Gość: banach
IP: *.toya.net.pl
09.02.06, 09:02
Ludzie czy wy uważacie ,że ten cały Yeti w wątku o stłuczce nie jest czasem
lekko świrnięty???Pisze i wszystkich usilnie przekonuje ze to niby kursant
jest winny stłuczce,podczas gdy tak nie jest.Wyszukuje jakies dziwnej tresci
podstawy abysmy uznali jego racje.A absolutnie kursant nie ponosi tutaj
żadnej odpowiedzialności i powiedziałby to sąd z pełnym przekonaniem!!!!
Yeti,spadaj niestety!!!!