kaja775 05.07.08, 12:41 czy ktoś stosował sok noni i ma jakieś doświadczenia? jest mnóstwo informacji na ten temat w necie ale myślę że to może być chwyt reklamowy. jeśli ktoś stosował to bardzo proszę o opinie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tyrtum Re: noni sok 06.07.08, 18:29 Zadajesz to pytanie na wszystkich forach.Napiszę Ci krótko bo się domyślam o co Ci chodzi. Jest to specyfik jak każdy inny a nawet gorszy bo na wszystko . Pamiętaj, jak coś jest na wszystko to jest na nic. Przepraszam ,ma jedną zaletę . Bardzo pomaga na pozbycie się nadmiaru gotówki.Jak zachorowałem na raka to piłem dwie wersje , czy tam odmiany i chciano jeszcze mi dołożyć na dodatek Anry. Więc pojęcie jakieś mam.Przeczytałem mnóstwo. Nagadałem się przez tel. z naganiaczami o,o,o,o i jeszcze więcej.Każdy sok ma swoje przeznaczenie. Na pewno żaden nie pomoże na nowotwory. Na pewno np. polecę Ci sok z żurawiny amerykańskiej na choroby bakteryjne układu moczowego.Na Ca jest dobry Selol ale to już inne zagadnienie. Pozdrawiam bogdan Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: noni sok 12.07.08, 13:44 Rozumiem, że Twój rak to już historia. Czym wspomagałeś leczenie i uznałeś za skuteczne? Żyra Odpowiedz Link
wadera1951 Re: noni sok 13.07.08, 17:22 Oj Żyra czy Ty udajesz czy o drogę pytasz. A kto wie na 100 % ,że wyleczył raka. Kociniak np. umarł po 5-ciu latach od operacji żołądka a myślał ,że miał wyleczonego.Mało tego lekarze go w tym utwierdzili.Robił co pół roku badania a potem w ciągu 2-ch tygodni jak mówi żona myk i pojechał z Charonem na drugi brzeg. Odpowiedz Link
zyrafa46 Re: noni sok 15.07.08, 16:37 Nie udaję i o drogę nie pytam. Po 1: mam znajomą z tą chorobą w "mocy ataku" że sie tak wyrażę - ogromnym. Jednak walczy i to BARDZO dzielnie. Zbieram wszystkie dane (ona też), które by jej pomogły. Z anry np zrezygnowała, bo leczenie jest na tyle nieprzyjemne (choć skuteczne podobno, co stwierdził jej onkolog), że woli kwiatki....(Oczywiście leczenie MUSI być pod kontrolą lekarza bo inaczej jest BARDZO niebezpieczne) ale to tak na marginesie. Inne sposoby dopuszcza bo męczące ale nie nieprzyjemne. OCZYWIŚCIE poza tym co jej winszowali onko. Tu - nie dyskutuje. Po 2: jak sądzę każda choroba łącznie z wspomnianym dziadostwem ma jakąś przyczynę. Jeśli lekarze "wytną" czy to lancetem, czy to chemią lub radioterapią chorobę to nie znaczy, że zlikwidowali przyczynę!!! Ta właśnie przyczyna ciągle JEST. Jeśli się jej CAŁY CZAS nie nęka PROFILAKTYKĄ to powoduje sprytną powtórkę. Sprytną bo już za drugim razem szybko i skutecznie - bez szans dla chorego. Też to (w rodzinie) przerabiałam :-(. I tym ten temat wyczerpałam. Pozdrawiam, trzymaj paluchy za moją znajomą :). Będą jedne więcej :). Żyra Odpowiedz Link
wadera1951 Re: noni sok 16.07.08, 11:20 Bardzo sie ubawiłam cyt...Z anry np zrezygnowała, bo leczenie jest na tyle nieprzyjemne (choć skuteczne podobno, co stwierdził jej onkolog), że woli kwiatki...koniec cytatu. Woli kwiatki wąchać ale z której strony?? wilczyca Odpowiedz Link
albena1 Re: noni sok 05.08.08, 13:35 Żyrafa-jeśli pytasz o drogę to Ci ją wskażę i wskażę też wszystkim - choć namiastkę - a czy ktoś z niej skorzysta to inna "ścieżka". Trzeba zacząć od tego co powoduje, że mamy raka (i nie tylko - wiele różnych chorób)? Przyczyną są nic innego jak... wolne rodniki (wpisz sobie w googlach i znajdziesz, ja się tu nie będę rozpisywał). To one niszczą nasze komórki nawet na poziomie DNA i tu już jest początek powstawania raka. Idiotyzmem jest leczyć objawy. Usuwanie czy wycinanie to już rezultat, efekt końcowy a można było tego nie robić gdyby... skupić uwagę na tych piekielnych wolnych rodnikach. Do "zwalczania" tego dziadostwa są potrzebne antyutleniacze, które wprowadzone do organizmu łączą się (jako ujemne) z dodatnim elektronem wolnego rodnika przyłączając przy okazji jedną cząsteczkę ciężkiego metalu i w taki oto sposób pozbywamy się: toksyn i wolnych rodników - wydalając z moczem. Na rynku jest taki specyfik, który "załatwia" te paskudne wolne rodniki. Potocznie mówi się na to, że pomaga na wszystko (wszystkie choroby). Lecz to nie leczy ale TYLKO wspomaga nasz organizm. Bo tak nas Bozia stworzyła, abyśmy sie sami mogli bronić przed wszystkimi cholerstwami tego świata - tylko człowiek to woli się szprycować chemią i nakręcać biznes farmaceutyczny Oczywiście jak tu piszą jeśli jest coś na wszystko to jest na nic. Tez tak uważam, że jak jest na wszystko to jest na nic. Lecz to nie jest na wszystko a TYLKO na wspomaganie naszego układu odpornościowego, "likwiduje" (usuwa) wolne rodniki. Robi to GLUTATION lecz z czasem jest go coraz mniej (przez skażoną wodę, środowisko, jedzonko na szprycowane różnymi E-xxx, stresem) i dlatego MUSIMY wspomóc nasz organizm aby nasza odporność była jak po narodzinach (w wieku 60 lat odporność maleje do około 50% - dlatego szybko się starzejemy, jesteśmy mało odporni na choroby i szybko zapadamy na różnego rodzaju choróbska). Nawet na lekach pisze: "nie przekraczać dziennej dawki..." ble, ble, ble. Pełno tam wypełniaczy, przeciw zbrylających substancji itp chemii "koloryzującej" Więc przyczyną W S Z Y S T K I C H chorób (a przynajmniej ich większości - z tego co wiem ponad 50 jednostek chorobowych) są WOLNE RODNIKI i to te dziadostwo trzeba tępić. Ten specyfik to nie NONI i inne płyny czy tabletki - całkiem coś nowego (odkryte przez profesora - noblistę. A nobla nie dostaje się w kiosku za "ładne" oczy!!!) Na więcej szczegółów odpowiem TYLKO prywatnie. IGNORANTOM nie odpowiadam. Ignoranci - najpierw poczytajcie, zdobądźcie SOLIDNĄ wiedzę i nie krytykujcie nie konstruktywnie (a potem się wymądrzacie ukazując swoją ignorancję). Pozdrawiam i uwierzcie jest szansa na wyzdrowienie. Odpowiedz Link
siem-ata Re: Do Albeny1 05.08.08, 19:22 No, no ,ale " Amerykę" odkryłeś !!! Kurcze Olek , myślałem ,że zawału dostanę z wrażenia.Tak na marginesie to nie glutation unieszkodliwia nadtlenki/wolne rodniki/ lecz peroksydaza glutationowa. W skrócie rzecz biorąc to glutation = cysteina/ aminokwas endogenny/+ glicyna + kwas glutaminowy.Glutation jest składnikiem płynu międzykomórkowego.Glutation ma możliwość łączenia się np. z selenem tworząc tzw selenodiglutation. Teraz taki połączony GSH wnika na drodze endofagocytozy ze zdrowej komórki do komórki rakowej i następuje proces apoptozy. To w największym skrócie. A CO TY CHCESZ PRYWATNIE CZŁOWIEKU OPOWIADAĆ? CO TO ZRESZTĄ KOGO OBCHODZI.Glutathione można kupić w aptekach internetowych w USA i nie tylko.Jakość tego Glutathionuto rzecz względna.Pozdrawiam Odpowiedz Link
bruna6 Re: Do Albeny1 17.08.08, 16:32 Pewnie cos z "Fitlajnu" (czy ja sie firma nazywa)chce wcisnac. Leczyli znajomego i do konca mu wpierali, ze dadza rade. Nawet po smierc na podstawie badania z kropli krwi wpierali, ze na raka nie umarl:( Odpowiedz Link
bard_2 Re: noni sok 17.08.08, 22:03 picie soku noni na nic nie pomaga, chyba ze na odchudzenie portfela. Odpowiedz Link