Dodaj do ulubionych

strach przed jadą

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 15:11
zdałam egzamin za pierwszym razem. Niestety ...boje sie jezdzic...prawko mam
juz miesiąc dostałam samochod...cinquocento niestety...nie jezdze jak wsiadam
to łapie mnie paraliż i koniec...jest mi słabo ciemno przed oczami co mam
zrobic? prosze o rady!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Narazka Re: strach przed jadą IP: *.icm.edu.pl 30.08.06, 15:14
      Znajdź sobie ustronne miejsce, np. koniec parkingu przed jakimś hipermarketem i
      ćwicz, ćwicz, ćwicz, aż poczujesz się pewniej. Ja miałem kryzys po około 500 km
      jazdy własnym autem.


      Narazka
    • Gość: Ina Re: strach przed jadą IP: *.ists.pl 30.08.06, 18:44
      Miałam bardzo podobny problem. Mój samochód stał a ja bardzo bałam się jeździć,
      robiło mi się słabo, całą mnie wręcz paraliżowało (nadmieniam, że wg
      instruktora na L - ce jeździłam już super). Jedynym wyjściem stało się
      wykupienie u instruktora kilku godzin na swoim samochodzie i jazda po wybranych
      trasach. Po tych kilku godzinach wyruszałam sama po znanej trasie w niedziele.
      Teraz już nie czuje tego strasznego paraliżu, czuje się "oswojona" ze swoim
      samochodem i strach powoli ustępuje.
    • glenna1 Re: strach przed jadą 06.09.06, 14:32
      Ja mam podobnie. Jak z tym walczysz? Dobrze, że zamieściłaś ten post na tym
      właśnie forum. Na innym całe rzesze fantastycznych kierowców powiedziałyby co o
      Tobe myślą, że powinnaś pozbyć się samochodu i zastanowić się głęboko nawet nad
      używaniem roweru, że baba za kierownica to nieporozumienie i wybryk natury itd.
      Strach jest rzecza ludzką, omija ludzi bez wyobraźni, a Ty i ja czekamy na mądre
      rady jak sobie z nim poradzić. Słuchamy uważnie!
    • ecikp Re: strach przed jadą 06.09.06, 21:07
      Cóż za ironia losu, no nie ??
      Po pierwsze i najważniejsze - nie wolno sie dać stresowi. Weź samochód i pojedź
      w spokojne miejsce i spróbuj się z nim zaprzyjażnić. Pamiętaj - masz za sobą
      kurs i egzamin, ale to nie znaczy, że umiesz jeździć :( Umiesz się nim
      poruszać. pierwsze chwile są zawsze trudne - ja cieżko oddychałam i się bałam.
      Mąż dał mi samochód i kazał CODZIENNIE jeździć dopracy. mija pół roku, samochód
      chwilowo w naprawie (sprzęgło ;) a ja juz za nim tęsknię. a dopiero tydzień
      minął !! Jeżeli jeździło ci sie lepiej z instruktorem - weź koleżankę/kolegę,
      który nie bedzie margał, a pomoże. jezeli mieszkasz w Wa-wie, to ja mogę z tobą
      pojeździć. o ile ci to pomoże ;)
    • magda0777 Re: strach przed jadą 06.09.06, 22:10
      Jedyny sposób, choć wydawać się może niedorzeczny, to wsiąść do samochodu i
      pojechać. Na wspomnianym przez Glennę forum napisałam jej tak:
      "Glenno, uszy do góry. Pierwsze razy są najgorsze. Ja nadal przeżywam swój
      pierwszy raz, bo mam prawo jazdy o 8.08 br. Na koncie mam ok. 300km. Nakleiłam
      liścia i postanowiłam jeździć. Z każdym dniem idzie mi lepiej, a i stres
      maleje. Z tym kimś na prawym siedzeniu to święta prawda, ja brałam sobie
      siostrę, bo mąż strasznie się darł ( ma prawo jazdy od 10 lat). Po pierwszej
      jeździe z Wydziału komunikacji byłam mokra, jak po kąpieli ;-).
      Pokonasz siebie wyruszając w drogę. Może spróbuj w nocy, wtedy jest mniejszy
      ruch? Albo gdzieś na bocznych drogach? Wyczujesz swoje auto, będziesz umiała
      płynnie ruszyć, skręcić itp.
      Szerokiej drogi."
      I tego się będę trzymać :-)
      Glenna, jeździsz już gdzieś?

      • Gość: kenny09 Re: strach przed jadą IP: *.acn.waw.pl 08.09.06, 08:50
        Ja Wam rad nie dam, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Mam jechać po samochód w
        niedziele i juz sie stresuję jak wrócę z nim do domu jadąc przez całe miasto. A
        co dopiero mówic o jeździe do pracy itd. Moze te zielone listki to dobry
        pomysł? Gdzie można je kupić, ktos wie?
        • Gość: jovinka Re: strach przed jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:35
          grunt to pokonac strach, jak kazdy musi znalezc swoj sposob....
    • addinka Re: strach przed jadą 19.09.06, 20:30
      niestety i ja to znam

      własnie przełamuję lody z moim nowym autkiem, mam duzą motywację, żeby jeżdzić,
      nie wyobrażam sobie zycia bez samochodu tu gdzie mieszkam, choć strach mnie
      paralizuje i boję się uszkodzic auto i siebie..........
      • latola Re: strach przed jadą 19.09.06, 21:10
        a ja jak jezdze sama to tak sie boje, ze zapominam wlaczac kierunkowskazy :( z
        dnia na dzien mniej sie boje ale i tak mam jesczez wielki starch... moze to
        dlatego, ze to nie jest moj samochod, wydaje mi sie, ze jak bede miala swoj
        wlasny, to nie bede sie tak bala (przynajmniej mam na co zwalic swoja kiepska jazde)
    • Gość: anchois Re: strach przed jadą IP: *.ramtel.pl 19.09.06, 21:28
      to po co robicie to prawo jazdy?
      skoro sie boicie jezdzic?
      jak można robić coś, do czego sie jest nieprzekonanym?
      • Gość: addinka nl Re: strach przed jadą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 14:17
        Gość portalu: anchois napisał(a):

        > to po co robicie to prawo jazdy?
        > skoro sie boicie jezdzic?
        > jak można robić coś, do czego sie jest nieprzekonanym?

        to normalne i ludzkie, że boimy się tego czego nie znamy, czego nie umiemy itp.
        gdybym miała takie podejście jak piszesz-po co coś robic jak się boisz, to nie
        poszłabym do liceum, bo bałam się jezdzić autobusami,nowe środowisko, trudne
        egzaminy; potem nie poszłabym na studia, bo może sobie nie dam rady i będzie
        trudno, nie urodziłabym dziecka, bo ból, bo odpowiedzialność itd.

        nie normalne jest właśnie to, że ktoś dopiero co ma prawko tydzień, a juz czuje
        się pewny za kierownicą, takich to nalezy się bać !!!!! wg mnie jesli ktoś się
        boi jedzić zaraz po zrobieniu prawka jest naturalne, bo ma człowiek wyobrażnie i
        zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw jakie go czeakają z jego lub nie jego winy
        na drodze, podejście -a co mi mi tam, jestem super kierowca- wydaje mi się
        gó..arskie za przeproszeniem, bo nauka jazdy to lata, lata praktyki, nie kurs
        20-40 godzin, nie rok, miesiąc jazdy itp.

        co innego, że są ludzie, którzy nie nadają się na kierowców, nie potrafią
        opanować stresu, zapominają o tym, ze na czerwonym się stoi, która to prawa,
        lewa strona, bo znam i takich......
        • Gość: robi Re: strach przed jadą IP: *.tosa.pl 20.09.06, 15:10
          zgadzam się z addinką !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka