Gość: Luzaczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.06.07, 18:24
Wiele osob na tym forum pisze,ze tesknia za jazdami,za instruktorem,ze jak
widza samochod "L"to serce im mocniej bije...a ja sie zastanawiam czy dziala
to rowniez w druga strone.Czy instruktorzy pamietaja swoich kursantow?W koncu
instruktor prowadzacy jest tylko jeden,a kursantow cala masa!Czy taki
instruktor pamieta np.Basie,Gosie,Kinge,Tomka,Piotrka itp.?Czy pamieta,ze
przykladowa Basia miala problem z rondami,ktore swietnie wychodzily Gosi?A
Tomek i Kinga smigali po luku jakby juz mieli prawko,ktory z kolei sprawial
problem Piotrkowi,ale za to Piotrek swietnie opanowal wszystkie rodzaje
parkowania.Czy instruktorzy pamietaja i czasem zastanawiaja sie co sie dzieje
teraz z ich kursantami?Jesli np.kursanci nie dzwonia po egzaminie-obojetnie
czy zdanym czy nie zdanym-to czy instruktor nie wytrzyma i sam wykona
telefon,zeby sie dowiedziec wyniku?Po prostu ciekawi mnie jak wyglada to
wszystko oczami instruktora :) Moze tez sie ktos tak jak ja nadtym
zastanawial?