Dodaj do ulubionych

Kto miał winę?

24.05.06, 22:14
Miałem dzisiaj stłuczkę. Zdarza się. Jestem kierowcą z na tyle dużym stażem,
że niestety zaczynam jeżdzić odruchowo. Dzisiaj objeżdżając rondo po jego
wewnetrznej stronie, włączyłem kierunkowskaż, żeby opuścić rondo skęcająć w
prawo i niestety uderzyłem w drzwi samochodu, który pokonywał rondo jadąc na
wprost. Kierowce ten widział, że mam włączony kierunkowskaz, powinien to
zauważyć, wieżdżał na rondo w momencie jak ja sie na nim znajdowałem. Kto
miał winę? Pytam, bo oczywiście nie wezwaliśmy Policji.
Obserwuj wątek
    • pontus_euxinus Re: Kto miał winę? 24.05.06, 22:18
      tobol30 napisał:

      > wieżdżał na rondo w momencie jak ja sie na nim znajdowałem. Kto
      > miał winę?

      jak to wjezdzal, skoro jechalicie obok siebie? nie kumam;)
      • tobol30 Re: Kto miał winę? 24.05.06, 22:25
        pontus_euxinus napisał:

        > tobol30 napisał:
        >
        > > wieżdżał na rondo w momencie jak ja sie na nim znajdowałem. Kto
        > > miał winę?
        >
        > jak to wjezdzal, skoro jechalicie obok siebie? nie kumam;)
        >
        Ja znajdowałem się na rondzie i miełem je zamiar opuszcząć, sygnalizując
        kierunkowskazem, gość wjechał na rondo i przeciął mój tor jazdy.
        • Gość: pelissa Re: Kto miał winę? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 22:31
          nie "miał" ale BYŁ winny
          a dokladnie ty byles. On na swoim pasie jest bogiem, ty za kazdym razem
          zmieniajac pas MUSISZ przepuscic wszystkim, ktorzy sie na nim znajduja i nie ma
          argumentu ze cie widzial.

          Tydzien temu w piatek za to samo oblal moj kolega. IDENTYCZNA sytuacja(bez
          stluczki). Przesiadka na miejsce pasazera, wymuszenie pierszenstwa.
          • pontus_euxinus Re: Kto miał winę? 24.05.06, 22:55
            Gość portalu: pelissa napisał(a):

            > a dokladnie ty byles. On na swoim pasie jest bogiem, ty za kazdym razem
            > zmieniajac pas MUSISZ przepuscic wszystkim, ktorzy sie na nim znajduja i nie
            ma argumentu ze cie widzial.

            dokladnie. wykonywales normalna zmiane pasa ruchu, czyli nie mozsz zajechac
            drogi.
        • Gość: Phil Re: Kto miał winę? IP: 199.67.203.* 25.05.06, 09:51
          Ewidentnie Twoja wina. To Ty przeciąłęś jego pas ruchu ponieważ Ty go
          zmieniałeś, on jechał swoim. W takich wypadkach trzeba ustąpić pierwszeństwa.
    • Gość: Hooba Re: Kto miał winę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 10:00
      Nie zgadzam się z poprzednikami, którzy piszą że to Twoja wina. TY JUZ BYŁEŚ NA
      TYM RONDZIE, a więc na tym specyficznym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Tak więc
      wykonywałeś manewr na tym skrzyżowaniu. Koleś, który wjeżdzał na to rondo
      wjezdzał od strony znaku USTĄP PIERSZEŃSTWA (Chyba, że było to rondo o ruchu
      równorzędnym, ale nie spotkałem się z takim w Polsce), tak więc nie miał prawa
      wjechać na to SRZYŻOWANIE tak długo jak nie miał 100% pewności, że wjeżdzając
      na to rondo nie będzie nikomu przeszkadzał. Reguły, mówiące o tym, że to Ty
      zmieniałeś pas ruchu i musiałeś ustąpić pierszenstwa innym, będącym na pasie
      ruchu, na który chcesz wjechać mają sens, ale POZA SKRZYŻOWANIEM !!!!
      • Gość: Phil Re: Kto miał winę? IP: 199.67.203.* 25.05.06, 10:19
        Facet w którego wjechał nasz kolega nie wjeżdżał na rondo tylko
        cytuje "pokonywał rondo jadąc na
        wprost" czyli na już rondzie był. Więc zmieniający pas ruchu powinien ustąpić
        pierwszeństwa temu, który tym pasem się poruszał.
        • Gość: Pelissa Re: Kto miał winę? IP: 82.160.255.* 25.05.06, 12:24
          Dokladnie, obaj bylu JUZ na rondzie. Pierszenstwo ma ten jadacy SWOIM pasem.
          Mowie, za identyczna sytuacje oblal moj kolega. Z przesiadka
    • tobol30 Re: Kto miał winę? 26.05.06, 21:06
      Przyznaję się JA. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ja wymusiłem
      pierszeństwo, pisałem, że gość w którego uderzyłem wjechał na rondo póżniej bo
      takie jest moje subiektywne odczucie. Niestety w takim wypadku mimo, że ja
      byłem na rondzie pierwszy pokonując je po wewnętrznej muszę przepuścić goście,
      który dopiero co wjechał, ale przejeżdżając przez rondo po zewnętrznej nie
      zmienia pasa ruchu. Nauka kosztuje.
      • Gość: Marysia Re: Kto miał winę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 21:09
        Przyznaję się JA.

        Mało jest ludzi, którzy potrafią się przyznać do swoich błedów. Faktycznie
        nauka kosztuje, dlatego lepiej uczyc się na cudzych błędach i ich nie powielać,
        ale czasem się nie da.
        Pozdrawiam serdecznie. Szerokiej i bezpiecznej jazdy!
        • Gość: focus Kto miał winę? IP: *.chello.pl 28.05.06, 23:48
          zakładam że rondo było oznakowane na wjeździe znakiem ustąp pierwszeństwa
          jeżeli wjeżdżał na rondo a ty jechałeś nawet lewym (blisko środka ronda) i
          sygnalizowałeś zmianę pasa(pasów)na prawy przed samym zjazdem oraz zjazd z ronda
          to on ma obowiązek ci ustąpić czyli jego wina
          ale jeśli już się włączył na rondo to musisz go traktować jak byś przecinał jego
          pas ruchu czyli go przepuścić czyli twoja wina

          co do dat to specjalnie zaglądałem do kodeksów R.D.(po pięknej przemowie pana
          policjanta w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym (WOT)jak wprowadzał w błąd że
          zjeżdżający z ronda ma zawsze pierszeństwo) i teraz i dwadzieścia lat temu
          zasady zjeżdżania z ronda i były i obowiązują takie same

          dodano swego czasu znak ustąp pierwszeństwa do znaku rondo(po zmianie definicji
          tego znaku) - celowo bo nawyki ruchu się nie zmieniły
          więc dla przypomnienia
          ***dla zjeżdżających z ronda - ustawiajcie się na prawym skrajnym pasie zaraz
          przed zjazdem z ronda chyba że gabaryty pojazdu nie pozwalają wam skręcić z tego
          pasa
          ***dla jadących prosto i w lewo - nie zajmujcie prawego pasa bo on jest dla
          zjeżdżających
          ***dla zjeżdżających z ronda ze środkowego pasa - nie myślcie że macie
          pierwszeństwo (wywiad na WOT-cie)nad maluchem co akurat w panice pokonuje rondo
          do okoła prawym pasem bo w razie kolizji będzie wasza wina
          ***dla tych co nie mają w danej chwili zjazdu z ronda - robisz jeszcze jedno
          koło żeby nie blokować pojazdów za tobą które jadą prosto lub w lewo albo szybko
          analizujesz (myślisz!)czy następnym zjazdem z ronda też dojedziesz do swojego
          celu podróży
          życzę wszystkim czerpania radości z możliwości poruszania się takim wynalazkiem
          jakim jest samochód i szczęśliwej szerokiej drogi
          p.s.
          i wiatru w plecy ( bo mniej pali)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka