Dodaj do ulubionych

Burza mózgów

23.03.07, 15:08
witam wszytskich
Potrzebuje danych do projektu :) Prosze o pomoc:

Jaka jest bezpośrednia przyczyna oblania egzaminu na prawko, przez samochód ?

Prosze o odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • josk2 Re: Burza mózgów 23.03.07, 15:20
      Ponawiam pytanie :)

      > witam wszytskich
      > Potrzebuje danych do projektu :) Prosze o pomoc:
      >
      > Jaka jest bezpośrednia przyczyna oblania egzaminu na prawko, przez samochód ?
      >
      > Prosze o odpowiedzi :)
      • no-comments Re: Burza mózgów 23.03.07, 17:49
        josk2 napisała:

        > Ponawiam pytanie :)
        >
        > > witam wszytskich
        > > Potrzebuje danych do projektu :) Prosze o pomoc:
        > >
        > > Jaka jest bezpośrednia przyczyna oblania egzaminu na prawko, przez samoch
        > ód ?
        > >
        > > Prosze o odpowiedzi :)

        Hmmmm samochodem zazwyczaj kieruje człowiek, więc nie nalezy winić samochodu
        tylko jego kierowcę..., ewentualnie zbieg innych czynników- złe warunki
        atmosferyczne, upierdliwy egzaminator, błędy w szkoleniu ktorych mógł być
        egzaminowany nieświadomy, no ale zawsze zaczyna się jednak od kierowcy czyli
        zdajacego...
        • Gość: eliza Re: Burza mózgów IP: *.acn.waw.pl 23.03.07, 19:39
          samochód to może byc tylko zepsuty. Ale to nie on zdaje egzamin tylko człowiek
      • patrycja.ros Re: Burza mózgów 23.03.07, 20:40
        Samochodem kieruje człowiek - więc przyczyna jest po jego stronie, kierującego
        lub egzaminatora. A co do autka, to albo jest sprawne albo nie i już.
    • linia.frontu Re: Burza mózgów 23.03.07, 20:54
      Zaiste burza:D
      Nie będę zbyt odkrywcza.
      Popieram poprzedników.
      • josk2 Re: Burza mózgów 23.03.07, 22:33
        linia.frontu napisała:

        > Zaiste burza:D
        > Nie będę zbyt odkrywcza.
        > Popieram poprzedników.


        Jeżeli ktoś wie co to jest diagram Ishikawy, to właśnie do niego są mi
        potrzebne przyczeyny niezdanego egzaminu na prawko z winy samochodu, (bo z winy
        otoczenia, kursanta, egzaminatora oraz instruktora już wymyśliłam)
        Pozdrowienia dla linii.frontu, może coś odkrywczego przyjdzie do głowy
        • linia.frontu Re: Burza mózgów 23.03.07, 22:54
          A, to już wiem, za co mi się dostało:)... niezgorsza robota!
          No tak, ale różnice w pracy sprzęgła w poszczególnych samochodach, nie są
          bezpośrednią przyczyną oblania z winy samochodu, winę ponosi kursant nie
          umiejący wyczuć autka, a tylko to mi przyszło do głowy... jednak nie
          zaprzestanę kontemplacji!
          • linia.frontu Re: Burza mózgów 23.03.07, 23:10
            Odnoszę wrażenie, iż poza usterkami technicznymi - które (mam nadzieję) nie
            mają wpływu na negatywny wynik egzaminu, jak zresztą i na pozytywny - w
            konsekwencji każdy błąd można sprowadzić do użytkownika pojazdu i, jakkolwiek
            otoczenie może być czynikiem determinującym, to mechanizm trudno postrzegać
            jako czynnik sprawczy. Mogę się mylić i najprawdopodobniej tak jest. Pogadam
            jutro z towarzyszami niedoli, może coś wymyślą:)
          • linia.frontu Re: Burza mózgów 24.03.07, 17:12
            Ta praca sprzęgła mogłaby być. Przeciętny użytkownik nie wyczuje autka w
            przeciągu kilku sekund, jakie dzielą miejsce parkingowe od łuku, a bierzemy pod
            uwagę czynnik prawdopodobieństwa(?).
            Ja ze swojej strony pomyślę nad metodą Barthesa w tym kontekście, może mi coś
            do głowy wpadnie.
    • Gość: Kunta, syn Kinte Re: Burza mózgów IP: *.aster.pl 23.03.07, 21:01
      U mnie psiciną byla glany i duzia poduśfa od buta. U mnie w Africa my na bosio
      chodzima i buta nie lubić. Przez buta Kunta Kinte nie zdać i być niścieńsliwy i
      duzia płakć, duuuzia. Ale Kunta optymista i ciekać na nastepna prjóba.
    • mohtak Re: Burza mózgów 23.03.07, 22:58
      Tak. Najczęściej przez samochód, (ale zdarza się, że jest to inny pojazd)
      których to jest zdecydowanie za dużo na drodze w trakcie trwania egzaminu.
    • Gość: ... Re: Burza mózgów IP: 80.54.170.* 24.03.07, 23:35
      kurcze męczy mnie ten wątek, więc daje co wymyśliłam:

      przyczyna numer 1 - zużyte kolcki hamulcowe(zakładam, że coś tam jeszcze innego
      się popsuło i egzaminowany nie widzi kontrolki inforumującej go o problemie)-
      efekt droga hamowania przed światłami, na których nagle zapala się żółte jest
      dłuższa niż należy (zatrzymanie za sygnalizatorem)- egzam przerwany. A teraz
      prośba do ekspertów- jeżeli jazda pojazdem z zużytymi klockami hamulcowymi (czy
      jak to tam się może zwać, byleby nie dzialąłąo prawidłowo) - proszę o szybką
      korektę i wyprowadzenie mnie z błędu.

      No 2 - zużyte zębatki w skrzyni biegów (ekspertów bardzo przepraszam za
      niepoprawną terminologię ale nie chce mi się szukać po necie jak też się to coś
      tam w środku nazywa)- efekt- egzaminowany ma problem ze zmianą biegow- oblewa za
      brak dynamiki jazdy (jedzie ciągle na dwójce bo wtedy nie trzeba za wiele
      zmieniać) albo za nieumiejętnośc posługiwanie się urządzeniami w samochodzie
      itp. (zwał jak zwał - wszyscy wiedzą o co chodzi).

      No 3 - gaśnięcie samochodu przy niskich obrotach (aczkolwiek wina spada na
      kursanta, że nie potrafi ruszać czy pokonywać wzniesień bez gaśnięcia silnika).

      No 4 - poluzowana kierownica - kursant oblewa zaraz po wyjeździe z WORD na
      pierwszym zakręcie, ewentualnie już na łuku bo tam też się kierownica przydaje.

      Teraz już będzie bardziej abstrakcyjnie -no 5- nagłe otworzenie się bez
      przyczyny poduszki powietrznej kierowcy- egzamin natychmiast przerwany (w
      rezultacie oblany choć pewnie za następny egzamin zapłaciłby nie kursant a WORD).

      Kurcze wszystko to brzmi jak bredzenie w maglinie, ale może komuś się coś
      nasunie czytając te wypociny;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka