Dodaj do ulubionych

integracja

27.10.05, 10:55
odkrylam dzisiaj ,ze po 10 latach bytnosci za granica,
przejelam obyczaje i sposob myslenia tubylcow..
Przestalam rozumiec mentalnosc ludzi z kraju ojczystego...
Czy uwazacie ze to mozliwe az tak sie zmienic?
Pisuje sobie na forumach polskojezycznych i stwierdzilam ze nie powinnam tego
robic,wlasnie z w/w powodow..
To tak jakby rozdwojenie jazni..
Mysle ze ludzie majacy klopoty z integracja w jakims kraju,nie chca rozstac
sie z mentalnoscia kraju ojczystego..

Wtedy mozemy dojsc do odpowiedzi na pytanie;
dlaczego wyladowalismy tutaj,i co chcemy osiagnac..?

a moze to tylko ja mam takie odczucia?
Obserwuj wątek
    • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 11:09
      Integracja zawsze wyglada w ten sposob ze dla polakow w Polsce
      jestes "amerykanka" a dla amerykanow "polka"...Nawet Chopina w Paryzu
      nazywali "Chopinskim" Liszt nazwal go "polish corpse"...Ale cala Francja
      chcialaby go teraz sobie zawlaszczyc bo choc byl polakiem rowniez byl
      geniuszem..

      Nie trzeba zbytnio sie przejmowac swoja statusem. Ja mieszkam w USA od 14 lat
      choc przyjechalem do USA jako dorosla osoba to zdazylem skonczyc tytaj college,
      sluzylem w US Marines 5 lat nawet pracowalem w policji. Ale bardziej niz
      Amerykanski Footbal interesuje mnie Konkurs Chopinowski... Zupelnie stracilem
      apetyt na polskie wedliny i inne przetwory.

      Jesli chodzi o rozdwojenie jazni to nie musisz sie przejmowac bo osoby
      wdujezyczne/ dwukulturowe dluzej zyja bo jesli zyjesz w dwoch kulturach i
      nauczylas sie dwuch jezykow to jest znakomity trening dla mozgu...i na
      alzhaimera nigdy nie zachorujesz!!!
      • artur666 Re: integracja 27.10.05, 11:27
        Forumowa Polonia prade ci powie, moze spac spac spokojnie. smile))))
        • anna521 Re: integracja 27.10.05, 11:31
          Artur,
          Nie splycaj. Dziewczyna ma powazny problem (to tez moj problem), wiec troche
          pomysl zanim cos tu powiesz, szczegolnie ze To o czym ona mowi dotyczy takze
          Ciebie, chcesz czy nie chcesz.
          • artur666 Re: integracja 27.10.05, 11:34
            Nie splycam, ja igniruje swiat polonijny bo jest NIC nie warty. To wscieka
            niektorych aktywistow, jak widac. A to w sumie mnie cieszy. Co ich jeszcze
            bardziej wscieka. I tak w sumie sobie tutaj tanczymy.
            • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 11:38
              jak w Twoim mniemaniu powinien wydladac "swiat polonijny?

              Powiem Ci tylko ze nie ma czegos takiego bo w wiekszosci polacy w USA zyla
              swoim zyciem i choc wiele ludzi mozna przyrownac do jakiegos formatu, to spora
              grupa zyje zupelnie anie po polsku ani po amerykansku...
              • artur666 Re: integracja 27.10.05, 11:42
                No i co? Mnie swiat polonii naprawde juz od dawna nie interesuje, wiec nawet
                nie jest to dla mnie tematem do dyskusji.
                Wiem tylko, ze grupki sie zawsze tworza, wielu potrzebuje ta dymanike
                JA!...chodze wlasnymi sciezkami.
                • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 11:45
                  na tez chodze wlasnymi sciezkami, i dla mnie rownie dobrze polonia mogla by nie
                  istniec, bo moge przezyc bez polonijnych biur ubezpieczeniowych gdzie skubia
                  rodakow jak szaleni, i tych nieszczesnych polskich ksiegarni gdzie za album
                  chudzielca z 50 kartkami zadaja 80 dolarow!!!

            • anna521 Re: integracja 27.10.05, 11:48
              Artur,
              Swiat polonijny moze byc niewiele warty - nie wiem bo trzymam sie z daleka od
              niego - ale wydaje mi sie ze zalozycielka tego watku stawia wazne dla nas
              pytania. Na dodatek, to nie sa tylko polskie pytania; podobne zadaja sobie
              studenci polnocno-amerykanskich uczelni pochodzacy i z Europy i z krajow
              trzeciego swiata.
              Zamiast "przeleciec sie" przez te pytania, zastanow sie przez chwile. To
              niewiele kosztuje, i tak poswieciles ten czas dla forum, ale moze przyniesc
              niespodziewane rezultaty.
              • artur666 Re: integracja 27.10.05, 11:56
                Mam niestety inne zdanie.
                Jedyny niespodziewany rezultat jaki moge sobie od strony forum Polonia
                wobrazic, to dyskretne podeslanie virusa.
                • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 12:00
                  Artur, przeciez polonia jestes rowniez Ty....

                  Masz zle zdanie o "poloni" ok ja tez mam zle zdanie o poloni tylko problem w
                  tym ze wszyscy na nia nazekaja jednoczesnie ja tworzac... Moze zaczniesz pisac
                  jakies pozytywne watki tak jak ja i inni nieliczni, to moze cos sie zmieni na
                  dobre..
                  • artur666 Re: integracja 27.10.05, 12:13
                    Ontarian czy fanclubik juz probuja zmieniac! he he he.
                    Ciemniaki, nie zauwaza, ze robia tym sposobem tylko reklame. Ale to w sumie
                    dobrze, niechcacy osiagam efekt, ktorego nie chcialem osiagnac.
                    O tym co robie, pisze tylko dlatego, aby dac sygnal, ze nawet na forum sa
                    ludzie z Polski, ktorzy ida inna droga niz klasyczne tzw. azbesiarza. To, moim
                    zdaniem wystarczy.
                    Przepraszam, nie rozumie co chciales przez to powiedziec: " ...to moze cos sie
                    zmieni na dobre..."....Na jakie dobre? Komu na dobre?....Mnie nie musi, moze ty
                    to potrzebujesz? hm
                    • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 12:18
                      artur666 napisał:
                      > Przepraszam, nie rozumie co chciales przez to powiedziec: " ...to moze cos
                      sie
                      > zmieni na dobre..."....Na jakie dobre? Komu na dobre?....Mnie nie musi, moze
                      > ty to potrzebujesz? hm

                      A nie chcialbys zeby polonia miala swoje 4 kanaly publiczne gdzie ( tak samo
                      jak Meksykanie i inni latynosi) mecze reprezentacji polskiej i 1-szej ligi,
                      festiwale i wszystkie inne ciekawe programy mozna bylo by zobaczyc na
                      poblicznej 24 godzinnej telewizji, a nie tylko poprzez satelite i przy tym
                      nabijajac kieszenie szefom telewizji??
                      • artur666 Re: integracja 27.10.05, 12:24
                        Nie. Bo sie od tego swiadomie dystansuje.
                        Nawet nie ogladam TV-Polonia czy innych super programikow po polsku. TV wole od
                        drugiej strony, od strony produkcji, publike...zostawiam publicznowsci.
                        • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 12:33
                          wiec jakie masz skargi na polonie?
                          • artur666 Re: integracja 27.10.05, 12:36
                            Ja!?....he he, juz zadnych.
                  • karmin-cynober Re: integracja 27.10.05, 12:16
                    Waldek1610 napisal

                    >Moze zaczniesz pisac
                    > jakies pozytywne watki tak jak ja i inni nieliczni, to moze cos sie zmieni na
                    > dobre..

                    Waldek a jakie pozytywne watki o Polonii napisales?
                    • waldek1610 Re: integracja 27.10.05, 12:20
                      karmin-cynober napisała:

                      > Waldek1610 napisal
                      >
                      > >Moze zaczniesz pisac
                      > > jakies pozytywne watki tak jak ja i inni nieliczni, to moze cos sie zmien
                      > i na
                      > > dobre..
                      >
                      > Waldek a jakie pozytywne watki o Polonii napisales?

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=31066314
    • anna521 Re: integracja 27.10.05, 11:27
      ala-a,
      Poza pasja dla muzyki klasycznej (ja preferuje jazz i Marley), zgadzam sie z
      tym co napisal Waldek. Pewnie odnajdziesz swoja "niche", ja kilka dni temu
      odnalazlam mojego kumpla z ogolniaka i czuje sie tak jakbym odnalazla kawalek
      siebie, ale ogolnie jestesmy zagubieni w zmianach.
      Ja dosc dawno przestalam sie pytac siebie co chce osiagnac; ot, ide z zyciem.
      Za to uczynilam moja praca pytanie dlaczego jestem gdzie jestem. Dziekuje Ci ze
      zechcialo Ci sie tutaj napisac. Ciekawa jestem odpowiedzi inny forumowiczow.
      • karmin-cynober Twoja narodowosc-obcokrajowiec 27.10.05, 11:37
        Przyzwyczaj sie tak jak przyzwyczailas sie do innej kultury. Czesc ciebie na
        zawsze pozostanie tam gdzie sie urodzilas a inna czesc jest tam gdzie
        zyjesz.Wazne zeby miec swoja swiadomosc gdzie ktory kawalek jazni nalezy i
        zachowac consensus w calosci a nie w kawalkach.
    • artur666 Re: integracja 27.10.05, 12:30
      Intergacji tak dlugo nie osiagniesz, jak dlugo nie wtopisz sie miedzy
      miejscowych i zaczniesz zyc ich zyciem.
      Jesli to osiagniesz, musisz niestety sie z tym liczycz, ze tzw. Polonia zacznie
      na ciebie syczec.
      • ala-a Re: integracja 27.10.05, 13:11
        Dzieki Wam wszystkim za odpowiedzi,
        kazdy na swoj sposob ma racje.

        podoba mi sie okreslenie ze "moja narodowosc to obcokrajowiec"
        chyba jest w tym wiele racji..I tak nalezy sie traktowac..

        Pytanie zadalam stojac na rozdrozu ,szukajac na gwalt zrozumienia..
        I zdaje sie ze mi pomogliscie...
    • kaganowski Re: integracja 27.10.05, 14:20
      Nieco za wczesnie na takie wnioski. I pamietaj, ze tubylcy cie i tak nigdy za
      swoja nie przyjma. Lepiej wiec byc prawdziwa Polka, niz polprawdziwa
      Amerykanka/Kandyjka/Australijka/Brytyjka/Niemka/Austriaczka itp. (niepotrzebne
      skreslic)...
      • downunderguy [...] 27.10.05, 14:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ala-a Re: integracja 27.10.05, 18:03
        kaganowski napisał:

        > Nieco za wczesnie na takie wnioski. I pamietaj, ze tubylcy cie i tak nigdy za
        > swoja nie przyjma. Lepiej wiec byc prawdziwa Polka, niz polprawdziwa
        > Amerykanka/Kandyjka/Australijka/Brytyjka/Niemka/Austriaczka itp. (niepotrzebne
        > skreslic)...

        mysle ze wszystko sie ulozy z czasem i sie zaaklimatyzuje w calej tej sytuacji..
        Nie zamierzam odgrywac nikogo kim nie jestem...
        Zwazywszy,, chociaz na akcent ,ktorego pewnie nigdy sie nie pozbede..
        to tez nie oto mi chodzilo..

        • kaganowski Re: integracja 28.10.05, 09:21
          Sama widzisz, ze zawsze bedziesz Polka. I dobrze!
    • wujekjurek Re: integracja 27.10.05, 14:42
      Moje zdanie (ponad 20 lat poza Polską): pierwsze pokolenie emigrantów zazwyczaj
      jest zawieszone między dwoma kulturami, wlaściwie między dwoma światami.
      Żyjemy życiem nowego kraju ale nigdy nie odrywamy się od spraw polskich (poza
      nielicznymi wyjatkami). Po 10 latach nie przejęlaś sposobu myślenia tubylców.
      Spojrzeniem z innej perspektywy po prostu wzbogacilaś swój pogląd na świat ale
      go nie zmienilaś. Pamiętaj, że patrzysz na świat trochę inaczej niz tubylcy,
      też masz szersze spojrzenie.

      Znam ludzi w USA, którzy z różnych powodów opuścili Polskę w różnych okresach
      czasu. W niektórych przypadkach ich bezpośredni kontakt z Polską zostal
      brutalnie zerwany w 1939 roku a później byl oflag albo Syberia. Inni opuścili
      Polskę po Powstaniu Warszawskim albo uciekali po porażce Mikolajczyka, jeszcze
      inni po marcu 1968. Wszyscy nienagannie mówią po polsku, świetnie się
      orientują co się dzieje w Polsce, pasjonują się nowinami literackimi. Kilka
      lat temu znajoma z emigracji marca 68 poprosila mnie o przywiezienie z Polski
      kilku książek na CD dla jej matki. Starsza pani ma problemy ze wzrokiem, juz
      nie czyta ale nie może życ bez literatury polskiej.
      • karmin-cynober myslenie tubylcow 27.10.05, 15:00
        ono tez jest rozne zaleznie od generacji i aktualnej polityki. Zauwaz, ze
        starsi ludzie w kazdym spoleczenstwie nawet wlasnym, czuja sie niedopasowani.
        Moda przezucila sie na malolactwo i co tam staruchom do tego. Krytyka wlasnego
        spoleczenstwa jest normalna sprawa ale gdzie jest granica ogolnej krytyki
        spolecznej i problemow emigranta. Na ile widzisz obce spoleczenstwo w krzywym
        zwierciadle poniewaz masz dystans jako obcy, na ile przez ten dystans
        krytykujesz spoleczenstwo , ktore zostawiles ale ono zawsze pozostanie zywe w
        twoich myslach. I na ile masz prawo krytykowac tu i tam?
        Pewne problemy istnieja rowniez wsrod tubylcow. Tylko po latach nie wiemy,
        ktore moglyby byc naturalne we wlasnym kraju a ktore dotycza emigracji.
        Wedrowki ludow stare jak swiat. Czlowiek sobie zawsze wlasnym pionierem bedzie.
        • wujekjurek Re: myslenie tubylcow 27.10.05, 16:48
          Wlaściwie dokończyleś moją myśl. Patrzymy na świat inaczej.
      • ala-a Re: integracja 27.10.05, 18:05
        ja trez interesuje sie sprawami polski,moze za duzo..temu poswiecam czasu
        zamiast zajac sie sprawami ,ktore sa dla mnie wazniejsze..
    • olevvam czyli zglupialas do reszty. 27.10.05, 21:06
      ala-a napisała:

      > odkrylam dzisiaj ,ze po 10 latach bytnosci za granica,
      > przejelam obyczaje i sposob myslenia tubylcow..
      > Przestalam rozumiec mentalnosc ludzi z kraju ojczystego...
      > Czy uwazacie ze to mozliwe az tak sie zmienic?
      > Pisuje sobie na forumach polskojezycznych i stwierdzilam ze nie powinnam tego
      > robic,wlasnie z w/w powodow..
      > To tak jakby rozdwojenie jazni..
      > Mysle ze ludzie majacy klopoty z integracja w jakims kraju,nie chca rozstac
      > sie z mentalnoscia kraju ojczystego..
      >
      > Wtedy mozemy dojsc do odpowiedzi na pytanie;
      > dlaczego wyladowalismy tutaj,i co chcemy osiagnac..?
      >
      > a moze to tylko ja mam takie odczucia?
    • luiza-w-ogrodzie Re: integracja 28.10.05, 02:21
      Moze tez byc inaczej... Nie pasowalam z moja mentalnoscia do Polski, zle sie
      tam czulam, wyjechalam, teraz czuje sie lepiej.

      Ale jest oczywiste, ze emigrant nie moze sie zintegrowac w 100%, bo duza czesc
      doswiadczen i kontaktow pozostala w kraju pochodzenia. Dla mnie wspomnienia z
      mlodosci to wspomnienia z Polski, natomiast radosc z zycia i uczucie, ze jestem
      u siebie to moja australijska terazniejszosc. Co ciekawe, to ze moje dzieci sa
      inne niz ich anglosascy rowiesnicy, wiecej chyba widza o swiecie i
      roznorodnosci kultur.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka