Dodaj do ulubionych

psycholog w word

15.12.08, 15:38
słyszałem że w Bytomiu(woj.śląskie) mają psychologa w Wordzie.Czy ktoś z was
korzystał z jego pomocy ? Podobno rozmowa z nim przed egzaminem bardzo pomaga
i wielu tam zdaje.Czy to prawda ?Jeśli coś wiecie na ten temat piszcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: psycholog w word IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 15:46
      Ja słyszałam o Pani Psycholog,w innym miescie.
      Byłam na egzaminie,czekałam,aż egzaminator mnie wywoła i
      przysłuchiwałam się,jak owa Pani rozmawia z kursantami i zapewniam
      Cię,że nigdy przenigdy nie skorzystała bym z jej usługi.
      Takie bzdury ludziom opowiadała,że w glowie się nie mieści.
      Nie wiem,może taka rozmowa komuś pomoże,mi się śmiać chciało.
      I za taką usługę,oczywiście,jeżeli pójdziesz do niej ,do
      gabinetu,trzeba zapłacić 80 zł.Wedlug mnie to jest strata niemalej
      kasy i czasu.
      • mdrive Re: psycholog w word 16.12.08, 22:06
        ...no muszą mieć ludzie pracę! :)
        Psycholog w WORD-ie? , ha, ha, ha. I tyle.
        • elizelka Re: psycholog w word 16.12.08, 22:42
          może jeszcze np. masażystę zatrudnią:) ooo to jest myśl, masaż lewej
          nogi przed egzaminem, żeby na sprzęgle nie "latała"...
          • mdrive Re: psycholog w word 16.12.08, 22:46
            ...tak, elizelko, tak! i fryzjera, żeby grzywka widoku nie przesłaniała :):):)
            • elizelka Re: psycholog w word 16.12.08, 23:42
              mdrive napisał:

              > i fryzjera, żeby grzywka widoku nie przesłaniała :):):)

              boskie:):):)

              no i koniecznie sztab menedżerów, żeby wpadali na takie genialne
              pomysły...:) pozdr
    • Gość: jola Re: psycholog w word IP: *.chello.pl 17.12.08, 01:17
      szczerze mowiac, to sadze ze nie "rozmowa z psychologiem" niektorym pomaga tylko sama rozmowa.
      sa ludzie, ktorzy w stresie musza nawijac.

      dla mnie to dziwne i glupie, bo w stresie jestem malomowna i raczej wymagam tego od innych. gadulstwo mnie wkurza, a juz takie towarzyszace osoby, ktore ucinaja sobie pogawedki w poczekalniach to zabbijam wzrokiem.
      wiec takie rozmowy nie dla mnie raczej, rozumowo to latwo sobie naklasc do glowy, ze to tylko egzamin, ze sie umie itd, gorzej z fizjologia, tu by sie Xanax przydal, czy jak to sie nazywa (taki mocno uzalezniajacy preparat przeciwlekowy, znany szerzej z filmu Fight Club)

      byla tu osoba, Toyota08, ktora pisala o psychologu, ale nie pamietam, czy jakies fajerwerki byly. egzaminu nie zdala.

      zreszta stresu sie nie zalatwi jednorazowa rozmowa.
      • Gość: jola apropos Fight Club IP: *.chello.pl 17.12.08, 01:22
        odkrylam recepte na stres: nalezy sie ostro zezloscic. a jesli jeszcze jest
        okazja wywalic zlosc z siebie (kopnac cos moze, albo sie poklocic z kims kto sie
        zachowuje niepoprawnie) to jest szansa na duzy poziom energii, koncentracje,
        power...
        gdyby tylko bylo jak to zorganizowac.
        • kierujaca Re: apropos Fight Club 17.12.08, 17:28


          > odkrylam recepte na stres: nalezy sie ostro zezloscic.


          To dziala, tak. Ja bym jeszcze tego goscia co sie wpisuje pod nickiem <zlef>
          dala w WORDow jako wor treningowy. -
          • mdrive Re: apropos Fight Club 17.12.08, 21:09
            ...SUPER POMYSŁ
            Stanę przed WORDEM i od rana do wieczora każdy będzie mógł przed egzaminem na
            mnie nakrzyczeć i skopać mi tyłek. Tak się odstresuje a ja zarobię! :):):)
            5 zł od osoby - PROMOCJA!!!! :):):):):):)
            • Gość: Kazik Re: apropos Fight Club IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 17.12.08, 22:26
              Jakoś strasznie tanio... 5 zł razy kilka za tyłek, na którym nie
              można usiąść??? Taniutko... A taka ciężka "praca":-).
              • elizelka Re: apropos Fight Club 17.12.08, 22:34
                bo to jest PROMOCJA przdświąteczna:):):)
                • Gość: twisterrr Re: apropos Fight Club IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 22:56
                  na wejsciu taka osobe, zbey wyladowac napiecie.. a na wyjscie, gdy ktos nie zda,
                  to takiego egzaminatora postawic :) hihih
                  • elizelka Re: apropos Fight Club 17.12.08, 23:09
                    Gość portalu: twisterrr napisał(a):

                    > a na wyjscie, gdy ktos nie zda,
                    > to takiego egzaminatora postawic :) hihih

                    ooo tak! jak sobie przypomnę mojego pierwszego
                    egzaminatora...brrrr... należało mu się w zęby:) (oblał mnie
                    zupełnie słusznie, nie o to chodzi)
                    • twisterrr Re: apropos Fight Club 19.12.08, 14:05
                      Mysle, ze kazdy ma chyba ochote walnac egzaminatora po oblanym egzaminie. Moze i
                      nawet jesli, to nie jego wina, ze nie zdalismy :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka