Gość: ciekawa221 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 10:31 CZy spotkaliście się ze złym badź wrogim stosunkiem instruktora na teorii bądź praktycznych zajęciach do kobiet?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kacha Re: kobieta a instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 10:57 wręcz przeciwnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciunia Re: kobieta a instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 15:38 Moj instruktor mowi,ze lubi jezdzic z dziewczynami.A moi koledzy,znajomi-plci meskiej oczywiscie jak tylko sie dowiedzieli,ze ucze sie jezdzic to goraco mi kibucuja i daja rozne rady.to bardzo mile z ich striny :)))zauwazlyam ze zanika stereotyp baba za kierownica pozatym coraz wiecej pan uczy sie jezdzic no i instruktorzy tez nie marudza kiedy widza ze beda jezdzic z kobieta.a ty sie spotkalas z jakims niemilym instruktorem ktory narzekal,ze baba przyszla? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyka troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.chello.pl 26.04.07, 20:12 Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 20:20 Moim zdaniem stereotyp "baby za kierownicą" jest nadal żywy - czy uzasadniony, nie wiem, na moim przykładzie chyba jednak tak ;) Ale jakoś nie wyobrażam sobie instruktora, który ma coś przeciwko jeżdżeniu z kobietą, w dodatku atrakcyjną. Choćby kaleczyła jazdę okrutnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciunia Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 20:26 Bo instruktorzy lubia jazde z babami,zwlaszcza jak nie maja swojej baby w domu no noie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.aster.pl 26.04.07, 20:37 No pewnie , instruktorzy tyko dlatego wybrali sobie taki zawód żeby jeździć z babami bo pewnie swoich nie mają i pewnie w ich samochodach elkowych przesiadują same , fajne laski , które wlasnym urokiem osobistym wynagradzają złą technikę jazdy .Pewnie w ich samochodach nie przesiadują normalne kobiety, normalni faceci którzy chcą po prostu nauczyć się jeździć bo pewnie instruktorom samo uczenie kogoś jazdy nie sprawia zadnej satysfakcji. Wspólczuję wam instruktorzy ,że takie pierdoły o was wypisują wszystkie niedowartosciowane laski. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 20:38 Wisz co, myślę, że nawet jak mają swoją to lubią jeździć z babami :) W końcu to takie męskie tłumaczyć biednemu dziewczęciu o co w tym wszytkim biega ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciunia Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 20:40 i jeszcze mowia ze lubia dziewczyny i lubia z nimi jezdzic mnie tak przynajmniej mowil Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 20:46 Martynka, pierdoły to Ty piszesz. Każdy chce się nauczyć jeździć, a z tym uczeniem "bab" to tak z przymrużeniem oka - tłumaczę bo widzę, że nie zajarzyłaś. Wyluzuj trochę, złość piękności szkodzi. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 20:48 Kurde, jak bym była facetem - instruktorem, to też bym wolała z laskami jeździć. Zawsze to weselej ;) I bez żadnych podtekstów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiciunia Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 20:52 Inaczej jak uczy starsza babcie jezdzic a inaczej jak mloda ponentna laske no i co innego jak uczy starszy koles a inaczej jak uczy mlody chlopak zawsze to jakas roznica Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.aster.pl 26.04.07, 20:51 Zajarzyłam , zajarzyłam bo pewnie starsza od was jestem i wiem tym bardziej o co biega. Znam instruktora bardzo dobrze i nieraz zartowalismy sobie z takich nagrzanych lasek a to tylko praca i nieraz wiem jak się cieszył ,ża jego kursant zdał czy kursantka (niekoniecznie chodzaca Miss). Nie róbcie z nich takich bydlakow wyzutych ze zwykłych emocji. Teksty ,że złość pięknosci szkodzi to nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 20:56 Nikt nie robi z nich, cytuje: "bydlaków" - rany, skąd Ci się to wzięło??? Ale teksty sadzisz...masakra! Chyba nie czytasz uważnie o czym piszemy, bo twoje teksty są, przepraszam, beznadziejne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.aster.pl 26.04.07, 20:57 Dobrze czytam i dobrze widzę(jeszcze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda IP: *.aster.pl 26.04.07, 20:58 a obserwatorka nie obserwuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: troche,ale z drugiej strony to sapal za kazda 26.04.07, 21:01 obserwuje, obseruje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: kobieta a instruktor IP: *.aster.pl 26.04.07, 21:07 Nie mam zamiaru nikogo tu ganić czy obrazać za jego poglady , nazwywać je "beznadziejnymi" każdy ma prawo myśleć co chce. Zauważyłam jedynie,że temat kontaktów z instruktorami jest bardzo entuzjastycznie przez forumowiczki przyjmowany i nie zawsze obiektywnie jesli chodzi o ocenę pracujacych instruktorów. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 21:12 Ale to nie ten temat :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyna Re: kobieta a instruktor IP: *.aster.pl 26.04.07, 21:18 Swoje zdanie wypowiedziałam, wiecej nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
linia.frontu Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 21:21 Ale ten temat nie dotyczy kontaktu, jest próbą zbadania funkcjonujących w społeczeństwie schematów. Mój Instruktor woli jeździć z dziewczynami, ponieważ łatwiej się z nimi dogaduje, często nie miały wcześniej kontaktu z samochodem, a tacy kursanci są łatwiejsi ze względu na brak złych przyzwyczajeń, rzadko kiedy mają też "własne teorie", które próbują konfrontować z naukami instruktora i taki instruktor nie musi np. walczyć o autorytet ze stadem kumpli, sprawa z góry przegrana, ani uczyć z przeświadczeniem, że kursant tylko czeka na plasticzek, żeby mykać setką:). Kwestia wieku też nie gra roli, jest to raczej sprawa osobowości kursantki i jej podejścia do całej tej imprezy. Nigdy natomiast nie wykazywał tendencji do schematyzowania, na kursantów patrzy indywidualnie. Z kursantką, będącą dojrzałą kobietą świetnie się dogaduje, niektórym kursantkom "dałby własny samochód", innym... cóż, innym pozostaje obecność na forum;p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linzy Re: kobieta a instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 21:53 Z reguly starsi instruktorzy to tzw."woziwody".Sa znudzeni i nie odzywaja sie przez cala jazde.Wydaja tylko polecenia:"W prawo,lewo,prosto"itd.niewiele sie mozna od nich nauczyc.Natomiast mlodzi sa ambitni-chca nauczyc,sa pogadani i weseli.Wiec wiek ma jednak jakies znacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 21:59 Wiesz co, to jednak nie od wieku zależy. Jest wielu młodych instruktorów, którym sieę nie chce uczyć i tylko wożą swoje szanowne tyłki z kursantkami (kursantami). Często Ci starsi bardziej się wczuwaja w rolę i chcą Cię nauczyć, a młodzi zlewają maksymalnie. Zależy jak kto podchodzi do swojej pracy. Wiek nie gra roli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) Re: kobieta a instruktor IP: 80.50.251.* 27.04.07, 19:24 mój instruktor choć jeszcze młody zawsze wiedział co mi powiedzieć żebym zaczęła jeżdzić "jak należy".... zawsze jak się troszku zdenerwował to mówił tak" ale Ty wiesz że ja to mówię dlatego żebyś dobrze jeżdziła bo ja jak kogoś lubię to chcę żeby dużo umiał" i tym mnie zawsze przekonywał... swoją drogą brakuje mi juz tych jazd.. ech... to było zycie :D Odpowiedz Link Zgłoś
no-comments Re: kobieta a instruktor 27.04.07, 19:35 Gość portalu: ;) napisał(a): > mój instruktor choć jeszcze młody zawsze wiedział co mi powiedzieć żebym > zaczęła jeżdzić "jak należy".... zawsze jak się troszku zdenerwował to mówił > tak" ale Ty wiesz że ja to mówię dlatego żebyś dobrze jeżdziła bo ja jak kogoś > lubię to chcę żeby dużo umiał" i tym mnie zawsze przekonywał... swoją drogą > brakuje mi juz tych jazd.. ech... to było zycie :D O kurcze mój też tak mówi:) I czasem mi aż glupio, że się tłumaczy za to, że mi wytyka błędy - no bo przecież po to właśnie jest. A i dodatkowo całkowicie podważa teorię o tym, że starszym instruktorom isę już nie chce- jest w wieku takim, że mółby ybć moim ojcem, a NIGDY, PRZENIGDY nie odpuścił sobie ani na pół minuty uczenia mnie nawet wtedy gdy moja "jazda" odbierała wszelkie argumenty i chęci jemu i mnie. A wcześniej jeździłam z 30 latkiem i takiego znudzenia i olewactwa i traktowania z góry kursantow to sobie nawet nie bylam w stanie wcześniej wyobrazić (swojądrogą myślę, że on nalezy do tych co uczenie kobiet traktują jako zło konieczne i pracę nieprzynoszącą efektów toteż od pierwszej jazdy sobie odpuszczają i się za bardzo nie wysilają). Odpowiedz Link Zgłoś
linia.frontu Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 22:00 Miałam na myśli wiek kursantki, nie instruktora, w tej kwestii mogę przedstawić jedynie schematyczne przewidywanie, jako, że nie jeździłam z dużą ilością instruktorów i nie mogę podeprzeć sądu wiedzą empiryczną:). Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 21:53 Tak, rzeczywiście coś w tym jest, że łatwiej uczyć "świeżaka" niż takiego, który już jeździł. Mój misiek robił niedawno prawko i opowiadał mi, że największy problem miał z pokonaniem tzw. złych przyzwyczajeń (wcześniej dużo jeździł bez prawka).Instruktor cały czas go rugał, że pewne rzeczy robi źle, a jemu było ciężko się tego oduczyć, bo tak się przyzwyczaił jeździc i koniec...Jednak lepiej jest uczyć osoby, które nigdy nie jeździły (zazwyczaj są to dziewczyny), bo nie mają we krwi właśnie tych złych przyzwyczajeń,można je nauczyć od podstaw dobrze jeździć. Kwestia tego, czy ten "świeżak" jest pojętny, czy nie...ja chyba nie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linzy Re: kobieta a instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 22:18 30 h jest dla takich osob jak Twoj Misiek,ale dziewczyny sa ambitne i pojetne,wiec tez daja sobie rade! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_obserwatorka Re: kobieta a instruktor 26.04.07, 22:28 No jasne, że dajemy radę! Kobiety górą :) Nie ważne, że muszę wykupić ze 30 dodatkowych, w końcu nigdy wcześniej nie jeździłam, więc skąd mam umieć? Liczy się determinacja! Byle do przodu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Linzy Re: kobieta a instruktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.07, 22:32 Masz racje!A skoro on juz wczesniej jezdzil to cos juz umial.A dodatkowe sa potrzebne nie tylko po to,zeby zdac egzamin,ale tez by pozniej umiec jezdzic! Baby za kolko! Odpowiedz Link Zgłoś