Gość: Zaciekawiony
IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl
11.01.06, 10:39
Według jednego z właścicieli OSK (zasłyszane z radia), to "place manewrowe"
już dawno powinny zniknąć ze sposobu nauczania nowych kierowców.
"Plac Manewrowy" jako obowiązkowy element szkolenia,
to wymysł "późnego PRL-u" .
Wszedł w życie w drugiej połowie lat '80-tych.
Żaden z krajów europejskich nie prowadzi szkolenia na "placach manewrowych",
a jako taki powinien być używany tylko w pierwszym momencie do sprawdzenia,
czy przyszły kierowca potrafi ruszyć z miejsca i wie jak operować
poszczególnymi urządzeniami w samochodzie.
Tzn., gdzie są umiejscowione odpowiednie elementy pojazdu jak silnik,pedały,
kierunkowskazy, kierownica i jak włączyć światła...
W wielu krajach zachodniej europy nauka jazdy samochodem jest rozpoczynana
już w szkole średniej, a nawet podstawowej jako obowiązkowy element nauki.
Zajęcia takie przeprowadza się na symulatorach o wymiarach normalnego pojazdu,
które pozwalają na bezstresowe zapoznanie się z podstawowymi zasadami budowy i
eksploatacji.
Miejmy nadzieję , że ostatnie zmiany są początkiem "góry lodowej" w stosunku
do edukacji młodych kierowców.............
Hmmm. Ciekawe czy ktoś weźmie pod uwagę takie rozwiązanie ?
A jaka jest Wasza opinia ?