Dodaj do ulubionych

mój sukces w 2009r

29.12.09, 10:14
drodzy forumowicze
co Wam się w tym roku udało?

ja - doprowadziłam do końca trudny rozwód
odzyskałam wolność i spokój

spędzałam aktywnie dużo więcej czasu z dziećmi

zaczęłam się uczyć kolejnych dwóch języków

i założyłam swoją firmę, dzięki czemu sama sobie jestem szefem

nie należy to do moich zasług, ale poznałam mojego partnera, niebawem męża

a Wy?
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 10:24
      > a Wy?

      a my nie (po)pisujemy na naszej klasie
    • potworski Moje sukcesy 29.12.09, 11:07
      Moje największe sukcesy w tym roku:

      - nie zjadłem żadnych tabletek ani substancji, które powodują powolną przemianę
      człowieka w kreta. Kret żyje w ziemi, jest ślepy i brudny a cały jego ubaw to
      rycie korytarzy i wpierd#alanie dżdżownic. Kiepska perspektywa, więc jest się z
      czego cieszyć, że nim nie jestem.
      - grawitacja to kolejny tegoroczny sukces, bo gdyby nie ona, to dywany zamiast
      spokojnie leżeć na podłodze fruwałyby po całej chacie, przez co niewygodnie
      byłoby je odkurzać. I tak się je beznadziejnie odkurza jak leżą, więc co dopiero
      gdyby lewitowały pod sufitem=ciągle brudne by były i niehigieniczne.
      - o ile mi wiadomo nadal nie ma planów budowy kosmodromu w mojej dzielnicy,
      dzięki czemu startujące rakiety kosmiczne nie będą zagłuszały mi radia. Wiem na
      pewno, że np taki wahadłowiec potrafi obudzić człowieka w środku nocy nawet przy
      zamkniętych oknach.

      Do nie-sukcesów mogę zaliczyć to, że ostatnio mi bigos nie wyszedł (bodaj pod
      koniec listopada=i goście musieli słone paluszki wpier#dalać).
      • hermina26 Re: Moje sukcesy 29.12.09, 11:11
        :)
        Ino na to czekalam!:D
        • potworski Re: Moje sukcesy 29.12.09, 15:46
          hermina26 napisała:

          > :)
          > Ino na to czekalam!:D


          Kto to jest Ina?
          • xolaptop Re: Moje sukcesy 30.12.09, 15:23
            Zaś pojedziem do Ina.
    • teletoobis Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 11:15
      sukcesy?
      Kilka razy udalo mi sie wytrzezwiec ;)
    • nuova tu mój :) 29.12.09, 11:27
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,104912717,104912717,odwazylam_sie_.html
    • agatazieba Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 12:27
      - nie przestałam się uczyć hiszpańskiego, powtórzyłam cały mój rosyjski
      (gramatykę, bo do słówek motywację mam dopiero teraz),
      - pojechałam zupełnie sama do innsbrucku i w alpy, o czym marzyłam od dziecka, a
      zawsze coś stawało na drodze. w tym roku też stanęło, ale wzięłam pojechałam.
    • cich-awoda Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 16:31
      dla mnie ten rok to pasmo porażek. ale nie łamię się, do jego końca
      jeszcze 2 dni, może coś się wydarzy pozytywnego, co dopiszę tutaj...
    • paco_lopez Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 16:39
      to juz niebawem chcesz znowu myśleć o następnym rozwodzie. partner
      niech bedzie partner. po cholere ci znowu mąż skoro masz dzieci ???
      • varia1 Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 17:08
        po cholere ci znowu mąż skoro masz dzieci ???

        mam dzieci
        on ma dziecko
        chcemy mieć wspólne
        a ślub... tak jakoś wyszło... zależy mu, to niech ma:)
        • paco_lopez Re: mój sukces w 2009r 06.01.10, 14:18
          jak lubisz komplikować sobie zycie i masz siłe na czwarte dziecko to
          moje gratulacje.
    • f_jak_frustratka Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 16:56
      Poleciałam w kosmos. Dosłownie i w przenośni.
      • potworski Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 17:00
        f_jak_frustratka napisała:

        > Poleciałam w kosmos. Dosłownie i w przenośni.


        Czym? Pekaesem?
        • f_jak_frustratka Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 13:15
          Chyba żartujesz.
        • miau_weglowy Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 21:25
          potworski napisał:

          > f_jak_frustratka napisała:
          >
          > > Poleciałam w kosmos. Dosłownie i w przenośni.

          >
          > Czym? Pekaesem?
          >


          piekna wizja ;DDD
          • anyx27 Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 22:28
            Zrealizowałam plany na ten rok dot. spraw zawodowych, rodzinnych, zdrowotnych
            itd. w nowym roku planuje kontynuację - zakup mieszkania i założenie drugiej
            firmy :)

    • mvszka Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 18:10
      kopnęłam w .oooooopę takiego jakich się tu plącze kilku
    • gr.een Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 18:26

      varia1 napisała:

      > drodzy forumowicze
      > co Wam się w tym roku udało?
      >
      > ja - doprowadziłam do końca trudny rozwód
      > odzyskałam wolność i spokój
      >
      > spędzałam aktywnie dużo więcej czasu z dziećmi
      >
      > zaczęłam się uczyć kolejnych dwóch języków
      >
      > i założyłam swoją firmę, dzięki czemu sama sobie jestem szefem
      >
      > nie należy to do moich zasług, ale poznałam mojego partnera, niebawem męża
      >
      > a Wy?
      yyyyy
      wprawdzie nie przechodziłam rozwodu, zresztą trudno przejść rozwód trudny czy
      łatwy bez ślubu.
      wprawdzie dość aktywnie spędzam czas ale raczej trudno aby to był mój wolny
      czas, chyba,że przestanę sypiać.
      Cały czas uczę się :) języków, ale raczej sobie w nich nie pogadamy :)Wprawdzie
      firmy nie założyłam, ale mam świetną nazwę dla niej:)

    • miedzianousta Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 18:35
      Udało nam się z M. nie pozabijać - a z naszymi charakterkami to
      sukces! ;-)
      • potworski Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 18:40
        miedzianousta napisała:

        > Udało nam się z M. nie pozabijać


        Z Małyszem? Żadna nowina=bo właśnie go w TV pokazują.
        • miedzianousta Re: mój sukces w 2009r 29.12.09, 18:45
          Wiesz, mamy z Adamem małe kłopoty i dlatego On tak kiepsko ostatnio
          skacze ;-) ;-)
    • mikimikii Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 12:57
      Dla mnie ten rok to spełnienie marzen o rodzinie - wyszłam za mąż za wspaniałego
      mężczyznę, urodziła nam się córeczka, wyremontowalismy mieszkanie i jest
      CUUUUDNIE:)Nie zamieniłąbym się z nikimna inne zycie:))) Pewnie zaraz zlecą się
      jakies frustratki które z mojego szczescia i sukcesu przez duze S zrobią mega
      porazkę z niedalekim rozwodem w tle itd ale przez ten rok nauczyłam się jeszcze
      jednego - olewac takie gadki, to tez sukces:)))
      pozdrowienia dla wszystkich normalnych :)
      • kotryna Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 15:54
        mikimikii napisała:

        zaraz zlecą się
        > jakies frustratki które z mojego szczescia i sukcesu przez duze S
        zrobią mega
        > porazkę z niedalekim rozwodem w tle itd ale przez ten rok
        nauczyłam się jeszcze
        > jednego - olewac takie gadki, to tez sukces:)))


        Mało tego, nauczyłaś się je również przewidywać i atakować z
        wyprzedzeniem ;-)
        Najlepszego dla nowej rodzinki!
      • rafa4.4 Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 16:21
        Chyba nadmiar szczęścia pomieszał Ci troszkę w główce. Życzę dystansu
    • haylee Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 13:02
      hmm...
      miałam parę fajnych chwil,ale więcej porażek i smutności typu choroba
      siostry(wyzdrowiała!!!hurra!)
      mam nadzieję,że ten nadchodzący będzie lepszy
    • modyfikator Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 13:22
      Znalazłam pracę!
      ________________________________
      Praca i kariera - jak zmienic marzenia w rzeczywistość
    • ja-27 Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 13:26
      - rzucilam palenie,
      - nauczylam sie jezyka - chyba :)
      - zmienilam prace
      - mniej czepiam sie meza :)
    • latajacy_latawiec Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:00
      Sukcesów: 0
      Porażek: niezliczona ilość..
    • aalissson Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:03

      - Skończyłam studia, jak i związek, który bardziej mnie ranił, niż uszczęśliwiał;
      - Zwiedziłam sama Grecję
      - Schudłam
      - Zmieniłam mieszkanie, poznałam fantastycznych ludzi;
      - Uzupełniam się na studiach podyplomowych
      - Znalazłam pracę w zawodzie
    • aalissson Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:07
      Aaa!
      I jeszcze coś.. Błysk w oczach byłego: bezcenny.
    • anaisanais96 Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:13
      Mój jedyny i największy sukces to zmobilizowanie się po 4 latach do odchudzania.
      Schudłam 10 kg, 17 kg przede mną. I to moje postanowienie na Nowy Rok.
    • ongoing Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:15
      to był dla mnie udany rok, a sukcesy: schudłam (to było postanowienie noworoczne
      - pierwszy raz mi się coś takiego udało, wiec sukces tym większy:)) i dostałam
      awans. I ostatecznie wyleczyłam się ze starej miłosnej historii, więc jestem
      gotowa na podboje w 2010:)
    • kiciiaa Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:24
      - prywatnie: urodziłam zdrową córę, oczko w głowie tatusia i całej rodziny. i kupiłam samochód :D
      - zawodowo: zmieniono mi umowę z czasu określonego na umowę na czas nieokreślony i szef, wiedząc że jestem w ciąży, jednak poztywnie rozpatrzył wniosek o podwyżkę :)

      z porażek: nie nauczyłam się rosyjskiego, choć chciałam, nie zrobiłam zaplanowanego remontu i jeszcze kilka innych.
      ale, jak dotąd 2009 oceniam bardzo pozytywnie :) czego i wam życzę
    • ylfeth Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 14:31
      - związałam się z fantastycznym facetem (wymagało cierpliwości, więc poczytuję
      sobie za sukces) :)
      - dostałam się na aplikację;
      - zmieniłam pracę;
      - zaczęłam jeździć na snowboardzie i się nie zabiłam;
      - zaoszczędziłam trochę pieniędzy;
      i inne małe szczęścia...
      • klutek Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 15:36
        ylfeth napisała:

        > - związałam się z fantastycznym facetem (wymagało cierpliwości,

        Czyli Go omamlalas.
        • Gość: ziuuup Re: mój sukces w 2009r IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 18:40
          Spotkalam sie w realu z przyjaciolka poznana w internecie, musiala jechac do
          mnie 10 godz pociagiem. udalo nam sie spedzic wspolnie 2 i pol tygodnia w wakacje.
    • xolaptop Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 15:22
      Już prawie dożyłem do nowego roku.
      • urszula.slo Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 15:41
        - urodziłam zdrową córeczkę :)
        - pomimo dziecka i chronicznego braku czasu udało mi się coś napisać :)
        - dostałam dwie świetne propozycje tłumaczeniowe, z których jedna jest już w
        trakcie realizacji

        Porażki:
        - nie kontynuowałam z nauką hiszpańskiego
        - nieźle zachorowałam (ale dzięki temu powoli ale skutecznie zaczynam zmieniać
        tryb życia i odżywiania się)
    • latajacamysz Re: mój sukces w 2009r 30.12.09, 16:43
      Spektakularnych sukcesów nie odnotowałam: Nobla znowu kto inny dostał, na
      Spitsbergen nie pojechałam, wielkie odkrycia ciągle przede mną!
      Ale zrobiłam parę dobrych rzeczy, pomogłam kilku osobom. W przyszłym roku
      podwoję wynik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka