Gość: aniuteq
IP: *.crowley.pl
28.11.05, 15:16
Udało się! W sobotę pokonałam własny strach:)Bardzo pomogły mi w tym wasze
rady!! To forum naprawdę ma SENS! Teraz ja postaram się coś dorzucić od
siebie:)
1.Batonik się sprawdził, choć był spory i mnie nieco zemdliło;))
2.Nie dajcie ponieść się emocjom podczas oczekiwania na swoją kolej- wiadomo,
każdy panikuje, w końcu zaczniesz i ty!
3. Nie śpiesz się przy przygotowywaniu na placu! Nawet jeśli widzisz, że
egzaminator przytupuje i ma nieciekawy wyraz twarzy nie daj się wytrącić z
równowagi, to TWÓJ czas!!
4. "Latająca" noga na sprzęgle o której tu sporo słyszałam jest faktycznie
deprymująca, ja w trakcie jazdy jeszcze na prostej łuku zaczęłam mówić do
siebie na głos i motywować się do dalszej jazdy(tu wszelkie chwyty dozwolone-
ja nawet rzuciłam sobie parę niecenzuralnych;)) i od razu pomogło!!
5.Jeśli już na początku zauważycie, że wasz egzaminator nie pała zbytnią
miłością do was, dajcie sobie spokój z zagadywaniem do niego! Ja zaraz po
okazaniu dowodu próbowałam "wyczuć" atmosferę rzucając dość śmieszny
komentarz i poległam....suchym tonem usłyszałam w odpowiedzi: proszę na
stanowisko! eehh...nie fajnie;)
6. Podczas manewrów pomyślcie, że ćwiczycie je sobie na swoim placu a obok
gdzieś krąży was instruktor. Mi pomogło mówienie na głos wszystkich kolejno
wykonywanych ruchów- w prawo, tyczka na środku itp. Nie ma wtedy mowy o
pomyłce!
7. Róbcie wszystko w przeświadczeniu, że się uda! Nie myślcie w żadnym
wypadku, że to jest egzamin! Nie dopuszczajcie myśli, które mogłyby tylko
zwiększyć wasz stres a tym samym wprowadzić w stan paniki!
8. Ja przed swoją kolejką poszłam na chwilę na plac zobaczyć jak idzie innym
nieszczęśnikom. Jest to dobry moment, aby po powrocie kogoś z placu zdobyć
bardzo cenne informacje!! Ja np. dowiedziałam się, że na górce jest ciężko
jak nie doda się gazu - to mnie uratowało, bo połowa zdających tu się
wyłożyła! Sprzęgło w takim samochodzie jest całkiem inne niż w szkoleniowym!
9.Motywujcie się po dobrze zrobionym manewrze, to naprawdę pomaga! W końcu
wszystkie manwery robiliście przed egzaminem bezbłędnie!!
10. Przed wyjazdem na miasto nie zapomnijcie o ponownym ustawieniu lusterek i
o światłach!! Mi egzaminator chciał w tym przeszkodzić i zagadał mnie, przy
czym drzwi od strony pasażera trzymał otwarte! Musiałam go poprosić aby je
zamknął, no bo jak inaczej ustawić prawe lusterko?!
11. Słuchajcie uważnie poleceń waszego oprawcy:) Dużo wcześniej wydaje
polecenia (choć wydawało mi się, że jest na tyle złośliwy i będzie robił to w
ostatniej chwili;))przede wszystkim bez paniki. Najważniejsza myśl w tym
momencie: udało pokonać się plac, teraz już tylko mała przejadżka, jestem
blisko!!
12. Pamiętajcie, że jeśli wam zgaśnie samochód, to nie koniec świata! Mi
zgasł zaraz po wyjeździe z WORD-a!! Postanowiłam,że wolę ruszyć z piskiem, bo
zgaśnie mi 2 raz i udało się, potem już wyczułam sprzęgło i do końa nie było
z tym żadnych problemów.
13. Nawet jeśli w środku trawi was strach i jesteście jak z galarety
postarajcie się udawać twardziela! "Omiatajcie" wzrokiem lusterka, pewnie
zmieniajcie biegi i hamujcie z wyczuciem.
14. Jeśli egzaminator rzuci jakiś niezbyt miły komentarz odnośnie waszej
jazdy nie załamujcie się - w razie czego zrzućcie wszystko na nerwy i stres
związany z egzaminem, może okaże się choć w części człowiekiem i zrozumie - u
mnie pomogło!!
15. Złota myśl na mieście: póki ty prowadzisz samochód - nic straconego, do
mety coraz bliżej!! Pomyśl, że jedziesz swoim samochodem i chcesz się
pochwalić jak dobrze prowadzisz!
Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że może choć w części zdołałam
podnieść was na duchu:)) Najważniejsza jednak z tego wszystkiego jest wiara
we własne siły i możliwości, to naprawdę czyni CUDA!!
Dziękuję wszystkim obecnym na forum, którzy mnie wspierali i trzymali za mnie
kciuki:)Pozdrawiam was serdecznie a przyszłym kierowcom życzę powodzenia na
egzaminie!
Do zobaczenia na naszych drogach:))