Dodaj do ulubionych

Sentyment instruktora

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 18:24
Wiele osob na tym forum pisze,ze tesknia za jazdami,za instruktorem,ze jak
widza samochod "L"to serce im mocniej bije...a ja sie zastanawiam czy dziala
to rowniez w druga strone.Czy instruktorzy pamietaja swoich kursantow?W koncu
instruktor prowadzacy jest tylko jeden,a kursantow cala masa!Czy taki
instruktor pamieta np.Basie,Gosie,Kinge,Tomka,Piotrka itp.?Czy pamieta,ze
przykladowa Basia miala problem z rondami,ktore swietnie wychodzily Gosi?A
Tomek i Kinga smigali po luku jakby juz mieli prawko,ktory z kolei sprawial
problem Piotrkowi,ale za to Piotrek swietnie opanowal wszystkie rodzaje
parkowania.Czy instruktorzy pamietaja i czasem zastanawiaja sie co sie dzieje
teraz z ich kursantami?Jesli np.kursanci nie dzwonia po egzaminie-obojetnie
czy zdanym czy nie zdanym-to czy instruktor nie wytrzyma i sam wykona
telefon,zeby sie dowiedziec wyniku?Po prostu ciekawi mnie jak wyglada to
wszystko oczami instruktora :) Moze tez sie ktos tak jak ja nadtym
zastanawial?
Obserwuj wątek
    • Gość: natalia Re: Sentyment instruktora IP: *.eranet.pl 15.06.07, 18:40
      To zależy pewnie od kursanta, z jednym instruktor rozumie się lepiej z drugim
      wcale. Zastanawiając sie nad tym przytaczam sobie swoje sytuacje z pracy, czy
      pamiętam swoich klientów?których? które firmy? i dlaczego. Zawsze jest tak że
      jednych pamięta się bardziej a innych mniej. Instruktor też człowiek.
    • linia.frontu Re: Sentyment instruktora 15.06.07, 18:46
      Gość portalu: Luzaczka napisał(a):

      > Wiele osob na tym forum pisze,ze tesknia za jazdami,za instruktorem,ze jak
      > widza samochod "L"to serce im mocniej bije...a ja sie zastanawiam czy dziala
      > to rowniez w druga strone. (...) Moze tez sie ktos tak jak ja nadtym
      > zastanawial?

      Pamiętaj, że dla nas Instruktor jest jeden, ewentualnie kilku; natomiast już w
      ciągu jednego dnia przez eLeczką przewija się koło 8 osób. Nie sądzę, żeby
      Instruktor pamiętał wszystkich, na pewno wszystkich kojarzy, ale nie każdego
      pamięta. Jedno wiem na stówę: mnie nie zapomni!!! Mnie się nie zapomina! ;p

      Proponowałabym cichutko podczepienie wątku pod kontakt z instruktorem.
      • Gość: małgośka Re: Sentyment instruktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 08:24
        linio skromna jesteś :D a co do tematu to jesli sie ma cos w sobie
        charakterystycznego np styl zachowania,sposob ubierania czyli cos co Cie
        wyroznia sposord tlumu to uwierz mi ze napewno zostaniesz zapamietana!a co do
        dzwonienia to mysle ze jak instrukotrowi zalezy to zadzwoni(jesli kursant tego
        nie zrobil)a jak nie zalezy to dowie sie przy innnej okazji czy jego kursantka
        zdala!
        • linia.frontu Re: Sentyment instruktora 16.06.07, 10:10
          Gość portalu: małgośka napisał(a):

          > linio skromna jesteś :D

          No ba! ;p
          To była wbrew pozorom bardzo gorzka refleksja:).
          • egzek_byd Re: Sentyment instruktora 16.06.07, 10:58
            Od trzech lat nie jestem juz instruktorem, a mimo to mam kontakt z kilkoma
            kursantami. Nie mówię, ze wszystkich pamiętam, ponieważ to niemożliwe ale spora
            część została w pamięci. Zresztą często się zdarza, ze ktoś mi kiwa lub
            uśmiecha sie z innego auta a ja zachodzę w głowę kto to był ? :)))
            Tak jak ktoś tu już powiedział, zapamietane są osoby w jakiś sposób wyjątkowe,
            te sympatyczne z którtmi wiążą sie miłe wspomnienia :P ale i tez te co zaszły
            mi za skórę.
            • no-comments Re: Sentyment instruktora 16.06.07, 15:39
              egzek_byd napisał:

              > ale i tez te co zaszły
              > mi za skórę.

              Hehehe no ja jestem przekonana, że żaden z jeżdzących ze mną instruktorów na
              długo mnie nei zapomni chcociaż pewnie woleliby ten okres jak najszybciej
              wymazać z pamięci:D:D:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka