Gość: aniaw
IP: 85.222.86.*
30.06.08, 20:14
Zdałam wreszcie dzisiaj. Za trzecim podejściem. Pierwszy raz
zdawałam na Odlewniczej a później przeniosłam się na Radarową. I tak
naprawdę przekonałam sie że zdanie egzaminu na prawko zależy głównie
od nastroju egzaminatora. Niejednokrotnie jezdziłam znacznie lepiej
niż dzisiaj na tym egzaminie. Samochód zgasł mi chyba z 5 dosłownie
PIĘĆ jak nie więcej razy. Parkowanie też nie było tak idealne jak
wtedy gdy jeździłam z instruktorem, egzaminator kilka razy
powiedział "...niech pani coś zrobi, bo muszę wiedzieć że pani to
potrafi...". Chociaż co prawda dwa ronda były bezbłęne i generalnie
jazda po mieście była ok. Może właśnie to przedważyło. JEDNA RADA.
Spokój i jeszcze raz spokój. Tylko tyle, no i oczywiście nie
stwarzać zagrożenia na drodze. Przyspieszać tam gdzie można i
zwalniać tam gdzie trzeba. Wszystkim zdającym życzę POWODZENIA...