Dodaj do ulubionych

Bez Linii to jakoś tak pusto :(

07.01.08, 15:58
No, ale cóż, "poświęćmy" się dla Jej sukcesu.
Obserwuj wątek
    • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 17:31
      xadam30 napisał:

      > No, ale cóż, "poświęćmy" się dla Jej sukcesu.

      Nie podlizuj się, kłamczuchu - odpoczywać od przydługich nudnych
      postów!:)
      Poza tym wcale nie mówiłam, że znikam z forum! (nikt nie powiedział,
      że moje postanowienie to na 2008, po prostu zła trochę jestem, to
      straciłam ochotę na gadki).
      :*
      • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 18:17
        linia.frontu napisała:

        > po prostu zła trochę jestem, to
        > straciłam ochotę na gadki).

        Na kogo, co?
        • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 18:31
          xadam30 napisał:

          > Na kogo, co?

          A co Ty taki ciekawy? :D
          Na jedną taką.

          Mam na dziś bojowe zadanie: muszę kupić płyny: chłodzący (ma być
          różowy i nie zamarzać), do spryskiwaczy i ściągaczkę (nie odróżniam
          żarówki od świecy, jak są w pudełku)... Jak kupię taki, który nie
          zamarza do -25, a będzie mróz -35, cholera.
          • no-comments Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 18:46
            linia.frontu napisała:

            > xadam30 napisał:
            >
            > > Na kogo, co?
            >
            > A co Ty taki ciekawy? :D
            > Na jedną taką.

            Hmmm czyżby na mnie;> Cóż tym razem to ja się poświęcę dla dobra prawka Linii i
            swojej opinii nie zmienię... jak ten Konrad za te Miliony......;p

            > Mam na dziś bojowe zadanie: muszę kupić płyny: chłodzący (ma być
            > różowy i nie zamarzać), do spryskiwaczy i ściągaczkę (nie odróżniam
            > żarówki od świecy, jak są w pudełku)... Jak kupię taki, który nie
            > zamarza do -25, a będzie mróz -35, cholera.

            Słonko - odróżnić, czy zamrza od 25 czy od 35 nie jest trudno - wystarczy
            przeczytać opakowanie;p Kłopot w tym, że oni tak tylko deklarują, że "nie
            zamarza" a nawet przy temperaturze około zerowej - zamarza jak cholera o czym
            się kiedyś przekonałam drastycznie psikając sobie na szybkę spryskiwacz chcąc
            oczyścić szybę z resztek śniegu, a potem stojąc na awaryjnych na środku ulicy
            (na prawym pasie, co by być ścisłym) próbując zeskrobać to cholerstwo skrobaczką.

            A jeśli chodzi o płyn chłodzący... to mam nadzieję, że markę płynu Ci podali, bo
            mogą być różowe (do minus 35) różnych marek.... chyba, mój niebieski, ale takich
            niebieskich to widziałam pare w supermarkecie, więc samym kolorem bym się nie
            sugerowała, a jak potem wleją nie ten co trzeba...... brrrrr...

            Ejj gniewasz się jeszcze Mała?? No coś Ty, nie wytrzymasz bez moich przydługich
            maili i smsów o każdej porze;)
            • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 18:53
              no-comments napisała:

              > Ejj gniewasz się jeszcze Mała?? No coś Ty, nie wytrzymasz bez
              moich przydługich
              > maili i smsów o każdej porze;)

              Nie znoszę Cię, bo mi właśnie po Sylwku Instruktor dokumentnie
              przeszedł, ot co, a Ty mi psujesz cały efekt!!!! Zresztą... no
              kurde, Ty to wszystko powinnaś wiedzieć, laska, że forum to w dużej
              mierze dla picu, że instruktor zna mój nick i jak za dużo powiem, to
              musze się wycofywać, no i ogólnie robić wodę z mózgu, i że po 14.12
              dotarło do mnie, że to już trochę za dużo, takie akcje (tak wiem, że
              jeszcze tego maila nie napisałam) i..... i że mój były, to dupek,
              też:P (wejdź sobie na grono na moją pocztę i wrzuć "pokaż historię
              korespondencji")... i w ogóle, no. W mailu Cię zjadę.
              Ale masz rację - nie wytrzymam:)
              A przynajmniej nie za długo:D
              • no-comments Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 19:07
                linia.frontu napisała:

                > Nie znoszę Cię, bo mi właśnie po Sylwku Instruktor dokumentnie
                > przeszedł, ot co, a Ty mi psujesz cały efekt!!!! Zresztą... no
                > kurde, Ty to wszystko powinnaś wiedzieć, laska, że forum to w dużej
                > mierze dla picu, że instruktor zna mój nick i jak za dużo powiem, to musze się
                wycofywać, no i ogólnie robić wodę z mózgu, i że ...

                O nienienei, mnie właśnie o to chodzi - do tej pory akceptowałam
                niezaprzeczalność potrzeby tuszowania wszystkeigo, gdyby nie to, że nagle
                przyszło mi do głowy, że DOŚĆ tego TUSZOWANIA, że w tym problem, że nie ma
                potrzeby tuszowania, że to się już za dużo przelało, że czego byś nie zrobiła to
                i tak nie będzie dobrze, bo Ty nadal nie będziesz mieć prawka (no z nim nie
                będziesz miała), a on nadal będzie miał himery urażonej dumy wielkiego pana
                instruktora, który nie chce się przyznać, że nie każdego nauczy ot co! Może czas
                przestać się wycofywać, odszczekiwać, głaskać ego instruktora et cetera zamykam
                się już bo zaraz gromy polecą;) Na Grono wejdę jak znajdę czas, bo w pracy
                pożary muszę gasić, a gaśnicy i czasu brak:(

                > W mailu Cię zjadę.
                > Ale masz rację - nie wytrzymam:)
                > A przynajmniej nie za długo:D

                A zjedź, czekam:D JA zawsze czekam;)
                • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:18
                  no-comments napisała:

                  > O nienienei, mnie właśnie o to chodzi - do tej pory akceptowałam
                  > niezaprzeczalność potrzeby tuszowania wszystkeigo, gdyby nie to,
                  że nagle przyszło mi do głowy, że DOŚĆ tego TUSZOWANIA, że w tym
                  problem, że nie ma potrzeby tuszowania, że to się już za dużo
                  przelało, że czego byś nie zrobiła to i tak nie będzie dobrze, bo Ty
                  nadal nie będziesz mieć prawka (no z nim nie będziesz miała), a on
                  nadal będzie miał himery urażonej dumy wielkiego pana instruktora,
                  który nie chce się przyznać, że nie każdego nauczy ot co! Może czas
                  > przestać się wycofywać, odszczekiwać, głaskać ego instruktora et
                  cetera zamykam się już bo zaraz gromy polecą;) Na Grono wejdę jak
                  znajdę czas, bo w pracy pożary muszę gasić, a gaśnicy i czasu brak:(

                  Ja mam kichę ze studiami, zreeesztą, ja Ci muszę najpierw napisać
                  tego maila, miałam to zrobić w week, ale się wkurzyłam, mimo
                  wszystko wolałabym ten temat zostawić na priv - czy może opisywać:
                  gdzie, kiedy, i jak było:P? Parę pokrewnych tematów też bym
                  zostawiła na priv, na razie są relacje poprawne politycznie i niech
                  tak zostanie, a dlaczego, to mi się już nie chce po raz setny
                  tłumaczyć, zresztą pogadamy.
                  Ten numer ze spryskiwaczem jest mistrzooowski:D! Kiedyś, z takich
                  jazd, opowiem Ci, co Chester wyprawia w
                  > > W mailu Cię zjadę.
                  > > Ale masz rację - nie wytrzymam:)
                  > > A przynajmniej nie za długo:D
                  >
                  > A zjedź, czekam:D JA zawsze czekam;)
                  >
                  >
                • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:18
                  no-comments napisała:

                  > O nienienei, mnie właśnie o to chodzi - do tej pory akceptowałam
                  > niezaprzeczalność potrzeby tuszowania wszystkeigo, gdyby nie to,
                  że nagle przyszło mi do głowy, że DOŚĆ tego TUSZOWANIA, że w tym
                  problem, że nie ma potrzeby tuszowania, że to się już za dużo
                  przelało, że czego byś nie zrobiła to i tak nie będzie dobrze, bo Ty
                  nadal nie będziesz mieć prawka (no z nim nie będziesz miała), a on
                  nadal będzie miał himery urażonej dumy wielkiego pana instruktora,
                  który nie chce się przyznać, że nie każdego nauczy ot co! Może czas
                  > przestać się wycofywać, odszczekiwać, głaskać ego instruktora et
                  cetera zamykam się już bo zaraz gromy polecą;) Na Grono wejdę jak
                  znajdę czas, bo w pracy pożary muszę gasić, a gaśnicy i czasu brak:(

                  Ja mam kichę ze studiami, zreeesztą, ja Ci muszę najpierw napisać
                  tego maila, miałam to zrobić w week, ale się wkurzyłam, mimo
                  wszystko wolałabym ten temat zostawić na priv - czy może opisywać:
                  gdzie, kiedy, i jak było:P? Parę pokrewnych tematów też bym
                  zostawiła na priv, na razie są relacje poprawne politycznie i niech
                  tak zostanie, a dlaczego, to mi się już nie chce po raz setny
                  tłumaczyć, zresztą pogadamy.
                  Ten numer ze spryskiwaczem jest mistrzooowski:D! Kiedyś, z takich
                  jazd, opowiem Ci, co Chester wyprawia w
                  > > W mailu Cię zjadę.
                  > > Ale masz rację - nie wytrzymam:)
                  > > A przynajmniej nie za długo:D
                  >
                  > A zjedź, czekam:D JA zawsze czekam;)
                  >
                  >
                  • yennyfer11 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:22
                    'Ten numer ze spryskiwaczem jest mistrzooowski:D! Kiedyś, z takich
                    jazd, opowiem Ci, co Chester wyprawia w ...'

                    przepraszam za wścibstwo ale o co chodzi? :P
                    • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:32
                      yennyfer11 napisała:

                      > 'Ten numer ze spryskiwaczem jest mistrzooowski:D! Kiedyś, z takich
                      > jazd, opowiem Ci, co Chester wyprawia w ...'
                      >
                      > przepraszam za wścibstwo ale o co chodzi? :P

                      Mój znajomy instruktor, Chester, którego ponałam w okolicznościach
                      najzupełniej towarzyskich, na imprezie, jest skończonym wariatem;
                      jego znajomi opowiadali, że jak się trafi jechać gdzieś z nim eLką
                      (zdaje się, że ma własny pojazd szkoleniowy), to wtedy udaje
                      kursanta i wyprawia jakieś niestworzone manewry na drodze, ku
                      zgorszeniu kierowców i uciesze pasażera.
                  • linia.frontu Zeżarło, reszta na priv:) 07.01.08, 22:29

          • Gość: mg Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:05
            linia.frontu napisała:

            > Mam na dziś bojowe zadanie: muszę kupić płyny: chłodzący (ma być
            > różowy i nie zamarzać), do spryskiwaczy i ściągaczkę (nie
            > odróżniam żarówki od świecy, jak są w pudełku)... Jak kupię taki, > który nie zamarza do -25, a będzie mróz -35, cholera.

            Dzień dobry.
            Jeśli chodzi o ten do spryskiwaczy to nie kupuj najtańszego. Trochę droższy też zamarźnie przy -7 ale przynajmniej nie będzie śmierdział amoniakiem (instruktorzy to się muszą nawdychać tego w takie dni jak dzisiaj;)). A ściągaczki lepsze są takie długie, nie trzeba się przytulać do upieprzonego po dach samochodu. Ale pewnie za późno te rady;)
            • no-comments Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 20:46
              Gość portalu: mg napisał(a):

              > Dzień dobry.

              Oooooo mg żyje;D

              > Jeśli chodzi o ten do spryskiwaczy to nie kupuj najtańszego. Trochę droższy
              też zamarźnie przy -7 ale przynajmniej nie będzie śmierdział amoniakiem
              (instruktorzy to się muszą nawdychać tego w takie dni jak dzisiaj;)).

              Od siebie dodam, że w tvn turbo udowodnili, że od wdychania płynu do
              spryskiwaczy - po dmuchaniu w balonik w razie kontroli policji - kierowca może
              się zdzwić wysokością promili, jakie mu wyjdą po badaniu - oczywiście musiałby
              to być zbieg okoliczności, ale przy dużej ilości wdychanego płyny (związanego z
              charakterem pracy) połączonego z tańszymi spryskwaczami "pachnącymi" amoniakiem
              bardziej niż przeciętnie... zarówno fukcjonariusze naszej "kochanej" władzy, jak
              instruktor (nie mówiąc o ubawie lub zniesmaczeniu kursanta;) mogliby się zdzwić,
              oczywiście po 10 minutach w kolejnym badaniu tendencja będzie zniżkowa (znaczy
              ilość promili zniżkowa lub zerowa), ale pierwsze wrażenie bezcenne;D

              > A ściągaczki lepsze
              > są takie długie, nie trzeba się przytulać do upieprzonego po dach samochodu.

              Chyba, że się lubi bardzo swój samochód....;p cholera idę spac:/
              • Gość: PRD Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 21:50
                A któż to jest ta linia.frontu? Wyrocznia jaka czy co?
                Nie ma ludzi nie do zastąpienia...
            • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:04
              Gość portalu: mg napisał(a):

              > Dzień dobry.

              MG już myślałam, że całkiem o mnie zapomniałeś!!! :)

              > Jeśli chodzi o ten do spryskiwaczy to nie kupuj najtańszego.
              Trochę droższy też zamarźnie przy -7 ale przynajmniej nie będzie
              śmierdział amoniakiem

              Zakupy udały się znakomicie!!! Kupiłam 2 razy droższy, ale za to
              zamarza dopiero przy 22 stopniach, przynajmniej na etykiecie! Do
              wyboru był jeszcze taki produkcji hipermarketowej za 8 do 17 stopni
              mrozu. Myślałam, że to trudniejsze, phi.
              Płyn do chłodnicy był jeden i do tego różowy:)

              (instrukto rzy to się muszą nawdychać tego w takie dni jak
              dzisiaj;)).
              Anenenenene, no co Ty, kupowałam kumplowi, dlatego jestem tak późno,
              i wiedziałam, że mi o tej porze nie da dolać;/, ale już mam
              zaklepane, a do tego podwózka pod sam dom:D
              A jednak fakt faktem, muszę się kiedyś którwegoś zapytać, ile się
              tego zużywa w stosunku do normy... Xadam???:)

              A ściągaczki lepsze są takie długie, nie trzeba się przytulać do
              upieprzonego po dach samochodu.

              Za późno... ale toż to czysta przyjemność przytulić się do
              upierzonego po dach ukochanego Autka, prawda, NC???;)

              Ale pewnie za późno te rady;)

              Zawsze przydadzą się na przyszłość! A co, do własnego Autka nie będę
              kupować?

              Kiedy do mnie napiszesz???
              • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:18
                > A jednak fakt faktem, muszę się kiedyś którwegoś zapytać, ile się
                > tego zużywa w stosunku do normy... Xadam???:)

                Nie przesadzajmy :)

                Dobra, spadam, bo jutro po yariskę :-)
                • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 07.01.08, 22:34
                  xadam30 napisał:

                  > Dobra, spadam, bo jutro po yariskę :-)

                  Bedziesz miał UFO???? Wybornie, jazdy ze mną masz zaklepane:DDD
                  • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 10.01.08, 07:05
                    linia.frontu napisała:

                    > Bedziesz miał UFO???? Wybornie, jazdy ze mną masz zaklepane:DDD

                    Czeeeekam. :)
                    • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 10.01.08, 22:26
                      xadam30 napisał:

                      > linia.frontu napisała:
                      >
                      > > Bedziesz miał UFO???? Wybornie, jazdy ze mną masz zaklepane:DDD

                      > Czeeeekam. :)

                      IK IK :D
                      Mam nadzieję, że nie jesteś okropnym zboczeńcem i nie podszywasz się
                      pod instruktora... Żartują oczywiście:D
                      Okropni zboczeńcy na pewno nie wysnuwają tak trafnych wniosków ze
                      strzępków zdań:)
                      • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 10.01.08, 23:16
                        > Mam nadzieję, że nie jesteś okropnym zboczeńcem i nie podszywasz się
                        > pod instruktora... Żartują oczywiście:D

                        Teraz to się uśmiałem :DDD ale w sumie masz rację - trzeba być czujnym.
                        W tą sobotę będę uczył Anię (z forum) na Bródnie, także może ona coś napisze,
                        czy jestem "prawdziwy"? :)

                        > Okropni zboczeńcy na pewno nie wysnuwają tak trafnych wniosków ze
                        > strzępków zdań:)

                        Ooo, dzięki, już mi lepiej, hehehe
                        • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 08:41
                          xadam30 napisał:

                          > Teraz to się uśmiałem :DDD ale w sumie masz rację - trzeba być
                          czujnym. W tą sobotę będę uczył Anię (z forum) na Bródnie, także
                          może ona coś napisze, czy jestem "prawdziwy"? :)

                          Wiedziałam, że się ucieszysz :D, a czujność uśpiona: na żywca
                          widziałam się z trzema forumowiczami... i tylko jeden był
                          zbooczeńcen!!! Waliłam z nim Finlandię w mieście świętej wieźy :D
                          Ale jak będziesz ze mną jeździł, to bądż tak dobty i nie pisz tu
                          mojego imienia, hm? :D

                          > Ooo, dzięki, już mi lepiej, hehehe

                          A skąd wiesz, że ja nie jestem okropnym zboczeńcem, który podszywa
                          się pod głupiutkiego naiwnego jelonka :D
                          • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 16:45
                            linia.frontu napisała:
                            > Ale jak będziesz ze mną jeździł, to bądż tak dobty i nie pisz tu
                            > mojego imienia, hm? :D

                            Przestań już przestań, szykuj się powoli ;)

                            > A skąd wiesz, że ja nie jestem okropnym zboczeńcem, który podszywa
                            > się pod głupiutkiego naiwnego jelonka :D

                            Jak to strasznie zabrzmialo! <boję się>
                          • xadam30 Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 18:00
                            linia.frontu napisała:

                            > podszywa się pod głupiutkiego naiwnego jelonka :D

                            chyba raczej pod sarenkę, hehehe
                          • no-comments Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 18:05
                            linia.frontu napisała:

                            > Wiedziałam, że się ucieszysz :D, a czujność uśpiona: na żywca
                            > widziałam się z trzema forumowiczami... i tylko jeden był
                            > zbooczeńcen!!! Waliłam z nim Finlandię w mieście świętej wieźy :D

                            Linia na litość ... upiłaś się o 8:00 rano, hę?? Nie dość, że robię za
                            zboczeńca, to jeszcze w formie męskiej... nie wiem co gorsze;p
                            >
                            • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 18:13

                              > Linia na litość ... upiłaś się o 8:00 rano, hę?? Nie dość, że
                              robię za zboczeńca, to jeszcze w formie męskiej... nie wiem co
                              gorsze;p

                              Hehe, nie:)
                              Ale znowu mam ochotę się urżnąć w trupa, jeden Sylewster to za
                              mało;/. P.....ę ( ;) ) w domu cholernych wariatów! Nawet nie pytaj,
                              po prostu nawet nie pytaj. Jeszcze chcę zadeklarować HWDP, starym
                              zwyczajem, HWDBP też, wyjaśnię potem.
                              A wszystko to sprowadza się do pytania: kiedy wpadasz na week?
                              • no-comments Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 18:43
                                linia.frontu napisała:

                                > Ale znowu mam ochotę się urżnąć w trupa, jeden Sylewster to za
                                > mało;/.

                                Ja też mam ochotę:/ ale tak żebym nie musiała potem pamiętać;)

                                > P.....ę ( ;) ) w domu cholernych wariatów! Nawet nie pytaj,
                                > po prostu nawet nie pytaj.

                                Za późno, bo mnie korci...

                                > Jeszcze chcę zadeklarować HWDP, starym
                                > zwyczajem, HWDBP też, wyjaśnię potem.

                                Kiedyś bym zaprzeczyła, dziś powiem - poniekąd podzielam, zastanawiające jest
                                jak człowiekowi zmienia się punkt widzenia wraz z puntktem siedzenia...:/

                                > A wszystko to sprowadza się do pytania: kiedy wpadasz na week?

                                Nawet nie wiesz jaką mam wielką ochotę, ale... czas jest nieubłagalny, a
                                przyszłość ma niepewna, wszystko się sypie jak cholerna układanka z puzli, którą
                                najpierw pieczołowicie układasz tygodniami, miesiącami, latami, a potem ktoś za
                                energicznie otwiera drzwi, a Twoja układanka ląduje na ziemi w rozszypce... no
                                właśnie w rozszypce...

                                ...ale co się odwlecze to nei uciecze... zresztą może sklecę maila...
                                • linia.frontu Re: Bez Linii to jakoś tak pusto :( 11.01.08, 22:14
                                  no-comments napisała:

                                  > Ja też mam ochotę:/ ale tak żebym nie musiała potem pamiętać;)

                                  Cholera, ja zawsze pamiętam, ok, zdarzyły mi się czarne plamki, ale
                                  na tyle krótkie, że się nie liczy;/. Pomysł: tym razem upijemy się
                                  na smutno! Będziemy płakać nad naszym s... nym życiem! :D

                                  > Za późno, bo mnie korci...

                                  W mailu, w mailu :D

                                  > Kiedyś bym zaprzeczyła, dziś powiem - poniekąd podzielam,
                                  zastanawiające jest jak człowiekowi zmienia się punkt widzenia wraz
                                  z puntktem siedzenia...:/

                                  Kiedyś też uważałam to za infantylną ideologię niewyrośniętych
                                  dresików - i teraz też uważam, ale w jednym rację przyznać muszę,
                                  choć sama w to nie wierzyłam: to niezbyt inteligentna, ale bardzo
                                  cwana, wyszczekana i "ważna" rasa, przynajmniej te przypadki, z
                                  którymi miałam do czynienia, ktore innych traktują, jak g, wiadomo -
                                  Władza. Dwa - mają zrytą psychikę. Na szczęście ten etap dojrzewania
                                  ładnych parę lat za mną.
                                  "Młodzi policjanci, młodzi kibice - kretyni kontra kretyni" :)

                                  > Nawet nie wiesz jaką mam wielką ochotę, ale... czas jest
                                  nieubłagalny, a przyszłość ma niepewna, wszystko się sypie jak
                                  cholerna układanka z puzli, którą najpierw pieczołowicie układasz
                                  tygodniami, miesiącami, latami, a potem ktoś za energicznie otwiera
                                  drzwi, a Twoja układanka ląduje na ziemi w rozszypce... no właśnie w
                                  rozszypce...

                                  Tę rozmowę Ci pusciłam! Na maila brak czasu: na jutro, kurde, 150
                                  stron do preczytania, w niedz. zalka, właśnie, mykam stąd w trymigi:)
                                  Sieszę na forum zamiast czytać to dziadostwo.
                                  Ostatnio drzwi otwierają mi się zbyt często, więc postanowiłam się
                                  nie chrzanić i ogólnie rzecz biorąc sama kopię w tę swoją układankę.
                                  Marek powiedziałby: zrobiłbym wszystko, żeby zgnoić się do końca,
                                  tak, żeby już nigdy...

                                  > ...ale co się odwlecze to nei uciecze... zresztą może sklecę
                                  maila...

                                  Też tak pomyślałam. Na jpierw pomyślałam: a jak uciecze??? A jak
                                  znajdziemy sobie satysfakcjonującą pracę, w której się spełniamy i
                                  na ktorą mamy ochotę, w gronie symapatycznych, bezkonfliktowych,
                                  normalnych ludzi? A jak znajdziemy sobie normalnych facetów, z
                                  klasą, z szerokimi horyzontami, inteligentnych, dojrzałych facetów,
                                  z którymi można porozmawiać na poziomie? Błehehehehe! Dobre.
                                  Nic nie uciecze, a wiesz czemu? Bo zawsze będziemy uciekać - od byle
                                  czego, w byle co, byle tylko zwiać jak najdalej. :)
    • linia.frontu Ja mam naprawdę dosyć!!!!!!!! 08.01.08, 18:48
      Teraz to jA GO POwinnam strzelić po mordzie.

      ;........(
    • linia.frontu OK. 08.01.08, 18:56
      W ogóle nie będę na forum poruszać tematu Instruktora, mam nadzieję,
      że to uszanujecie.
      Jedyną rzeczą, o której lubię gadać, a która nie istnieje, jest Bóg.
      • yennyfer11 Re: OK. 08.01.08, 19:31
        ...nooo liiinia nie rob Lipy:)chodź obsmarujemy go-przywiążemy to maty i
        będziemy rzucać balonikami wypełnionymi farbą... ja zamawiam kolor różowy :D
        • linia.frontu Re: OK. 08.01.08, 21:42
          yennyfer11 napisała:

          > ...nooo liiinia nie rob Lipy:)chodź obsmarujemy go-przywiążemy to
          maty i będziemy rzucać balonikami wypełnionymi farbą... ja zamawiam
          kolor różowy :D

          Zaczynam Cię kochać;)!
          Ja czerwony!!!
    • linia.frontu NC 10.01.08, 01:12
      W którymś momencie pisałaś, że dziwisz się, dlaczego piszę na forum
      to, co w zasadzie powinnam wygarnąć instruktorowi (mówienie o
      instruktorze też jest grubym przekłamaniem). I wiesz co, że masz
      rację, to forum to próba zgnojenia tego wszystkiego do końca, próba
      odwetu na instruktorze, bardziej na moje potrzeby, próba jeszcze
      kilku innych rzeczy. Od momentu, o którym gadałyśmy jest
      nieciekawie, instruktor przechodzi sam siebie. Nawet nie mogę
      napisać, że jest nieprzyjemny; bywa po prostu - chamski, nie na
      zasadzie nawet tego, co mówi, ale w jaki sposób; czasami odnoszę
      wrażenie, że tylko czeka na to, żeby mi dosr...
      Niedługo zacznie oczekiwać, że będę mu podcierać tyłek, przy czym
      jak zawsze będzie niezadowolony, bo sam zrobiłby to lepiej, i nie on
      jeden. A ja już nie wiem, co ja mam robić bardziej albo mniej, jak
      mam go bardziej "kochać", albo jak mam go bardziej "nie kochać"
      (cokolwiek nieaktualne pojęcie), gdziej już pisałam, że nie mam w
      sobie ani ksztyny niczego więcej, żeby było bardziej w tę, czy
      wewtę, żeby w końcu, chociaż jeden raz, był zadowolony. Wiesz,
      jeszcze na czym mi zależy... zależało, to na jakimś normalnym
      ludzkim kontakcie, bez wycieczek osobistych, bez tej całej
      babraniny. Tylko, że już się po prostu nie da.
      Próbowałam z nim gadać, ale mnie zbył jednym zdaniem, więc w
      zasadzie chyba mu pasuje taki układ, a postawiłam sprawę jasno;
      jeśli mu nie pasuje (tak wiem, nie do Ciebie powinna być ta tyrada i
      nie tutaj), to niech ma na tyle odwagi cywilnej, żeby to z siebie
      wykrztusić. Zachowuje się jak kompletny szczeniak. Nawet mój słynny
      Były, młodszy o 10 lat, ma znacznie dojrzalsze podejście do
      niektórych spraw. A ja chwilami powinnam mu po prostu dać po mordzie.
      Niechże sobie znajdzie normalną, pełnoprawną dziewczynę i na niej
      wyżywa swoje flustracje i leczy kompleksy, bo ja obecnie i na tych
      zasadach, do tego nie służę. Chyba już mu się daje we znaki ten
      post, poprzerywany z rzadka z pojedyncza, bo jest naprawdę nie do
      wytrzymania. I on mi mówił, że ja 'pokazałam chamstwo' (gratuluję
      składni), niektóre jego teksty przekraczają wszelkie granice
      przyzwoitości. Starczy na w miarę ogólną relację, z braku czasu na
      maila, trochę mnie ponosi, więc się zaraz wytnie połowę.
      Kiedyś mu to powiem, ale to będzie wtedy, kiedy trzasnę drzwiami i
      nie wrócę. Więc będę się pewnie jeszcze nie raz udzielać na forum,
      ale będzie to bez sensu: bo ani prawko mnie z tym forum nie łączy,
      ani instruktor.
      • xadam30 Re: Już Ci dawno mówilem 10.01.08, 07:21
        kopnij go w d..., ślubu z nim nie bralaś, w dowodzie go nie masz
        (ten tekst jest nieaktualny, bo dowody są już nowe, ale... ;)) itd. .

        > bo ani prawko mnie z tym forum nie łączy,
        > ani instruktor.

        A co, jeśli można wiedzieć? :-)
        • linia.frontu Re: Już Ci dawno mówilem 10.01.08, 11:14
          xadam30 napisał:

          > kopnij go w d..., ślubu z nim nie bralaś, w dowodzie go nie masz
          > (ten tekst jest nieaktualny, bo dowody są już nowe, ale... ;))
          itd. .

          Oboje się staramy, ale nie wychodzi. Ja też nie jestem w stanie
          tolerować na dłużsżą metę takiego zachowania, nie może oczekiwać ode
          mnie, że będę się z tego cieszyć.

          > > bo ani prawko mnie z tym forum nie łączy,
          > > ani instruktor.
          >
          > A co, jeśli można wiedzieć? :-)

          Hłasko kiedyś powiedział, że Polska to dla niego tylko kilku ludzi.
          Właśnie to.
      • no-comments Re: NC 10.01.08, 22:01
        linia.frontu napisała:

        > Wiesz,
        > jeszcze na czym mi zależy... zależało, to na jakimś normalnym
        > ludzkim kontakcie, bez wycieczek osobistych, bez tej całej
        > babraniny. Tylko, że już się po prostu nie da.

        I dlatego ja teraz mówię coś, na co nie miałam odwagi kilka miesięcy temu, a
        może nawet jeszcze wtedy wierzyłam jak Ty, że nic nie jest stracone, nie
        chciałam Cię uszczęśliwiać na siłe swoimi wydumanymi radami, ale... w ostatnim
        miesiącu nauczyłąm się boleśnie kilku prawd:
        1. są ludzie, których nigdy się nie zadowoli - oni nie są do tego stworzoni,
        zawsze będą szukać dziury w całym, zawsze będą szukać negatywnych stron, zawsze
        będzie się dla nich liczyło ich dobro, ich interesy, ich widzimisię
        2. czasem niespodziewanie staje się, że tak... że pewne sprawy zajdą po prostu
        za daleko, że zbyt dużo goryczy się przeleje, zbyt dużo wody się przeleje, zbyt
        dużo żalu i negatywnych emocji, zbyt daleko wypłynie statek, żeby móc tak po
        prostu wrócić do swjego portu i żeby było tak, jak przed wyorawą... a tak nie
        będzie, bo czas nie stoi w miejscu, żagle będą trochę bardziej porozrywane, a
        żeglarze trochę bardziej zmęczeni... czasem po prostu nie da się wrócić do
        puntku wyjścia
        ... i myślę sobie, że w Waszym przypadku się nie da wrócić... nigdy nie będzie
        tak jak dawniej, a jego chamstwo utwierdza mnie tylko w tym przekonaniu, jak i
        dowodzi, że są ludzie, którzy nigdy nie dorosną, nie warto czekać na ich cudowne
        ozdrowienie, po prostu nie warto... w tej grze nie będzie wybranych, szkoda
        pionków...

        > Próbowałam z nim gadać, ale mnie zbył jednym zdaniem, więc w
        > zasadzie chyba mu pasuje taki układ, a postawiłam sprawę jasno;
        > jeśli mu nie pasuje (tak wiem, nie do Ciebie powinna być ta tyrada i
        > nie tutaj), to niech ma na tyle odwagi cywilnej, żeby to z siebie
        > wykrztusić. Zachowuje się jak kompletny szczeniak. Nawet mój słynny
        > Były, młodszy o 10 lat, ma znacznie dojrzalsze podejście do
        > niektórych spraw. A ja chwilami powinnam mu po prostu dać po mordzie.
        > Niechże sobie znajdzie normalną, pełnoprawną dziewczynę i na niej
        > wyżywa swoje flustracje i leczy kompleksy, bo ja obecnie i na tych
        > zasadach, do tego nie służę. Chyba już mu się daje we znaki ten
        > post, poprzerywany z rzadka z pojedyncza, bo jest naprawdę nie do
        > wytrzymania. I on mi mówił, że ja 'pokazałam chamstwo' (gratuluję
        > składni), niektóre jego teksty przekraczają wszelkie granice
        > przyzwoitości. Starczy na w miarę ogólną relację, z braku czasu na
        > maila, trochę mnie ponosi, więc się zaraz wytnie połowę.

        Jak wyżej, są ludzie którzy nie dorastają, z niewiadomych przyczyn facetom
        zdarza się to znacznie częściej;p Ja już nie bębę protestować, nie będę łudzić
        nadzieją, bo nei wierze, że Wasze stosunki mogą się jeszcze kiedykolwiek oprzeć
        na "doroślejszych" zasadach, na normalnych relacjach. Nie jesteś od leczenie
        jego kompleksów ani frustracji, od tego są psychiatrzy - oni mają z tego kasę i
        nie muszą teog potem przeżywać ani zatracać siebie i pomijać swoje potrzeby dla
        uszczęśliwania pacjenta. Dośź tego Linia... nie ma już teog człowieka sprzed
        roku... on nie wróci, czas z tym skonczyć...

        > Kiedyś mu to powiem, ale to będzie wtedy, kiedy trzasnę drzwiami i
        > nie wrócę. Więc będę się pewnie jeszcze nie raz udzielać na forum,
        > ale będzie to bez sensu: bo ani prawko mnie z tym forum nie łączy,
        > ani instruktor.

        Dopóki możesz - hamuj się, wpuszczaj jednym i wypuszczaj drugim, staraj się
        myśleć o czymś innym, zamiast się angażować, bo w tej walce to głownie Ty jesteś
        przegrana, nie można zaspakajać czyichś potrzeb, zapominając o swoich... kiedy
        będzie źle, jeszcze gorzej... myśl tylko o chwili kiedy trzaskasz drzwiami i
        wychodzisz z triumfujacą miną... nawet jeśli ta wizja wydaje się odległa i
        niemożliwa do zrealizowania - to i tak pomaga... nigdy nie mów nigdy, bo zawsze
        jest jakieś "jakoś" - pamiętasz - a "jakoś" jest lepsze od "koszmarnie"...
        • linia.frontu Re: NC 10.01.08, 22:23
          no-comments napisała:

          > w Waszym przypadku się nie da wrócić...
          > to głownie Ty jesteś przegrana

          Nic dodać, nic ująć, wyciągam więc samą istotę sprawy:)
          Ja wiem, że on się może stara, ale to po prostu nie może się udać,
          on już jest zmęczony, rozdrażniony, ba, wkurzony, ja to samo... i
          lecimy z Hłaski: w tej historii nic nie może się udać.
          Ech, Hłasko by to właśnie tak k.sko, wrednie skończył, wcale nie
          zrobiłby z tego ósmego dnia, tylko by właśnie zostawił takie jedno
          wielkie nic i to by było jeszcze gorsze. Chociaż w pewnym sensie to
          jest ósmy. Sorki, na sobotę mam temat do zdania, oscyluję między
          Markiem, a Choromańskim. Wpadłam, bo miałam coś napisać w związku z
          tym mailem temu tam, no, ale chyba nic nie napiszę. Zawsze tak jest,
          siadam przed tym kompem i w koncu nic nie piszę. Zaczęłam Ci pisać
          tak na papierze... ale to pooootrwa... :)
          • linia.frontu A jeszcze nie napisałam najważniejszego... 10.01.08, 22:30
            Że Cię kocham:)
            Pamiętasz moje posty i moje maile.
            I jesteś.
            I w ogóle :D
            • no-comments Re: A jeszcze nie napisałam najważniejszego... 10.01.08, 22:46
              linia.frontu napisała:

              > Że Cię kocham:)
              > Pamiętasz moje posty i moje maile.
              > I jesteś.
              > I w ogóle :D

              Z wzajemnością L. Ty jedyna potrafiłaś mówić takie rzeczy, że przetrwałam JWPKN
              i pierwsza wiedziałaś o Żabie... i w ogóle:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka