Gość: pz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.09.05, 20:21
tym razem na mieście...dojeżdzam do ronda, a na tym rondzie stoi pani...i
ustępuje mi pierwszeństwa! No bo L na dachu, nie? Nie ważne, że na masce
wołami namalowane JAZDA EGZAMINACYJNA.Ale nie, pani była uprzejma, jeszcze mi
rączką zrobiła zapraszający gest, żeby jechać...i ja głupia zdjęłam nogę z
hamulca, auto lekko się potoczyło i pan egzaminator depnął hamulec, i po
zawodach...Czy kierowcy muszą być TAAAACY uprzejmi, jak widzą L? Przecież
egzamin to stres jak diabli a tu jescze takie miłe babsko, a ty myśl CO
ROBIĆ, CO ROBIĆ???