IP: *.*.*.*
24.04.01, 15:28
Ja zdawalem 5 razy, za perwszym razem wjezdzajac do osrodka podobno wjechalem na
kraweznik choc tam nie bylo prtawdziwego kraweznika.
Nastepne egzaminy to zwykle udupianie.
Ja na szczescie mialem dostep do taniego zalatwienia sprawy, wiec dobilem targu.
Moim zdaniem zdanie prawka przy pierwszych 3 razach graniczy z cudem, teraz moze sie
troche poprawi bo im kolo dupy sie kreca.
Dla swojej niuni tez sie postaram cos wymyslec.