Gość: dziwny,
IP: *.chello.pl
01.08.08, 21:35
dużo się słyszy komentarzy o zachowaniach instruktorów, które nie mieszczą się
w standardach ich obowiązków i związanych z tym zachowań.
Czasem się zdarza, że apodyktyczny, prostacki i komercyjny instruktor uważany
jest za standard, chwalony jest, polecany innym. A inny, który wkłada całe
umiejętności i wolę
pracy, który traktuje swoją prace jak hobby, uważany jest za dziwoląga.
Jak to jest???