garibaldi12
06.07.21, 10:03
Akcja albumu przenosi nas do bliżej nieokreślonej przyszłości, na planetę gdzie ludzkość musi codziennie borykać się ze skutkami palącego słońca. Mocno niegościnna pustynna i prawie martwa powierzchnia to miejsce, gdzie radzi sobie tylko garstka ludzi zwanych „Zewnętrzniakami”. W takich realiach przychodzi żyć dwójce głównych bohaterów, dla których zabójczy skwar nie będzie jedynym problemem. Los bowiem połączy życie pewnej urodziwej nomadki i uciekającego buntownika. Staną się oni celem dla władzy, która zrobi wszystko, aby ich schwytać. Za tym wszystkim kryje się większa tajemnica, która może mieć wielki wpływ na przyszłość zarówno bohaterów, jak i całego świata.
Mamy tutaj do czynienia z retro historią science fiction (komiks powstał początkiem lat 80-tych) ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Autor od samego początku pokazuje jednak, że doskonale w tym gatunku się czuje i jeżeli komuś nie będą przeszkadzać pewne uproszczenia czy scenariuszowe udziwnienia, to powinien się przy tym komiksie bawić doskonale.
Alfonso Font łączy tutaj masę dynamicznej treści (pościgi, tajemnice, strzelaniny) z solidną dawką „głębszej” fabuły. Stara się on tutaj pokazać potencjalnie niezbyt przyjemną przyszłość przez pryzmat równie nieciekawej apokaliptycznej teraźniejszości. Znalazło się tutaj również miejsce dla wątków politycznych, pokazania nierówności społecznych, nieograniczonej władzy korporacji. Wszystko to brzmi dość poważnie, jednak jest podane w bardzo przystępnej rozrywkowej formie. Całość jeszcze dodatkowo dobrze doprawiona została szczyptą ironicznego humoru i delikatnej erotyki.
Cała recenzja na:
popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-wiezien-gwiazd/