Gość: luzara
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.08, 18:32
wiecie co zrobiłam?zdałam za 1 razem:))) poszłam na egzam mega
wylightowana,juz wczesniej ogladałam sobie jak inni zdaja i gryza
paznokcie,wiec jak przyszła p[ewnegod nia kolej na mnie stwierdziłam ze trzeba
cos wczesniej zadziałac:) miałam sobie golnac ale sobie mysle bedzie czuc wode
albo browara,melisa do mnei nie przemawiała,wiec zdradze wam sekreta-wypaliłam
gandzie,ale tak by nie przesadzic:))) na egzamin poszłam z zerowym stresem i z
usmmiechem na ustach ale nie tak by wzbudzac podejrzen,jechałam srednio na
jeza dobrze bo kierowca to ze mnie taki sobie ,juz dojezdzam do osrodka z
powrotem i sobie tak mysle ale ten egzaminator frajer hehe nic nie poznał,co
za system zeby nei weryfikowali czy ktos cos brał czy pił itd..koncze jazde i
słysze-dziekuje wynik pozytywny.dowidzenia. heheh byłam przez cała jazde ponad
tym wszystkim tymi nudnymi sprawami i rozwazaniami ,podan strachem ..i udało
sie zdałam.i jak teraz słysze gadki znerwicowanych to mi sie chce smiac i
przypomninam soebie ta historie:)))