Dodaj do ulubionych

Zmory nocne

26.11.09, 19:42
Ostanio przed zasnieciem przezylam cos okropnego, strasznego przez
co nie moge teraz normalnie funkcionowac... Polożyłam sie spac jak
zawsze o 23 po normalnym dniu. Zasypiając poczułam nagle, ze nie
moge sie ruszyc, jakbym byla cała sparalizowana, widze caly moj
pokoj, lecący film w telewizorze ktorego zapomnialam wylaczyc, Chce
krzyczec, ale nie moge, nie moge wydobyc z siebie zadnego dzwieku,
czuje jakby cos na mnie siedziało. Staram sie ruszyc palcem cała
siła i pomału czuje ze odzyskuje władze i wszytsko puszcza... Ze
strachu po tym co sie stalo leżałam jak odrętwiała, poprostu nigdy
nie przezylam czegos gorszego... Nastepnego wieczora z trudem udalo
mi sie zasnac gdy nagle budze sie w srodku nocy i znow to samo!
Tylko ze teraz o wiele silniejsze jakby jakis wielki ciezar na mnie
lezal i nie pozwalal sie ruszyc. Chce krzyczec, z calej siły staram
sie wydobyc z siebie chodz odrobine dzieku, ale nie moge! Wiem
napewno, ze jestem w pelni swiadoma tego co sie ze mna wtedy dzieje
wiec to nie zaden koszmar. Dzis nie moge sie polozyc nie wiem czy
uda mi sie zasnac zreszta nawet tego nie chce. Czytalam w
interenecie o podobnych objawach, pisza ze to jakies zmory nocne,
wszytsko jest opisane, ale nigdzie nie ma jak z tym walczyc? Czy
mialyscie cos podobnego? Prosze pomozcie mi jakos... Nie mam pojecia
co z tym zobic do kogo sie zglosic.
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Zmory nocne 26.11.09, 19:44
      przede wszystkim zmien dealera.
      • malwan Re: Zmory nocne 26.11.09, 19:47
        a później może egzorcysta pomoże? ;-)
    • madame_skylight Re: Zmory nocne 26.11.09, 19:53
      Mój partner od czasu do czasu miewa podobne mary. Jeśli zdaża Ci się to
      często, to myślę, że warto byłoby zgłosić się z tym do psychologa.
      Nasze sny i mary nocne wyrażają, co tkwi w podświadomości. Nie mam tu
      na myśli senników, które są zabawą, ale rzetelną interpretacje snu.
      Jest ciekawa książka Ericha Fromma, wybitnego psychologa na ten temat
      "Zapomniany język" oraz lżejsza literatura, rozmowa z uczennicą Junga,
      książka "Ścieżki snów"
    • figgin1 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:13
      Cierpisz na zaburzenia fazy snu. W dużym uproszczeniu twoje ciało śpi a umysł
      czuwa, dość często spotykana, bardzo nieprzyjemna dolegliwość. O pomoc należy
      zgłosić się nie do psychologa ale do neurologa raczej... Sprzyja temu
      przemęczenie i stres. Współczuję, zdarzało mi sie to kilka razy, okropnie
      nieprzyjemne, przerażające doznanie. Trochę pomaga sam fakt, że wiesz ci ci się
      przytrafia.
      • malutkaberlin20 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:20
        mialam to 2 razy w zyciu..straszne przezycie :-/ zdarza sie to po
        ogromnym stresie lub gdy jestesmy bardzo przemeczeni. wpisz w
        google paraliz przysenny jest o tym duzo napisane
        • olgab4 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:37
          Wedlug wierzen ludowych jest to tak zwana "mara nocna", badz "dusiołek".
          Mówiono, ze dzieje sie tak dlatego, ze zly duch siada Ci na klatce piersiowej i
          straszy. Oczywiscie to wyssane z palca teorie.
          Chodzi o to, jak juz ktos wczesniej napisal, ze mozg czuwa, natomiast miesnie
          nadal sa odlaczone. Czesto zdarza sie przy zasypianiu, kiedy mozg jeszcze
          calkiem sie nie wylaczyl, ale konczyny juz odlaczyl. Albo przy wybudzaniu, kiedy
          jeszcze cialo nie jest obudzone, a mozg juz powoli tak, dlatego masz swiadomosc.
          Swego czasu zdarzalo mi sie to bardzo czesto, i jest to faktycznie paskudne
          doswiadczenie. Mi najczesciej zdarzalo sie w srodku nocy. Pierwszy raz
          myslalam,ze umieram. Przysiegam. Chcialam krzyczec, wolac o pomoc, ale nie
          moglam z siebie wydobyc glosu.
          Kiedys z kolei lapalismy z facetem drzemke w srodku dnia, lezelismy przytuleni,
          i mi sie to zdarzylo. Pamietam, ze wiedzialam,ze on lezy obok, i chcialam
          poprosic,zeby mi pomogl, poruszyl mna. Ale nie moglam z siebie wydobyc dzwieku.
          On natomiast opisywal,ze slyszal, ze cos mamrocze, ale nie mial pojecia co. I
          widzial, ze jestem prawie obudzona, ale nie do konca.
          Nie wiem jak innym, mi sie zdarza najczesciej,kiedy wlasnie sobie kimam w ciagu
          dnia.Czesto tez w srodku nocy. Zazwyczaj wlasnie wtedy,kiedy mam stresujacy czas
          w zyciu.
          Na pewno sporobuj sie wyluzowac przed snem,poczytaj dobra ksiazke, wlacz
          muzyczke relaksacyjna, wez kapiel, odprez sie. Zasypiaj,myslac o milych
          rzeczach. Chodzi o zniwelowanie poziomu stresu. Mi pomagalo.
          Jesli nic to nie da, udaj sie do specjalisty.
          Powodzenia!
    • poker09 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:31
      Twoja przypadłość to chyba porażenie przysenne (albo paraliż senny).
      Nigdy tego nie doświadczyłam, ale swego czasu się tym interesowałam. Na
      youtube jest mnóstwo filmów na ten temat.
      Wiele ludzi wierzy, że dopada ich podczas snu Dusiołek, czy też inna
      maszkara.
      Spróbuj oddychać miarowo i po prostu przeczekać.
      • alpepe Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:37
        Poker09 już napisała, co to było. Zdarzało mi się, zdarzało się u żołnierzy po
        traumatycznych przeżyciach. Okropne uczucie, u mnie wiązało się to
        prawdopodobnie z niskim ciśnieniem.
    • livia.s Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:35
      Też mi się to zdarzyło parę razy i przez jakiś czas bałam się zasypiać. W
      terminologii ludowej to się chyba nazywa dusiołek i oznaczało, że sam diabeł
      siadał człowiekowi na klatce piersiowej i dusił;)
      Czytałam, że to dość powszechne zaburzenie snu.
    • croyance Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:36
      To paraliz senny, bardzo czesto mi sie zdarza, ale ja mam lagodna forme
      narkolepsji.
    • soulshunter Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:39
      Tak na powaznie, ty masz 17 lat? Jesli tak to od takich spraw sa rodzice. Porozmawiaj z nimi co ci sie dzieje i niech cie wezma do lekarza na jakies badania czy cus. Jesli nie, to tez pochwal sie lekarzowi rodzinnemu co ci sie przytrafilo, niech cie skieruje do specjalisty.
      • olgab4 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:45
        soulshunter napisał:

        > Tak na powaznie, ty masz 17 lat? Jesli tak to od takich spraw sa rodzice. Poroz
        > mawiaj z nimi co ci sie dzieje i niech cie wezma do lekarza na jakies badania c
        > zy cus. Jesli nie, to tez pochwal sie lekarzowi rodzinnemu co ci sie przytrafil
        > o, niech cie skieruje do specjalisty.


        Do specjalisty to dopiero, kiedy to sie zdarza nagminnie. A poki co nie ma powodow.
    • hermina25 Re: Zmory nocne 26.11.09, 20:45
      miewam dość często coś,takiego...tyle,że oprócz niemożności poruszania się,nie
      mogę jeszcze otworzyć oczu,mimo,że bardzo chcę,bo czegoś panicznie się
      boję.Bardzo nieprzyjemne uczucie ,ale przyzwyczaiłam się do tego...włączam wtedy
      telewizor i z nim zasypiam.Pomijając to cholerne uczucie,prawie codziennie śnią
      mi się koszmary,zwykle budzę się z krzykiem,płaczem,zlana potem ...
      Nauczyłam się z tym żyć i tyle :)
    • dari25 Re: Zmory nocne 26.11.09, 21:27
      Toska ja tak mam a raczej mialam bo od jakiegos czasu jest spokój,
      to proste co to ale bez sensu pisac tu o tym..podaj meila, postaram
      sie wyjasnic to i owo.pozdrawiam
    • ziereal Re: Zmory nocne 26.11.09, 22:45
      miałam tak stosunkowo często - przez pewien czas jak byłam nastolatką(17-18
      lat). Zdarzało mi się zwłaszcza podczas drzemek przedwieczornych. Faktycznie
      nieprzyjemne, bałam się, że pewnego dnia nie uda mi się "wybudzić" ciała.
      Ale mineło, samoistnie.
      • green-chmurka Re: Zmory nocne 26.11.09, 22:52
        Ja tez to mam, dosyc czesto, po 3 albo 4 razy na noc, potem az boje sie zasypiac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka