niu_82
26.01.08, 15:20
... że cienko to widzę. Upewniła mnie w tym również pewna osoba, która
siedziała z tyłu i ja, wraz z instruktorem, musiałam ją gdzieś podwieźć. Osoba
ta jest na tym samym etapie kursu, ale moje umiejętności skomentowała z lekką
ironią w głosie.
Faktem jest, że nic mi nie dodaje tyle energii jak jazda, że bardzo chcę się
nauczyć, ale...
- mylę biegi - np. z 2 zamiast na 1 to wskazuje mi na 3, albo odwrotnie, potem
z 3 zamiast na 2 to ja na 4...
- mam problem z zakrętami - na wąskich drogach nie wyrabiam się na swoim pasie
przy skręcie 90 stopni........
- gubię się, kiedy hamując mam wcisnąć sprzęgło, a kiedy nie
- w ciągu godziny kilka razy gaśnie mi silnik...
- na dużych skrzyżowaniach (światła warunkowego skrętu, piesi, ruch itd.)
naprawdę utrudniam ruch, bo nie potrafię się do niego włączyć
Generalnie - chyba nie jest dobrze. Myślałam, że może nie ja jedna tak mam...
ale ten ZNACZNIE MłODSZY KURSANT aż zacierał ręce, jak patrzył na moje katorgi.
Czy ja się nauczę jeździć? Już 1/6 kursu za mną...;(