Dodaj do ulubionych

nie zdałam - łuk :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 11:23
zdawałam w czwartk w Poznaniu, pierwszy raz, testy ok,ale ścięłam się na
łuku, na samym końcu wycofywania dotknęłam lusterkiem tyczki :( musze się
przyznać, że mnie to troichę podłamało...
Obserwuj wątek
    • Gość: DEBIL Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 11:28
      A ja wczoraj śmiertelnie potrąciłem pieszego na przejsciu dla pieszych, kiedy
      miałem czerwone swiatło i uciekłem z miejsca wypadku :)
      • Gość: Smykuś Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.aster.pl 22.01.07, 12:37
        Cześć,
        Mam prośbę do kolegi. Przeprowadzam badania na małpoludach, ich trybem życia,
        odruchami, intelektem, etc., w związku z tym czy nie zechciałbyś wziąć udział w
        moim badaniu. Z góry dziękuję.
    • Gość: linia frontu Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 20:00
      Ej, nie przejmuj się! Następnym razem na pewno pójdzie! Jest wiele osób nie
      radzących sobie z łukiem, niejeden też na tym oblewa. Weźmiesz jeszcze jakieś
      jazdy przed następnym egzaminem, podszkolisz i Ci pójdzie:), wiesz, do tego
      dochodzi stres, ale nie ma się co podłamywać, tylko trzeba działać! Ja też
      pewnie polegnę na łuku :(
    • Gość: ja Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.torun.mm.pl 21.01.07, 20:41
      nic sie nie przejmuj! ja zdawalam dokladnie tego samego dnia, i tez oblalam na
      luku. nie podlamalam sie troche, tylko centralnie zalamalam. bo na jazdach go
      umialam, a jak to ze stresu, to nie sadze, ze mi kiedykolwiek wyjdzie na
      egzaminie :(
    • Gość: adolf Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.olesno.info.pl 22.01.07, 14:44
      hehe, pierwszy raz, ale zapewniam, ze nie ostatni.
    • Gość: gosia Re: nie zdałam - łuk :( IP: 193.24.222.* 23.01.07, 14:51
      ja zdawałam 8.1 i za pierwszym razem za płytko wjechałam w koperty a przy
      poprawce w słupek.
      nie łam się , tez mam poprawkę niedługo.
      • Gość: ja Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.as.kn.pl 29.01.07, 22:50
        no to tak jak ja... a na jazdach łuk robiłam bezbłednie...
    • Gość: gosc Re: nie zdałam - łuk :( IP: 83.238.13.* 23.01.07, 15:06
      łuk jest łatwy jak instruktor dobrze wytłumaczy. Może źle Cię nauczono. Ja też
      bałam się łukui zupełnie sobie nie radziłam. dopiero 3 instruktor wyjaśnił mi
      tak, że bez problemu go wykonuje
      • Gość: gosia Re: nie zdałam - łuk :( IP: 193.24.222.* 23.01.07, 20:43
        a to możesz się podzielić techniką?
        bo mi każdy inaczej kazał?
        i już nie wiem
        prosze
        zrozpaczona
        • Gość: LCW! Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.chello.pl 24.01.07, 03:22
          Witaj, ja juz egzaminy mam za sobą ale moge ci podpowiedzieć. Mi instruktor
          tłumaczył tak. Pierwszy słupek nic, drugi słupek skręcasz pol obrotu kierownice,
          przy trzecim skrecasz drugie pol obrotu. Tylko te slupki musisz widziec w tej
          malej tylnej bocznej szybce. Jedz powoli ale plynnie i sie uda. Ja mialem
          stracha na gorce bo pierwsze podejscie oblalem na gorce ale juz spie spokojnie
          :D pozdro
    • Gość: gosc Re: nie zdałam - łuk :( IP: 83.238.13.* 24.01.07, 09:05
      dokladnie tak jak powiedziała osoba przede mną. Jak jedziesz do tyłu to
      pachołek musisz widzieć pomiedzy prawym a środkowym zagłówkiem, tam gdzie leży
      pas. Zawsze wychodzi.
    • Gość: gosc Re: nie zdałam - łuk :( IP: 83.238.13.* 24.01.07, 09:12
      jeszcze jedno nie siedzisz na środku samochodu. Musisz to wziąć pod uwagę. Jak
      dojeżdzasz przodem ustaw się tak, zeby słupek nie był na środku tylko trochę
      przesunięty w lewo.
      Mówiąc prawy i środkowy zagłówek miała na myśli prawą sronę, ale jak patrzysz w
      tył.
      Z własnego doświadczenia wiem, że dobrze jest nie trzymać się uparcie 1
      instruktora, tylko wykupić pare godzin u innego. Zawsze ma świeże spojrzenie na
      Twoje błędy.
      Powodzenia
      • Gość: Dziewczynka;) Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 13:51
        Oj jak ja nie lubiłam łuku!!!!!

        JAk tylko wjezdzałam na plac to focha strzealam.... no nie wychodziło mi to

        nawet po tym jak mój instruktor dokładnie mi powiedzial co i jak .... 30 godzina i do du.... był łuk... ale
        coś sie zmienilo jak dokupialam jazdy... zaczeło wychodzic !!! :):)

        mialam 3 egzaminy i za kazdy razem zaliczony był łuk nawet jak krzywo wjechalam w koperte to
        dalam rade wyprostowac autko :)

        zasada jest prosta pół obrotu na 2 tyczce nastepne pól na 3 na 4 prostowanie tylko tu juz trzeba
        uwaźnie patrzec jak autko sie ustawia w lusterku bocznym i wstecznym .... jak we wstecznym jest
        pionowo to trzeba na mur prostowac.... mi tak zawsze wychodzi ... to tak jak parkownie tyłem
        prostopadłe......

        powodzenia ja juź prawko mam :)
        • Gość: odwołujący sie Re: nie zdałam - łuk :( IP: *.aster.pl 24.01.07, 14:18
          Właśnie nie martw się .
          Ja chciałem slalomem wokół tych tyczek do tyłu jechać ale nie dało się bo za blisko siebie pachołki były .Tył auta nie mieścił sie ;).
          Wogóle lipa z tym łukiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka