Dodaj do ulubionych

w Łodzi-nie zdany

IP: *.pai.net.pl 22.12.06, 12:57
wąsnie wrócilam z egzaminu.NEGATYWNY wracałam juz do osrodka i na
skrzyzowaniu Pomorskiej a Wschodniej ''wymusilam pierwszenstwo''wjechalam na
skrzyzowanie zmienilo sie swiatlo a ja nie mialam mozliwosci z niego
zjevchac....=(pozatym mimo iz mam prawie 19 lat to egzamoinator mówil do
mnie ciagle ''DZIECKO''!!!!!!!!!!!!!!!I Z IRONICZNY USMIECHEM POWIEDZIAL ''pO
CO CI PRAWKO?''
Obserwuj wątek
    • Gość: ayam Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 14:26
      nie denerwuj sie:p.pewnie jeszcze nie raz spotkasz niejedego egzaminatora:P.ale
      oczywiscie zycze jak najmniejszej ilosci podejsc:P
    • Gość: Monika Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.toya.net.pl 22.12.06, 21:44
      Ni załamuj się! większość egzaminatorów w Łodzi to chamy, niestety...
    • pontus_euxinus Re: w Łodzi-nie zdany 23.12.06, 01:01
      Gość portalu: MADZIULEK napisał(a):

      > wąsnie wrócilam z egzaminu.NEGATYWNY wracałam juz do osrodka

      zginac mozesz w samochodzie nawet kiedy wyjezdzasz z wlasnej bramy.

      i na
      > skrzyzowaniu Pomorskiej a Wschodniej ''wymusilam pierwszenstwo''wjechalam na
      > skrzyzowanie zmienilo sie swiatlo a ja nie mialam mozliwosci z niego
      > zjevchac

      I slusznie oblal.
      Kazdy kierowca zlosci sie az piana cieknie, kiedy inny "kierowca" utrudniania
      mu ruch.
      A przeciez jest przepis, ktory nakazuje przewidziec MOZLIWOSC opuszczenia
      skrzyzowania PRZED zmiana swiatel. Kiedy nie ma takiej mozliwosci nie wjezdzamy
      na skrzyzowanie nawet pomimo zielonego sygnalu.
      Proste jak szyna! Wystarczy korzystac z przepisow i jest milej na drodze.
    • Gość: aruus Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 11:30
      Oblał cię złusznie.. ale to nie zmienia faktu, ze egzaminatorzy w łódzkim
      wordzie to zwykłe chamy (większość) - zero tolerancji, wyrozumiałości nie
      wspominając o szacunku do osoby egzaminowanej. Przyzwyczaj się. Zyczę powodzenia.
      • Gość: madziulek Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.pai.net.pl 23.12.06, 11:42
        Tak oczywiscie ,ale jakbym nie wjechala na skrzyzowanie to by mnie oblał za nie
        wykonyanie polecen=/
      • elia_kazan Re: w Łodzi-nie zdany 08.01.07, 11:59
        w jakim zachowaniu ujawnia sie to chamstwo egzaminatorów? Czy tylko w tym, że
        oblewają?
    • Gość: Terminator Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:40
      ty jesteś Magdą O. ?
      ----------------------------
      szerokiej drogi łódzkim kierowcom
      www.word.lodz.pl
    • Gość: Majka Re: w Łodzi-nie zdany IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 10.01.07, 12:52
      o to rzeczywiście stara wydra z Ciebie!!!!Jak sie zapytal po co to trzeba bylo
      nawkrecac kitow,ze do pracy albo cos takiego,zeby wyszlo,ze naprawde jest Ci
      potrzebne...Mi mowil tak-"I co traz badzie Pani pijanych chłopaków z dyskotek
      woziła?"Fakt,ze go nie oklamalam,bo mieszkam daleko od szkoly,moj ojciec zmarl
      jak mialam 4 lata i prawko nie po to bylo mi potrzebne,zeby sie wozic, apo
      to,ze czasem nie mam czym wrocic do domu...Powiedzial jeszcze,ze pewnie sama
      tez bedzie pani pijana,a ja na to,ze "za duzo mnie to kosztowało",a tak
      dokladnie to pol roku wyrzeczen i stania na promocjach...Zero ciuchow,baletow i
      innych bzdur...Ale jestem teraz dumna,ze za wlasna kase zrobilam prawo
      jazdy,anie dlatego,ze rodzice chcieli,zebym je miala.W niektorych przypadkach
      rodzice na sile chca zrobic dziecku prawko,a okazuje sie,ze po daniu w łape
      dziecko boi sie jezdzic i kasa wyrzucona w bloto!!!Ale zboczylam z tematu...Nie
      mysl,ze Cie oskarzam,bo wiem,ze egzaminatorzy potrafia byc chamscy...Wykladowcy
      tez,kiedys pewna Pani doktor spytala po co przyszlam na studia,wiec
      powiedzialam,ze dla zabicia czasu.Jeszcze wymienilysmy po dwa słowa i koniec
      dyskusji...POzdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka