Co j est?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 12:02
hrllo, chcialabym sie podzielic moimi obawami na temat jazdy autem, Hmm, moj
problem polega na tym ze zdalam prawko ale nie wiem czy to dobrze:P Robie na
mase bledow, tragedia..Mial tak ktos? Po wczorajszej wyprawie na miasto jest
po prost zalamka........
    • iberia.pl poczytaj to forum 14.07.07, 12:22
      nie tylko Ty masz takie odczucia.Zdanie egzaminu na PJ wcale nie oznacza, ze
      ktos umie jezdzic...cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc.
    • patrycja.ros Re: Co j est? 14.07.07, 13:02
      Gość portalu: panna anna napisał(a):

      > hrllo, chcialabym sie podzielic moimi obawami na temat jazdy autem, Hmm, moj
      > problem polega na tym ze zdalam prawko ale nie wiem czy to dobrze:P Robie na
      > mase bledow, tragedia..Mial tak ktos? Po wczorajszej wyprawie na miasto jest
      > po prost zalamka........

      No niestety zdobycie upragnionego prawka nie zawsze jest równoznaczne ze
      zdobyciem super umiejętności!!!! Wprawy nabieramy z czasem, a im częściej
      jeździmy tym zapewne lepiej ,zdecydowanej większości, to wychodzi:))No chyba ,że
      ktoś Kubicą sie urodził:))
      Ja mam prawko od marca i codziennie jeżdżę, i nadal łapię się na błędach-
      czasami głupota, czasami gorszy dzień.
      Z czasem będzie lepiej tylko ważne byś jeździła i nabierała wprawy!!!!!
      Pozdrawiam :)))
    • Gość: natalia Re: Co j est? IP: *.aster.pl 14.07.07, 13:51
      Nie martw się,ja tez tak miałam, zwlaszcza ,że samochód którym zaczelam jeździć
      po egzaminie jest dużo wiekszy i tak na prawde parkowania nim musialam nauczyć
      się sama, miałam i mam pewne obawy ale trening czyni mistrza , jeździj dużo na
      poczatku trasami które znasz a z kazdym dniem bedzie lepiej.
    • no-comments Re: Co j est? 14.07.07, 14:39
      Gość portalu: panna anna napisał(a):

      > hrllo, chcialabym sie podzielic moimi obawami na temat jazdy autem, Hmm, moj
      > problem polega na tym ze zdalam prawko ale nie wiem czy to dobrze:P Robie na
      > mase bledow, tragedia..Mial tak ktos? Po wczorajszej wyprawie na miasto jest
      > po prost zalamka........

      Miał miał, właściwie nadal ma;) A tak powaznie to jest chyba rzecz, której nie
      jesteśmy w stanie sobie wyobrazić podczas kursu - tego, ze po kursie, już z
      prawkiem w ręce czeka nas dużo wiecej pracy niz dotychczas. Opisałabym Ci moje
      błędy, które ja notorycznie popełniam (w zasadzie zamiast polepszać swoje
      jeżdenie z każdą jazdą - popełniam ich więcej i bardziej wymyślne:/) od razu
      byłoby Ci lepiej, że nie jeździsz wcale tak źle;D W zasadzie nieraz miałąm
      ochotę się nimi powiedzlić z kimś, choćby tu na forum ale nie będę wprowadzać w
      niesmak tych jeżdzących lepiej ode mnie a nie mających jeszce prawka:) Prawda
      jest taka, że kierowcą nie zostaje się po 30 godzinach, ani nawet po 300 czy
      3000 - prowadzenie pojazdu to już nauka do końća życia, a jedyny sposób żeby się
      czegoś nauczyć to właśnie jeździć - nigdy nie jest tak, że możesz powiedzieć, że
      już na drodze nic Cię nie zaskoczy.

      patrycja.ros napisała:

      > Wprawy nabieramy z czasem, a im częściej
      > jeździmy tym zapewne lepiej ,zdecydowanej większości, to wychodzi:))

      Ja należę do mniejszości ale to nie oznacza, że się poddaje więc Ty też ruszaj
      do boju:)

      Wytrwałości Ci życzę (dużo więcej niż ja mam;), niezrażania się włąsnymi błędami
      (każdemu się zdarzają), dużo odwagi i rozsądku na drodze, a z czasem jazda
      stanie się przyjemnością (przynajmniej taką mam nadzieję:)

      Pozdraiwam
      • Gość: panna anna Re: Co j est? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 15:25
        no dzieki:)chciaz wlasnie wrocilam z miasta i pokazal mi ze mam sie puknac w
        czolo jak puscilam kierunek w momencie skrecania:P
        • Gość: panna anna Re: Co j est? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 15:27
          ofzywiscie inny kierowca mi pokazał:P
          • no-comments Re: Co j est? 14.07.07, 16:45
            Gość portalu: panna anna napisał(a):

            > ofzywiscie inny kierowca mi pokazał:P

            A nie przejmuj się - pewnie sie jeszcze raz na słuchasz i napatrzysz - nie wiem
            dlaczego kierowcy bardzo szybko zapominają, że też kiedyś zaczynali, moze to
            stresogenne środowisko w jakim zyjemy i wieczny pośpiech;)

            Mnie dziś 3 razy strąbiono - to znaczy wcale nie wiem czy napewno za każdym
            razem mnie - raz bo zatrzymałam się na warunkowej i nie ruszyłam jak zgasła
            tylko grzecznie poczekałam na zielone światło. Drugi raz jak ruszalam na
            światłach i to wcale nie zgasł mi silnik ani nie ruszałam w tempie żółwia tylko
            nie mam zapędów samobójczych i póki co znając swoje możliwości nie rozpędzam się
            na zakrętach (ani tym bardziej przed;) do wiecej niż 30 km/ h <tak tak dziękuję
            wszystkim superdriverom za próbę przekonania mnie, że blokuje w ten sposób
            ruch;)>, a za trzecim razem to znów nie wiem, kto na kogo i po co trąbił ale
            jeśli na mnie to nei mam pojęcia za co. Co do kierunkowskazów to raczej ich nie
            mylę, ale dziś udało mi się chyba poraz pierwszy w życiu skręcić w prawo z lewym
            kierunkowskazem (na szczęście wokól nie było nikogo kto by się popukał w głowę).
            Tak więc nie poddawaj się, każda jazzda to krok ku lepszemu I hope:)
            • Gość: xxx Re: Co j est? IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.07, 16:51
              egzamin to sztuka unikania błędów, na pokorę i doświadczenie trzeba poczekać
        • Gość: natalia Re: Co j est? IP: *.aster.pl 14.07.07, 17:05
          olej tego co kazał Ci się puknać w czoło , jeszcze nieraz Ty mu tak pokazesz,
          ja juz nieraz wkurzałam sie na tych kierowców co zajeżdzają drogę , trabia bez
          powodu , olac po po prostu olać, najwazniejsze jest Twoje bepieczeństwo.
          • Gość: panna anna Re: Co j est? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 11:04
            no to jeszcze raz dziekei za ,,hope'':P
    • eurofan74 Re: Co j est? 16.07.07, 13:30
      Każdy kierowca popełnia błędy - najwięcej ich zauważałem jeżdżąc na kursie z
      instruktorem.
      Najważniejsze to pamiętać i przyjąć, że PRD to nie są zasady obowiązujące tylko
      do zdania egzaminu na prawko, ale że jeszcze bardziej trzeba pamiętać w trakcie
      samodzielnej jazdy - bo obok nie ma instruktora. Nie myśleć, co sobie inni
      pomyślą, tylko skupić się na swojej jeździe i na bezpieczeństwie swoim i tych
      wokół. Ci, co trąbią czy pukają się w czoło, często sami łamią przepisy (np.
      przekraczają prędkość). Za to pamiętać o swoich błędach na przyszłość.

      4 czerwca zrobiłem prawko, w zeszłą środę kupiłem pierwszy samochód, i od razu
      zrobiłem krótką traskę pod Warszawę, ale z kolegą jako pilotem. I tak było
      sporo stresu. W weekend zrobiłem pierwszą, dalszą trasę: Warszawa - Toruń -
      Warszawa. Poszło lepiej niż myślałem: duża satysfakcja, ale też nauka o swoich
      błędach. Musze uważniej wyprzedzać i zwracać uwagę na kierunki.
    • Gość: baq Re: Co j est? IP: *.multicon.pl 16.07.07, 15:58
      I tak jesteś w dobrej sytuacji, bo jesteś świadoma popełnianych błędów. Najgorsi są tacy, co dostają prawko i są panami dróg w swoim "nowym" ledwo jeżdżącym golfie.

      A to że wiesz, że nie jeździsz jeszcze dobrze pomoże Ci popracować nad niedociągnięciami, z czasem zyskać pewność siebie i później już być dobrym driverem.

      Życzę wytrwałości
      • Gość: panna anna Re: Co j est? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 21:04
        A dzis byl TYLKO jeden maly blad, a jezdzilam ponad godzine, co dla mnie jest
        sukcesem:P
    • Gość: mała Re: Co j est? IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.07.07, 21:54
      Ja też ostatnio się zastanawiam czy wogóle powinnam jeździć. Tzn, w swoim "obcykanym" mieście jeżdże dobrze, bo znam każdą uliczkę. Ale mimo tego boję sie idiotów na drodze, karetek, którym nie uda mi sie zjechać z drogi i ktoś przeze mnie umrze ;-), boje sie ze nagle auto mi sie zrypie i będę stała jak idiotka na środku drogi, boję sie wjeżdżać na krzyżówke zatłoczona, zeby nie stanać na środku jak będzie korek, a jak nie wjadę to i tak mnie strąbią...i wogóle.... :-(((

      :-))
Pełna wersja