Dodaj do ulubionych

żenujące pytanie

14.10.06, 10:40
uczyli mnie, że zanim odpale auto,powinnam wcisnąć pedał sprzegla i
hamulca....tak sie robi, to koniczne?
Obserwuj wątek
    • Gość: egzaminator [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 10:52
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Xena Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.10.06, 10:56
        Ze tez ciebie nikt do tej pory nie wywalil z tego forum za pieprzenie takich
        dyrdymalow. Palant.
      • Gość: egzaminator 1 Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 15:20
        Jak Ty jesteś egzaminatorem z taką wiedzą to ja jestem księdzem,a nie
        instruktorem.
        NIE WOLNO!!!!!!!!!!!!! w czasie uruchomiania silnika dotykać pedału gazu we
        szystkich samochodach z wtryskiem ,sterowanych procesorem.
        Natomiast obojętnie czy stare auto,czy nowe zapalamy silnik na wciśniętym
        pedale sprzęgła,aby ułatwić rozruch silnika(szczególnie przy ujemnych
        temperaturach.
        Potem wprowadzamy bieg,naciskamy pedał hamulca i zwalniamy hamulec ręczny.
        Tak jest kolejność.
        Proste jak drut.
        P.S
        Z Ciebie jest egzaminator...
        • kropka_pl1 Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu 14.10.06, 20:43
          A co zrobić jak stare auto przy wciśniętym sprzęgle uruchamianie silnika kończy
          sie rychłym jego gaśnięciem? a jak troche przygazuje na biegu z wciśniętym
          sprzędłem to łapie.. :/ co moze być nie tak? i czy uszkodze go bardziej przez
          to gazowanie przy uruchamianiu? (rano po przymrozkach i wilgociach tak sie
          dzieje, jak jest cieplej to nie) Ale coś mu sie w ogóle dzieje bo np jak już
          rusze i jade 20/h wrzucam dwójke... puszczam sprzegło z jednoczesnym daniem
          lekko gazu... po chwili zdejmuje całkiem noge z gazu a on po mału gaśnie (coraz
          wolniejszcze obroty) ratuje to wciśnięciem sprzęgła lub dodaniem gazu.. ale
          samochód jedzie i nagle gaśnie :/ coś w nim nie tak ale nie wiem co... to
          pierwsze auto a takie numery robi że hej... :(
          • Gość: egzaminator1 Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 23:35
            Masz auto starszego typu ,z gaźnikiem.Może nie właczasz tzw. ssania.Koniecznie
            to trzeba zrobić jak silnik jest zimny.Po ogrzaniu silnika,się wyłącza,nowsze
            samochody gaźnikowe miały już ssanie automatyczne.
            Jeżeli to nie to ,wyreguluj gaźnik
            W samochodach z gaźnikami jest dopuszczalne zapalanie silnika z nadeptywaniem
            gazu.Miałem kiedyś Poloneza,w którym jak kilka razy przed odpaleniem nie
            ponaciskałem na gaz to nie odpalił.
            • kropka_pl1 Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu 15.10.06, 20:02
              Dziękuję za odpowiedź :) Mam renault clio 1,2 kat z 1993, ma automatyczne
              ssanie :) pojade z nim jednak do mechanika jutro żeby mi przy okazji sprzęgło
              ustawił aby "niżej brało" :)

              Pozdrawiam
      • Gość: Finka Re: na egzaminie olalabys za cos takiego od razu IP: 217.153.39.* 14.10.06, 16:03
        Jak mozna pisac takie bzdury! Wrzucisz 1-szy bieg, wcisnąć pedał gazu i
        przekręcić kliuczyk!! Puknij sie w czosnek! Jezuuu.. Przeciez po czyms takim
        następuje gwałtowne szarpnięcie samochodu a następnie gaśnie silnik!!! Ty chyba
        nie jestes kierowcą??? Albo to zwykła prowokacja, bo inaczej nie mozna nazwać
        takiego kretynizmu.
        • Gość: :o] Ło matko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 20:36
          No pewnie, że to prowokacja. Chyba nie bierzecie poważnie tego "egzaminatora"?
          • Gość: Xena Re: Ło matko! IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.10.06, 09:53
            problem polega na tym, ze ktos zupelnie "zielony" w temacie moze wziac to cen
            gosciu pisze na powaznie i moze sobie czy komus innemu zrobic krzywde. Samochod
            to nie zabawka a jazda nim rodzi odpowiedzialnosc za siebie i innych na drodze.
            Ten, kto posuwa sie do tego typu prowokacji tutaj musi byc kompletnym kretynem
            bez zadnej wyobrazni. Najlepiej niech wezmie wiaderko i szpadelek i idzie do
            piaskownicy jesli chce w ten sposob prowokowac, bo najwyrazniej z niej nie
            wyrosl.
            • yenepher Re: Ło matko! 16.10.06, 09:00
              ja zadałam pytanie, i oczywiscie wiem, ze odp. "egzaminatora" to prowokacja.
              Dzieki za wlasciwe odpowiedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka