Dodaj do ulubionych

17 jazda...

19.09.05, 18:30
jestem na etapie 17 jazdy, 8 ierwszych spędziłam na placu...
podczas ostatnije jazdy szło mi już całkiem nieźle, ale dziś znowu było
koszmarnie - ściaga mnie do prawej, raz nawet zachaczyłam lusterkiem o stojący
przy krawężniku samochód, poza tym ciąglę słyszę, że za późno hamuję, często
nie wiem jaki bieg mam wrzucony i muszę patrzyć na lewarek za co dostaję mi
się od instruktora

myślałam, że koło 2/3 kursu powinno być już lepiej, błędy błędami, ale
powinnam chyba nabierać pewności siebie za kółkiem, a tymczasem ciąghle czuję
się jakbym siedziała za kierownica pierwszy raz...

będzie kiedyś lepiej? :(
Obserwuj wątek
    • mike68 Re:Nie poddawaj sie !!! 19.09.05, 20:13
      wszystko jest trudne zanim stanie sie proste
      a moja żona dopiero zaczyna kurs , jak ona przez to przejdzie
      dobrze że nie zaglada na to forum a ja jej nic nie mówie :)
    • martam8 Re: 17 jazda... 20.09.05, 08:22
      nie wiem czy to jest pocieszajace ale .. ja juz skończylam kurs i .... ani
      dobrze nie jezdzę na miescie, ani nie robie super manewrów,a na 17 jeżdzie to
      czulam sie tak jak na pierwszej. Chyba wszystko zalezy od osoby. Dwie godziny
      przed skonczeniem kursu juz sie wycofywalam, juz mialam zrezygnowac, ale kurcze
      i szkoda kasy, i szkoda tych wszystkich jazd... w końcu tyle ludzi ma prawko to
      moze kiedys i mi sie uda. Głowa do góry jakoś będzie. Nauczysz się nie w ciagu
      miesiaca to w ciągu roku:) Ja tam biore dodatkowe jazdy i przynajmniej raz
      musze podejsc do panstwowego, a jak sie nie uda to pewnie i drugi raz
      podejde :) POZDRAWIAM
    • Gość: az Re: 17 jazda... IP: *.wroclaw.mm.pl 20.09.05, 10:17
      ja wczoraj miałam 7 jazdę i na pierwszych trzech godz szło mi całkiem nieźle,
      nie gasł mi i byłam zachwycona jazdą autem. nakolejnych 2 h totalnie się
      załamałam bo robiłam głupie błędy i kompletnie byłam rozkojarzona, starałam się
      zwracać uwagę na znaki, ale i tak nic mi nie wychodziło. na 7 jeździe już było
      lepiej, bardziej się skupiałam na drodze(może to przyczyna leku na koncentrację,
      który biorę), ale zgasł mi 4 razy, na dodatek nigdy nie wiem czy jestem np. na
      głównej, czy droga, po której jadę jest dwukierunkowa(bo np jest podejrzanie
      wąska) i tak jak Ty muszę sprawdzać na którym biegu jadę, a na dodatek ciągle
      nie mogę załapać kiedy je redukować..
      kiedy instruktor mi mówi np"teraz w lewo", to totalnie tracę głowę i nie wiem co
      mam szybko zrobić (czy mogę zjechać do lewej, bo nie wiem czy to
      jednokierunkowa, czy patrzeć w lusterko, czy zredukować bieg na 2, czy na 1, czy
      szybko patrzeć czy coś nadjeżdża z prawej..) po prostu nie starcza mi na to
      wszystko czasu w danym momencie i totalnie głupieję.
      Pocieszam się, że jest to 7h, ale jak na razie jeździłam tylko po mieście, więc
      nie wiem kiedy w końcu zacznę czuć się jak osoba prowadządza auto, wiedząca na
      jakiej jest drodze i co powinna zrobić(nie liczyć na fuks, że jakoś się
      przejedzie skrzyżowanie), a nie jak dzikie zwierzątko, które właśnie wyszło z
      lasu na ulicę i jest całkiem zagubione i przestraszone..
    • wiecznie_zdziwiona Po 100.000 km minie :) no txt 20.09.05, 10:29
    • quille Re: 17 jazda... 21.09.05, 17:42
      po kolejnej godzinie jazdy tylko utwierdzam się w przekonaniau, że się do tego
      nie nadaję i chyba nigdy nie będę dobrze jeździć

      powinno być już choć trochę lepiej, a tymczasem jest coraz gorzej :(
      • Gość: monia Re: 17 jazda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 19:55
        a wiesz czytajac Twoje słowa przypomnialam sobie jak to było ze mnaaa...pozniej
        poprostu z godziny na godzine szlo lepiej ..ale pierwsze 15 to była
        katastrofaaa...dzis siem z tego smiejee...bedzie dobrze...powoli zaczniesz
        kumac o co chodzi..heh
        • Gość: :) Re: 17 jazda... IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.05, 18:59
          Spokojnie..! Jeszcze 13 godzin przed Tobą!! Im bliżej końca kursu, tym częściej
          zastanawiasz się, czy na pewno wszystko umiesz, czy się do tego nadajesz - to
          norma:) Ja muszę się przyznać, że nawet jak zaliczyłam wewnętrzny z jazdy to
          jeszcze miałam wątpliwości..wykupiłam sobie jeszcze 4 godzinki i..
          stwierdziłam, że naprawdę to potrafię!! :) Także nery trzymaj na wodze - teraz
          będzie już tylko lepiej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka