kade82
28.02.06, 17:34
Zdalam! I to za pierwszym razem! I pomyslec, ze jeszcze wczoraj wieczorem
pograzona bylam w glebokiej rozpaczy...;) Mysle, ze pomoglo mi bardzo
czekanie w nieskonczonosc na swoja kolej. Zdazyly opasc ze mnie wszelkie
negatywne emocje. Nie denerwowalam sie nadto, bylam opanowana (bo zmeczona).
Swoja droga trafilam na milego egzaminatora; bylam jego ostatnia egzaminowana
tego dnia i chyba spieszylo mu sie do domu. Ale co tam- wazne, ze 112 zl za
poprawe w kieszeni:)