toska17
26.11.09, 19:42
Ostanio przed zasnieciem przezylam cos okropnego, strasznego przez
co nie moge teraz normalnie funkcionowac... Polożyłam sie spac jak
zawsze o 23 po normalnym dniu. Zasypiając poczułam nagle, ze nie
moge sie ruszyc, jakbym byla cała sparalizowana, widze caly moj
pokoj, lecący film w telewizorze ktorego zapomnialam wylaczyc, Chce
krzyczec, ale nie moge, nie moge wydobyc z siebie zadnego dzwieku,
czuje jakby cos na mnie siedziało. Staram sie ruszyc palcem cała
siła i pomału czuje ze odzyskuje władze i wszytsko puszcza... Ze
strachu po tym co sie stalo leżałam jak odrętwiała, poprostu nigdy
nie przezylam czegos gorszego... Nastepnego wieczora z trudem udalo
mi sie zasnac gdy nagle budze sie w srodku nocy i znow to samo!
Tylko ze teraz o wiele silniejsze jakby jakis wielki ciezar na mnie
lezal i nie pozwalal sie ruszyc. Chce krzyczec, z calej siły staram
sie wydobyc z siebie chodz odrobine dzieku, ale nie moge! Wiem
napewno, ze jestem w pelni swiadoma tego co sie ze mna wtedy dzieje
wiec to nie zaden koszmar. Dzis nie moge sie polozyc nie wiem czy
uda mi sie zasnac zreszta nawet tego nie chce. Czytalam w
interenecie o podobnych objawach, pisza ze to jakies zmory nocne,
wszytsko jest opisane, ale nigdzie nie ma jak z tym walczyc? Czy
mialyscie cos podobnego? Prosze pomozcie mi jakos... Nie mam pojecia
co z tym zobic do kogo sie zglosic.