Dodaj do ulubionych

Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o opinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 20:42
Witam!
Proszę zerknąć wpierw na załączony obrazek
images34.fotosik.pl/386/272a3e7d22cfefd4.jpg
Prowadziłem dziś pojazd A i chciałem skręcić w lewo, w TYM SAMYM MOMENCIE (to
bardzo istotne) samochód B jadący z przeciwka chce skręcić w swoje lewo, czyli
bezpiecznie możemy wykonać oba nasze manewry - zarówno A i B (po prostu
skręcając mijamy się).

ALE

Gdy skręcałem w lewo nagle pojazd B został wyminięty przez pojazd C i musiałem
gwałtownie hamować, gdyż inaczej doszłoby do stłuczki.

Jest to sytuacja, która na polskich drogach (na zachodzie tego nie widziałem)
zdarza się nagminnie.

Czy pojazdy w sytuacji jak pojazd C na rysunku mają do tego prawo?

Ja uważam i zawsze broniłem mojego zdania, że pojazdy takie jak C zawsze muszą
czekać na swoim pasie aż pojazd B wykona manewr.

Przecież C najzwyczajniej w świecie opuszcza swój pas ruchu i to na
skrzyżowaniu co jest podwójnie niebezpieczne.

Gdyby doszło do stłuczki, kto zostałby uznany za winnego?

Proszę wziąć pod uwagę wszelkie oznaczenia na drodze

Z góry dziękuję za odpowiedź
Obserwuj wątek
    • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 23.10.08, 21:01
      ...jak wnoszę z rysunku skrzyżowanie było regulowane sygnalizacją świetlną.
      Wtedy pojazd C ma prawo nie tylko omijać ale też wyprzedzać, GDYBY!!!!!!! nie
      wjechał na pas ruchu oznaczony strzałką p-8 a wtedy już rzecz jasna nie miał
      prawa jechać na wprost.
      pominę jednak strzałkę P-8 i udaję, że jej nie ma to wtedy zachowanie pojazdu C
      jest częstym zjawiskiem, złym zjawiskiem i "wypadkogennym" zjawiskiem. Ale w
      przypadku kolizji policja stwierdzi, że on jechał prosto a Ty skręcając w lewo
      nie ustąpiłeś pierwszeństwa.
      • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 23.10.08, 21:03
        ...i krótko dodam, że znaki poziome są ważne oczywiście, ale wystarczy, że
        spadnie trochę śniegu i już ich nie widać! Wtedy zawsze górą są zasady
        pierwszeństwa przejazdu. Ten kto skręca ustępuje temu kt5o jedzie prosto.
      • Gość: an Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 21:07
        ale strzalka byla, wiec czy wolno mu w ogole bylo wymijajac C wjechac na tamten pas?
        • Gość: an Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 21:07
          acha
        • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 23.10.08, 21:15
          ...masz rację! Na ten pas mógł wjechać gdyby skręcał w prawo! :), prosto nie
          mógł. Ale co z tego??? Podejrzewam, że policja mogła by orzec współwinę
          kierowców i obu ukarać mandatem i punktami.
    • permanentne_7_niebo Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 23.10.08, 21:18
      O jaki slodki rysunek;)
      • Gość: :):):) Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.chello.pl 23.10.08, 21:20
        ładny jak na terenowej wycieczce zuchów.
        • piotr33k2 Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 23.10.08, 23:24
          jak jechał na tym samym pasie co samochód b to nie miał prawa
          wyprzedzać bo na skrzyzwaniu nie wolno wyprzedzać ,jak jechal na
          innym pasie do jazdy na wprost musisz mu ustapic ,jedny zdaniem jak
          jechał za samochodem b mogłeś skręcać przed nim
          • laureion Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 24.10.08, 00:44
            na ogol przy dojezdzie do skrzyzowania ze swiatlami linia przerywana
            na ostatnich kilku metrach zmienia sie w ciagla, wiec teoretycznie w
            takich warunkach, jak na rysunku, wyprzedzanie jest zabronione, bo
            wiaze sie z przekroczeniem linii ciaglej...
          • Gość: ABCDEFGHIJK Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:57
            > jak jechał na tym samym pasie co samochód b to nie miał prawa
            > wyprzedzać bo na skrzyzwaniu nie wolno wyprzedzać

            Na skrzyżowaniu o ruchu kierowanym wolno wyprzedzać.
          • w357 hmmm 24.10.08, 18:30
            piotr33k2 napisał:

            > jak jechał na tym samym pasie co samochód b to nie miał prawa
            > wyprzedzać bo na skrzyzwaniu nie wolno wyprzedzać ,jak jechal na
            > innym pasie do jazdy na wprost musisz mu ustapic ,jedny zdaniem
            jak
            > jechał za samochodem b mogłeś skręcać przed nim


            _____________________________________________

            Myśl tak dalej.....

            Święto Zmarłych się zbliża .

            ps.
            Że "gość" omija innego (nieprzepisowo) NIE UPOWAŻNIA NIKOGO do
            jazdy (z niby pierwszeństwem)
            AMEN
            • Gość: Staś Zastanówmy się IP: *.idc.net.pl 24.10.08, 22:15
              Może ustalmy: pojazd C nikogo nie wymijał, mógł albo wyprzedzić, albo ominąć
              pojazd B, który jechał przed nim.
              Natomiast wydaje się , że nie zrobił ani jednego , ani drugiego. Dlaczego? Bo
              skoro pojazd przed nim skręcił to on (C) jadąc prosto znalazł się przed pojazdem
              piszącego. Potwierdza to napisanie przez Krzyśka, że pojazd C znalazł się
              "nagle" przed nim.
              Oczywiście kierujący pojazdem A jako skręcający w lewo ma obowiązek ustąpić
              pierwszeństwa pojazdowi jadącemu z przeciwka prosto.
              I tyle.
              P.S.
              Oczywiście problemu by nie było, gdyby inaczej zorganizować ruch na skrzyżowaniu
              - sygnalizacja bezkolizyjna. Ale , z obserwacji wynika, że takie rozwiązania są
              bardzo często stosowane. No i trzeba z nimi żyć. Albo wnioskować o zmianę
              organizacji ruchu na skrzyżowaniu. Może pomoże.
              Ale taki (lub podobny) problem może wystąpić na innych skrzyżowaniach również -
              nawet na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym pierwszy pojazd może zjeżdżać z "ronda",
              ale następny może jechać prosto. Zalecam obserwację całego skrzyżowania, a nie
              tylko pojazdu przed sobą.
              • mdrive Re: Zastanówmy się 24.10.08, 22:27
                ...Stasiu, ale ja z rysunku i z opisu zrozumiałem, że pojazd B jeszcze nie
                skręcił w swoje lewo, tylko stał przygotowany do skrętu!!. Więc C jednak omijał.
                • Gość: Krzysiek Re: Zastanówmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 22:38
                  Dokładnie, potwierdzam co napisał poprzednik.
                  B zaczynał dopiero swój ruch tak jak i ja (pojazd A).
                  Pojazd B był w 99% jeszcze na swoim pasie. Pojazd C nie miał wolnej drogi do
                  jazdy na wprost i aby jechać na wprost wbił się na pas dla skręcających w prawo.
                  • mdrive Re: Zastanówmy się 24.10.08, 22:50
                    ,,,Krzyśku, twoje rozumowanie jest poprawne, ale.....tak jak już pisałem
                    wcześniej!!! Jednak, mimo wszystko, mimo,że moim zdaniem on naruszył zasady to
                    Ty powinieneś mu ustąpić! tak, to był jego błąd!
                    Aleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee! On jechał prosto a Ty w lewo!.
                    Przykro mi.
                    • Gość: Staś Re: Zastanówmy się IP: *.idc.net.pl 24.10.08, 23:01
                      Mdrive. Jak zwykle zgadzam się z Tobą.
                      • Gość: wii Re: Zastanówmy się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 23:08
                        i dlatego uważam, że gdzie tylko jest dosyć miejsca powinny być ronda
                        • Gość: Staś Re: Zastanówmy się IP: *.idc.net.pl 24.10.08, 23:27
                          A może zamiast jeździć przejść się piechotą? Albo pojechać ..... pociągiem?
            • piotr33k2 Re: hmmm 26.10.08, 00:17
              jak omija to już jedzie naprzeciw ciebie i musisz czekac ,czytaj ze
              zrozumeniem znawco od siedmiu boleści, he he.
    • Gość: Misio Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 23:50
      Nie znam natężenia ruchu na poszczególnych kierunkach - ale tak
      urządzone skrzyżowanie jest czystym partactwem.

      Przy obecności dwu pasów dojazdowych do skrzyżowania - to prawy
      winien służyć do jazdy na wprost i w prawo, a środkowy tylko do
      lewoskrętów.
      W przedstawionej sytuacji każdy pojazd skręcający w lewo blokuje
      pojazdy na wprost przez co organizacja ruchu przyczynia się do
      wzrostu wypadkowości.

      pozdr
      • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 25.10.08, 19:40
        ...misio!!!!, bardzo słuszna uwaga!!!! POPIERAM JĄ!!!!
    • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.chello.pl 25.10.08, 20:52
      po 1 zgadzam sie w 100 % z tym

      Nie znam natężenia ruchu na poszczególnych kierunkach - ale tak
      urządzone skrzyżowanie jest czystym partactwem.

      Przy obecności dwu pasów dojazdowych do skrzyżowania - to prawy
      winien służyć do jazdy na wprost i w prawo, a środkowy tylko do
      lewoskrętów.
      W przedstawionej sytuacji każdy pojazd skręcający w lewo blokuje
      pojazdy na wprost przez co organizacja ruchu przyczynia się do
      wzrostu wypadkowości.

      po 2 jeżeli pojazd C omijał/wyprzedzał pojazd B co oczywiście wolno mu zrobic
      generalnie na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną to podstawowe pytanie brzmi
      czy są tam namalowane jakieś linie prowadzace cos cienkiego jest tam namalowane
      ( na tym rysunku)
      jeżeli są to gość zmienił pas na prawy a wieć z pasa oznaczonego jako pas tylko
      do skrętu w prawo pojechał na wprost i kierowca pojazdu a mógł się go absolutnie
      nie spodziewać i wina EWIDENTNA pojazdu C.
      jeżeli lini prowadzącej nie ma można przyjąć że kierowca pojazdu c wykorzystał
      szerokoć swojego pasa ruchu i wina pojazdu A wydaje się być pewna
      ale nawet w przypadku braku lini prowadzacej pojazd c nie mógł pojechac niejako
      z prawgo pasa ruchu na wprost jezeli ta nazwijmy to w cudzysłowie zmiana pasa
      ruchu nastąpiła tak jak jest to na rysunku mysle ze winny pojazd C
      i znow ale decyduja naprawde centymetry i gdyby do czegos doszło w sensie
      wypadku policja na 100 uzna wine a

      reasumujac jezeli byłbym kierowca a i doszło do zderzenia z kierowca c to jak sa
      linie prowadzace czuje sie niewinny i napewno nie przyjmuje mandatu
      jezeli lini nie ma decyduja centymetry ale czy czuje sie winny czy nie mandat
      przyjmuje bo nie udowodnie c dokladnego toru jego jazdy

      koledzy instruktorzy jak zapatruja sie na sytuacje jezeli jest linia prowadzaca?
      • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 25.10.08, 21:07
        ...a ja zawsze dajkę taki przykład jak zima!!! :):):) jeśli jest Luty, śniegi po
        pas i linii lub strzałek nie widać to co wtedy??? :)
        więc nie mów, że policja na 100 % przyzna winę pojazdowi C!!!, bo on jechał
        prosto a pojazd A skręcał w lewo i powinien mu ustąpić!!! Wszyscy oczywiście
        wiemy, że pojazd C popełnił wykroczenie!
        Ja twierdzę, że policja orzekła by winę pojazdu A ze wskazaniem na współwinę obu
        pojazdów!!! a gdybyś odmówił mandatu ( masz prawo ) idę o zakład, że w grodzkim
        byś przegrał. a wtedy koszt mandatu by się zapewne zwielokrotnił. Z szacunkiem.
        :):):)
        • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.chello.pl 25.10.08, 21:35
          wierze ze zawsze dajesz przykład zima tylko czy masz racje dajac ten przykład???

          jezeli juz nie widac lini bo snieg po pas to raczej wina firmy odpowiedzialnej
          za odsnierzanie proste choc oczywiscie mozemy polemizowac

          ale linie sa namalowane po to zeby ich przestrzegac tak samo inne znaki drogowe
          a nie po to zeby byly zasypane przez snieg i wolna amerykanka
          zgadzasz sie z ta teza?

          lubie skrajne przyklady wiec podam taki a ty go postaraj sie obronic teza ze
          sniegiem

          pojazd a zbliza sie do krzyzowania (skrzyzowanie w ksztalcie znaku plus
          pierwszenstwo łamane - głowne drogi a i po prawej ) jest na glownej i zamierza
          skrecic w lewo z naprzeciwka jedzie pojazd b na wprost jest na podporzadkowanej.
          wiadomo a ma pierwszenstwo
          a jesli a ma znak zakaz skretu w lewo i mimo skrecal i doszlo do wypadku?
          kto winny a?
          b?
          wspólwina?

          moim zdaniem a

          a teraz spadl snieg i znak zakazu skretu zostal przysypany sniegiem to zmniejsza
          wine a?
          czy moze zwieksza winne sluzb odpowiedzialnych za utrzymanie porzadku na drodze?

          twoj snieg moim zdaniem jest bez znaczenia...

          znaczenie maja przepisy ruchu drogowego a te nic nie mowia ze nie widac lini bo
          spadl snieg xchyba...


          off topic ale wazne dla tematu

          Również z szacunkiem
          • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 25.10.08, 21:50
            ...:):):)Lato, drzewa w liściach. Kierowca nie widzi znaku A-7, bo są liście,
            nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Czyja wina? Policji nie obchodzi, że są
            liście i znaku nie widać. A to, że służby nie dbają to fakt:).Chętnie się
            odniosę do przykładu ale nie rozumiem go, nie jasno piszesz. Nie znam znaku
            "plus", sorry, bez ironii.aLE SPRÓBUJĘ ROZUMIEĆ. ten z na przeciwka, z
            podporządkowanej, nie ma zielonego pojęcia, że ten na głównej może mięć
            postawiony znak B-21, zakaz skrętu w lewo!!! Ty, przepraszam popełniasz jeden
            podstawowy błd. Rozpatrujesz sytuację z perspektywy znajomości terenu i
            znajomości postawionych tam znaków. A tak nie można. Bo przyjezdny, obcy
            kierowca wyjeżdżając z drogo podporządkowanej ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa
            i zachować szczególną ostrożność. A nie ma obowiązku wiedzieć, że ten z na
            przeciwka ma znak B-21!!!Mam nadzieję, że w logiczny sposób tłumaczę???Winny
            jest zawsze ten, który wyjeżdża z podporządkowanej!!! Ale jeszcze raz podkreślę,
            że policja często orzeka O WSPÓŁWINIE!!!. A też nie masz racji, że nie widać
            linii. Znaki pionowe mają rolę nadrzędną a poziome są ich potwierdzeniem, tylko
            potwierdzeniem, którego często nie widać i dlatego właśnie nie są one wiodące.
            • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.chello.pl 25.10.08, 21:54
              mdrive teraz juz nie moge ale sprawdzaj ten watek odpisze oj odpisze
              • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 25.10.08, 21:59
                ...czekam, na pewno podejmę dyskusję!!! Pozdrawiam, fifi.
                • Gość: Krzysiek Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 22:40
                  W najbliższych dniach wrzucę zdjęcie tego skrzyżowania z wszystkimi liniami żeby
                  można było jednoznacznie się określić.
                  • Gość: maga Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.134.151.19.static.crowley.pl 25.10.08, 22:49
                    Identyczne (a może to samo? :)) skrzyżowanie jest w Katowicach - skrzyżowanie
                    Panewnickiej z Piotrowicką.
                    • Gość: Krzysiek Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 23:13
                      Dokładnie - chodzi mi o te skrzyżowanie (Piotrowicka kontra Panewnicka bo
                      inaczej chyba nie można tego nazwać) - pozdrowienia z Ligoty ;)
                • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 25.10.08, 23:25
                  nie wytrzymalem bo uwielbiam takie polemiki...
                  Odnosnie tego plusa nie znak plus tylko skrzyzowanie w ksztalcie znaku plus takiego z matematyki czyli dwie drogi pszecinajace sie pod katem 90 stopni...

                  1.czy rozpatruje to moje skrzyzowanie w kategori ze kierowca kierowcy je znaja hm... masz racje ze nie musza ale przeciez moga... Poszedlbym dalej i zadal pytanie komu faktycznie mial ustapic pierwszenstwa jadacy na wprost (wyobraz sobie sale rozpraw sadu grodzkiego i makiete tego skrzyzowania) a wiec pojazdom nadjezdzajacym z prawej (tez podporzadkowana ale z prawej ) i z lewej ( glowna) a tym z naprzeciwka nie bo im nie wolno skrecac tak to moim zdaniem wyglada nawet w warunkach normalnej przejzystosci powietrza i oczwiscie jezeli byl tam pierwszy raz w zyciu nie mial wiedzy ze pojazd z naprzeciwka ma zakaz skretu wiec powinien myslec ze jemy tez zgoda ale ta wiedze mogl miec nie musial ale!!! mogl miec bo jezdzi ta droga caly czas... to pikus!!!bo jechal nia (ta z zakazem skretu)1 min temu i chcial zawrocic i zauwazyl ten znak i odstapil od zamiaru zawracania bo mu nie wolno i przejechal to skrzyzowanie na wprost i za nim zawrocil ( wolno) i znow do niego sie zblizal wiedzac juz ze pojazd z naprzeciwka nie moze skrecic w lewo!!!. I wtedy doszlo do kolizji Logiczne ? Gdybys to ty jechal w ten sposob i doszlo do tej svtuacji (wiem ze z toba by nie doszlo ale gdyby) to pozwolilbys uznac sie za winnego lub wspolwinego? Ja nie !!! Czulbym sie mocno skrzywdzony gdyby ktos mnie uznal za winego bo wiedzialem komu mam ustapic pierwszenstwa i wszystkim ustapilem!!! Wiec dla mnie nie zawsze ten z podporzadkowanej jest winny wrecz takie zalozenie jest zle
                  2.A teraz o tym gdyby byl snieg widzisz w tej sytuacji zasniezone znaki pionowe i poziome nie moga decydowac o winie lub niewinnosci pojazdow bo kogo to obchodzi ze ktos nie zauwazyl znaku zakazu skretu przez snieg i skrecil tak samo jak nie moga usprawiedliwiac pojazdu jadacego na wprost ktory choc mimo sniegu rozpoznal znak ustap pierwszenstwa przez snieg ( wiadomo po ksztalcie) nie zauwazyl znaku uzupelniajacego wskazujacego tzw pierwszenstwo lamane i nie znajac miejsca uznal ze droga z naprzeciwka jest rownozedna (tez podpozadkowana) co z kolei powoduje jego bledne przeswiadczenie ze pojazd jadacy z naprzeciwka skrecajacy w lewo musi mu ustapic pierwszenstwa w moim przykladzie snieg myli obu kierowcow i obecnosc tego sniegu nie ma znaczenia!!! I caly ten przyklad (ze sniegiem)ma ci pokazac ze w sytuacji z tematu watku to czy ta linia prowadzaca ( jezeli jest) jest widoczna czy przysypana nie ma znaczenia jezeli tylko jest a pojazd c ja przekroczyl jest winny!!! Linia jest kluczowa w tej sprawie jej widocznosc jest bez znaczenia...
                  3 znaki pionowe sa wazniejsze od poziomych? Moglbym poprosic odpowiedni cytat z przepisow ...
                  Pozdrawiam mam nadzieje ze wszystko jasno napisalem niechcialbym zeby zle zrozumienie zabilo dyskusje
                  • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 26.10.08, 20:38
                    ...fifi, w zdecydowanej większości masz rację oczywiście. trudno mi skomentować
                    cały twój wywód bo długi jest, ale.
                    Niedawno moja znajoma wyjeżdżała z podporządkowanej w lewo. z lewej wszystkie
                    pojazdy zatrzymały się przed przejściem w celu ustąpienia pieszym. więc moja
                    znajoma "bezpiecznie" zaczęła skręcać w lewo bo z prawej pusto było:):):). ale
                    nie przewidziała, że z lewej motocyklistka, slalomem między pojazdami stojącymi
                    przed przejściem i pomiędzy pieszymi jechała sobie dalej. doszło do kolizji.
                    Motocyklistka wjechała jej w lewy bo samochodu. Z pozoru ewidentna wina
                    motocyklistki! Jedno z najgorszych wykroczeń na przejściu, prawda??? niestety,
                    policja określiła winę mojej znajomej i orzekła spowodowanie katastrofy w ruchu
                    lądowym, bo ten kto wyjeżdża z pod zaku A-7 jest zawsze winny. Taki zapadł
                    werdykt policji ruchu drogowego. Ale sprawa trafiła do grodzkiego, bo znajoma
                    odmówiła mandatu. Jak myślisz jaki wyrok??? Zawsze ten z pod A-7 jest winny. I
                    zamiast zapłacić 300zł zapłaciła 2.000zł :):):)
                    • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 26.10.08, 22:33
                      mdrive liczylem jednak na pewna polemike tego zdarzenia a ty tak jakby od tego uciekasz bo moj wywod jest zbyt dlugi... Trudno ... (moj wywod mial sluzyc obaleniu teori o wplywie sniegu na roztrzyganie o winie lub niewinnosci) i podaj wykladnie prawna znaki drogowe poziome sa tylko powtorzeniem znakow drogowych pionowych czyli ze sa mniej wazne ja takiej nie znam.
                      • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 28.10.08, 21:38
                        ...oj fifi, widzę, że jesteś dobrze zorientowany i tym bardziej dziwię się, że
                        zadajesz takie pytania. Gdybyś uważnie śledził moje już od dawna uwagi, w
                        różnych tematach to zauważył byś, że zawsze uważałem, że ustawa i przepisy mają
                        wiele braków!!!!! Na przykład wiemy, że znak D-1 rozpoczyna drogę z
                        pierwszeństwem i jest większy o jedną czwartą od znaków D-1 kontynuujących przed
                        skrzyżowaniami. Czyli kontynuatory są mniejsze! A gdzie to jest napisane???? Ani
                        w podręcznikach ani w ustawie. A tak jest, przyjrzyj się! I takich błędów jest
                        cała masa!!!. Więc tak samo zapomniano dodać, że znaków poziomych często nie widać.
                        Tak samo dotyczy się znaków poziomych i pionowych, gdzie wszyscy wiemy, że
                        poziomych w większej części roku w naszym klimacie nie widać. Uczepiłeś się tego
                        śniegu, a on był tylko przykładem! zawsze piszę, że może to być duża mgła, mokra
                        jezdnia i ciemno, gdzie na pewno i Ty wiesz, że poziomych nie widać!, może to
                        być rozsypany cement z ciężarówki itp itd. o to mi chodzi. Więc nie traktuj mnie
                        jak gnojka i nie mów mi, że jak mi brak argumentów to śniegiem się zasłaniam,
                        proszę!
            • aniamamamarty Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 25.10.08, 23:29
              mdrive napisał:

              > ...:):):)Lato, drzewa w liściach. Kierowca nie widzi znaku A-7, bo
              są liście,
              > nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Czyja wina? Policji nie
              obchodzi, że są
              > liście i znaku nie widać. A to, że służby nie dbają to
              fakt:).Chętnie się
              > odniosę do przykładu ale nie rozumiem go, nie jasno piszesz. Nie
              znam znaku
              > "plus", sorry, bez ironii.aLE SPRÓBUJĘ ROZUMIEĆ. ten z na
              przeciwka, z
              > podporządkowanej, nie ma zielonego pojęcia, że ten na głównej może
              mięć
              > postawiony znak B-21, zakaz skrętu w lewo!!! Ty, przepraszam
              popełniasz jeden
              > podstawowy błd. Rozpatrujesz sytuację z perspektywy znajomości
              terenu i
              > znajomości postawionych tam znaków. A tak nie można. Bo
              przyjezdny, obcy
              > kierowca wyjeżdżając z drogo podporządkowanej ma obowiązek ustąpić
              pierwszeństw
              > a
              > i zachować szczególną ostrożność. A nie ma obowiązku wiedzieć, że
              ten z na
              > przeciwka ma znak B-21!!!Mam nadzieję, że w logiczny sposób
              tłumaczę???Winny
              > jest zawsze ten, który wyjeżdża z podporządkowanej!!! Ale jeszcze
              raz podkreślę
              > ,
              > że policja często orzeka O WSPÓŁWINIE!!!. A też nie masz racji, że
              nie widać
              > linii. Znaki pionowe mają rolę nadrzędną a poziome są ich
              potwierdzeniem, tylko
              > potwierdzeniem, którego często nie widać i dlatego właśnie nie są
              one wiodące.

              A w sytuacji kiedy znaki poziome są pomrańczowe, a nie ma żadnego
              znaku pionowego mówiącego o zmianie organizacji ruchu ?
              • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 26.10.08, 00:28
                zolte aniu zolte linie ;-)
                • aniamamamarty Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 26.10.08, 01:39
                  Gość portalu: fifi napisał(a):

                  > zolte aniu zolte linie ;-)

                  niech Ci bedą zółte, takie są w przepisach, ale są naprawde
                  pomarńczowe...
    • Gość: maga Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.134.151.19.static.crowley.pl 26.10.08, 10:40
      Moim skromnym zdaniem kierowca pojazdu C wjeżdżając na pas przeznaczony TYLKO do
      skrętu w prawo nie zastosował się do znaków (nie chodzi tylko o linie na
      asfalcie, które zima może zasypać śnieg, ale o oznaczenia pasów, które znajdują
      się nad sygnalizatorem), więc ewidentnie zawalił. A jak się łamie przepisy, to
      trzeba przynajmniej robić to z głową, czyli nie stwarzać zagrożenia. ;PP
      • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 26.10.08, 20:01
        ...słuszna uwaga! Tylko Krzysiek nie napisał czy przed tym skrzyżowaniem są
        tablice F-10 informujące o przynależności pasów ruchu do kierunku jazdy. Ale ja
        i tak pisałem, że pojazd C popełnił błąd! Tylko, że Pojazd A, bez względu na to
        podczas zmiany kierunku jazdy ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i
        ustąpić pojazdom z naprzeciwka.
        I wwracamy do początku, jak Krzysiek napisał, że tacy jak C często tak robią. I
        robią źle.
        • Gość: Staś Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.idc.net.pl 26.10.08, 20:30
          To na koniec pytanie , które powinno byc na początku.
          Czy kierowcy, którzy przejeżdżają przez jakiekolwiek skrzyżowanie mają je znać i
          w dodatku mieć pewność, że od ostatniej bytności na tym skrzyżowaniu nic się nie
          zmieniło?????
          Pytanie z gatunku retorycznych.
          Zauważmy, że większość zakłada, że kierowca A zna dokładnie skrzyżowanie i wie z
          jakiego pasa gdzie można jechać. Założenie błędne, bo nawet jakby znał to
          oznaczenie mogło się zmienić, no nie?
          Natomiast, mimo że zna dokładnie rozkład pasów, nie wie, że skręcając w lewo
          MUSI ustąpić jadącym prosto i w prawo z przeciwnego kierunku.
          Optuję za trzymaniem się przepisów i zdrowego rozsądku. W to włożymy i
          nieczytelne bądź niewidoczne znaki i nawet niezbyt prawidłowe zachowanie innych
          (a nawet całkowicie błędne). I będziemy bezpieczniejsi, a przecież o to chodzi.
          Jak trzeba się podeprzeć przepisami to polecam początek PoRD.
          P.S.
          "jadę, bo mam pierwszeństwo, zwykł był mówić dumnie,
          święte słowa, teraz mu je napiszemy, wyraźnie, na trumnie".
          • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 26.10.08, 20:48
            ...20 lat temu, prof. Richter ( może ciut zmieniłem nazwisko, przepraszam ),
            ekspert z zakresu ruchu drogowego wydał książkę i jako motto na winiecie
            umieścił zdjęcie nagrobka cmentarnego, na którym widniał napis:
            "tu leży ten, który miał pierwszeństwo przejazdu".
            Od tych słów zawsze zaczynam szkolenie z teorii.
            • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 26.10.08, 22:51
              no tak ale piszecie glownie o tym ze nawet jak ma ktos pierwszenstwo to musi uwazac a pytanie w watku glownym brzmi 1 czy pojazdowi c wolno bylo wykonac ten manewr 2 kto bylby uznany winnym
              Odpowiedz na 1 pytanie jest oczywista jezeli nie bylo lini prowadzacej i c wykorzystal szerokosc swojego pasa ruchu nie zlamal przepisow ruchu drogowego mozna sie sprzeczac czy jest to bezpieczne fajne itd a jezeli linia jest i ja przekroczyl to znaczy ze mu nie wolno bylo tak zrobic wiec musi byc winny lub wspolwinny to logiczne
              Uzywacie argumentu bo skrecal w lewo i musial ustapic co niewatpliwie jest na niekorzysc kierowcy a ale nikt nie wspomni ze tenze kierowca ma prawo zakladac ze inni urzytkownicy ruchu drogowego a wiec tez c przestrzegaja przepisow ruchu drogowe a c to prawo byc moze zlamal wszystko zalezy od lini prowadzacej byla czy nie
              I rozmawiajmy rzeczowo a nie na zasadzie ogolnikow bo zawsze ten czy tamtej jest winny bo zawsze wszystkich ucze ze jak jest snieg bo ci co mieli pierwszenstwo to leza w grobie
              Unioslem sie sorki
              • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 27.10.08, 22:04
                ...masz dużo racji, fifi. tylko, żeby sądy tak interpretowały! :), niestety nie!
                masz rację, jeden kierowca ma prawo zakładać, że inny zna zasady ruchu, tak, ma
                prawo ZAKŁADAĆ, ale pewnym nie może być. ZASADA OGRANICZONEGO ZAUFANIA. Ale tak,
                masz rację, tylko co z tego, jak sąd określi winę inną niż nasze poglądy???
                • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 28.10.08, 14:44
                  czyli twoim zdaniem wina kierowcy a nie jest juz taka jednoznaczna teraz problem jest orzecznictwo sadu tak to problem ale pewnie kilku sedziow sie znajdzie ktorzy uznaja takie argumenty tylko zeby wygrac taka sprawe trzeba sie troszke na przepisach znac... I umiec troszke tego sedziego przekonac do swoich racji
                  I off topic wrzuc jakis schemat tej zaby do odpowiedniego watku chetnie sie przyjze i znow pogadamy
                  • Gość: Staś Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.idc.net.pl 28.10.08, 19:55
                    Popatrzmy uważnie na rysunek. Trzeba się czegoś trzymać.Niestety rysunek nie
                    jest rzetelny, chociażby z tego powodu, że tam gdzie powinna być linia podwójna
                    ciągła, są narysowane ciągłe pojedyncze.
                    Ale załóżmy, że reszta jest zgodna z rzeczywistością. Linie rozdzielające
                    pasy ruchu i linie prowadzące są narysowane jako przerywane, czyli pojazd C nie
                    miał zakazu zmiany pasa, tak? Rozp. w sprawie znaków i sygnałów -par.86.1
                    Na skrzyżowaniu działa sygnalizacja świetlna, a więc wyprzedzanie nie jest
                    zabronione, tak? PoRD -art.24.7.3)
                    To było odnośnie kierującego pojazdem C.
                    Teraz kierujący pojazdem A.
                    Działa sygnalizacja świetlna, czyli kierujący pojazdem A miał prawo wjechać na
                    skrzyżowanie, a dokładnie za sygnalizator -RwSZiZD - par.951.1) I tylko do tego
                    upoważniało go zielone światło.
                    Zamierzając skręcić w lewo jest obowiązany ustąpić m.in. pojazdowi jadącemu z
                    przeciwnego kierunku na wprost - PoRD art.25.1.

                    Nie ma nigdzie nic o "sprytnym" wykorzystaniu sytuacji, gdy dwa pojazdy
                    skręcają bezkolizyjnie z przeciwnych kierunków w lewo. Można by tak zrobić,
                    jeżeli mamy pewność, że są tylko te dwa pojazdy. Kierujący pojazdem A tej
                    pewności nie miał, mało tego z opisu wynika, że słabo obserwował ruch na
                    skrzyżowaniu, bo jak sam pisze "Gdy skręcałem w lewo nagle pojazd B został
                    wyminięty przez pojazd C i musiałem
                    gwałtownie hamować, gdyż inaczej doszłoby do stłuczki."
                    Biorąc pod uwagę niedokładności autora, trudno ocenić, czy pojazd C "wyminął"
                    pojazd B. Jeżeli tak, to pojazd B stał. Być może była jakaś przyczyna, że
                    zatrzymał się na skrzyżowaniu.
                    Nie jestem w stanie tego ocenić na podstawie opisu.
                    Jednak kierujący pojazdem A, tak jak każdy uczestnik ruchu drogowego, obowiązany
                    jest przestrzegać PoRD - art.3.1 czyli w skrócie zachować w tym konkretnym
                    przypadku i sytuacji szczególną ostrożność.
                    Skoro nie widział (a wszystko na to wskazuje, że nie widział) dokładnie
                    sytuacji na skrzyżowaniu, to nie miał prawa założyć, że są tu tylko dwa pojazdy
                    A i B.
                    P.S.
                    Wierszyk o tym co miał pierwszeństwo zamieściłem tylko po to, aby podkreślić, ze
                    nawet w sytuacji posiadania pierwszeństwa należy zachowywać szczególną
                    ostrożność i ograniczone zaufanie. Nie odnosił się on bezpośrednio do opisywanej
                    sytuacji. Tu kierujący pojazdem A nie miał pierwszeństwa jako skręcający w lewo.
                    Powinien dokładnie sprawdzić, czy nikt z przeciwka nie jedzie prosto (bądź w prawo).
                    Nie zmienia to faktu, że inna organizacja ruchu mogłaby poprawić
                    potencjalne bezpieczeństwo ruchu na tym skrzyżowaniu.
                    • Gość: staś Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.idc.net.pl 28.10.08, 20:56
                      Przepraszam za przejęzyczenie. Oczywiście w żadnym razie pojazd C nie mógł
                      wyminąć pojazdu B. Mógł albo go wyprzedzić, albo ominąć.
                    • Gość: fifi Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o IP: *.centertel.pl 28.10.08, 22:52
                      to jeszcze inaczej zastanowmy sie czy pojazd a wjezdzajac na skrzyzowanie moze rozponac ze z naprzeciwka pas prawy sluzy tylko do skretu w prawo jezelh nic mu nie przesloni widocznosci to tak bo zobatrzy znaki poziome na tym pasie wiec uzyskuje pewnosc ze nikt z tego pasa nie pojedzie prosto jedynym pojazdem ktoremu ma ustapic pierwszenstwa jest pojazd b a ten skrecajac blokuje kolejne pojazdy. C owszem na prawo wyprzedzac omijac zmieniac pas ruchu ale nie ma prawa jechac na wprost z prawego pasa ruchu a jezeli przyjmujemy ze byly linie prowadzoce to tak to wlasnie wyglada
                      Linie prowadzace sa kluczowe
                      Jezeli isc waszym tokiem rozumowania to mozna stwierdzic ze c nie lamie zadnego przepisu normalnosc odrzucam bo nie ona stanowi prawo i mozna przyjac ze tak jest ok wiec moze tak zacznijmy uczyc
                      Idzmy dalej gdyby c byl akurat egzaminowanym musialby zdac bo nie zlamal przepisu a gdyby egzaminator go oblal zlamalby zasady egzaminowania
                      Posluchajcie sami siebie i wyciagnijcie wnioski
                  • mdrive Re: Niejasna sytuacja na skrzyżowaniu, proszę o o 28.10.08, 21:23
                    ...nie, fifi, wina pojazdu A jest w moim mniemaniu jednoznaczna bo skręcał w lewo.
                    Żaby Ci nie wrzucę bo nigdzie nie mogę znaleźć jej schematu z dokładnie
                    rozrysowanymi pasami ruchu i znakami poziomymi i pionowymi. A bez tego dyskusja
                    nie ma sensu.
                    Pal licho Żabę, nadal twierdzę, że zasady muszą być zawsze takie same a nie
                    tylko na Żabie.
    • akodo78 po co niby te pojazdy A i B miały by stać 28.10.08, 20:46
      po co niby te pojazdy A i B miały by stać na środku skrzyżowania skoro nie
      musiały by ustępować pierwszeństwa jadącym prosto? Bardzo dobrze że pojazd C
      wyminął B i pojechał prosto, co niby miał by robić? Przepuszczać skręcających
      tworząc korek?
      Nie rozumiem dylematu, bo błąd w Twoim rozumowaniu opisujesz już w pierwszym
      akapicie - A i B nie mogą wykonać bezpiecznie swoich manewrów jak piszesz skoro
      są pojazdy jadące prosto, C ma pierwszeństwo i B powinien się tak ustawić by
      umożliwić przejazd jadącym prosto.
      To są podstawy normalnego ruchu drogowego, przyglądnij się każdemu skrzyżowaniu
      tego typu.
      W ruchu drogowym chodzi o zapewnienie jak największej przepustowości i
      wykorzystanie pełnej szerokości drogi, skręcający nie może blokowac ruchu jeżeli
      ma możliwość ustawić się inaczej.
      • mdrive Re: po co niby te pojazdy A i B miały by stać 28.10.08, 21:12
        ...chodzi o to, akodo78, że one ( A i B ) mogły się rzeczywiście nie
        zatrzymywać. ale miały do tego prawo w skutek może słabej widoczności i z
        obowiązku szczególnej ostrożności. Ale to w ogóle nie jest istotne.
        • Gość: akodo powinny się zatrzymać! IP: *.chello.pl 28.10.08, 21:38
          powinny się zatrzymać! skoro były pojazdy jadące prosto. To że kogoś albo czegoś
          nie widać nie znaczy że można jechać
          • mdrive Re: powinny się zatrzymać! 28.10.08, 21:42
            ...nie, nie powinny się zatrzymać, nie muszą jeśli stwierdzą, że z na przeciwka
            ruch się nie odbywa. W tej sytuacji nie można twierdzić, że "powinny się zatrzymać"
            • Gość: akodo a dlaczego ruch ma się nie odbywać??? IP: *.chello.pl 28.10.08, 22:28
              bo ktoś skręcający stwierdził - ja teraz skręcam i wszyscy czekają, stanę na
              środku pasa i skręcam! I jeszcze będą tłumaczyć że gość wyminął skręcającego
              jakby popełnił wykroczenie...
              • mdrive Re: a dlaczego ruch ma się nie odbywać??? 28.10.08, 22:32
                ...tekst nie zrozumiały:):):), bez komentarza.
                • Gość: staś do fifi IP: *.idc.net.pl 29.10.08, 11:58
                  Nie komplikujmy. Pojazd skręcający w lewo ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa
                  pojazdowi jadącemu prosto z przeciwnego kierunku. Czy masz co do tego wątpliwości?
                  Jeżeli nie widzi czy jakiś pojazd z przeciwka jedzie prosto to czeka. Jedzie
                  dopiero wtedy gdy widzi, że nie ma żadnego pojazdu, któremu ma pierwszeństwa
                  ustąpić. Czy z tym się zgodzisz?
                  Natomiast gdybanie typu mógłbym, wydawało mi się, może zdążyłbym to tylko
                  usprawiedliwianie tego, że nie widzę, nie sprawdziłem, ale jadę.
                  Co, moim zdaniem, nie jest ani mądre , ani rozsądne, ani bezpieczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka